Left ArrowWstecz

Jak znaleźć dobrego specjalistę, który pomoże na problemy związanymi z przeszłością?

Szukam specjalisty zajmującego się osobami dorosłymi z problemami związanymi z przeszłości, która ciągnie się kilkadziesiąt lat i uniemożliwia ułożenie sobie życia osobistego, dobrych relacji z bliskimi, zaczyna wpływać na zdrowie psychiczne. Nie wiem jak określić zakres tematyczny dla specjalisty?
User Forum

Andrzej

3 lata temu
Magdalena Słupek

Magdalena Słupek

Dzień dobry, psychoterapeuci zajmują się szerszym obszarem trudności, więc wpisując intuicyjnie najbliższe Panu zagadnienie pojawią się specjaliści, którzy podczas konsultacji pomogą skonkretyzować problemy. Pozdrawiam serdecznie, Magda Słupek
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Radosław Jakubiak

Radosław Jakubiak

Jeżeli dobrze zrozumiałem Pana pytanie/potrzebę, to chciałby Pan umówić się na konsultację z jasno określonym "tematem" terapii? To nie jest konieczne, na konsultacji wystarczy opowiedzieć z czym Pan przychodzi, swobodnie opisać co Pana skłoniło do podjęcia tego kroku. Wyłanianie tematu terapii jest już często elementem procesu terapeutycznego i odbywa się we współpracy z terapeutą - pomaga on poszukać/nazwać to "o co chodzi".
3 lata temu
Zofia Kardasz-Parker

Zofia Kardasz-Parker

Dzień dobry,

może Pan po prostu umówić się na konsultację i podczas niej wyjaśnić co skłoniła Pana do zwrócenia się po pomoc. Wielu psychoterapeutów nie oczekuje określenia celu wizyty. 

Można również odnieść się do potrzeby podniesienia jakości życia.

Pozdrawiam

Zofia Kardasz 

3 lata temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Uczęszczam na terapię, jednak oczekiwałem większej poprawy.
Witam, mam 28 lat i od 6 miesięcy uczęszczam na terapię w nurcie psychodynamicznym. Zdecydowałem się, ponieważ mam problem z poczuciem własnej wartości ,które praktycznie nie istnieje,z nieśmiałością,z samoakceptacją oraz nie potrafię nawiązywać relacji z płcią przeciwną - jestem w tym po prostu tragiczny. Zauważyłem u siebie, że podczas sesji często mam problem z koncentracją oraz tak jakbym się "wyłączał", przez co często nie pamiętam niektórych fragmentów sesji czy też mam poczucie, że nie przykładam się wystarczająco, co powoduje u mnie frustrację i poczucie, że nigdy nie będę w stanie niczego zmienić w sobie czy swoim życiu. Widzę po tych 6 miesiącach pewne zmiany na lepsze, jednak miałem nadzieję, że po takim czasie będę w innym miejscu niż jestem i tu ponownie pojawią się strach, że wszystko to jest na nic, bo nic się nie zmieni. Nie mam problemu z chodzeniem na wizyty, w dniu wizyty wszystko jest jej podporządkowane oraz lubię rozmowy z moją terapeutką, jednak coraz częściej pojawia się w głowie myśl czy to ma sens, czy dam radę, czy może jestem tak niereformowalny, że i tak przeze mnie nic z tego nie wyjdzie. Z drugiej strony wiem, że jeśli zrezygnuje to popełnię ogromny błąd. Nie wiem o co chodzi czy też co się dzieje i co z tym robić, proszę o jakieś porady. Dziękuję
Nie utrzymałem się w żadnej terapii, bo zamiast uzyskać pomoc w pracy nad swoimi wielkimi wadami i błędami, które w sposób uzasadniony niszczyły mi życie, słyszałem, że te wady wcale nie są takie wielkie i moja postawa jest subiektywna.
Dzień dobry, skąd bierze się postawa wszechstronnej akceptacji niedoskonałości pacjentów wśród terapeutów? Od dawna zauważam, że znaczna większość psychoterapeutów bagatelizuje wady pacjentów, "słodzi" im, zachęca ich do myślenia bardzo życzeniowego na swój temat i obniżenia wymagań wobec siebie do absolutnego minimum. Przykłady, jakie zaobserwowałem, to: "Masz słabe wykształcenie? To świetnie, wielu polityków i noblistów ma wykształcenie podstawowe, a do tego wykształcenie dzisiaj nic nie znaczy. Einstein też był słaby w szkole", "Ważysz za dużo? Mężczyznom podobają się bardzo krągłe kobiety, masz piękne kształty!", "Jesteś zwalniany z każdej pracy z uzasadnionych, bardzo racjonalnych powodów, niewynikających absolutnie z patologii czy złośliwości? Na pewno się na Ciebie uwzięli, to o nich świadczy, jeśli ktoś kogoś krytykuje, to ma przede wszystkim problem ze sobą, a TY jesteś na pewno bardzo inteligentny!", "Profesor Cię skrytykował, bo jesteś zagorzałym antyszczepionkowcem i swoją antynaukową postawą możesz szkodzić innym? "Co z tego, jeśli ktoś kogoś krytykuje, to o nim świadczy, a nie o Tobie, a tak w ogóle to profesorowie zostają profesorami tylko dlatego, że kolega trzyma ich na uczelni", "Osoba dorosła robi ogromne błędy ortograficzne? Jak możesz ją oceniać, może mieć dysleksję!" Zgodnie z tą logiką dysleksję miałaby w takim razie połowa naszego społeczeństwa, bo właśnie tyle osób robi błędy, a to raczej nie jest możliwe. Rozumiem, że są osoby, które mają wobec siebie zbyt wysokie wymagania, ale psychologowie i psychoterapeuci zdecydowanie przesadzają z zachęcaniem pacjentów do obniżania wymagań wobec siebie. Moim zdaniem taka postawa może być szkodliwa. Na przykład osoba, która usłyszy, że wykształcenie zawodowe jest super, a wykształcenie nie świadczy o człowieku, zrezygnuje z jakiegokolwiek kształcenia się, a to może doprowadzić ją do chronicznego bezrobocia! Dlaczego Państwo tak robią, są Państwo autorytetami! Uważam, że postawa akceptacji wszelkich niedoskonałości zdecydowanie poszła za daleko. Z tego powodu ja nigdy nie utrzymałem się w żadnej terapii, bo zamiast uzyskać pomoc w pracy nad swoimi wielkimi wadami i błędami, które w sposób uzasadniony niszczyły mi życie, słyszałem, że te wady wcale nie są takie wielkie i moja postawa jest subiektywna. Według mnie nie wszystko w życiu jest subiektywne. Istnieją osoby, których opinie są dalsze od prawdy niż inne (np. antyszczepionkowcy). Istnieją osoby gorzej wykształcone, a wykształcenie podstawowe jest obiektywnie gorsze. Istnieją osoby, które są nieukami - przykład ogromnych błędów ortograficznych. Uważam, że to, co mówię, jest zasadną krytyką terapeutów.
Doświadczyłam gaslightingu: jak terapeuta może nie rozumieć problemów pacjenta?
Doświadczyłam gaslightingu przez nową terapeutkę. Byłam na 2. wizycie u niej, już na pierwszej opowiedziałam o swoich problemach, jednym z nich było to że zaczął mi się podobać mężczyzna, chociaż wiedziałam, że to nie jest dobra opcja dla mnie, nie ufałam mu i zaczęłam jej wymieniać powody, dla których tak jest - miałam cały czas podskórne poczucie, żeby mu nie ufać, nieraz jak go widziałam to mnie aż coś odrzucało, nie chciałam na niego patrzeć, czułam po prostu złą energię. Moje ciało się spinało, biło mi serce, miałam identyczne reakcje i ogólne deja vu jak podczas znajomości z kimś z przeszłości, kto okazał się nieuczciwy. Ona mi na to " ale widzę, że Pani szuka powodów, żeby ta relacja się nie udała ". Nie powinna była tak powiedzieć, to nie ja szukam powodów, to moja podświadomość starała się mi coś przekazać. Po tej wizycie kilka dni później ten facet zapalił zioło przy swoich dzieciach. Wiem o tym, bo mieszkamy w tym samym budynku. Opowiedziałam jej o tym na drugiej wizycie, na początku ona się widać zmartwiła, ale potem jak zaczęlyśmy drążyć jego temat i ja jej powiedziałam, że nie wyobrażam sobie wejsć w relację z takim kimś, ale z drugiej strony czuję, że coś mnie do niego ciągnie, to ona na to "ale dlaczego Pani to widzi albo czarno albo na biało?" ja na to, że przecież skoro ktoś pali zioło i to przy własnych dzieciach, to co dopiero zrobi mi, albo przy mnie? Skoro okazuje taki brak szacunku własnym dzieciom, to oczywiste, że nie mogę mu ufać. Do niej to kompletnie nie trafiało. Ogólnie podczas rozmowy zachęcała mnie do spotkania z nim i poznania go, nie rozumiem jak mogła go bronić po czymś takim? Ani razu wyraźnie nie potępiła jego zachowania. Powiedziałam jej także, że myślę, aby z nim porozmawiać - że wiem, że palił. Terapeutka na to, co mi da to, że z nim porozmawiam i w jakim celu. Zaznaczyłam jej, że mam wewnętrzny konflikt i że obawiam się wejścia w tą znajomość i zaangażowania emocjonalnego, chociaż wyraźnie powinnam już się wycofać, a ona nic nie powiedziała, tylko potaknęła ze zrozumieniem. Przecież to jest chore. Czyli z terapii z tą Panią koniec, jestem zawiedziona, że podczas rozmowy doświadczyłam takiego wmawiania mi, że coś, co jest złe, może wcale takie nie jest. Zmarnowałam pieniądze i czas, nie powinnam była płacić za namawianie mnie do wejścia w złą relację.
Zmiana zgody na nagrywanie sesji terapeutycznych i usunięcie nagrań
Witam. Na początku terapii zgodziłem się na nagrywanie moich sesji przez terapeutę, czy mogę w każdej chwili zmienić tą decyzję i zażądać skasowania dotychczasowych nagrań, kopii tych nagrań? Jeśli tak to jaką mam pewność, że tak się stanie, czy może mi terapeuta to zagwarantować na piśmie?
Czy psycholog może okłamać pacjenta? Etyka w terapii a metody komunikacji

Czy psycholog ma prawo okłamać pacjenta w celu? Mój partner trafił na tydzień do szpitala psychiatrycznego w związku z traumą, miał tam kilka spotkań z psychologiem. Na jednym ze spotkań psycholog twierdził, że rozmawiał ze mną i powiedziałam mu o czymś (nigdy ze mną nie rozmawiał), po czym pytał partnera o naszą relację - jak nam się układa, czy nie ma w związku toksycznych zachowań (partner sam mi o tym powiedział, ja nie pytałam go o treść spotkań). Jak najbardziej rozumiem zasadność zadawania takich pytań pacjentowi w trakcie terapii, tylko zastanawia mnie czy taka metoda była ze strony psychologa etyczna i czy konieczne było użycie akurat tego sposobu, zwłaszcza w realiach szpitalnych, gdzie nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak zazwyczaj i może to prowadzić do nieporozumień. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie każde z nas otrzymało od personelu znacząco różne informacje. To wszystko miało miejsce jakiś czas temu, ale ciekawi mnie czy to są powszechnie stosowane metody, bo zawsze wydawało mi się, że psycholog powinien być z pacjentem szczery żeby terapia była oparta na zaufaniu.

wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.