
Byłam wykorzystywana seksualnie przez starszego kuzyna. Co mam zrobić? Czy to były tylko zabawy dziecięce? Jak to rozumieć?
Anonim
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
jeśli chodzi o wejście na drogę sądową to sugerowałabym kontakt z prawnikiem w celu informacji czy czasowo i dowodowo jest to możliwe. Jeśli chodzi natomiast o kwestie psychologiczne to rozumiem, że doświadcza Pani skutków tej przemocy do chwili obecnej. W związku z tym polecałabym jak najbardziej psychoterapię - do poradzenia sobie z traumą.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Monika Wróbel-Rojek
Dzień dobry,
bardzo mi przykro, że doświadczyła Pani molestowania. Jeśli po upływie 15 lat powraca Pani do tego zdarzenia i wpływa ono negatywnie na Pani funkcjonowanie, oznacza to, że nie były to tylko dziecinne zabawy, a przekroczenie Pani fizycznych i psychicznych granic. Myślę, że traumatyczne wspomnienia najlepiej przepracować ze specjalistą, który zajmuje się pracą z ofiarami przemocy seksualnej. Dodatkowo może Pani skontaktować się z prawnikiem, który wytłumaczy Pani drogę postępowania, jeśli zdecydowałaby się Pani wejść na drogę prawną.
Pozdrawiam serdecznie,
Monika Wróbel-Rojek
psycholog, psychoterapeutka CBT
Alicja Sadowska
Dzień dobry,
Sam fakt, że minęło już kilkanaście lat, a wspomnienia z tego przeżycia nadal do Pani wracają, świadczy o tym, że nie były to tylko dziecinne zabawy. Bardzo mi przykro, że musiała Pani tego doświadczyć. Traumatyczne zdarzenia potrafią zostawać w nas przez bardzo długi okres i utrudniać nam codzienne funkcjonowanie. W tym wypadku na pewno zalecane byłoby spotkanie się ze specjalistą, który pomógłby Pani przejść przez te trudne wspomnienia, w tym wypadku - psychoterapeutę. Musi Pani teraz zadbać o siebie.
Jeśli ma Pani wątpliwości co do zgłoszenia sprawy, to najlepiej udać się na konsultację do prawnika, który orientuje się w obszarze molestowania seksualnego i zasięgnąć porady.
Życzę powodzenia i pozdrawiam,
Alicja Sadowska
Psycholog

Zobacz podobne
Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.


