Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie ze śmiechem rówieśników po nieprzewidzianym zdarzeniu w szkole?

Na lekcji bolał mnie brzuch, no i puściłam głośnego bąka. Kilka osób się ze mnie śmiało, i oczywiście się popłakałam. Czy powinnam się tym przejmować?
Adrianna Stawarz

Adrianna Stawarz

Dzień dobry. Każdy z nas puszcza bąki i każdy z nas był kiedyś w bardzo niekomfortowej sytuacji, gdzie bardzo się starał by go powstrzymać. W szkole takie sytuacje idealnie nadają się do rozładowania napięcia, które tworzy się w kontakcie z nauczycielem, stąd kilka osób mogło zareagować śmiechem. Jest to stresująca sytuacja, jednak jak każda, z czasem ulega zapomnieniu przez otoczenie. Jeżeli pojawią się docinki w Twoim kierunku, możesz odpowiedzieć jakimś żartem np. słyszę, że tak ci się to spodobało, że chciałbyś powąchać jeszcze raz lub poprostu zignorować to. Najlepszą metodą na powstrzymanie kogoś przed docinkami jest wyciszenie tego zachowania. A wyciszyć można ignorując, bo dana osoba będzie widziała, że się tym nie przejmujesz i w końcu da spokój.  Z poważaniem. Adrianna Stawarz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z oczekiwaniami taty i stresem w wieku 18 lat?
Co zrobic jak moj tata za duzo ode mnie oczekuje, mam juz 18 lat a nie moge sie ruszyc z domu bo mama pracuje ciagle w weekendy nawet musze byc w domu z bratem, i nie moge zostawic go nawet na chwile bo bedzie afera. A brat ma 11 lat. Cale zycie wymagali tego czuje sie jakbym nie miala wyjscia, nie powiem im tego bo mam lek przed moim tata tymbardziej ze jest impulsywny i widze w nim cechy narcystyczne i probuja mna manipulowac czesto. Nie moge zrobic czegos takiego ze w jeden weekend chociaż pojechac gdzies cos zrobic, po szkole musze byc w domu i w weekendy. Przerasta mnie to a dodatkowo przez stres potrafie nie wstac i nie obudze brata do szkoly jak dzis, to zobaczylam ze on pisal do mamy ze przesadzilam i jutro mnie ochrzani, i że są jakieś granice. Tata ogolnie pracuje za granica. 4tyg i wraca na 2tyg.
Jak radzić sobie z trudnymi emocjami u dzieci podczas opieki nad bratankiem i córką
Opiekuję się czasami 4 letnim bratankiem. Jestem zawsze wtedy z moją 1,5 roczną córką. Bratanek przejawia zachowania niezgodne z moim systemem wartości. Nie mam możliwości kompletnego odstąpienia od tej opieki, jest ona sporadyczna, czasami dwa razy w tygodniu, czasami dwa tygodnie przerwy. To z czym sobie nie radzę to cykl w który wpadamy gdy napotykamy przeszkodę na przykład: bratanek wyrywa z rąk córki zabawki lub celowo chodzi za nią i zabiera rzecz po którą ona chce sięgnąć, przerywam tę praktykę, tłumaczę dlaczego nie jest to właściwe, zazwyczaj wtedy jest krzyk bratanka, bieganie po całym pokoju rzucając rzeczami, wtedy proszę go aby zebrał te rzeczy, zawsze mówi nie albo zaczyna powtarzać po kilkadziesiąt razy „nie, nie, nie” wtedy podchodzę do niego, kucam, proszę jeszcze raz żeby podniósł wyrzucone rzeczy, jeżeli protestuje, biorę go pod paszki i idziemy (niestety mniej lub bardziej) na siłę do rzuconej rzeczy i odkładamy ją na miejsce (czasami sama jego rączkami to podnoszę) ale bez szarpania. Po tym, jeżeli jest na to przestrzeń proponuje coś innego niż zabawa na przykład że idziemy teraz umyć zęby albo może teraz poczytamy książkę, niestety zazwyczaj tej przestrzeni nie ma, jest dalszy krzyk, rzucanie wszystkim co dotkną jego ręce, albo płacz i kładzenie się na podłogę. Moja córka zazwyczaj do pewnego momentu obserwuje to blisko mnie albo wtulona w moje nogi, aż w końcu zaczyna płakać, wtedy mam dwoje płaczących/w emocjach dzieci. Instynkt mi podpowiada że muszę zaopiekować się moją córką która się boi ale myślę że to też zaognia sprawę, bo czuję że zostawiam bratanka w trudnych emocjach. Zazwyczaj kończy się to karmieniem piersią córki, a bratanek zaczyna się czymś bawić, jestem po całej tej sytuacji już zmęczona (krzyki i emocje trwają około 30-40 minut) i kładę dzieci spać (gdzie po drodze też jest kilka małych wybuchów emocji) albo „doczekuję” przyjścia rodzica, bez proponowania żadnych aktywności bratankowi. Jak unikać tej spirali i jak postępować
11-letnia córka z maniakalnym myciem rąk i unikanie kontaktu: Czy to nerwica natręctw?

Witam, mam problem z 11-letnią córką. Mianowicie, córka ma manię mycia rąk. Brzydzi się wielu rzeczy. Nie pozwoli się przytulać, bo uważa, że się ubrudzi — zaraz musi myć ręce. Np. będąc u babci, siada tylko na jednym fotelu, w jednej pozycji. Np. ściąga adidasy i sznurówki muszą być w butach, bo jak dotkną podłogi, to wpada w złość i uważa, że się ubrudzą. Najgorsze jest to, że jak ją pytam, dlaczego tak robi, to ona twierdzi, że nie wie i że jej to nie przeszkadza. Są miejsca, gdzie zachowuje się normalnie, np. szkoła. Nie wiem, gdzie mam szukać pomocy. Chodzi do psychologa, ale nie widzę żadnej poprawy. Czy to może być nerwica natręctw?

Co robi psycholog, gdy młody pacjent przyznaje się do zażywania substancji psychoaktywnych?

Mam 15 lat i ostatnio miałem chwile słabości u psychologa i przyznałem się do spożywania substancji psychoaktywnych, zaznaczam, ze nie nie jestem od nich uzależniony, nie szukałem rozwiązania problemów u psychologa, a jedynie chciałem się mu zwierzyć. Co w takiej sytuacji zrobi psycholog czy zgłosi to gdzieś służbą lub cokolwiek innego?

4-letnia córka nagle zaczęła się mnie bać, chce płakać i złości się, gdy ktokolwiek pyta, co się stało.
Moja córka(prawie 4 lata) rano po przebudzeniu, bez konkretnych powodów, bała się mnie, zakrywała się, nie chciała na mnie patrzeć. Później była z babcią, bo musiałam jechać do pracy. Po moim powrocie nie chciała zbytnio do mnie przyjść. Nie chciała też słyszeć o spaniu ze mną ( do tej pory zasypiała tylko ze mną, bo z nikim innym nie chciała). Chciała spać u babci .Trwa to już kilka dni. Jak ja, mąż, druga córka czy ktokolwiek inny pyta, co się stało, to chce jej się płakać, a później mówi ze złością, że nic nie powie. Wygląda jakby coś jej się przyśniło. Niepokoi mnie jednak to, że już nie chce ze mną spędzać czasu i nic nie chce powiedzieć . Jak jej pomóc?
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.