Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Będąc w związku myślę o innym poznanym chłopaku.

Dobry wieczór. Przychodzę z prośbą o radę w kwestii miłości-chłopaka. Jestem nastolatką i mam chłopaka, ale ostatnio jest ciężko między nami, niby zachowuje się normalnie i tak dalej, ale dla mnie jest jakoś inaczej, nie czuję się dobrze jak nazywa mnie słodko itp. On ciągle wspomina, że wyobraża sobie mnie jako żonę. Niedawno byłam na weselu i przy moim stoliku siedział chłopak, który do mnie zagadał, gadaliśmy dużo, a nawet trochę potańczyliśmy. Po weselu nie mogłam przestać myśleć o tym chłopaku. Po poprawinach było to samo, próbowałam, ale nie mogłam. Aktualnie piszemy ze sobą, a ja nie do końca wiem, dlaczego ciągle myślę o innym chłopaku i nie mogę przestać mając innego. Nie mam pojęcia co mogę zrobić. Byłabym wdzięczna za jakąś radę. Miłej nocy
Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Cześć Zosiu
rozumiem, że to dla Ciebie trudna sytuacja. Z jednej strony masz chłopaka, z którym jesteś w związku, a z drugiej strony czujesz pociąg do innego chłopaka. To normalne, że masz wątpliwości i nie wiesz, co robić.

Zastanów się nad swoimi uczuciami do obecnego chłopaka. Czy nadal go kochasz i chcesz z nim być? Czy czujesz się z nim szczęśliwa i spełniona? Jeśli nie jesteś pewna swoich uczuć i czujesz, że w Twoim związku coś się zmieniło, porozmawiaj o tym szczerze ze swoim chłopakiem. Wyjaśnij mu, co Cię trapi i czego potrzebujesz w związku. Ważna jest otwarta i szczera komunikacja. Pamiętaj, że Twój chłopak nie domyśli się, co czujesz, jeśli mu tego nie powiesz. Powiedz mu, że doceniasz jego uczucia i plany na przyszłość, ale że Ty sama masz pewne wątpliwości. Pamiętaj, że masz prawo do swoich uczuć i nie musisz przepraszać za to, że czujesz się inaczej. Nie pozwól, aby Twój chłopak Cię wywierał na Ciebie presję lub zmuszał do czegokolwiek, czego nie chcesz (słowo żona brzmi już poważnie, a Wy jesteście nastolatkami). Piszesz, że jest „ciężko” między Wami, co tak dokładnie rozumiesz pod słowem „ciężko”, czy to ciężko zaczęło się zanim poznałaś drugiego chłopaka czy już po? 

Możesz powiedzieć, np.: “Ostatnio czuję się trochę dziwnie. Niby wszystko jest w porządku, ale coś się zmieniło. Nie czuję się już tak komfortowo, gdy nazywasz mnie słodkimi imionami i nie mam ochoty na czułości. Wiem, że to dziwne, ale tak po prostu jest. Chciałabym, żebyś wiedział, że zależy mi na naszej relacji. Ale potrzebuję trochę czasu, żeby zrozumieć swoje uczucia i co się ze mną dzieje. Proszę, nie bądź na mnie zły. Po prostu potrzebuję trochę przestrzeni.”. Dodaj też, co konkretnie Cię niepokoi lub co czujesz, np."Czuję się trochę od ciebie oddalona" lub “Nie mam pewności, czy nadal chcemy tego samego.”. Powiedz, czego potrzebujesz, np. "Potrzebuję trochę czasu na przemyślenie wszystkiego" lub “Chciałabym, żebyśmy mogli o tym porozmawiać, kiedy oboje będziemy na to gotowi.”

Pomyśl też o tym, co Ci się podoba w drugim chłopaku. Czy to tylko fizyczny pociąg, czy dobrze Ci się z nim rozmawia, łączą Was wspólne zainteresowania? Pamiętaj, że to normalne, że czasami pojawiają się atrakcyjne osoby, które wzbudzają w nas zainteresowanie. Nie oznacza to jednak, że musimy od razu kończyć nasze obecne związki. Równie dobrze mogą zostać naszymi kumplami. Spędź z nim czas, porozmawiajcie i zobaczcie, czy macie coś wspólnego. Pamiętaj jednak, aby być uczciwą wobec obu chłopaków i nie dawać im fałszywych nadziei.

Nie spiesz się z decyzjami. Daj sobie czas na przemyślenie wszystkiego i uporządkowanie swoich uczuć. Nie rób niczego, pod presją chwili, czego mogłabyś później żałować. Jeśli czujesz się przytłoczona emocjami, możesz spróbować napisać o nich w dzienniku i porozmawiać z psychologiem. Ważne jest również, abyś zadbała o siebie. Spędzaj czas z przyjaciółmi i rodziną, rób rzeczy, które lubisz i dbaj o swoje zdrowie psychiczne. W tym trudnym czasie ważne jest, abyś miała wokół siebie ludzi, którzy Cię wspierają.

Pamiętaj, że nie jesteś sama. Wiele osób doświadcza podobnych problemów w związkach. Jeśli czujesz się przytłoczona, możesz porozmawiać z psychologiem, który pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia. Nie ma tutaj jednej dobrej rady. Najważniejsze jest, abyś zrobiła to, co jest dla Ciebie najlepsze. Życzę Ci, abyś podjęła najlepszą dla siebie decyzję.

Pozdrawiam serdecznie i powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Zosiu

 

 Piszesz o związku z chłopakiem, w którym jesteś i który aktualnie jest w fazie kryzysu. Jednocześnie poznałaś nowego chłopaka i jesteś nim zauroczona, chociaż nie wiem, czy to jest odpowiednie słowo. Jako nastolatka dojrzewasz i pewnie jeszcze nie raz i nie dwa będziesz się zakochiwała szybko i zmieniła obiekty westchnień. I nie ma w tym nic złego. Deklaracje typu żona, mąż są na wyrost i nie dlatego, że jesteście niedojrzali, gdyż tego nie pisze, ale dlatego, że w takim wieku jest to bardzo płynne. Pytasz, co masz zrobić? Zawsze słuchaj swojego serca i głosu rozsądku, ale także dawaj sobie czas. On tutaj jest najlepszym sprzymierzeńcem. Twój aktualny chłopak jest pewien swoich uczuć, ale Ty nie jesteś pewna tego samego. W każdym związku ważna jest szczerość i uczciwość oraz komunikowanie się. Porozmawiajcie o tym, ale bez krzyku, we wzajemnym szacunku. 

Zobacz podobne

Jak pogodzić różnice w podejściu do urlopu w związku?
Witam, mam mocny dylemat z partnerka - ja mam raczej “luzny tryb pracy” ona musi wybierac urlop. Ja uwielbiam podrozowac i chcialbym to robic czesciej. Na samym poczatku naszej znajomosci zadalem jej pytanie co ona na to gdybym chcial leciec sam gdzies daleko na wczasy… “odpowiedziala, ze dziwne, ze sam a nie z nia”. Faktycznie uwazam, ze nie byloby to mile i sam bym nie chcial zostac w domu podczas gdy ona leci np. z kolezankami gdzies daleko… pomyslalbym: “dlaczego nie ze mna”. Wiem, ze jest rozne podejscie do kwestii przestrzeni w zwiazku. W tym roku nie bylem nigdzie i zaczyna mnie to mocno meczyc podczas gdy wiem, ze w natloku spraw ona nie moze przez kilka miesiecy wziac urlopu. Do tego dwojka jej dzieci - ja tez z nimi nie chce lecief bo raz ze to juz zbyt droga atrakcja i mnie na nia nie byloby stac a dwa wakacje to dla mnie czas rzeczywistego odpoczynku psychicznego. Boje sie, ze jak postanowie gdzies poleciec na tydzien ona zrobi to ale tylko w odwecie. Z drugiej strony nie wiem czy nie czul bym sie zle wiedzac ze jej tak nq prawde mimo pozornej zgody sie to nie podoba. Jest to skomplikowane… chcialbym po prostu z pelnym spokojem poleciec jak robilem to wczesniej wiedzac ze nie ma to zadnego wplywu na nasza relacje.
Przy poznawaniu nowej osoby napływają mi łzy do oczu. Jak sobie poradzić?
Witam, jestem nastolatką i często jak zaczynam rozmawiać z jakimś nowo poznanym/ dalekim znajomym płci męskiej, który jest moim rówieśnikiem lub starszy o rok czy dwa, a jest atrakcyjny, czasem po prostu napływają mi łzy do oczu i mocno rumienię się. Nie jest to tak, że robi mi się smutno i nie mam też żadnej traumy z tym związanej. Chciałabym to zwalczyć, ponieważ dzięki temu robie słabe pierwsze wrażenie, co ogranicza moje szanse na poznanie nowego znajomego. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Czy miesiac ciszy po rozstaniu to dobry pomysl? Brak uczuc po zerwaniu i czy warto ratowac zwiazek
Dzień dobry, drogi moje i mojej byłej przecinały się wielokrotnie, początkowo nawet się nie lubiliśmy, oboje byliśmy dość poranieni, ale gdy poznaliśmy się tak naprawdę, oboje zaczęliśmy pisać całe dnie, spotykać się, bywało burzowo, ale jakoś się dotarliśmy. Pewnego razu podczas rozmowy (tydzień trwania oficjalnego związku) przyznała się, ze zataiła przede mną informację z przeszłości, którą gdybym znał pewnie nie zdecydowałbym się na związek. Tego samego wieczora zerwałem z nią. Przyjeżdżała, prosiła o drugą szansę - nie chciałem o tym słyszeć, w momencie zerwania byłem zimny jak głaz. Później w czasie rozmów powiedziałem, że wybaczam jej to i przeszłość nie stanowiłaby żadnej przeszkody, tyle że ja już nic nie czuję. Do czasu tej informacji wskoczyłbym za nią w ogień. Teraz po dwóch tygodniach od rozstania poprosiłem o miesiąc ciszy, przed nią ważny egzamin, a ja po prostu chcę zatęsknić. Chciałbym znów móc czuć to co wcześniej. Myślałem, że po długim czasie bez relacji oboje w końcu znaleźliśmy się, oboje patrzyliśmy podobnym kierunku w życiu, a ja nie czuję motywacji do walki. Częściej nie chcę, niż chcę. Czy ten brak kontaktu to nie jest błąd? Czy jeśli chciałbym to naprawić, to powinienem się z nią spotykać czy odpuscić na długi czas? Chciałem ciszy, bo gdy próbowaliśmy rozmawiać normalnie, to czułem, że ona sprawdza czy coś się we mnie tli a mnie to dodatkowo zamykało/odpychało. Co zrobić? Od rozstania minęły dwa tygodnie.
Żona kontroluje dom z powodu obsesji na punkcie czystości - jak szukać pomocy?
Witam. Jesteśmy poślubię 11 lat. Przez 9 lat mieszkaliśmy w mieszkaniu w mieście, w tym czasie urodziła nam się dwójką dzieci. Pozniej prRz około pół roku mieszkaliśmy u moich rodziców. Po tym czasie przeprowadziliśmy się do swojego nowego domu. Problem pojawił się mniej więcej jak żona była w pierwszej ciąży, zaczęła nadmiernie dbać o czystość. Chodziliśmy przez.jakiw czas na zajęcia terapii dla małżeństw ale żona nie chciała dalej chodzić bo mówiła że jej to szkodzi. W czym.problem. mamy nowy duży dom. W domu musi być wszystko pod dyktando żony np. ja sam lub z dziećmi nie możemy wejść domu bo jak twierdzi ona nasyfiny. Kazde wejście do domu to od razu jeszcze w przedpokoju trzeba się rozebrać i iść się wykąpać. Nie możemy swobodnie korzystać z kuchni czy jak ktoś chce np coś do picia to musi ona podać, tak samo jak np wziąć coś z lodówki. Żona potrafi w ciągu dnia wziąć 7 razy prysznic. Np żeby wyjąć pranie z pralki musi się najpierw wykąpać, a jak załaduje kolejna pralkę to też od razu prysznic. Gdy zwracam jej uwagę to przy dzieciach najczęściej rzadko jak jesteśmy sami, robi awanturę, przeklina i jest w słowach agresywna. Np ubrania z szafy sama wyciąga i szykuje.. to jest ciągła kontrola. Dodam że żona w dzieciństwie miała ojca przemocowna. Gdzie szukać pomocy
Jak radzić sobie z poczuciem izolacji i brakiem wsparcia w relacjach społecznych?
Witam. Moim problemem jestem ja sama. Od dziecka byłam obiektem żartów (w szkole, wśród rówieśników), nigdy nie miałam prawdziwej koleżanki czy przyjaciółki, zawsze były to po prostu znajomości. Zawsze byłam porównywana, bo ktoś się uczył a ja nie, bo ktoś się ładniej ubrał a ja nie itd. Szukając miłości też źle trafiałam bo albo chłopacy/mężczyźni mnie wykorzystywali do tego by żyło im się wygodniej bądź najzwyczajniej ranili. Taka sytuacja ciągnie się do dziś. W miejscu pracy mało kto ze mną rozmawia, prędzej jestem obiektem żartów niż brania mojej osoby na poważnie. Partnera i rodziny też nie mam bo nie udało mi się tego stworzyć. Wiem, że popełniam wiele błędów, wiedząc jak jest sama często izoluje się od ludzi bo najzwyczajniej tak mi dobrze. Ale bierze się to z podanych przykładów i podejścia do mojej osoby. Często żałuję że tak to wygląda a później wmawiam sobie, że wszystko jest ok. Czy jest dla mnie jakiś ratunek?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.