Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z komunikacją, lęk społeczny i myśli samobójcze u 14-latki

Treść wrażliwa
Co mi jest ? Co mam w takiej sytuacji zrobić? Ciężko mi to ubrać w słowa, dlatego mam nadzieję, że uda mi się dobrze przedstawić problem. Zacznijmy od tego, że mam 14 lat. Od ok. 4 lat mam coraz większe problemy z komunikowaniem się z innymi, często nie rozumiem intencji ludzi, nie rozumiem innych i zauważyłam, że często inni nie rozumieją mnie, nie odnajduję się w społeczeństwie, jak jestem w większej niż 3 osobowej grupie czuję się przytłoczona, boję się ludzi. Nie lubię wychodzić z domu, staram się za wszelką cenę tego unikać. Z jednej strony czuję się samotna, a z drugiej nie zależy mi na utrzymaniu jakiej kolwiek relacji, to mnie męczy. Ostatnio w ogóle mi nie zależy, najchętniej to bym tylko spała, albo się zabiła. Z wielkim wysiłkiem wstaje i robię co każą, nie czuję się odpowiedzialna za cokolwiek czy kogokolwiek. Mam problemy z pamięcią i koncentracją, to jeszcze bardziej wszystko utrudnia, mam problemy ze skupieniem się na jednym i często nie kończę zadań czy jakiś czynności (to utrudnia uczenie się czy nawet nie jestem w stanie przesłuchać do końca utworu), albo robię je nie dokładnie. Nie mam hobby, ani zainteresowań. Zero motywacji, czy jakichkolwiek chęci do życia. Często mam wrażenie że udaję kogoś. Nie wiem kim jestem, a wszyscy każą mi decydować kim będę (muszę wybrać liceum). Aktualnie jestem na ed, nie chodzę do szkoły i niech tak zostanie (bardzo źle się czuję wśród innych, już nie miałam siły chodzić do szkoły stacjonarnej, wzrok moich rówieśników wystarczył, żebym poczuła się zagrożona). Cały czas odczuwam stres i niepokój, co prowadzi do ciągłego bólu głowy, mięśni, złego samopoczucia. Jestem ciągle przygnieciona poczuciem winy i pustki, to mnie wykańcza. Czuję się obrzydliwa i odpychająca, nienawidzę siebie, nic mi nie wychodzi, wszystko robię źle. Strasznie się męczę, już nie wiem co zrobić. Moja mama zwłaszcza w tym roku szkolnym przyczepia się do mnie cały czas. Tak jak już pisałam mam giga problemy z pamięcią i koncentracją, cały czas chcę mi się spać, często mnie boli głowa, nic mi się nie chcę, itd. nie jestem w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania typu - co wczoraj robiłaś? Co wolisz? Cały czas odpowiadam nie wiem, albo na poczekaniu wymyślam coś, żeby inni zostawili mnie w spokoju i nie kontynuowali rozmowy. Nie lubię wchodzić w dyskusje, nie zależnie od tego czy mam czy nie mam racji to zawsze przytakuje, nie mam zdania, jestem jakby typem uległym? No mam problemy z byciem asertywnym. Mówią, że się w sobie zamknęłam, mają rację, ale to dlatego że nie czuję się zrozumiana i bezpieczna, kiedy się przed kimś otworzę, później tego żałuję. Mam wrażenie jak z kimś rozmawiam o takich prywatniejszych sprawach/o tym co czuję to każdy patrzy się na mnie jak na atencjuszke, mam wrażenie że inni myślą, że ja symuluje, źle się z tym czuję. Byłam już u psychologa, ale było to samo, żałowałam każdego słowa, może przez sposób w jaki się na mnie patrzyła Pani psycholog, albo no nie wiem. Moja mama powiedziała, że mam zacząć z nią rozmawiać, że do psychologa zapiszę mnie kiedy indziej, a teraz mam pogadać z nią, tyle że ja nie potrafię. Nie umiem rozmawiać o swoich uczuciach, o tym co myślę, zwłaszcza z moją mamą. Zawsze (nawet jeśli to zwykła rozmowa) się denerwuje, czy nawet zaczynam płakać kiedy z nią gadam, nie wiem co zrobić, do kogo się zgłosić. Nigdy nie używała wobec mnie przemocy ani fizycznej jak i psychicznej (chyba), to dlaczego się jej boję? Mówi, że nie posiadanie własnego zdania jest złe i powinnam popracować nad asertywnością, a nawet powinnam być bardziej egoistyczna - skupić się na sobie i dążyć do celu. Spoko tyle, że jedynym moim celem jest zniknąć z tego świata, więc jak będę miała tylko odwagę to to zrobię. Stąd moje pytanie, bo jednak ciężko jest powiedzieć kobiecie która dała mi życie, że już go nie chcę.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

opisywane przez Ciebie objawy mogą świadczyć m.in. o depresji - a to bardzo poważna choroba, którą się leczy - farmakologicznie i psychoterapią. Nie pomogą na nią jedynie rozmowy z bliskimi, zwłaszcza że i te, są dla Ciebie źródłem stresu, a nie pomocy. Powinnaś niezwłocznie udać się po profesjonalną pomoc. Zacznij od lekarza psychiatry dzieci i młodzieży- z pewnością pokieruje Cię dalej w kierunku psychoterapii z wyspecjalizowanym psychoterapeutą w terapii młodzieży. Wszystko, co zgłaszasz, powoduje, że musi być Ci bardzo ciężko, a nie musi tak być. Możesz sobie pomoc i poczuć się dużo lepiej. Pamiętaj, że specjaliści od tego są - żeby poświecić Ci czas i uwagę, to ich praca, i żaden z nich nigdy nie oceni Cię jako atencjuszki. Nie zwlekaj z sięgnięciem po pomoc! Magdalena Bilińska-Zakrzewicz 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

opisywane przez Ciebie objawy mogą świadczyć m.in. o depresji - a to bardzo poważna choroba, którą się leczy - farmakologicznie i psychoterapią. Nie pomogą na nią jedynie rozmowy z bliskimi, zwłaszcza, że i tak, są dla Ciebie źródłem stresu, a nie pomocy. Powinnaś niezwłocznie udać się po profesjonalną pomoc. Zacznij od lekarza psychiatry dzieci i młodzieży - z pewnością pokieruje Cię dalej w kierunku psychoterapii z wyspecjalizowanym psychoterapeuta w terapii młodzieży. Wszystko, co zgłaszasz, powoduje, że musi być Ci bardzo ciężko, a nie musi tak być. Możesz sobie pomóc i poczuć się dużo lepiej. Pamiętaj ze specjaliści od tego są - żeby poświecić Ci czas i uwagę, to ich praca, i żaden z nich nigdy nie oceni Cię jako atencjuszki. Nie zwlekaj z sięgnięciem po pomoc! Magdalena Bilińska-Zakrzewicz 

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Gnębiona córka, niemożność zakończenia sytuacji, co robić?
Witam serdecznie. Jest początek listopada, urodziny córki, zaproszone koleżanki, świetna zabawa i dogadywanie. Po urodzinach zaprosiła wspólną koleżankę i zaczyna się... Od połowy listopada 2022 roku córka ma problem z koleżanką z klasy (obecnie 5 klasa) . Zaczęło się niewinnie od jakichś drobnych uwag i przeszło do obrażania, drwienia typu - Boże, ale Ty jesteś głupia, skarżysz a moja mama i tak wierzy mi, a nie Tobie i Twojej mamie, debilka, kujonka, nienawidzę Cię itd. ( z naszej niewiedzy sytuacji odbija się to zmianą zachowania i wylewaniem frustracji w domu) Po rozmowie z córką i dotarciu do tego, co jest powodem takiego zachowania, idę na rozmowę z mamą i naszymi córkami z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Pierwsze moje pytanie zabrzmiało, co się stało i czy moja M. ją może jakoś obraziła, że tak zaczęła traktować M. - Odpowiedź brzmiała " NIE , ale jej nie lubię (gdzie znają się od malucha. Były nocki,wspólne zabawy)po dłuższej rozmowie i przyznaniu się przez nią do wyzwisk i dokuczania, jej mama powiedziała do mojej córki, że nie może tak brać wszystkiego do siebie i , że życie jeszcze Ją doświadczy, ale porozmawia z dzieckiem i wyjaśni zasady, że tak nie wolno. Za każdym razem, gdy moja M. wracała ze szkoły, pytałam, jak się sprawy mają i czy jest już jakaś poprawa, odpowiedź brzmiała " Nie, jest chyba nawet gorzej"? Niestety rozmowa która się odbyła nie przyniosła żadnych skutków, a nawet mam wrażenie, że nasiliła konflikt . Gdy córka przechodzi obok- Ta mierzy Ją wzrokiem, gdy córka rozmawia z koleżankami -Ta odciąga Je i mówi " chodźcie, nie zadawajcie się z Nią, bo jest głupia i skarży" Tłumaczę córce,że może jest zazdrosna o coś lub kogoś? Może Ją obraziła? Ale odpowiedź brzmiała zawsze NIE. Może wpływ na zachowanie ma to, że Jej rodzice kilka lat temu się rozwiedli? Nie wiem. Ale mówiłam, że córka ma Ją ignorować i nie odzywać się. Ostatni tydzień wakacji tego roku uświadomił mnie, że problem jest większy niż się wydaje. Koleżanki były na nocce u nas i zapytałam jak tam dziewczyny się dogadują (bo może rzeczywiście coś przeoczyłam w zachowaniu M.) Odpowiedziały, niestety, że tamta dziewczynka zawsze prowokuje i nie tylko obraża moją M. ale także własną kuzynkę i inne dziewczynki a nawet dostawała za takie zachowanie uwagi w szkole, choć głównie przytoczę, co mówi o mojej córce i Jej przyjaciółce do innych("po co One ścięły włosy? Wyglądają teraz jak mop do podłogi" ," ale A. wygląda jak wieloryb" " jak nie dostanę pochwały albo dobrej oceny z W-F u to chyba będę ryczeć, żeby dostać dobra ocenę", " M. to się musi wszystkim chwalić " ," Ona chyba nawet gaci nie pierze, jak dostanie nowe ciuchy, bo zaraz ubiera się w nie, żeby się przechwalać" ) Ostatnio ich grupka umówiła się na rowery i mówię, że może, by warto wyciągnąć rękę i zaprosić ją też. To był mój błąd. Na wycieczce silnie zaznaczała swoją obecność a ku końcowi wycieczki mojej M. spadł koszyk z bagażnika i nie mogąc sobie poradzić mówi" może byś mi pomogła?" a ta dziewczynka do mojej córki " masz ręce, co się tak gapisz, wydłubię Ci kiedyś te oczy" i wstawiła się E. I mówi "daj już spokój z tym zachowaniem, nie podoba się nam, że tak traktujesz M. Doszło do tego, że dziewczynka obraziła się jeszcze na nie i naskarżyła swojej mamie, że to moja córka zaczyna, że się tak odzywa obraźliwie do niej. Dziewczynki zgodziły się potwierdzić złe zachowanie tamtej, ale jak zadzwoniłam zapytać, co się wydarzyło na wycieczce, mama oznajmiła do mnie z podniesionym tonem, że Jej córka wyjaśniła, jak to wygląda i moja M. Wszystko zaczyna od początku. To, co dziewczynki opowiadały mi tamta dziewczynka zrzuciła na M., żeby się wybielić a jak mówiłam, że większość dzieci z klasy może potwierdzić złe zachowanie jej córki to stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby, bo wierzy w zaparte swojej córce(ręce opadają), zastanawiam się nad kupnem dyktafonu i udowodnieniu Jej winy lub o spotkaniu rodziców z wychowawcą, by coś z tym zrobić ale boję się, że sytuacja przyniesie odwrotny skutek. Co robić? Naprawdę jestem już zmęczona i trochę zdesperowana. Obawiam się, że dziewczynka nie zapanuje nad sobą i dojdzie do rękoczynów (jest bardzo impulsywna). Proszę o pomoc i radę. Mama gnębionej Córki.
Dziecko po samookaleczeniach znów trafia do szpitala psychiatrycznego
Dziecko trafiło do szpitala psychiatrycznego z powodu samookaleczenia. Po powrocie sytuacja się powtarza
Jak pomóc 13-letniemu synowi budować odporność psychiczną podczas zawodów sportowych jako bramkarz?
Dzień dobry. Chcę pomóc synowi ( 13 lat ) w budowaniu odporności psychicznej w czasie zawodów sportowych ( bramkarz piłki nożnej ) W jaki sposób mogę nad tym pracować ?
Jak wspierać 7-latka z lekką niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem atypowym? Problemy z lękami i edukacją
Witam mam pytanie syn ma 7 lat w PPP na teście wychodzi niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim ma autyzm atypowy dużo echolalii stresują go nowe miejsca na teście trzymałam go na kolanach ciągle się przytulał sama zestresowałam się badaniem w przedszkolu Panie wychowawczyni i Pani wspomagająca mówią żeby go nie odraczać radzi sobie dobrze ma problem z zapamiętaniem liter i cyfr odwzorowuje je dobrze i po linii też pisze mówi dużo komunikuje się dobrze boję się o niego i jego edukację wiem że dziecko się jeszcze rozwija ma terapię SI i pedagogiczną jest raczej samotnikiem zaczynam mieć lęki
Jak radzić sobie z myślami samobójczymi w wieku 15 lat?

Mam 15 lat często mam myśli o samobójstwie, co robić?

zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.