Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przeżywam kryzys w związku z moim rozwojem. Nie mam planu na siebie.

Czuję się coraz gorzej, od podstawówki stresowałam się szkołą i tak już do dzisiaj stresuję się każdą rzeczą. Teraz kończę licencjat i nie mam pojęcia co dalej, bardzo mnie stresują studia i nie chcę ich na ten moment kontynuować, ale też nie wiem co mogłabym robić, pójść na inny kierunek, albo gdzie pracować. Nie mam prawdziwej pasji, lubię się uczyć nowych języków, ale studia się nie sprawdzają i nie widzę wcale przyszłości. Dołuję mnie fakt, że każdy kogo pytam ma jakiś plan na siebie, a ja kompletnie nie. Nie mam motywacji do życia i często wolę iść spać, żeby nie myśleć. Moim priorytetem w życiu jest miłość, a to też mi nie wychodzi i każda zakończona relacja wprowadza mnie w jeszcze większy dołek. Uważam, że problem leży głównie w tym, że nie mam pasji, na której bym się skupiła. Jednocześnie szukając i obserwując co mogłoby mnie zainteresować na taką skalę nie widzę niczego. Nie powinnam być wcale smutna, bo rodzice dali mi wszystko co mogli i dalej dają. Wiele osób pewnie by umiało wykorzystać taką szansę od życia, a ja nie potrafię.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Droga M,

pierwszą ważną sprawą jest to, żebyś spojrzała na siebie z empatią i realistycznie. W każdym jest coś dobrego i coś do poprawy - zależy tylko na czym sie skupimy i czego się uczepimy. Ty uczepiłaś się tego, co do poprawy i nie widzisz swojego potencjału. Spróbuj sobie poświęcić pare wieczorów na poszukanie w głowie, zdjęciach, wspomnieniach co Ci się udało, z czego jesteś dumna, co osiągnęłaś i jakie masz dobre cechy - NIE UWIERZE, ŻE NIC NIE ZNAJDZIESZ - TRZEBA SIĘ TYLKO POSTARAĆ:)

a druga sprawa to potraktowanie siebie z szacunkiem…może teraz gdy Ci tak źle, to ważniejsze jest to, co sprawia przyjemność, a nie to co należy robić? Popróbuj różnych rzeczy - zrób sobie listę potencjalnie atrakcyjnych aktywności i wybierz co możesz sprawdzić czy będzie dla Ciebie.

Agnieszka Wloka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Myślę, że to, co aktualnie przeżywasz jest zupełnie normalne i każdy przeżywał coś podobnego w pewnym okresie swojego życia. Czasem tak jest, że zakręcimy się w potok negatywnych myśli na swój temat i trudno się z tego samemu wyrwać. Pamiętaj, że zawsze możesz sięgnąć po wsparcie: czy to, te profesjonalne, czy po prostu porozmawiać z kimś, zaufanym, kto Cię rozumie. 

Najważniejsze, że ten stan kiedyś minie! W ogóle może być początkiem czegoś dobrego. Z tego, co wywnioskowałam jesteś na takim etapie próbowania, sprawdzania, odkrywania, a jednocześnie już chciałabyś wiedzieć, co robić i trochę przeskoczyć do efektu końcowego? Plan to jeszcze nie pasja, dobrze jest go mieć, ale znam sporo historii osób, które odkryły swoje pasje zupełnie przypadkowo lub spontanicznie! W początkach też jest pewien rodzaj entuzjazmu, zachwytu, złapania bakcyla. Są też dobre strony!

Powodzenia,
psycholog Anna Martyniuk-Białecka
 

Paulina Zielińska-Świątek

Paulina Zielińska-Świątek

Droga Pani M,

Pomimo tak dużego stresu kończy Pani studia z tytułem licencjata, jestem pod ogromnym wrażeniem i gratuluje tytułu. 

Ma Pani prawo być smutną wobec tego co Pani przeżywa, emocje są naturalnymi stanem, któremu trzeba zrobić miejsce w naszym ciele i poznać co mają one dla nas do powiedzenia. Pani M, w życiu warto iść za głosem serca i za tym co nam sprawia największą przyjemność. Ważne jest zatem, aby odnalazła Pani rzeczy, które właśnie są dla Pani, w których nie ma smutku, nie ma stresu, jest sens dla którego warto mieć motywację do życia. Zastanowiłabym się czym jest ten stres w Pani życiu, co się owego dzieje, że Pani towarzyszy już od podstawówki. Czy on był z Panią zawsze? A jeśli go nie było to gdzie był? Kończy Pani licencjat, zaczyna Pani nowy etap życia - to duża zmiana. Jeśli czuje się Pani na rozdrożu, to podjęcie jakiejkolwiek decyzji np. pracy dorywczej, niezwiązanej z pasją, wykształceniem, pasją może być krokiem w tył dla kariery, natomiast może stać się również małym krokiem w przód ku samopoznaniu - co lubię w swoim życiu, co mi sprawia przyjemność, czego chce w nim więcej, a czego mniej? I tak można rozpocząć owy spacer poznania, krok za krokiem.

W sytuacji przedłużającego się smutku i poczucia braku motywacji do życia zalecałabym kontakt z psychologiem/psychoterapeutą/psychiatrą. Istnieje również możliwość uzyskania pomocy pod numerem telefon zaufania: 116 123.

Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek

Zobacz podobne

Czy aby zostać psychoterapeutą trzeba samemu przejść terapię?
Witam. Mam 20 lat, chcę zostać w niedalekiej przyszłości psychoterapeutą. Czy aby nim zostać, samemu przechodzi się terapię? Oraz czy pewne zaburzenia osobowości wykluczają pracę w tym zawodzie, np. borderline? Jestem bardzo ciekawa jak wygląda cały proces stawania się psychoterapeutą.
Bezsens życia, brak motywacji i jak wyjść z poczucia marazmu w wieku 30 lat

Mam problem z bezsensem życia i motywacja do niego od około 3 lat. W tym roku kończę 31 lat, mieszkam z rodzicami, nie mam własnej rodziny, dziewczyny też nie mam. Nie wyprowadzę się z domu, bo mnie na to nie stać Mam stałą pracę, ale słabo płatna. Parę lat temu skończyłem 5-letnie studia, które mi nic nie dały - zmarnowany czas- często męczy mnie ta myśl o tych studiach, które mi nic nie dały w życiu. Mam poczucie bezsensu życia, zero motywacji ... spożywam alkohol tylko w piątek i sobotę, żeby zabić to uczucie bezsensu. Jak to leczyć ? Czasami sobie myślę, że chciałbym już być na emeryturze i mieć życie za sobą ... Jestem znudzony życiem i to maksymalnie. Nie wiem, jak to leczyć, czy dam radę to sam jakoś leczyć ?

Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem?
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem i pozwoli na odbudowanie relacji?
Nie mogę pogodzić się z tym, że muszę pracować, dla mnie to czysta strata czasu i marnowanie życia.
Nie mogę pogodzić się z tym, że muszę pracować, dla mnie to czysta strata czasu i marnowanie życia - praca na produkcji. Do pracy chodzę z przymusu i tylko dlatego, że potrzebuję pieniędzy. Z zazdrością patrzę na kobiety, które siedzą w domu. Niestety jestem zmuszona do pracy zmianowej z powodu małych dzieci. Jestem raczej mało komunikatywna i nie mam dużej potrzeby kontaktów z innymi ludźmi. Jak zmienić swoje podejście, tak by mi się chciało, a nie bym traktowała pracę jak karę za grzechy i czuła się jak niewolnik.
Lubię siebie i swój wizerunek, ale ludzie źle na mnie reagują. Nie chcę się zmieniać, co mam robić?
Dzień dobry! Zastanawia mnie dlaczego ludzie nie lubią mojego wyglądu. Mam specyficzny wygląd nosa, ogólnie twarzy oraz ubieram się niestandardowo, ale nie wulgarnie czy niechlujnie. Nie przeszkadza mi to wcale. Polubiłam swój nos, twarz i akceptuję swój wygląd. A ubiór jest taki jak kocham wyglądać. Mimo to często ludzie mówią mi uwagi na temat wyglądu, że coś niby jest nie tak z moim wyglądem, że ,,pewnie mam ciężko w życiu z takim wyglądem" i w ogóle. Poza tym jestem zawsze źle oceniana na początku. No może nie zawsze, ale w większości przypadków. A później jak ktoś mnie pozna to się grubo myli. Najgorsze w tym wszystkim jest, że ja wcale nie widzę brzydkiej osoby w sobie i nie chcę się zmieniać. Ale denerwuje mnie podejście innych. To nie jest tak, że nie mam znajomych. Mam, bardzo dobrych zresztą. Lecz przez to, że ludzie mnie traktują w ten sposób poważnie się zastanawiam czy nie zmienić czegoś w swoim wyglądzie. Co robić? Chcę być normalnie traktowana i akceptowana.
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.