
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, uzależnienia, zaburzenia nastroju
- Proszę o pomoc -...
Proszę o pomoc - uzależnienie, przemoc, kryzys suicydalny
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Jeśli doświadcza Pani przemocy, zachęcam do zgłoszenia tego na bezpłatną Niebieską Linię. Można też powiadomić Ośrodek Pomocy Społecznej. W takim wypadku należy szukać pomocy. Istotne jest, aby Pani zgłosiła się np. do Poradni Uzależnień, aby jeszcze raz spróbować terapii i skorzystać z pomocy psychoterapeuty, aby wzmocnić się, poszukać mocnych stron, innych sposobów rozwiązań niż odebranie sobie życia. Nikt nie ma prawa Pani bić. Może warto pomyśleć o odizolowaniu się od sprawców przemocy. Proszę zadbać o siebie.
Katarzyna Waszak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Białajczuk
Jeśli jesteś ofiarą przemocy domowej, to priorytetem jest zapewnienie swojego bezpieczeństwa. Jeśli czujesz się zagrożona fizycznie, skontaktuj się z lokalnym ośrodkiem pomocy dla ofiar przemocy domowej lub odpowiednimi służbami, które mogą Ci pomóc.
Skoro byłaś na odwyku, to znaczy, że rozpoznajesz swoją zależność od alkoholu. To krok w dobrym kierunku. Ważne jest, aby kontynuować terapię i dążyć do trwałej abstynencji. Terapeuta może pomóc Ci zrozumieć przyczyny Twojego uzależnienia i dostarczyć narzędzi do radzenia sobie z nim. Przeżywasz bardzo trudne i skomplikowane sytuacje, i warto rozważyć regularną terapię psychologiczną, która pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia, myśli i reakcje na sytuacje, w jakie się wpisujesz.Jeśli to możliwe, staraj się budować wsparcie społeczne wokół siebie. To może być rodzina, przyjaciele, lub grupy wsparcia. Ważne jest, aby otaczać się ludźmi, którzy Cię wspierają.
Rozważ konsultację z prawnikiem lub organizacją pomagającą ofiarom przemocy domowej, aby dowiedzieć się, jakie prawa i opcje prawne masz w Twojej sytuacji. Nie jesteś sama w tym. Warto korzystać z dostępnych źródeł wsparcia i pracować nad swoim zdrowiem psychicznym i fizycznym. Pamiętaj, że proces wyjścia z uzależnienia i sytuacji przemocy może być trudny, ale jest możliwy z odpowiednim wsparciem i determinacją. Jeśli potrzebujesz dalszych porad lub pytań, jestem tu, aby ci pomóc.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Witam, mam 30 lat i choruję na zespół ASD, przez który nie mam przyjaciół i nigdy żadnej dziewczyny nie miałem na dłużej. Uczęszczam na terapię zajęciową w województwie łódzkim, w której się nie widzę i w której także nie mam przyjaciół, a koledzy moi, którzy tam chodzą, podpuszczają mnie do dokuczania innym, szczególnie takiemu głuchoniememu chłopakowi o imieniu Piotrek, z którym jeżdżę na zajęcia, i chcą mi na siłę ustawiać życie, przez co stan mojego zdrowia uległ jeszcze większemu pogorszeniu. Wpadam w histerię, wpadam w stany depresyjne, mało jem i zaburzenia odżywiania mam, a dodatkowo ojciec mój straszy mnie, że rozważy to, bym wylądował w ośrodku terapii uzależnień lub żebym nawet był w ośrodku socjoterapeutycznym jakimś, bo często mi się to śni, że wylądowałem w takim miejscu, gdzie były osoby także z zespołem Aspergera lub z autyzmem, jak i z ADHD, czego się bardzo boję, a jednocześnie podświadomość mi podpowiada, że to jedyne rozwiązanie na moje samopoczucie, bym był szczęśliwy nawet w innym miejscu niż to, w którym mieszkam obecnie, bo twierdzę, że mieszkanie z agresywnym konkubentem matki mojej, który wpatrzony jest w to miejsce, w którym dzieje mi się krzywda, także pije dużo i nie raz uciekałem przez niego z domu, przez co później przenoszę agresję swoją na uczestników, przez co teraz chcą mnie wyrzucić stamtąd. Co mogę zrobić w tej sytuacji, a chciałbym dodatkowo móc kiedyś pojechać na turnus socjoterapeutyczny lub na obóz dla takich osób jak ja, gdzie nawiązałbym nowe, wartościowe znajomości, bo także sam zacząłem szukać wszędzie sposobu, by się wyrwać z wiochy zabitej dechami, gdzie trzeba mieć samochód, żeby się wszędzie dostać, bo rozmowy z wujkiem moim, który załatwiał tę placówkę terapii zajęciowej, by pomyślał o pracy dla mnie jakiejś, bo także z ojcem swoim wiele razy rozmawiałem w tej sprawie, zwykle kończyły się na obietnicach, bo na partnera matki mojej, jego rodziny, nie mogę liczyć. Co mam zrobić w tej sprawie, bo także z chrzestnym swoim wiele razy rozmawiałem w tej kwestii, ale ciągle słyszę od niego o jakimś bezsensownym blogu, żebym prowadził na jakiejś platformie społecznościowej. Co mam zrobić w tej sprawie, proszę o pomoc, a każda pomoc się liczy w tej sprawie, bo także szukam pomocy dla dziadka mojego, który na borderline choruje i który też obraża mojego ojca, że mógłby coś lepiej zrobić w swoim życiu, i który też ma marzenie, bym zamieszkał z ojcem swoim w Warszawie, bo nie raz śni mi się, że mieszkam z ojcem swoim i podróżuję z nim po świecie, poznaję ludzi i mam fajną pracę. Pozdrawiam.
Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.

