Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagam się ze stanami lękowymi, depresyjnymi, zespołem stresu pourazowego

Zmagam się ze stanami lękowymi, depresyjnymi, zespołem stresu pourazowego. Czasami nie potrafię zrozumieć sama siebie, ale też mam wrażenie, że inni mnie nie rozumieją. Jednego dnia się śmieje, drugiego płacze lub to i to tego samego dnia, mam straszne koszmary w nocy. Boję się o swoje bezpieczeństwo. Jestem matką dwójki dzieci, mąż się znęcał nade mną psychicznie, jestem w trakcie rozwodu. Toczą się sprawy sądowe przeciwko niemu. Jest to wszystko dla mnie bardzo trudne. Czuję przed nim ogromny lęk. Nie mogę podjąć pracy odradził mi psycholog, skierowanie mam do psychiatry po leki. Chciałabym wrócić do dawnego swojego zajęcia, ale nie potrafię, boję się, że mi nie wyjdzie, że nikt tego nie kupi itd. Nie wiem, co mam zrobić ze sobą. W ostatnim czasie lekarz wykrył u mnie cukrzycę typu 1. Jak żyć, gdy wokoło tak dużo negatywnych rzeczy? Jak się zmienić dla dzieci, aby miały szczęśliwą matkę? Mam nowego partnera i bardzo mnie wspiera, ale mimo wszystko nie potrafię się cieszyć życiem. Jest dla mnie zupełnie inny niż mąż i czasami uważam, że za dobry. Bo nigdy tego nie doświadczyłam tego, co mi on daje. Raz już byłam na lekach przeciwdepresyjnych. Ale się boję, czy one nie obniża mi libido, bo te wcześniejsze takie były. Wiem, że potrzebuje pomocy psychiatry i leków, bo jak psycholog powiedziała, za kilka miesięcy będzie ze mną gorzej. A dla swoich dzieci chcę żyć, chcę być silna, ale czasami jest naprawdę ciężko. Jak to wszystko ogarnąć, jak wziąć się za siebie? Tak bardzo chcę zmiany, a nie mam pojęcia od czego zacząć? Oprócz tego, że chodzę do psychologa...
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

to, co jako pierwsze rzuca mi się w oczy, to Pani ogromne pragnienie zmiany i silna motywacja w postaci dzieci, dla których chciałaby Pani poradzić sobie z traumatycznymi doświadczeniami i ich konsekwencjami. Wychodzenie z takich stanów, powstałych na skutek traumy nie jest łatwe, ale zdecydowanie możliwe - ważne jedynie, aby podejść do siebie kompleksowo: 1. Po pierwsze faktycznie bardzo ważne, aby była Pani pod stałą opieką lekarza psychiatry. Jeśli uzna on za konieczne, wdroży leczenie farmakologiczne dopasowane do Pani potrzeb. Obecnie istnieje naprawdę wiele leków, które można dopasować tak, aby zminimalizować skutki uboczne. Dobór leków to proces, proszę się uzbroić w cierpliwość, mówić lekarzowi o swoich obawach i potrzebach. 

2. Druga kwestia to psychoterapia - słyszę, że jest Pani w kontakcie z psychologiem - czy jest on również psychoterapeuta, po ukończonym 4-letnim szkoleniu psychoterapeutycznym, a kontakt, w którym jesteście, jest psychoterapia, opierająca się o umówiony kontrakt (ustalona długość trwania, zasady pracy, obszary do pracy)? Być może tak właśnie jest i wtedy bardzo dobrze, żeby kontynuowała Pani ten proces. Psychoterapia przynosi naprawdę bardzo dobre rezultaty w obszarach, które Pani wymieniła, jednak przychodzą one stopniowo. Wspaniałe byłoby, gdyby można było znaleźć lek/metodę, działające od razu, od razu przynoszące ulgę w cierpieniu, niestety nie jest to możliwe. Stawiam te pytania odnośnie osoby terapeuty/psychoterapii, ponieważ nie jest to powszechnie znany fakt, iż te 2 zawody (psycholog i psychoterapeuta) różnią się pomiędzy sobą wykształceniem i kompetencjami oraz zakresem pracy. Jest to szczególnie ważne w sytuacjach np. pracy z traumą, kiedy to jedynie wsparcie (tym zajmuje się psycholog) nie wystarczy, a potrzebna jest psychoterapia prowadzona metoda oparta na wiedzy naukowej. Takimi nurtami są przede wszystkim: nurt psychodynamiczny, systemowy, poznawczo-behawioralny, gestalt, psychoanalityczny. Ma Pani pełne prawo do uzyskania wiedzy nt. wykształcenia osoby, z którą Pani pracuje. 

3. Wspierające proces jest, kiedy terapeuta i lekarz psychiatra mają ze sobą kontakt, a Pani wyraża zgodę na wymianę informacji pomiędzy tymi specjalistami w Pani sprawie. Skoro psycholog wysłał Panią do psychiatry, może jest to właśnie możliwe? 
4. Zadbanie holistycznie o siebie, swoje zdrowie, swoje ciało, leczenie innych chorób. Człowiek jest systemem naczyń połączonych i kiedy szwankuje jakaś cześć, cały organizm złe funkcjonuje. Warto dbać o dietę, ruch, odpoczynek, kontakt z naturą. 
5. Korzystanie ze wsparcia - często nie jest łatwe, mając za sobą trudne doświadczenia, ale warto tę pomoc przyjmować. 
Pozdrawiam, 

Magdalena Bilinska Zakrzewicz 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Czuję się samotna, co tworzy u mnie ogromny lęk o siebie, o swoje zdrowie. Proszę o pomoc
Nie wiem co mam ze sobą zrobić, siedzę i cały czas się marwię o siebie co dalej mnie w życiu spotka. Mam 29 lat i wile chorób współistniejących, boję się o siebie i swoje życie boję się, że coś może się stać i nikt mi nie pomoże. Jestem sama, mam brata, który nie utrzymuje kontaktu mieszka w Norwegii, rodzice nie żyją zginęli w wypadku samochodowym. Nie ma zbyt wielu zaufanych osób. W nocy też się wybudzam i martwię się co ze mną będzie i jak dalej będzie ze mną i na kogo mam liczyć. Ogromnie się martwię każdego dnia. To mnie wykańcza. Proszę o podpowiedź co mam z tym zrobić
Wypalenie zawodowe przez poczucie wstydu, alienacji, lęku. Jak poradzić sobie z bezrobociem, które z tego wynika?
Mam 48 lat. Toksyczny wstyd zabił mnie zawodowo. Nie umiem wyjść z bezrobocia. Lęk uogólniony, bezsenność, lęk przed totalnym społecznym wykluczeniem. Mam rodzinę,ale chcę z tym poradzić sobie sama. Od czego zacząć?
Śmierć rodzica - czy ciężkie przeżywanie jej przez dorosłe dziecko jest normalne?
Witam. Tydzień temu zmarł mój ukochany tato. Byliśmy ze sobą bardzo zżyci, nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Mimo, że nie mieszkaliśmy razem to codziennie rozmawialiśmy ze sobą. Udałam się po pomoc do psychiatry. Niestety ta wizyta mnie podłamała. Pan powiedział mi, że śmierć rodzica jest tragedia dla dziecka, a nie dla osoby dorosłej (mam prawie 30 lat) i że nie była to normalna relacja skoro dorosla osoba codziennie rozmawiała z rodzicem... Nie widzę w tym nic dziwnego, bo skoro mieliśmy dobry kontakt i tato był również moim przyjacielem to co w tym złego... Skąd w ogóle takie stwierdzenie, że osoba w moim wieku nie powinna przeżywać? Wiek tu chyba nie gra roli...
Sabotująca postawa matki a potrzeba ochrony siebie: Konflikt o miejsca zamieszkania

Matka sabotuje moją potrzebę ochrony siebie. Gdy powiedziałam jej, że aplikuję o pracę do innych miast i muszę się wyprowadzić, bo nienawidzę meijsca w którym mieszkam, wmawia mi, że poza Warszawą nie ma pracy, że Kraków jest tylko turystyczny,że tam nie ma pracy, co za głupoty.. sama nienawidzi Warszawy i nie jeździ po niej wcale i izoluje się od ludzi, mieszka na wsi, a mnie zmusza do mieszkania w Warszawie bo z tatą kupili mi mieszkanie i ja tutaj od lat mieszkam. Ona postępuje bardzo egoistycznie, bo chce żebym była blisko niej, mieszkają pod Warszawą z tatą. Najgorsze jest to, że raz powiedziała mi "a skąd wiesz, że w innym miejscu cię to nie spotka?" gdy powiedziałam jej że nie wyobrażam sobie dalej mieszkać w warszawie po traumatycznych przeżyciach (stalking, klepnięcie w pośladek w miejscu publicznym, szarpnięcie) i te wszystkie przemocowe czyny za każdym razem od innej osoby, spotkało mnie tu mnóstwo zła. Jak można cos takiego powiedzieć? Jestem wściekła. Co za okrutne nakładanie na mnie katastrofizacji zamiast wsparcia. Gdy spróbowałam wyprowadzić się do innego miasta, zatrzymałam się u rodziny, bo znalazłam tam pracę, to ona po 2 dniach powiedziała "wracasz do Warszawy, za mało zarabiasz, szef źle cię traktuje. " to była manipulacja, było jej wygodniej żebym mieszkała w Warszawie a nie w innym miejscu. Czasami przełamuje się i mówi, że mi pomogą finansowo z przeprowadzką, ale potem gdy już coś planuję to namawia mnie do powrotu, zniechęca, czasami jest bardzo nerwowa i krzyczy. Przecież to ja tutaj doznałam krzywdy, w przeciwieństwie do wielu osób moje powody są alarmujące, nie przeszkadzają mi tylko korki i tłum ludzi w Warszawie, ja tutaj nie mogłam wiele razy spokojnie i bezpiecznie przejść po ulicy sama. Teraz mam natrętne myśli przez jej słowa, chcę zacząć z czystą kartką w innym mieście a nie myśleć, że .... nawet nie chcę myśleć o tych słowach jej. Jestem młoda, mam pracę ale niedługo ją chcę zmienić, a miasto zamieszkania to już na pewno. Przez tą jej chaotyczność i destrukcyjność wiele razy musiałam zrezygnować z ochrony siebie, bo zalewała mnie poczuciem winy.

Witam miesiąc temu zmarła moja córka,miała 20 lat i było to moje jedyne dziecko.Jak radzić sobie w takiej sytuacji? Odechciewa mi się żyć.
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!