Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Proszę o pomoc - uzależnienie, przemoc, kryzys suicydalny

Cześć. Mam na imię Magda. Jestem bita przez męża i syna. Jestem osobą uzależnioną od alkoholu. Nigdy nikogo nie biłam. Upijałam się w samotności. Mam wyższe wykształcenie. Byłam na odwyku. Nie radzę sobie. Wczoraj chciałam się zabić. Dziś jest lepiej. Dzięki babci.
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Jeśli doświadcza Pani przemocy, zachęcam do zgłoszenia tego na bezpłatną Niebieską Linię. Można też powiadomić Ośrodek Pomocy Społecznej. W takim wypadku należy szukać pomocy. Istotne jest, aby Pani zgłosiła się np. do Poradni Uzależnień, aby jeszcze raz spróbować terapii i skorzystać z pomocy psychoterapeuty, aby wzmocnić się, poszukać mocnych stron, innych sposobów rozwiązań niż odebranie sobie życia. Nikt nie ma prawa Pani bić. Może warto pomyśleć o odizolowaniu się od sprawców przemocy. Proszę zadbać o siebie. 

Katarzyna Waszak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Jeśli jesteś ofiarą przemocy domowej, to priorytetem jest zapewnienie swojego bezpieczeństwa. Jeśli czujesz się zagrożona fizycznie, skontaktuj się z lokalnym ośrodkiem pomocy dla ofiar przemocy domowej lub odpowiednimi służbami, które mogą Ci pomóc.

Skoro byłaś na odwyku, to znaczy, że rozpoznajesz swoją zależność od alkoholu. To krok w dobrym kierunku. Ważne jest, aby kontynuować terapię i dążyć do trwałej abstynencji. Terapeuta może pomóc Ci zrozumieć przyczyny Twojego uzależnienia i dostarczyć narzędzi do radzenia sobie z nim. Przeżywasz bardzo trudne i skomplikowane sytuacje, i warto rozważyć regularną terapię psychologiczną, która pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia, myśli i reakcje na sytuacje, w jakie się wpisujesz.Jeśli to możliwe, staraj się budować wsparcie społeczne wokół siebie. To może być rodzina, przyjaciele, lub grupy wsparcia. Ważne jest, aby otaczać się ludźmi, którzy Cię wspierają.

Rozważ konsultację z prawnikiem lub organizacją pomagającą ofiarom przemocy domowej, aby dowiedzieć się, jakie prawa i opcje prawne masz w Twojej sytuacji. Nie jesteś sama w tym. Warto korzystać z dostępnych źródeł wsparcia i pracować nad swoim zdrowiem psychicznym i fizycznym. Pamiętaj, że proces wyjścia z uzależnienia i sytuacji przemocy może być trudny, ale jest możliwy z odpowiednim wsparciem i determinacją. Jeśli potrzebujesz dalszych porad lub pytań, jestem tu, aby ci pomóc.

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

 

 

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

Czy leki brane na depresję są dobre?
Czy leki brane na depresję są dobre?
Czuję się wykończona brakiem komunikacji z partnerem, boję się, że dostanie napadu paniki.
Dzień dobry, mój partner się ode mnie oddala. Czuję się samotna w tym związku. Mój partner leczy się na nerwicę lękową i ataki paniki. Nie chce ze mną o tym rozmawiać. A mnie strasznie to męczy, bo chcę mu pomóc, ale nie wiem jak. Co w takim momencie powiedzieć, co zrobić... Czy złapać go za rękę czy przytulić? Przy próbie jakieś reakcji na atak on wybucha złością i to wcale nie pomaga. Strasznie mnie to męczy, że nie mogę mu pomóc. Uczęszcza na terapię, ale zabronił mnie pytać jak na niej było , co robili itp. Nie rozumiem tego. Czuję się wykończona psychicznie, ciągle płaczę tak, żeby nikt nie widział, udaję przed każdym, że jest wszystko w porządku. Partnerowi nie mówię jak coś mnie trapi, żeby nie dostał jakiegoś ataku. Jak wraca z terapii jest strasznie dziwnie do mnie nastawiony. Ja już jestem tak tym zmęczona, że naprawdę nie wiem co mam robić. Chcę mu bardzo pomóc i okazywać mu wsparcie. Ale jak ja mam to zrobić? Budzę się z bólem w klatce piersiowej, coraz ciężej mi się oddycha w ciągu dnia, bo ciągle szukam rozwiązania jak mu pomóc. A on nie chce i to mnie strasznie rani, jesteśmy ze sobą 6 lat. Planujemy ślub, rodzinę. Ale jak ja mam dalej o tym myśleć, jak nie rozmawiamy o naszych uczuciach, on woli pogadać o nich ze swoją terapeutką, a ja nie chcę go denerwować. Proszę o jakąś radę co dalej robić?
Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne
Dzień dobry, Chciałabym przedstawić swoją sytuację i poprosić o poradę. W zeszłym roku rozpoczęłam terapię, która trwała 5 miesięcy i zakończyła się w lutym 2024. Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne. Po tych kilku miesiącach nauczyłam się pewnych mechanizmów jak sobie radzić, wyłapywać myśli, mówić "stop" itp. i całkiem dobrze mi to szło. Od maja/czerwca zauważyłam pogorszenie się mojego stanu psychicznego. Kiedy coś "idzie nie tak" i podając głupi przykład: nie udało się zarezerwować kajaków podczas wakacji, bo się spóźniliśmy i nie było miejsc: moja głowa już zaczęła tworzyć myśli typu "nie ma atrakcji, co my będziemy robić, ale beznadziejnie, miało być tak fajnie a będzie słabo" i nie mogę takiej gonitwy myśli zatrzymać. Rośnie ciśnienie w głowie, mam ochotę się popłakać, co też zrobiłam (co często też robię przy takich sytuacjach) i wpadam w duży dołek, spadek nastroju zamiast być delikatny i na chwilę (bo przecież nic złego się nie dzieje) to jest ogromny. To jeden z wielu przypadków, które mi się przytrafiły, ale jest dość wyrazisty. Czasem te emocje są mniejsze, ale też wywołują dołek, z którego ciężko mi wyjść. Wczoraj też była sytuacja, jak przyjechała do mnie i do mojego partnera jego koleżanka na kilka godzin, żeby poczekać na lot (w nocy) to nie mogłam się uspokoić. Nie wiem do końca dlaczego, ale ta dziewczyna mnie denerwuje i jestem trochę o nią zazdrosna, mimo że nie mam do tego podstaw. Pojawiły się myśli typu "mój partner woli spędzać czas z nią, lepiej by się z nią dogadywał w związku" co wywołało rozpacz w mojej głowie. Wiem, że te myśli nie są prawdziwe, nie przedstawiają rzeczywistości, ale nie umiem już ich zatrzymywać, nie radzę sobie. Popłakałam się, ciężko oddychałam i nie mogłam uspokoić. Nawet przed terapią nie było tak źle. Mam wrażenie, że to może być kwestia stresu związanego z decyzją, że będziemy brać z partnerem w niedalekiej przyszłości kredyt (mimo że jak o tym myślę, to nie odczuwam stresu, ale może to podświadomy stres?). Czy ja się wpędzam w jakieś zaburzenia? Czy powinnam iść na terapię, zanim te stany się pogorszą? Nie wiem nawet, do czego te sytuacje przypisać. Ale jest ciężko, proszę o poradę, dziękuję z góry za pomoc.
Czuję się zbyt zmęczona, by robić coś ponad obowiązkami. Ludzie mnie męczą, nie rozwijam pasji, bo nie mam siły.
Nie mam siły na inne czynności, tylko praca, wychodzenie z psem, do sklepu, studia, a na pasje nie mam już siły od dłuższego czasu. Czy tak wygląda i musi wyglądać dorosłe życie? Nie spotykam się ze znajomymi, bo ludzie mnie męczą.
Co może wyleczyć zaburzenia funkcji poznawczych spowodowane depresją?
Co może wyleczyć zaburzenia funkcji poznawczych spowodowane depresją? Psychoterapia, leki, ruch, dieta?
FAS

FAS - Płodowy Zespół Alkoholowy. Przyczyny, objawy i leczenie.

Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS) to zaburzenie neurorozwojowe wynikające z ekspozycji płodu na alkohol w czasie ciąży. Objawia się problemami poznawczymi, behawioralnymi, opóźnieniem wzrostu i zmianami fizycznymi. Wymaga diagnozy i długotrwałego wsparcia.