Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagam się ze stanami lękowymi, depresyjnymi, zespołem stresu pourazowego

Zmagam się ze stanami lękowymi, depresyjnymi, zespołem stresu pourazowego. Czasami nie potrafię zrozumieć sama siebie, ale też mam wrażenie, że inni mnie nie rozumieją. Jednego dnia się śmieje, drugiego płacze lub to i to tego samego dnia, mam straszne koszmary w nocy. Boję się o swoje bezpieczeństwo. Jestem matką dwójki dzieci, mąż się znęcał nade mną psychicznie, jestem w trakcie rozwodu. Toczą się sprawy sądowe przeciwko niemu. Jest to wszystko dla mnie bardzo trudne. Czuję przed nim ogromny lęk. Nie mogę podjąć pracy odradził mi psycholog, skierowanie mam do psychiatry po leki. Chciałabym wrócić do dawnego swojego zajęcia, ale nie potrafię, boję się, że mi nie wyjdzie, że nikt tego nie kupi itd. Nie wiem, co mam zrobić ze sobą. W ostatnim czasie lekarz wykrył u mnie cukrzycę typu 1. Jak żyć, gdy wokoło tak dużo negatywnych rzeczy? Jak się zmienić dla dzieci, aby miały szczęśliwą matkę? Mam nowego partnera i bardzo mnie wspiera, ale mimo wszystko nie potrafię się cieszyć życiem. Jest dla mnie zupełnie inny niż mąż i czasami uważam, że za dobry. Bo nigdy tego nie doświadczyłam tego, co mi on daje. Raz już byłam na lekach przeciwdepresyjnych. Ale się boję, czy one nie obniża mi libido, bo te wcześniejsze takie były. Wiem, że potrzebuje pomocy psychiatry i leków, bo jak psycholog powiedziała, za kilka miesięcy będzie ze mną gorzej. A dla swoich dzieci chcę żyć, chcę być silna, ale czasami jest naprawdę ciężko. Jak to wszystko ogarnąć, jak wziąć się za siebie? Tak bardzo chcę zmiany, a nie mam pojęcia od czego zacząć? Oprócz tego, że chodzę do psychologa...
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

to, co jako pierwsze rzuca mi się w oczy, to Pani ogromne pragnienie zmiany i silna motywacja w postaci dzieci, dla których chciałaby Pani poradzić sobie z traumatycznymi doświadczeniami i ich konsekwencjami. Wychodzenie z takich stanów, powstałych na skutek traumy nie jest łatwe, ale zdecydowanie możliwe - ważne jedynie, aby podejść do siebie kompleksowo: 1. Po pierwsze faktycznie bardzo ważne, aby była Pani pod stałą opieką lekarza psychiatry. Jeśli uzna on za konieczne, wdroży leczenie farmakologiczne dopasowane do Pani potrzeb. Obecnie istnieje naprawdę wiele leków, które można dopasować tak, aby zminimalizować skutki uboczne. Dobór leków to proces, proszę się uzbroić w cierpliwość, mówić lekarzowi o swoich obawach i potrzebach. 

2. Druga kwestia to psychoterapia - słyszę, że jest Pani w kontakcie z psychologiem - czy jest on również psychoterapeuta, po ukończonym 4-letnim szkoleniu psychoterapeutycznym, a kontakt, w którym jesteście, jest psychoterapia, opierająca się o umówiony kontrakt (ustalona długość trwania, zasady pracy, obszary do pracy)? Być może tak właśnie jest i wtedy bardzo dobrze, żeby kontynuowała Pani ten proces. Psychoterapia przynosi naprawdę bardzo dobre rezultaty w obszarach, które Pani wymieniła, jednak przychodzą one stopniowo. Wspaniałe byłoby, gdyby można było znaleźć lek/metodę, działające od razu, od razu przynoszące ulgę w cierpieniu, niestety nie jest to możliwe. Stawiam te pytania odnośnie osoby terapeuty/psychoterapii, ponieważ nie jest to powszechnie znany fakt, iż te 2 zawody (psycholog i psychoterapeuta) różnią się pomiędzy sobą wykształceniem i kompetencjami oraz zakresem pracy. Jest to szczególnie ważne w sytuacjach np. pracy z traumą, kiedy to jedynie wsparcie (tym zajmuje się psycholog) nie wystarczy, a potrzebna jest psychoterapia prowadzona metoda oparta na wiedzy naukowej. Takimi nurtami są przede wszystkim: nurt psychodynamiczny, systemowy, poznawczo-behawioralny, gestalt, psychoanalityczny. Ma Pani pełne prawo do uzyskania wiedzy nt. wykształcenia osoby, z którą Pani pracuje. 

3. Wspierające proces jest, kiedy terapeuta i lekarz psychiatra mają ze sobą kontakt, a Pani wyraża zgodę na wymianę informacji pomiędzy tymi specjalistami w Pani sprawie. Skoro psycholog wysłał Panią do psychiatry, może jest to właśnie możliwe? 
4. Zadbanie holistycznie o siebie, swoje zdrowie, swoje ciało, leczenie innych chorób. Człowiek jest systemem naczyń połączonych i kiedy szwankuje jakaś cześć, cały organizm złe funkcjonuje. Warto dbać o dietę, ruch, odpoczynek, kontakt z naturą. 
5. Korzystanie ze wsparcia - często nie jest łatwe, mając za sobą trudne doświadczenia, ale warto tę pomoc przyjmować. 
Pozdrawiam, 

Magdalena Bilinska Zakrzewicz 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Mój mąż jest narcyzem i przemocowcem - czy jego zachowanie to molestowanie?
Witam, Na początku chciałabym napisać że mój mąż jest Narcyzem, uczęszcza na terapie I do psychiatry. Jest bardzo silnym przemocowcem fizycznym, psychicznym i również seksualnym. Ostatnio mąż mówił że stał i sie mi przyglądał w nocy jak spałam, na drugi dzień zapytał sie mnie czy nie boje sie spać. W momencie kiedy czytałam książkę mówił żebym na niego nie krzyczała (ja wtedy słowem sie nie odzywałam bo byłam wpatrzona w książkę) A dziś kiedy położyłam się chwile na sofie aby sie zdrzemnąć, przyszedł do mnie powiedział żebym ściągnęła spodenki bo jest upał i gorąco po czym zaczął wkładać mi rękę w okolice intymne. Czy jego dzisiejsze zachowanie podchodzi pod molestowanie?
Trauma przemocy seksualnej. Czuję się źle wśród ludzi, gdy ktoś mnie obudzi zaczynam być nerwowa i płaczę.
Gdy byłam mała przez 11 lat byłam molestowana. Rodzice przeze mnie nie są traktowani jako "rodzice". Nie lubię ludzi, nie lubię wychodzić z swojego pokoju, nie czuję potrzeby, aby z kimkolwiek rozmawiać o tym, co się dzieje we mnie ani o ogólnych sprawach. Gdy wychodzę z domu, zaczynam się czuć nieswojo, w większych zgromadzeniach zaczynam się stresować i mam kołatania serca. Gdy już rzadziej uda mi się wyjść do znajomych, to po chwili czuję się źle w ich towarzystwie i uciekam, aby być sama. Moje pytanie brzmi czy to może być fobia społeczna, czy coś innego? jak sobie z tym radzić samemu? Chciałam też zapytać... codziennie rano, gdy ktoś mnie budzi, zaczynam być bardzo nerwowa i płakać. Czy to jest związane z kwestiami psychiki czy raczej czymś innym może to być spowodowane?
Odrzucanie przez innych, czy to we mnie jest coś nie tak? Pomocy
Jak znaleźć w sobie cechę, przez którą odrzucają mnie ludzie? Rozmawiałam z kilkoma, ale to nic nie dało, najprawdopodobniej dlatego, że nie byli szczerzy, albo w danym momencie nic im nie wpadało do głowy. A jednak nagminnie ktoś mnie odrzuca. I to nie są pojedyncze osoby, a całe grupy. To boli. Pomocy.
Bardzo cierpię z powodu przeszłości, w której między mną a bratem były mocne szarpaniny, kłótnie. Sami rodzice nas źle traktowali, a ja czuję, że nie byłam w tym wsparciem dla brata.
Dzień dobry, zdecydowałam się napisać na forum, ponieważ ta sytuacja nie daje mi spokoju. Ja i mój 8 lat młodszy brat pochodzimy z rozbitej rodziny, mama i tata bardzo często się kłócili i na obojgu z nas stosowali przemoc psychiczną, na moim bracie, kiedy jeszcze był mniejszy, również fizyczną. Czułam, że nienawidzę swojego brata, cały czas były pomiędzy nami spory, szarpaniny, krzyki i płacze. Wiadomo, że jako starsze dziecko, byłam dużo silniejsza i moje uderzenia podczas bijatyk były dość agresywne i mocne. W mojej głowie pozostało bardzo wyraźne wspomnienie, kiedy wzięłam cienki patyk i z całej siły uderzyłam brata w wewnętrzną stronę kolan. Do dziś, kiedy chociażby przypadkiem coś ociera mi się o to miejsce, od razu słyszę jego wrzaski, mój poziom stresu wzrasta, chce mi się płakać i uderzać głową o ścianę z całej siły. W skrócie jest to wspomnienie bardzo intensywnie naładowane emocjonalnie, które niezmiernie mnie triggeruje. Kolejnym ciosem w tej historii było to, kiedy dowiedziałam się, że mój brat wcale nie był wredny, tylko stwierdzono u niego upośledzenie umysłowe. Wstydzę się siebie i obrzydza mnie mój widok w lustrze. Czuję się jak potwór, którym w sumie dla niego byłam i naprawdę chciałabym naprawić naszą relację, ale jednocześnie nie potrafię spojrzeć na niego, nie czując jednocześnie bardzo negatywnych emocji. W momencie rozwodu rodziców powinnam była być dla niego wsparciem, a tylko pogarszałam sytuację i byłam okropna. Aktualnie bardzo rzadko się ze sobą widujemy, ponieważ on mieszka z ojcem, który też nie traktuje go zbyt dobrze. Ale planujemy razem z mamą zawalczyć o to, aby wrócił do nas. Nie ma między nami takich sporów jak kiedyś, wydaje się jakby on zapomniał o tym, co się działo, co też na dobrą sprawę nie świadczy dobrze. Musiałam w końcu się tym podzielić, ponieważ od wielu lat dosłownie dusi mnie to od środka. Bardzo żałuję.
Mam trudności z poradzeniem sobie z przeszłością partnerki oraz jej stylem życia. Niektóre sytuacje są dla mnie nie do pomyślenia.
Dzień dobry, piszę z sprawie kobiety, gdyż jest coś, z czym sobie nie radzę. Mianowicie spotykam się z 27 letnią dziewczyną, sam mam 32 lata i moja dziewczyna była z dzieciństwie molestowana, w życiu małoletnim miała 'związek ' w wieku 16 lat z facetem, który był od niej starszy o ponad 20 lat, straciła z nim dziewictwo. Imponował jej własną firmą itp. Zmanipulował ją mówiąc wprost i wykorzystał poprzez jej zagubienie w życiu. Następna sytuacja- wybrała się na domówkę ze znajomymi do hotelu u siebie w mieście, podczas tej imprezy została zgwałcona w wannie i na drugi dzień jeszcze do tej osoby napisała czy się przebada pod względem chorób, zrobił to - był czysty i żyła dalej. To wszystko jest dla mnie nie do pomyślenia i długi czas przez to nie przespałem wiele nocy i patrzyłem na nią inaczej niż przed tym wszystkim, jak o tym wiedziałem. Jest w ogóle taka osobą, że akurat idzie ze związku w związek, że tak powiem, jeden się w życiu kończył, jakieś 2 ms i kogoś poznała czy zwyczajnie jakoś tak wyszło, miała 2-letni związek z facetem o siebie o 15 lat starszym, brzydzi mnie ten fakt, że jakiś typ stary ją dotykał, nie potrafię pojąć jej myślenia, czym się kierowała, tłumaczyła, że rówieśnicy nie są dojrzali itp. Teraz obecnie mam problem z tym, że ma kolegów w pracy i jeden starszy od niej o 14 lat, zaprosił ją do siebie na imprezę na parapetówkę, ja ze względu na jej przeszłość mam w głowie te wszystkie sytuacje i jestem zadrosny i boję się również, że ktoś jej coś zrobi.. Odmówiła tej domówki, ze względu na mnie, bo mi z tym będzie żle. Dziś postanowiła mi oznajmić, że nie ma mnie na codzień ( bo nie mieszkamy razem, w innych miastach od 2ms) i brakuje jej towarzystwa i ma zamiar pójść z kolegą z pracy na spacer czy coś takiego, ja aż poczułem uderzenie gorąca w klatce piersiowej. Kompletnie sobie z tym nie radzę, naprawdę proszę o jakąś pomoc, poradę co zrobić, bo sam już błądzę.. .
mutyzm1

Mutyzm - przyczyny, objawy i skuteczne metody pomocy

Czy Twoje dziecko nie mówi w określonych sytuacjach społecznych, mimo że swobodnie komunikuje się w znanym otoczeniu? Może to być mutyzm wybiórczy – zaburzenie lękowe, które wymaga odpowiedniego wsparcia.