
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Niedojrzałość...
Niedojrzałość emocjonalna w dzieciństwie a nagłe zaprzestanie mowy w wieku 6 lat
Witam. Nie mogę się uwolnić od tego, co było u mnie w przeszłości - mianowicie w przedszkolu byłem i gadałem normalnie, natomiast jak poszedłem do zerówki, to mowa mi stanęła i już wtedy u Psychologa stwierdzona niedojrzałość emocjonalna. Dopiero jak w drugiej podstawówki chodziłem na terapię sensoryczną, to zacząłem gadać i kontaktować. Miałem też echolalie, ale krótko. Chciałbym się dowiedzieć, jaka mogła być przyczyna, że nagle w wieku 6ciu lat przestałem mówić? I czy to możliwe, żeby właśnie terapia sensoryczna mi w tym pomogła? Ps. Zawsze później się rozwijałem emocjonalnie

Fala Wsparcia
Trudno odpowiedzieć na to pytanie na forum. Nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się, jak miałeś 6 lat, jak wyglądała terapia sensoryczna, jakie diagnozy postawiono. Warto byłoby poszukać dokumentów z tego okresu, a także rozpocząć terapię własną, podczas której terapeuta:
(1) Pomógłby zrozumieć wystawione diagnozy
(2) Wsparłby w przypomnieniu tego, co sie zadziało w wieku ok 6 lat
(3) Przedstawił techniki, których wdrożenie polepszyłoby Twoje życie
Pozostajemy przy Tobie myślami, byś odnalazł odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.
Pozdrawiamy ciepło,
Zespół Fali Wsparcia
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Pamela Górska
Cieszę się, że zastanawiasz się nad problemem jaki u Ciebie zaistniał w dzieciństwie. Jeżeli chodzi o rozwój mowy może być wiele przyczyn. Zastanawia mnie jednak czy pytanie jest czysto o Tobie, czy zastanawiasz się nad ewentualnymi powtórzeniami problemu u Twoich dzieci? Jeżeli chodzi o mowę, mogła ona być spowodowana, np. mutyzmem wybiórczym (nie wiadomo czy mowa została zblokowana jedynie w okolicy jednego miejsca, czy wielu) jak i zaburzeń neurorozwojowych, jak np. ASD. Istnieją też możliwości, że była ona spowodowana różnymi czynnikami, np. lękowymi. Szersze omówienie trudności na pewno mogłoby pomóc w dojściu do przyczyny problemu. Integracja sensoryczna jak najbardziej mogła pomóc, ale tu również zależy na jakim poziomie był problem. Jeżeli był to problem, np. mutyzm, to samo przełamanie się do osoby prowadzącej mogło mieć wpływ na otwartość. Jeżeli ważną rolę w zaburzeniu mowy odgrywały trudności ze sprawnością motoryki dużej, to po jej wzmocnieniu również mogła nastąpić poprawa. Kilka wizyt u psychologa specjalizującego się w pracy z dziećmi może pomóc Ci w dojściu do odpowiedzi.
Pozdrawiam, Pamela Górska Psycholog
Helena Rychel
Pójście do zerówki, czyli nowe środowisko, nowe oczekiwania, nowe relacje, nauczyciel, mniej zabawy więcej obowiązków - to wszystko mogło wraz, z np. lękowym temperamentem, spowodować stresową reakcję Twojego układu nerwowego, żeby sobie z tym poradzić mogłeś zacząć się wycofywać. Terapia sensoryczna mogła być pomocna, bo pomagała obniżyć napięcie i przywrócić poczucie bezpieczeństwa. Dzisiaj najważniejsze jest pytanie: jak to wydarzenie aktualnie na Ciebie wpływa? Jakie nadajesz mu znaczenie? Czego w związku z tym byś potrzebował?
Katarzyna Organ
Panie Antoni
myślę, że aby znaleźć odpowiedź na to pytanie dobrze umówić się chociażby na kosnultacje z psychologiem/psychoterapeutą/psychiatrą, który zbierze od Pana dokładny wywiad. Warto może dopytać również bliskich rodziców/rodzinę co w tamtym czasie mogło się wydarzyć, że pojawiły się u Pana takie trudności. Czasem może wynikać to z trudnych emocjonalnie i obciażających przeżyć, a czasem z przyczyn neurologicznych. Bywa, że echolalie pojawiają się trakcie rozwoju dziecka (choć bywają obserwowane w zaburzeniu ze spektrum autyzmu - nie zawsze oznacza to jednak diagnozę).
z pozdrowieniami
Katarzyna Organ
psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia
Karolina Rak
Dzień dobry,
Żeby rzetelnie odpowiedzieć na Pana pytanie z pewnością przydałby się pogłębiony wywiad diagnostyczny jaki można odbyć na wizycie u psychologa czy psychiatry. Z pewnością warto byłoby zastanowić się, czy w wieku 6 lat w pana życiu wydarzyła się jakaś zmian lub inne istotne zdarzenie, które mogłoby mieć wpływ na tę sytuację, czy już w we wcześniejszych latach życia Pana rozwój różnił się od innych rówieśników, czy kiedykolwiek był Pan diagnozowany w kierunku neuroróżnorodności? To kilka hipotez jakie przychodzą mi do głowy, co oczywiście nie jest ostateczną odpowiedzią na Pana pytanie, gdyż brakuje mi danych na Pana temat, jakie można zdobyć w rozmowie diagnostycznej.
Mam nadzieję, że mogłam nakierować Pana na pewne kierunki dalszego zgłębiania tematu.
Pozdrawiam serdecznie,
Karolina Rak
Psycholożka
Sylwia Harbacz-Mbengue
Witaj Antoni,
przyczyn tego, że przestałeś mówić może być kilka.
M.in. mutyzm wybiórczy - dziecko przestaje mówić z powodu lęku w określonych sytuacjach społecznych.
Wycofanie z komunikacji może być mechanizmem obronnym przed stresem - słaba dojrzałość emocjonalna + np. zmiana środowiska, mogą powodować zaprzestanie mówienia.
Zaprzestanie mówienia może też być spowodowane wysoką wrażliwością sensoryczną - w dużym skrócie : przebodźcowany mózg "wyłączył" mowę, ponieważ bodźców było za dużo.
Aby dokładnie ustalić przyczynę bezwzględnie potrzebna jest analiza wszystkich informacji.
Sylwia Harbacz-Mbengue
Psycholog
Karolina Walczyk
Witaj, to co opisujesz mogło być związane z niedojrzałością emocjonalną, być może stresem związanym z nowymi obowiązkami lub środowiskiem w zerówce, a także możliwymi trudnościami sensorycznymi. Terapia sensoryczna mogła przyczynić się do uruchomienia mowy przez poprawę funkcjonowania układu nerwowego i emocjonalnego. Jest to jak najbardziej możliwe na gruncie psychologicznym, szczególnie przy wykluczeniu innych, typowo neurologicznych lub medycznych przyczyn.
Serdecznie pozdrawiam,
Karolina Walczyk
Psycholog, Psychoterapeuta

Zobacz podobne
W jaki sposób można wspierać dziecko z dysleksją w nauce, aby poczuło się pewniej? Córka coraz bardziej wstydzi się podchodzić np. do tablicy podczas zajęć, ponieważ boi się, że dzieci będą się z niej śmiać, że trochę dłużej zajmuje jej przeczytanie czy rozwiązanie zadania. Bardzo mi jej szkoda, jednak metody z ośrodka nie sprawdzają się.
Czy są jakieś naprawdę sprawdzone metody, które ułatwią jej pracę?
Co jest ze mną nie tak? Dlaczego tak jest i jak to zmienić? Wszystko pamiętam jak przez mgłę, nie wiem jak się do czegoś odnieść, bo nie pamiętam, nawet zarys jest rozmazany. I emocje i wspomnienia i wszystko, jest rozmazane. Chciałabym otwarcie mówić o tym co myślę, ale tego też nie wiem, a ja myślę sobie o czymś to zaraz wydaję mi się, że to nie moje myśli i wmówiłam to sobie, żeby być jakaś.
Odsuwam wszystko w czasie, nie mam zainteresowań i nie umiem się stosować do obowiązków.
Ledwo radzę sobie w kontaktach międzyludzkich. Według niektórych to ja się izoluje od innych, a nie inni ode mnie. Mam 16 lat, brakuje mi bliskości i kontaktów z innymi, ale nie potrafię się zintegrować. Próbuje cały czas wychodzić do ludzi, próbuje nowych rzeczy, staram się nie być dla siebie zbyt surowa, żebym nie musiała cały czas czuć presji, jaką sama sobie nakładam. Jednak to nic nie daje, nie widzę różnicy.
Dzień dobry, jestem tatą 4-latka. Paweł został zdiagnozowany jako trzy letnie dziecko. Ma spektrum autyzmu, ADHD,i wybiórczość pokarmową. Martwi mnie to, że nie chce jeść, tak jak by nie odczuwał głodu. Rano po przebudzeniu od razu chce się bawi,ć je tylko mleczną kanapkę, potem jest w przedszkolu, gdzie nic nie je, po powrocie do domu też nic nie je. Je dopiero kolację o 19 i są to 1/2 kawałki chleba z masłem lub wędliną. Od czerwca odrzucił ciepłe posiłki. Na bilansie waga pokazała 13,6 kg i wzrost 98 cm. Pediatra powiedziała, że dziecko się nie zagłodzi i powinien warzyć między 16-20 kg. Korzystaliśmy z pomocy sensorycznych (program marchewkowe pole). Chciałbym się dowiedzieć jak zachęcić go do jedzenia
Jak poradzić sobie z rozejściem się rodziców? Nigdy nie byłam blisko z tatą ze względu na jego pracę poza domem, a z mamą mimo, że miała pracę na miejscu, nie interesowała się mną. Wychowywała mnie babcia, mimo, że teraz też nie jestem z nią blisko. Nie mam żadnego wsparcia w rodzinie, a już nie daję rady. Mam ogromny uraz do matki za jej nieobecność, brak wsparcia, brak miłości oraz przez to, że zdradzała też to “dzięki niej” mam szereg problemów, z którymi czuje się sama. Gdy jej zdrada wyszła na jaw, by uratować jakikolwiek tytuł kochającej matki, jaka grała przed każdym. Powiedziała tacie, że byłam molestowana. (Dowiedziała się o tym pół roku wcześniej, podważała moje odczucia oraz sam fakt, że coś takiego mogło się zdarzyć) milczałam na ten temat 6 lat, mimo, że działo się to co jakiś czas, dawałam sobie z tym radę jednak w momencie, kiedy to wyciągnęła, coś we mnie totalnie pękło. Nie mogę na siebie patrzeć. Myślę sobie, że to była moja wina, że powinnam dalej milczeć i nie byłoby problemów, bo nic to nie zmieniło poza ogromnymi emocjami, które przeżyłam, opowiadając to x razy gdzie i tak to podważała. W połączeniu z wszystkimi przeżyciami, czuję się teraz okropnie wykończona, tracę już nadzieję na jakąkolwiek poprawę swojego samopoczucia. Przez 7 lat walczę ze stanami depresyjnymi. Każda najmniejsza rzecz doprowadza mnie do łez i poczucia totalnej beznadziejności, a nie mam jeszcze 18 lat. Sama myśl o tym, że mogłabym zostać z mamą, mnie rujnuje od środka.

