Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Dzień dobry, mam parę pytań odnośnie swojego zachowania.

Mira

Dzień dobry, mam parę pytań odnośnie swojego zachowania. Obmyślałam to przez długi czas i nie mogę na to znaleźć odpowiedzi. Zauważyłam u siebie, że niezależnie od tego, co się dzieje, zawsze odcinam się od przeszłości, a dokładniej co jest z nią związane. Np. mój przyjaciel, z którym straciłam kontakt (bez żadnej kłótni). Po tym jak urwał się kontakt, blokuję i unikam wszędzie ich piosenek. Z koleżanką oglądałyśmy serial, ale straciłyśmy kontakt i kompletnie odcinam się od informacji o serialu i przestaję oglądać. Miejsca, w których często przesiadywałam ze znajomymi, próbuję unikać. Nie chcę oglądać czegoś jeśli pamiętam, że moja stara znajoma się tym fascynowała. Z tych wszystkich przykładów nie było żadnego, w którym urwał się kontakt przez kłótnie. Po prostu nasze ścieżki się zmieniły wraz z planami na życie. Czy jest to normalne zachowanie? Czy można to jakoś zmienić? Przeszkadza mi to w życiu czasami i domyślam się, że nie jest to norma.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Zdecydowanie jest to normalne zachowanie. My, jako ludzie, radzimy sobie na wiele sposobów z tym, co przeżywamy psychicznie czy fizycznie. Strategie, które wybieramy mogą być związane z większymi lub mniejszymi kosztami. Ta strategia, którą Pani nazywa odcięciem się od przeszłości po prostu w Pani przypadku skutkuje zmęczeniem. W mojej ocenie i doświadczeniu jest to bardzo energochłonna strategia. Jeśli chciałaby Pani poszukać innych sposobów radzenia sobie w podobnych sytuacjach ,polecam psychoterapię, jako miejsce gdzie możemy uczyć się radzić inaczej. Mieć wybór co do sposobów radzenia sobie. 
Pozdrawiam serdecznie

Piotr Karpiński 
 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

Nie ma żadnej innej miary w ocenie „czy to normalne” ponad to, że Pani to przeszkadza. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, być może jest to sposób na poradzenie sobie ze stratą, ale aby móc w tym Pani pomagać, z pewnością potrzeba więcej danych. Dlatego wydaje się, że osobisty kontakt z psychologiem/psychoterapeutą, który zebrałby szczegółowy wywiad i poznał cały kontekst wspomnianych sytuacji oraz pomógł Pani zrozumieć, w czym te zachowania Pani przeszkadzają, byłby najbardziej pomocny, do czego zachęcam. 

Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

,,Odcinanie się" od wspomnień służy niedopuszczeniu do siebie nieprzyjemnych emocji, chroni się Pani w ten sposób. Wyparcie jest częstym mechanizmem obronnym. Napisała Pani, że traciła niejednokrotnie kontakt z bliskimi osobami, to może wiązać się ze smutkiem, złością. Jest to strata, a więc warto jednak przeżyć napływające emocje, doświadczyć ich, zamiast blokować. Zastanawia sposób zrywania relacji. Zachęcam do przyjrzenia się temu w relacji terapeutycznej. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Witam, stwierdzenia czy pytania o to, czy to norma, nie pomagają. Wtedy bardziej się boimy swoich doświadczeń i tym samym kurczymy przestrzeń wewnetrzną na siebie samych. Na szybko mogłabym powiedzieć, że to jest coś o lęku przed stratą. Ale taka wiedza, o ile w ogóle zgodna z rzeczywistością, niczego jeszcze nie wnosi. Serdecznie polecam skorzystać z terapii, żeby zrozumieć swoje potrzeby i się nimi zaopiekować.

Pozdrawiam

Dorota

Witam Mira,

Jeśli kończymy  znajomość, bez względu na okoliczności - jest jakiś rodzaj straty, a co za tym idzie, dobrze jest to pożegnanie przeżyć (przejść przez “żałobę”) żałoba jest to proces, który warto przejść do końca i jej intensywność i długość zależy od, np.: naszego przywiązania do danej osoby, zwierzaka, miejsca, rzeczy ... Możemy znać kogoś lata i okres żałoby może być krótszy, niż gdy znamy kogoś rok czy krócej, ale relacja ta była, np. bardziej intensywna. Jest to bardzo indywidualne. Jeśli unikasz rzeczy, które przypominają Ci nieprzyjemne sytuacje, to “czy to ok” - to zależy czy jest to u Ciebie ok, czy nie.

 Jeśli jednak widzisz powtarzający się schemat i zaczynasz się nad tym zastanawiać i mówisz, że przeszkadza Ci to, to może jest to moment, żeby poszukać przyczyny np. w terapii. 

Ludzie czasem po rozstaniu mają też odwrotnie - chodzą do tych miejsc, z którymi mają wspomnienia z osobą, z którą się rozstali … tu ciężko stwierdzić czy tak, czy tak jest ok, to zależy od kontekstu. 

Może, żeby zrozumieć siebie, zadaj sobie pytanie: Czy w moim życiu ciężko przechodzę rozstania - nie tylko te “na zawsze”(np. bliska osoba wyjeżdża na dłużej lub kończy się np. szkoła i wiesz że będzie już inaczej… jak wtedy jest u Ciebie? Wzruszasz się? Nic nie “czujesz”? Unikasz pożegnań? a może jeszcze inaczej?

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Ciągle myślę o swojej partnerce. Jak przestać?
Ciągle myślę o swojej partnerce. Jak przestać?
2 odpowiedzi
Czy chłopak gryzie się z uczuciami?
Co chłopak miał na myśli zrywając z dziewczyną po paru latach i mówiąc, że zawsze będzie miał ją w sercu, ale nie chce wracać. Czy on gryzie się z uczuciami? Czy ta upartość minie po czasie?
3 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z toksycznym współpracownikiem i plotkami w pracy?
Pracowałam w firmie gdzie bardzo lubiłam swoją pracę. Po jakimś czasie zatrudniła się dużo starsza kobieta. Wszyscy mieli do niej dystans ponieważ koleżanka często robiła jakieś zamieszania, przenosiła różne rzeczy, wkładała do ust swoje słowa, których ktoś nie wypowiedział. Od samego początku miałam wrażenie, że ma do mnie jakiś problem pomimo, ze dla mnie Była miła, uśmiechała mi się w twarz itd. Po jakimś czasie odczułam straszną niechęć co do mojej osoby od innych pracowników. Wiem że ta kobieta chodziła i opowiadała o mnie niestworzone rzeczy, coś w stylu że jestem prowokatorka wszystkich kłótni, że jestem psychicznie chora, że modli się żebym odeszła. Ogólnie była to praca, w której każdy mógł się wykazać swoimi umiejętnościami. Miałam czasem wrażenie, że ona widzi we mnie po prostu jakąś rywalkę, konkurencję co było dla mnie wręcz śmieszne bo jesteśmy dorośli. Wiele razy byłam u szefa, żeby porozmawiać o tych sytuacjach bo sprawiały one że odechciewało mi się chodzić do pracy. Ale góra nic z tym nie robiła, nawet śmiała się mówiąc że no taka jest jej natura i trzeba przymknąć na nią oko bo pewnie i tak długo ona nie popracuje. Wręcz gdy miałam wolne bałam się wrócić do pracy bo nie wiedziałam co ta kobieta mogła o mnie naopowiadać. Ogólnie był to typ osoby która bardzo często mówiła o kimś coś, a później przekazywała to tej osobie ale w formie ” ktoś o tobie tak powiedział ". Czasem miałam wrażenie że ona po prostu na coś choruje i nie kontroluje swojego zachowania, które przypominało jakąś dwubiegunowość. Było mi bardzo przykro bo w twarz nigdy nie powiedziała mi co o mnie myśli. Zawsze robiła to za plecami. A gdy tylko chciałam wyjaśnić sytuację wypierała się wszystkiego, wpadała w szał, krzyczała, ubliżała, kiedyś nawet miałam wrażenie że ze złości mogłaby mnie uderzyć. Potrafiła jednego dnia przyjść rozmawiać ze mną, a następnego dnia obgadać mnie. Pracowałam tam bardzo długo. Ponad 6 lat. I po tym czasie powiedziałam dość. Odeszłam. Bo nie wytrzymałam po prostu. Kiedy odeszłam ta wspaniała koleżanka kupiła mi prezent, życzyła jak najlepiej. Czasem nawet jeszcze napisała co u mnie słychać. Otóż to nie wszytsko. Nie pracuje już rok z nią. A dochodzą mnie słuchy, że ona nadal chodzi i mówi o mnie jakieś rzeczy, że co robiłam albo czego nie robiłam w pracy. Reszta pracowników właśnie doszła do wniosków, że to nie był problem ze mną, a z nią bo dalej robi dramy, ale z innymi prawnikami. Ogólnie mam to już gdzieś, ale nie powiem, że przykro mi z tego powodu. Bo ja się poddałam, odpuściłam i zwolniłam się. A ona dalej nie daje za wygraną. Opisałam to w skrócie. Bo przez te lata pracy z nią mogłabym napisać książkę.
10 odpowiedzi
Depresja chłopaka, chęć przerwy na popracowanie nad sobą i poznawanie innych kobiet - jak sobie radzić?

Dzień dobry, Mój chłopak jest chory, ma m.in.depresję. Chce zrobić sobie przerwę, żeby móc popracować nad sobą, wyjść z tego stanu, a po tych kilku miesiącach, jeśli mu się to uda ponownie spotkać i zacząć związek na całe życie. Problem, z jakim się mierzymy, od jakiegoś czasu wygląda następująco- on cały czas ogląda się za innymi kobietami, jak twierdzi, to jest silniejsze od niego i rządzi nim biologia, choć sam tego nie chce. W tej przerwie chciał się jeszcze wyszumieć, czyt. poznawać inne kobiety i chodzić z nimi do łóżka. Moja reakcja jest taka, że jeśli zrobi to w tej przerwie, to ma nie przychodzić na umówione po przerwie spotkanie. Powiedziałam tak, gdyż bardzo zabolało mnie to, że on chce popróbować z innymi kobietami. To tak, jakbym dostała w policzek, choć staram się być dla niego wsparciem w trudnych chwilach choroby. To byłoby przekroczeniem moich granic zaufania i budowania związku na trwałych fundamentach. Jest mi z tym bardzo ciężko. A on, choć się zgodził i powiedział, że idzie z tym na terapię, to zaznaczył, że niczego nie może obiecać i że jeśli zgodzę się teraz na jego pomysł, to on już nigdy więcej nie będzie myślał o innych kobietach i będę tą najważniejszą, bo jak do tej pory nie spotkał lepszej ode mnie. Tylko, że to, jak to przedstawia to dla mnie traktowanie mnie, jako drugi wybór, bo jeśli okaże się, że z kimś innym jest mu lepiej, to przecież nie wróci, a jeśli nie będzie lepiej, to wróci. Jest mi bardzo ciężko, nie chcę zmieniać zdania, choć widzę, jak on się miota w tym wszystkim, ale to dla mnie za dużo nawet, jeśli w tej przerwie nie będziemy razem. Z jednej strony czuję, jakbym go blokowała a z drugiej, że nie dałabym rady sobie z tym poradzić. Dodam, że mój chłopak uważa, że mój lęk i niezgoda na to wynikają z niskiego poczucia wartości. 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

4 odpowiedzi
Z moim chłopakiem oboje mamy po 16 lat. Poznaliśmy się półtora roku temu, po miesiącu weszliśmy w związek. Oboje mieliśmy ciężkie dzieciństwo.
Z moim chłopakiem oboje mamy po 16 lat. Poznaliśmy się półtora roku temu, po miesiącu weszliśmy w związek. Oboje mieliśmy ciężkie dzieciństwo. Gdy go poznałam cierpiał na depresję(wtedy jeszcze niezdiagnozowaną). Zawsze robiłam wszystko żeby mu pomóc, zawsze przy nim byłam, starałam się żeby poczuł się lepiej. Cały czas namawiałam go na to, żeby poprosił swoją babcię (ma tylko ją), żeby zapisała go do psychologa. Niestety nie posluchał, dopiero po próbie samobójczej zaczął brać leki, z początku nie chciał, ale udało mi się go przekonać, zaczęlo po jakimś czasie być z nim lepiej. Mimo to nie usłyszałam nawet głupiego dziękuję, nie potrafił mnie docenić. Mimo to zawsze miał we mnie wsparcie, cały czas bardzo go kochałam. W te wakacje było między nami lepiej, jednak we wrześniu nagle zaczął ze mną ciągle zrywać, później przepraszając i wracając do mnie, raz mnie nawet uderzył, po paru takich zerwaniach było względnie dobrze, obiecał mi że to już się nie powtórzy. Dzień później znowu to zrobił, przez to że doradził mu tak jego wujek (argumentując to tym, że mój ojciec go wręcz nienawidzi, przez jego wygląd, status społeczny, w przeciwieństwie do mojego chłopaka, ja pochodzę z bogatej rodziny, co nie podobało się moim rodzicom) Napisał do mojego ojca wiadomość w której twierdził że nasze zerwanie to jego wina. To wszystko działo się z rana, pojechałam całkiem załamana do centrum miasta, rozmyślając o tym dlaczego on taki jest o dlaczego nie potrafi mnie docenić, myślałam wtedy nawet o samobójstwie, zaczęłam się obwiniać za całe zło na tym świecie. W tym czasie zadzwonił do mnie, było około północy, przepraszał mnie, mówił że nie chcę żyć beze mnie. Dałam mu ostatnią szansę, jesteśmy razem do dziś jednak nie wiem czy nie lepiej byłoby jakbym mimo tego że bardzo go kocham zakończyła wtedy ten związek, przez to co mi robił cały czas cierpię, codziennie płaczę, prawie w ogóle nie śpię, nie jem i nie potrafię się pogodzić z tym dlaczego on mi zrobił wszystko co zrobił (większości nawet nie wymieniałam). Czuję że bardzo potrzebuję pomocy, ale nie mam jeszcze 18 lat i nie mogę sama iść do psychologa, a moi rodzice nie chcą mnie zapisać, bo jak twierdzą nie ma potrzeby. Całe dzieciństwo i przez całą podstawówkę byłam przez całą klasę wyzywana, bita i poniżana, nigdy nie miałam znajomych. Pozbierałam się po tym jednak teraz kilka najbardziej traumatycznych wydarzeń z mojego życia połączyło się jakby w jedną całość i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Przez mój stan zaniedbuję wszystkie swoje obowiązki i zawodzę wszystkie bliskie mi osoby. Mój chłopak stara się mnie wspierać jednak to nic nie daje, mam wrażenie że nie jestem teraz dla niego dobrą dziewczyną, że jego też zaniedbuję
1 odpowiedź
Jak radzić sobie z ignorowaniem przez współpracownika i napięciem emocjonalnym w pracy?
Witam. Jestem osobą WWO i mam z czymś problem. W pracy jestem przywiązana emocjonalnie z jednym kolegą. Bardzo dobrze się dogadujemy, lecz od niedzieli (21 grudnia) przestał się tak o odzywać, a nic nie zrobiłam, nie uraziłam go niczym. Po prostu przestał rozmawiać. Zaczął mnie unikać i ignorować. Przez to czuję się w ciągłym napięciu, stresie co sprawiło, że zaczęło boleć mnie w klatce piersiowej. Wiem, że to błahostka, że powinnam go spytać, lecz ciągle ja ratowałam tą relację, dlatego tym razem nie mam zamiaru tego robić i znowu pierwsza podać ręki. Mam tego już dosyć. Pracujemy na tej samej zmianie, więc praktycznie codziennie się mijamy i jest niekomfortowo. Jak sobie z tym poradzić? Czy całkowicie to olać czy najlepiej by było zwolnić się?
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!