Wstecz

Jestem po traumatycznych przejściach, DDA, małżeństwo z alkoholikiem ,przemoc psychiczna,ucieczka zakończona jego śmiercią. Wychowuję syna, ciągle obwiniam się o jego psychikę

Jj

Dzień dobry. Jestem po traumatycznych przejściach, DDA, małżeństwo z alkoholikiem ,przemoc psychiczna,ucieczka zakończona jego śmiercią, olbrzymie wyrzuty sumienia w które wpędziła mnie jego rodzina i wiele wiele innych. Wychowuje syna, ciągle się obwiniam o jego psychikę i zniszczone przez mój wybór dzieciństwo. Na początku tuż po tych wydarzeniach jakoś sobie radziłam, wraz z upływem czasu czuje się coraz gorzej, natłok dręczących myśli, ciągły lęk, dużo psychosomatów które mnie wykańczają, z zewnątrz się uśmiecham a w domu jest płacz, cierpienie, wybuchy złości, przez które rykoszetem odbijają się na moim dziecku. Mam wrażenie że nie żyje, a odliczam dni do śmierci, gdy to cierpienie tu się skończy. Bardzo ciężko było mi sięgnąć po pomoc. Mieszkam w małej miejscowości, zdecydowałam się na terapię u psychoterapeuty i psychotraumatologa, prywatnie online, lecz termin w przyszłym roku. Boję się, że nie dotrwam, że moja psychika już całkiem wysiądzie.. Co zrobic w międzyczasie? Jak sobie pomoc? Nie chce leków od psychiatry bo mój mąż był od nich uzależniony i bardzo się ich boję.. Z góry dziękuje za odpowiedź
Opisuje Pani bardzo trudne doświadczenia i równie trudne emocje z którymi jest Pani na co dzień. Dobrze, że zgłosiła się Pani po pomoc, to bardzo duży krok do poprawy swojej jakości życia! Może skorzystać Pani doraźnie ze wsparcia Telefonu Zaufania dla osób dorosłych: 116 123. Odnośnie farmakoterapii, jest wiele rodzajów leków, leki typowo antydepresyjne nie są uzależniające, jednak rozumiem niechęć do nich- jest to oczywiście do przegadania z Pani przyszłym terapeutą w razie gdy będzie taka potrzeba czy konieczność. Na "tu i teraz" może Pani spróbować technik obniżających napięcie jak dostępny w internecie trening relaksacji progresywnej mięśni Jacobsona. Być może ma Pani w swoim otoczeniu zaufaną osobę, z którą może Pani porozmawiać o tym, co Pani przeżywa. Nie są to rozwiązania idealne, ale być może przyniosą Pani ulgę w codziennych zmaganiach.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak wspierac siostre po przemocy, depresji i zbieractwie, gdy sama nie mam juz sily?
Moja siostra jest chora na depresję i zbieractwo z powodu wieloletniej przemocy, której doznawala w małżeństwie. Od zawsze zachęcałam ja do leczenia, wzywania policji, rozwodu z mężem, jednak długo nie chciała szukać pomocy. Aktualnie jest już w trakcie rozwodu, leczy się i chodzi na terapię. Problem w tym, że ja poniosłam bardzo duże koszty psychiczne w całej tej sytuacji. Byłam jedyna osobą w rodzinie, która nakłaniała ja do leczenia, sprzątania, rozwodu. Było to bardzo trudne, poświęciłam praktycznie 2 lata życia na myślenie jak jej pomóc. A siostra wciąż oczekuje, że będę ciągle wysłuchiwać jak jest jej źle, dzwonić do niej. Tego samego oczekuje od swoich dzieci (18 i 20 lat), które przeżyły piekło w domu. Nie mam siły i nie potrafię już jej wspierać, wysłuchiwać, pomagać. Nie wierzę, że siostra kiedykolwiek wyjdzie na prostą. Co mam robić?
8 odpowiedzi
Jak uwolnić się od toksycznego ojca tyrana i alkoholika, który mnie kontroluje
Jak uwolnić się od ojca tyrana , alkoholika i wojskowego który płaci za czynsz, a ja resztę bo mieszkam sama niestety za wiele nie zarabiam. Ojciec mi wszystko narzucił, dyktował, kontrolował , bił , wyzywał od zer i że nic nie osiągnę, porównywał, wyśmiewał. Matka nigdy nie stanęła w mojej i brata obronie po prostu starzy się nad nami znęcali .
5 odpowiedzi
Panika przed snem - czy powinnam udać się na wizytę?
Mam 26 lat i mam co jakiś czas powracający problem uczucia paniki przed snem, nasłuchuje dziwnych odgłosów w domu, że zobaczę coś czego nie powinnam( zjawy, coś strasznego), czy to może mieć podłożę z dzieciństwa jak pamiętam byliśmy mali z kuzynem to babcia nas straszyła jak będziecie niegrzeczni to przyjdą po was diabły. Czy powinnam udać się z tym prblemem na wizytę
3 odpowiedzi
Wspomnienia wykorzystania seksualnego z dziecinstwa, flashbacki, smutek i natretne mysli o narzeczonej - do kogo sie zglosic?
Dzień dobry , Mam problem od grudnia tamtego roku , mam 26 lat , nie wiem dokaldnie kiedy ale około 16 lat temu , może dalej , kuzyn namówił mnie , bądź pokazał żebym robił mu coś związanego z seksem i wgl .. z czasem wydawało mi się to normalne i nie miałem zawahań żeby to robic , myślałem , że to normalne , nie wiem dokaldnie ile to trwało , nie pamiętam , jak się to skończyło to żyłem dalej , nie rozumiałem tego co się wydarzyło , im starszy byłem tym coraz bardziej nad tym rozmyślałem , pokazywały się flashbacki , mailem dużo nie zrozumienia ale żyłem dalej , w grudniu coś pękło , planowaliśmy z narzeczoną wesele , zarezerwowaliśmy sale , miałem ciężki wyjazd służbowy (3 tygodnie pracy na nocki gdzie nigdy nie pracowałem na nocki ) , zamieszkaliśmy razem . Pewnej nocy , coś pękło ,zacząłem płakać w nocy , nie rozumiałem co się dzieje . Za jakiś czas to minęło , byłem taki inny , zmieszany , minęły flashbacki , minęło wszystko związane z tymi wydarzeniami ale pojawiło się coś innego, nic nie czułem oprócz smutku i napięcia , płakałem bez powodu , było coraz gorzej aż nagle głowa zaczęła mi podsuwać jakieś myśli , że mi nie zależy na narzeczonej , że to wszystko bezsensu a w związku zawsze było dobrze i nadal jest . Jest to dla mnie przerażające . Nie wiem do kogo się zgłosić
5 odpowiedzi
Mnóstwo traum, które powodują u mnie ogromne cierpienie i niemożność zdrowego funkcjonowania. Proszę o pomoc
Witam. Mam ogromy problem z samoakceptacją. Odkąd pamiętam miałam dużo przykrości w życiu. Bez rodziców, gwałt, chłopak, który był toksyczny. Myśli samobojcze były odkąd pamiętam. Teraz odnoszę wrażenie, że co bym nie zrobiła jest źle. Co zaczne, Wszystko kończy się źle, lub w ogóle przestaje robić cokolwiek, bo z góry mam założenie, że i tak mi się nie uda. Ostatnio przez to mam znowu nawrot tych myśli samobojcze. Jak to zmienić?
2 odpowiedzi
Jak odbudować związek po rozstaniu i poprawić komunikację z partnerem?
Rozstałam się niedawno z partnerem po ponad dwóch latach związku na odległość. To on podjął decyzję, głównie z powodu samotności, zbyt rzadkich spotkań (dramatycznie rzadkich, przez moje traumy rodzinne miedzy innymi o których nie do końca mu mowiłam, nie chciałam żeby czuł się nie chciany...) i poczucia, że nie miał wystarczająco dużo miejsca w moim życiu. Dużym problemem była też nasza komunikacja. Odkładałam trudniejsze rozmowy...on zostawał sam. Rozstaliśmy się spokojnie i z dużą ilością emocji. Powiedział, że nadal mnie kocha, ale jest wyczerpany i musi odpocząć od dotychczasowej formy związku. Nie chciał dawać mi nadziei, ale jednocześnie nie zamknął całkowicie przyszłości — powiedział, że niczego nie wyklucza jak odpocznie. Tylko jak długo taki odpoczynek może trwać nie ma pojęcia...Czy ktoś z Państwa ma jakieś przykłądy czasowe? Po krótkiej przerwie wróciliśmy do kontaktu. Obecnie piszemy codziennie, często długo i ciepło. Są wspólne tematy, żarty, zdjęcia i codzienne rytuały... rozmowy ciagną się całymi dniami każda wiadomosć to odstęp mniej niż 50 min, ale nie rozmawiamy wprost o powrocie. Mam wrażenie, że więź nadal istnieje, natomiast on nie wykonał jeszcze żadnego konkretnego kroku partnerskiego. Zaczęłam już wprowadzać praktyczne zmiany. Robię więcej miejsca w swoim życiu na odpoczynek i spotkania, nie planuję każdego weekendu poza miejscem zamieszkania - chciałabym w przyszłości częściej jeździć do jego miasta a on mógłby odwiedzać mnie. Nie chcę jednak tylko mówić, że się zmieniłam — zależy mi, żeby pokazać to konsekwentnie. Największy dylemat dotyczy komunikacji. Staram się teraz sama opowiadać o swoim dniu, pytać o niego, odpowiadać uważniej i nie czekać, aż domyśli się wszystkiego. Jednocześnie boję się, że gdy będę pytała i pisała za dużo, znów zacznę prowadzić kontakt za nas oboje a on się zacznie wycofywać. Zastanawiam się też, czy po około miesiącu od rozstania powinnam krótko powiedzieć mu, że zrozumiałam swoje błędy i za nie przeprosić..przepraszałam podczas rozstania ale teraz rozumiem znacznie więcej... Nie chciałabym przy tej okazji prosić o powrót ani wywierać presji. Czy takie przeprosiny mogą być oznaką dojrzałości, czy raczej przestraszyć osobę, która prosiła o odpoczynek? Czy lepiej na razie całkowicie nie poruszać tematu związku, dopóki on sam tego nie zrobi? A może całkowite unikanie tego tematu może z czasem utrwalić relację w formie bliskiej przyjaźni? Jak w praktyce pokazywać lepszą komunikację? Po czym rozpoznać, że pojawił się dobry moment na spokojną rozmowę o tym, czy istnieje możliwość zbudowania relacji od nowa?
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dziecko spokojnie śpi w łóżku z misiem przy lampce w kształcie księżyca

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.