Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam 14 lat i od jakiegoś miesiąca śpię z lampką i boję się odwracać

Od jakiegoś czasu moje lęki się zwiększyły. Mam 14 lat i od jakiegoś miesiąca śpię z lampką i boję się odwracać, boję się ciemności i tego, co się w niej kryje, tzn. nadprzyrodzone zjawiska itp. Czy to już zaburzenia lękowe, czy całkiem coś innego (możliwe, że mam też fobię społeczną, ale nie diagnozuję się)?
Marta Siedlecka

Marta Siedlecka

Drogi/a G.J, trudno jest odpowiedzieć w jednej wiadomości na Twoje pytanie, ponieważ przyczyn może być wiele. Masz pełne prawo odczuwać lęk przed różnymi rzeczami, jest on naturalnym zjawiskiem w naszym życiu. Pytanie, czy uniemożliwia Ci on swobodne, codzienne funkcjonowanie. Jeśli tak, zachęcam do porozmawiania z rodzicami i wizyty konsultacyjnej u terapeuty w nurcie poznawczo-behawioralnym. Jeśli czujesz, że samemu/samej trudno będzie Ci przekonać rodziców, warto skorzystać ze wsparcia psychologa szkolnego. Po takiej konsultacji, terapeuta na pewno doradzi dalsze kroki, tak aby funkcjonowało Ci się lepiej bez lęku. Warto też, przed taką wizytą, zastanowić się, czy coś takiego się wydarzyło, co spowodowało, że nagle odczuwasz potrzebę spania przy włączonym świetle. Być może sama świadomość, co na to wpłynęło pomoże w dalszej pracy.

Powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

zbyt mało danych, aby stawiać diagnozę, może ja postawić lekarz psychiatra i/lub psychoterapeuta. Warto skonsultować się z jednym i z drugim, ważne, aby oboje byli specjalistami dzieci i młodzieży. Sama diagnoza oczywiście na niewiele się zda i potrzebna jest pomoc psychologiczna - w terapii i być moze leczenie farmakologiczne, jeśli lekarz tak zdecyduje. Powodzenia Magdalena Bilinska-Zakrzewicz 

Zobacz podobne

Od długiego czasu czuję w sobie straszny lęk, brak chęci do spotkań z ludźmi, brak radości z czegokolwiek.
Dzień dobry. Od długiego czasu czuję w sobie straszny lęk, brak chęci do spotkań z ludźmi, brak radości z czegokolwiek. Przeszkadza mi wszystko najbardziej hałas, nawet bawiące się dzieci są wielkim problemem, gdy się bawią głośno, bardzo mocno się denerwuje. Jakiś czas temu miałam myśli samobójcze, na tę chwilę ich nie mam. W pracy staram się być kontaktowa (3gdz dziennie) po powrocie do domu wszystko się zmienia. Mam problem ze sprzątaniem, robieniem posiłków z prawie każdą codzienną czynnością, nic mnie nie cieszy. Trwa to bardzo długo, nie byłam nigdy na żadnej poradzie, mam problem, żeby rozmawiać na ciężkie tematy. Bardzo proszę o poradę.
Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa.
Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa. Miałam młodych rodziców, którzy moim zdaniem nie nadawali się na rodziców. Ojciec ciągle pił, często w domu była policja, a raz nawet zostawił mnie 5-letnią w domu bez jedzenia, jak mama była w szpitalu. Jak miałam 6 lat i poszłam do szkoły, to nie miałam gdzie mieszkać i dlatego też nie było mnie miesiąc w szkole i potem ciężko było mi wszystko nadrobić. Jak byłam w gimnazjum, to z mamą wyprowadziłyśmy się do babci i do czasów liceum było wszystko ok. Niestety jak zdałam maturę, to znowu nie miałyśmy z mamą gdzie mieszkać i wyjechałyśmy do Holandii i mamy teraz swoje mieszkanie w Polsce, ale mimo to nie czuję się szczęśliwa. Mam problem z nawiązywaniem kontaktu z mężczyznami, a bardzo chciałabym mieć kiedyś rodzinę. Chcę wrócić na studia jak uda mi się pogodzić to wszystko z pracą. Przytłaczają mnie teraz niezdane egzaminy praktyczne na prawo jazdy. Niedawno przeczytałam książkę, że przez trudny okres dzieciństwa mogę mieć problemy w życiu dorosłym. Proszę o jakieś rady.
Dzień dobry, mam syna, 14 lat, mieszkamy w Anglii, syn był prześladowany w szkole przez kilku uczniów
Dzień dobry, mam syna, 14 lat, mieszkamy w Anglii, syn był prześladowany w szkole przez kilku uczniów, jak i przez nauczycieli w szkole i od tego czasu zamknął się w sobie i jest trochę wycofany. Chociaż przed tymi wydarzeniami w szkole lubił dużo mówić. I postanowiliśmy wsiąść syna na nauczanie w domu. I od tamtej pory nie mówi z ludźmi, tylko z nami w domu. Gra w gry przez internet z kolegami ze szkoły i dużo mówi do nich (chociaż nie widza się tylko słyszą), czasami spotykają się na podwórku z nimi i też nie about dużo do nich mówi. I co możemy zrobić, żeby syn zaczął mówić tak jak dawniej, jak mu pomóc? Czy to przejdzie mu samo ? Pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedź.
Zazdrosc o przyjaciolke meza z przeszlosci - czy mam sie czym martwic i czy on moze cos ukrywac?
Mój mąż ma przyjaciolke z ktoŕa kiedys łaczylo go uczcie jednak nie stworzyli pary. Mieli elementy romantyczne swojej relacji. Nie calowali sie nigdy i nie uprawiali seksu. Kiedy mnie poznał to pokochał mnie i widze to na codzien. Jest ze mną, jest zaangażowany, czuły. Ze swoją dawną przyjaciółką ma kontakt sporadyczny. Piszą ze sobą raz na jakis czas, czasem sie spotkają czy zadzwonią do siebie. Nie flirtują. On respektuje granice. Ona tez jest od niedawna w szczesliwym małżeństwie. Jak duza jest szansa ze na te chwile on czuje do niej jakies uczucie i namiętność? Czy moze cos takiwgo przede mna ukrywac? Mam taki lęk że on ją jednak kocha. Rozmawiałam z nim na ten temat. On mówi że nigdy nic między nimi nie było i na te chwile też nic nie ma. Że kocha mnie I nigdy mnie nie zostawi i nie zdradzi. Ja mam problemy z zazdrością. Przyjaciółka poleciła mi abym zabroniła mu kontaktu z nią ale wg mnie to głupie i bez sensu. Poproszę o obiektywną opinię mojej sytuacji. Czy nie mam się czym martwić czy jednak jestem naiwna?
Czy lęk przed snem po doświadczeniu Burzy Arytmicznej może oznaczać zespół stresu pourazowego u babci?
Witam. Moja babcia (66lat) od kilku lat ma wszczepiony Kardiowerter-defibrylator, niestety około pół roku temu babcia doświadczyła tzw.: Burzy Artmicznej przez co bezzwłocznie trafiła do szpitala na kilkudniową obeserwacje. Przy przyjeciu na oddzial lekarz poinformowal babcie ze miala bardzo duzo szczescia poniewaz wyladowanie Kardiowertera bylo na tyle silne ze gdyby sytuacja wydarzyła się poddczas snu to najprawdopodobniej skończyłoby się to zgonem. I tu zaczyna sie caly ten koszmar ktory trwa po dzien dzisiejszy.. Po usłyszeniu tych slow od lekarza babcia boi sie zasnac poniewaz boi sie ze sytuacja sie powtorzy i sie juz nie obudzi.. Dlatego tez od 3 miesiecy notorycznie gdy tylko zostanie wypisana do domu ze szpitala po 2/3 dniach znow wzywana jest karetka i za kazdym razem wraca na oddzial na na minium tydzien. Gdy przychodzi moment w ktorym lekarz oznajmia jej ze nie ma przeciwwskazan by wrocila do domu ona robi wszystko by zostac dluzej. Stad moje pytanie, czy to moze byc zespol stresu pourazowego? Co najlepiej zrobic w takiej sytuacji, ewentualnie do jakiego specjalisty sie zwrócić ? Z gory dziekuje za odpowiedz
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.