
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, zaburzenia lękowe
- Bardzo boję się...
Bardzo boję się omdlenia, przez co ciężko chodzi mi się do szkoły. Chodzę na psychoterapię, było bardzo dobrze, jednak ostatnio sytuacja się powtórzyła.
Michał Figura
Dzień dobry,
To bardzo dobrze, że pracuje Pani w terapii nad swoimi trudnościami i dostrzega Pani jej pierwsze pozytywne efekty. Trzeba natomiast pamiętać, że często osiągany progres nie jest stały i czasami zdarzają się takie momenty, w których dochodzi do krótkotrwałego pogorszenia. To normalny proces terapeutyczny i warto takie gorsze momenty omówić na sesji ze swoją terapeutką. Na podstawie tych informacji, możecie wtedy wspólnie ustalić to co się sprawdza w Pani przypadku, a co nie (czyli co Pani pomaga, a co nie). Dzięki temu nabędzie Pani umiejętności, które pozwolą lepiej sobie radzić w trudnych sytuacjach. Bardzo mi przykro, że spotyka się Pani z niezrozumieniem ze strony osób z najbliższego otoczenia. Jeśli potrzebuje Pani pomocy również w tej kwestii myślę, że warto również o tym powiedzieć terapeutce i wspólnie zastanowić się nad tym co można z tym zrobić. Podsumowując - droga do osiągnięcia swojego celu terapii bywa czasami kręta i wyboista, jednak dzięki determinacji i pracy nad nim, jest to możliwe.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Droga Olu,
po pierwsze, to co masz to spotyka teraz niesamowicie dużo ludzi w przeróżnym wieku. Najczęściej ambitnych, radzących sobie i wiele osiągających - może to nie pociesza, ale na pewno nie jesteś jakaś gorsza, słaba czy “odstajesz”. Kto tego nie rozumie, to jego kłopot, a głupie komentarze nawet jak się pojawią, to świadczą o braku wiedzy lub dojrzałości. Przede wszystkim masz być pod opieką lekarza - porządnym ogólnym przebadaniu czy faktycznie kariologicznie, neurologicznie i endokrynologicznie jest wszystko ok - czasem potrzeba jakieś suplementacji i jest lepiej. Po drugie, stała opieka psychiatry, który może zdecydować o lekach albo je odradzić. Terapia jest nieodzowna i nie ma co jej przerywać - na spokojnie - traktuj ją jak możliwość wygadania się i dalszej pracy. Poza tym, na pewno masz psychologa/ pedagoga w szkole i warto z taką osobą, choć jedną w szkole, nawiązać relację, żebyś właśnie miała świadomość, że jak idziesz do szkoły to jest tam ktoś, z kim możesz pogadać. Wiem, że otwarcie się nie jest łatwe, ale tak naprawdę daje Ci szansę zobaczenia, że nie jesteś sama.
Podobnie rzecz się ma z rówieśnikami - mówię to z doświadczenia - mamy czasem wrażenie, że nikt nas nie rozumie, wyśmiewa, a w gruncie rzeczy może być tak, że to Ty odrzucasz kogoś kto chciałby być blisko Cebie….jestem przeświadczona, że w klasie jest choć jedna osoba, z którą możesz o sobie pogadać - może warto zacząć gadać/ albo i napisać zupełnie na błahy temat i wyczujesz klimat. A poza tematem - zajmij się czymś fajnym, miej swoją odskocznię, hobby, szukaj pasji :)

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam pytanie dotyczące zaburzeń lękowych i domniemanego OCD.
Od ponad 4 lat jestem w psychoterapii oraz farmakoterapii. Leczę się na GAD i zaburzenia depresyjne. Te współprace są baardzo udane, niemalże ze wszystkimi objawami się uporaliśmy, jednak nadal mam pojawiające się codziennie myśli intruzywne. Chodzi o takie dotyczące tego, że komuś zrobię krzywdę, powiem coś nieprzyzwoitego, są tez takie które mówią mi (moim głosem), żebym wykonała jakąś czynność oraz bluźniercze słowa w momencie modlitwy. O i oczywiście te dotyczące seksualności, mojej i innych.
Psychoterapeutycznie dosyć dobrze sobie z nimi radzę, akcpetuję je, nie denerwuje się i mam wiele ćwiczeń, które pomagają mi na nie nie reagować. W niektórych obszarach je sobie przepracowałam (np. zaczęłam przeklinać, bo wcześniej nigdy tego nie robiłam z powodu traumy - przekleństw w tych myślach jest teraz o wieele mniej).
Jednak te myśli nie zniknęły do zera.
Pytanie, czy takie coś można w ogóle osiągnąć? To chciałabym wiedzieć :) Moja lekarka zapewnia mnie, że w moim bardzo silnym GAD takie myśli mogą się pojawiać, że są z pogranicza OCD, jednak bardziej pozostają po stronie moich zdiagnozowanych zaburzeń. Dręczy mnie jednak to, czy na pewno nie jest to ocd? Czy nie warto byłoby brać SSRI?
Te myśli intruzywne jakoś bardzo już mi nie przeszkadzają, co tez zauważamy ze specjalistkami - one są słabsze niż kiedyś, a nasilają się wyraźniej po sytuacjach stresowych.
Czy jest się czym martwić? Nadmienię, że nie jestem w stanie już dokładać kolejnego leku (biorę kilka neuroleptyków, duloxetine i pregabalinę), to obecne połączenie leków i mniejsze dawki są dla mnie najodpowiedniejsze w tym momencie. Chyba lepiej byłoby ewentualnie dołożyć coś, gdy już skończę terapie tymi lekami.
Pytam po prostu dlatego, że moje lękowe zamiłowanie do precyzyjności wciąż zastanawia się, czy jestem w pełni dobrze zdiagnozowania, poza tym martwię się. Oczywiście chciałabym też w końcu, po latach mieć od nich spokój. Byłabym wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam!

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
