
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, związki i relacje
- Zdecydowałam się...
Zdecydowałam się poszukać pomocy też w taki sposób, ponieważ od kilku miesięcy zmagam się z pewnymi problemami.
Anonimowo
TwójPsycholog
Dzień dobry,
po pierwsze widzę, że czuje się Pani zagubiona, a po drugie, że bardzo się Pani stara poradzić sobie z tą sytuacją, wdraża Pani zmiany i widzi już pewne ich efekty. I to jest bardzo dobra prognoza na przyszłość.
Niestety zbyt mało szczegółów dotyczących tego, co oznaczają „Państwa osobiste problemy”, uniemożliwia konkretną odpowiedź. Trochę więcej wiadomo na temat tego, jakich objawów Pani doświadczała - silny stres, poczucie utraty kontroli, problemy z koncentracją, nic jednak na temat problemów partnera. Wspomina Pani o swoim lekarzu i jego zmianie - czy chodzi o lekarza psychiatrę? Faktycznie Pani objawy kwalifikują do takiej wizyty. Mówi Pani również o specjaliście - czy ma Pani na myśli psychoterapeutę?
Sytuacja zdaje się obejmować wiele wątków: Pani kryzys psychiczny (czy Pani go rozumie, z czymś łączy, potrafi wytłumaczyć, czemu przyszedł tak nagle?), jakieś problemy Pani partnera (czy dotyczą też Pani? Dotykają Panią w jakiś sposób?) i kwestie tego, co się dzieje w waszej relacji. Jest to na tyle złożona sprawa, że naprawdę trudno doradzać cokolwiek, nie zgłębiając całego kontekstu. Dlatego, jeśli Pani korzysta z psychoterapii, jest to najwłaściwsze miejsce do zajmowania się tym, co się dzieje i uzyskiwania odpowiedzi na swoje pytania. Warto pamiętać jednak, że jest to proces i wypracowanie tych odpowiedzi może potrwać.

Zobacz podobne
Od lat męczy mnie codziennie, dosłownie codziennie jedna myśl. Co robić w życiu? Do czego się nadaje? Mam 30 lat. Nie mam dzieci ani męża. Mam partnera. Niestety tak potoczyło mi sie życie ,choć chciałabym mieć pełna, normalna rodzinę. Do tego mieszkamy za granicą i mam kiepska prace, nie dość, ze fizyczna to jeszcze kiepsko płatna. Czuję, że mogę więcej. W Polsce cale życie pracowałam w biurze, mam wyższe wykształcenie. Niestety sytuacje życiowe z partnerem doprowadziły mnie do takiego miejsca, ze niewiele mnie cieszy. Czuję się, jakbym utknęła. Zawsze miałam tak, ze nie wiedziałam, co chce robić. Od samego skończenia szkoły średniej, czyli już ponad 10 lat męczą mnie myśli ze cięgle nie wiem, co robić. Mam wiele zainteresowań, za wiele. Chciałam być dentysta, dietetykiem, kosmetologiem, psychologiem, stylistka rzęs, stylistka paznokci itp. Mnóstwo pomysłów, a na końcu nic nie wyszło i skończyłam w pracy fizycznej, która jest ponad moje siły. Zawsze się na czymś zafiksuje, a potem mi mija i znowu czas zobojętnienia i braku motywacji i pomysłu na siebie.. Dlaczego tak jest? Jak w końcu sie określić czego chce i do tego dążyć. Jestem konsekwentna, ale tylko wtedy gdy mam jasno wyznaczony cel. A teraz się motam i czuje, ze tracę czas i życie. Czuję się, jakbym była za stara na zrobienie jeszcze czegoś w życiu, choć mam dopiero 30 lat... I męczy mnie to wszystko do tego stopnia, ze czuje się czasem jakbym już wariowała od tych myśli. Ciągle tez mam strach, ze jak coś wybiorę, to zle wybiorę i nie będę się do tego nadawać. Nie mam pojecia co robic, jak poradzić sobie z tymi obsesyjnymi myślami.

