Left ArrowWstecz

Mam 22 lata, od niedawna jestem z chłopakiem, który traktuje mnie naprawdę dobrze

Mam 22 lata, od niedawna jestem z chłopakiem, który traktuje mnie naprawdę dobrze, troszczy się, dba o mnie, ogółem jest bardzo dobry i czuły, nie mam się do czego przyczepić, jednak mimo wszystko w mojej głowie ciągle pojawiają się myśli typu „co jeśli on nie traktuje mnie poważnie”, „co jeśli żartuje”. Twierdzi, że mnie kocha i sama też widzę, że mu zależy, jednak mimo wszystko te myśli sprawiają, że kwestionuję każdy jego ruch, co staje się męczące dla nas oboje. Skąd mogą brać się takie myśli i jak się ich pozbyć?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, cześć! "Skąd mogą się brać takie myśli?", dobre pytanie. One zazwyczaj biorą się z wcześniejszych doświadczeń - związkowych, przyjacielskich, rodzinnych. Nawet z sytuacji, w których byliśmy jeszcze małymi dziećmi. To, na ile potrafimy zaufać drugiemu człowiekowi i jak budujemy związki, zależy przede wszystkim od tego, jaką relację mieliśmy z rodzicami już od niemowlęctwa. Podejrzewam więc, że nie zapewniono Pani poczucia bezwarunkowej miłości i stabilnej relacji. Rodzice nie musieli od razu mieć Pani gdzieś, mógł to być po prostu nerwowy tata, który nieraz wybuchał czy wrażliwa mama, która miała zmienne humoru. Tu przydałoby się spotkanie z psychologiem albo psychoterapeutą, by odkryć, skąd takie obawy i jak nad nimi popracować. :)
3 lata temu

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mam trudności z zaufaniem po związku oraz kłamstwie. Zamykam się na uczucia, nie przywiązuję się.
Witam. Jak poradzić sobie z brakiem zaufania wobec partnera? W skrócie wygląda to tak: pierwszy chłopak zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. W późniejszych związkach widziałam ze swojej strony brak zaufania, ciężko mi wykrzesać uczucia takie, jak przywiązanie - w myśl zasady "mała strata, krótki żal". Obecnie jestem z partnerem 7 lat, jednak ufać do końca nie potrafię ( był czas, że bardzo mnie okłamał, po dziś dzień nie potrafię tego mu zapomnieć). Nie mam ochoty na bliskość. Odejść nie mogę -mamy dziecko oraz nie mam gdzie (jeden rodzic pije, drugi nie żyje).
Mam problem ze sobą w związku. Poprzednie 4 związki kończyły się zdradami ze strony partnerów. W obecnym związku nie umiem się odnaleźć
Dzień dobry, mam problem ze sobą w związku. Poprzednie 4 związki kończyły się zdradami ze strony partnerów. W obecnym związku nie umiem się odnaleźć, jestem ciągle zazdrosna, wszystko co mowi biore personalnie do siebie. Nie czuję w sobie wartości żadnej przez przeszłość moja samoocena nie istnieje. Możliwe że moj obecny partner nie zdradzi mnie ale napewno zostawi jeżeli cos nie zrobie ze sobą, ostatnio oglądaliśmy serial gdzie były sceny seksu czy kobiety z gołymi piersiami a ja już miałam dość wszystkiego, wzielam to do siebie ze specjalnie mi to pokazuje mimo ze wie, ze mam problem z takimi tresciami. Nie wiem co robić nie wiem co myśleć nie wiem jak sie zachowywać
Jak przeżyć stratę męża i poradzić sobie z lękiem i nerwicą lękową?
Mili Panstwo, zapytam otoz zmarl moj maz,chorowal bardzo dlugo, ja bylam w ogromnym stresie, nie jadlam, schudlam, od kilku dni mam dolegliwosci w brzuchu a mianowicie cos mnie uciska,raz z jednej ,raz z drugiej strony, raz w podbrzuszu, nie boli, ale robi mi potworny strach, choruje na nerwice lekowa od bardzo dawna. Boje sie o swoja przyszlosc, bylam u lekarza, proponuje odczekac, przezyc ta strate... Co sadzicie Panstwo?
Jak radzić sobie z brakiem wsparcia partnera w dążeniu do niezależności?

5 lat temu mąż miał kochankę ale nie o nią mi chodzi tylko o to że uczył ją jeździć autem i po tym jak ten romans się wydał obiecał że pomoże mi zrobić prawo jazdy i iść do pracy żebym mogła czuć się bezpiecznie w obawie ponownej takiej sytuacji ale przecież już jej nie będzie tylko ja już mąż atrakcji nie potrzebuje. Ale mąż mówi nie od razu poczekaj wszystko pomału. 2 lata później nigdy nie zrobisz prawo jazdy, za to jaka jesteś. Przez kolejny rok dwa wierzyłam po drodze były różne kłótnie z tego powodu rób sobie, ale dziecka do auta nie zabierzesz, ja mam to w dupie rób co chcesz ale do mnie nie przychodź i znowu kary milczenia aż sprawa ucichła i została przemilczana. Ostatnio mąż powiedział do mojego rodzica, że on mi nigdy przecież nie zabraniał mi zrobić prawo jazdy. Co do pracy nie jestem twoim sponsorem pójdziesz do roboty to zobaczysz ale ty chcesz iść do roboty tylko żeby się szlajać dla towarzystwa, a jak już miała bym iść do pracy to do jakiejś najcięższej. Jak coś próbuje robić to jest źle, ale jak się poddaje i nic nie robię też jest źle.

Lęki w ciąży związane z rodziną partnera i trudne relacje z własnymi rodzicami
Dzień dobry właściwie to sama nie wiem od czego zacząć może najprościej zacznę od początku. Sama widzę, że mam problem ale nie potrafię sobie z nim poradzić otóż jestem w ciąży po kilku latach starań ten okres czasu kosztował mnie sporo zdrowia i nerwów najpierw informacja o słabych wynikach partnera później problemy u mnie i prognoza bezpłodności juz w bardzo młodym wieku. No ale w końcu się udało i od tego momentu zmieniło się wszystko nie potrafię pozbyć się myśli, że moi teściowie oraz dziadkowie mojego męża (mieszkamy razem na osobnych piętrach) będą chcieli zabrać mi moje dziecko jest to tak silny lek że sama się tego boję może wynikać to z tego że mąż jest raczej typem maminsynka i obawiam się że nie przeciwstawi sie matce. Kolejnym problem jest to, że od czasu kiedy jestem w ciąży potwornie drażnią mnie moi rodzice do tego stopnia że nie mam ochoty ani potrzeby ich odwiedzać. Tata traktuje mnie jak 5 letnie dziecko którym już dawno nie jestem a nie robił tego kiedy nim faktycznie byłam bo dla niego najważniejsza była jego matka i siostry cały świat kręcił się wokół nich zmieniło sie to kiedy ona umarła nagle przejrzał na oczy no ale niestety czas na bycie dzieckiem sie skończył. I denerwuje mnie ta jego obłuda ponieważ miał mnie gdzieś przez większość czasu a teraz nagle traktuje mnie jak córeczkę tatusia którą absolutnie nie jestem. Moja mama dzwoni dopytuje co u mnie ale ja nie chce jej nic powiedzieć ponieważ im więcej ona wie tym jest gorzej rozpowiada to wszystkim nie zatrzyma nic dla siebie dlatego nie potrafię i nie chce jej nic mówić bo wiem że zaraz to będzie przekazane dalej co jest według mnie kompletnie nie fair bo moje zdanie ma głęboko gdzieś poniewaz proszę ją żeby nikomu nic nie mówiła a ona to olewa więc jak ja mogę jej zaufać i coś powiedzieć coś co jest dla mnie ważne. Przez te wszystkie lata nie byli rodzicami na medal przez to nauczyłam sie być samotmiczką i rozwiązywać swoje problemy sama bez niczyjej pomocy. Sama nie wiem co mam robić ale nie potrafię im przebaczyć tych wszystkich lat nie umiem zapomnieć co ja mam robić.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.