Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Będąc w związku myślę o innym poznanym chłopaku.

Dobry wieczór. Przychodzę z prośbą o radę w kwestii miłości-chłopaka. Jestem nastolatką i mam chłopaka, ale ostatnio jest ciężko między nami, niby zachowuje się normalnie i tak dalej, ale dla mnie jest jakoś inaczej, nie czuję się dobrze jak nazywa mnie słodko itp. On ciągle wspomina, że wyobraża sobie mnie jako żonę. Niedawno byłam na weselu i przy moim stoliku siedział chłopak, który do mnie zagadał, gadaliśmy dużo, a nawet trochę potańczyliśmy. Po weselu nie mogłam przestać myśleć o tym chłopaku. Po poprawinach było to samo, próbowałam, ale nie mogłam. Aktualnie piszemy ze sobą, a ja nie do końca wiem, dlaczego ciągle myślę o innym chłopaku i nie mogę przestać mając innego. Nie mam pojęcia co mogę zrobić. Byłabym wdzięczna za jakąś radę. Miłej nocy
Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Cześć Zosiu
rozumiem, że to dla Ciebie trudna sytuacja. Z jednej strony masz chłopaka, z którym jesteś w związku, a z drugiej strony czujesz pociąg do innego chłopaka. To normalne, że masz wątpliwości i nie wiesz, co robić.

Zastanów się nad swoimi uczuciami do obecnego chłopaka. Czy nadal go kochasz i chcesz z nim być? Czy czujesz się z nim szczęśliwa i spełniona? Jeśli nie jesteś pewna swoich uczuć i czujesz, że w Twoim związku coś się zmieniło, porozmawiaj o tym szczerze ze swoim chłopakiem. Wyjaśnij mu, co Cię trapi i czego potrzebujesz w związku. Ważna jest otwarta i szczera komunikacja. Pamiętaj, że Twój chłopak nie domyśli się, co czujesz, jeśli mu tego nie powiesz. Powiedz mu, że doceniasz jego uczucia i plany na przyszłość, ale że Ty sama masz pewne wątpliwości. Pamiętaj, że masz prawo do swoich uczuć i nie musisz przepraszać za to, że czujesz się inaczej. Nie pozwól, aby Twój chłopak Cię wywierał na Ciebie presję lub zmuszał do czegokolwiek, czego nie chcesz (słowo żona brzmi już poważnie, a Wy jesteście nastolatkami). Piszesz, że jest „ciężko” między Wami, co tak dokładnie rozumiesz pod słowem „ciężko”, czy to ciężko zaczęło się zanim poznałaś drugiego chłopaka czy już po? 

Możesz powiedzieć, np.: “Ostatnio czuję się trochę dziwnie. Niby wszystko jest w porządku, ale coś się zmieniło. Nie czuję się już tak komfortowo, gdy nazywasz mnie słodkimi imionami i nie mam ochoty na czułości. Wiem, że to dziwne, ale tak po prostu jest. Chciałabym, żebyś wiedział, że zależy mi na naszej relacji. Ale potrzebuję trochę czasu, żeby zrozumieć swoje uczucia i co się ze mną dzieje. Proszę, nie bądź na mnie zły. Po prostu potrzebuję trochę przestrzeni.”. Dodaj też, co konkretnie Cię niepokoi lub co czujesz, np."Czuję się trochę od ciebie oddalona" lub “Nie mam pewności, czy nadal chcemy tego samego.”. Powiedz, czego potrzebujesz, np. "Potrzebuję trochę czasu na przemyślenie wszystkiego" lub “Chciałabym, żebyśmy mogli o tym porozmawiać, kiedy oboje będziemy na to gotowi.”

Pomyśl też o tym, co Ci się podoba w drugim chłopaku. Czy to tylko fizyczny pociąg, czy dobrze Ci się z nim rozmawia, łączą Was wspólne zainteresowania? Pamiętaj, że to normalne, że czasami pojawiają się atrakcyjne osoby, które wzbudzają w nas zainteresowanie. Nie oznacza to jednak, że musimy od razu kończyć nasze obecne związki. Równie dobrze mogą zostać naszymi kumplami. Spędź z nim czas, porozmawiajcie i zobaczcie, czy macie coś wspólnego. Pamiętaj jednak, aby być uczciwą wobec obu chłopaków i nie dawać im fałszywych nadziei.

Nie spiesz się z decyzjami. Daj sobie czas na przemyślenie wszystkiego i uporządkowanie swoich uczuć. Nie rób niczego, pod presją chwili, czego mogłabyś później żałować. Jeśli czujesz się przytłoczona emocjami, możesz spróbować napisać o nich w dzienniku i porozmawiać z psychologiem. Ważne jest również, abyś zadbała o siebie. Spędzaj czas z przyjaciółmi i rodziną, rób rzeczy, które lubisz i dbaj o swoje zdrowie psychiczne. W tym trudnym czasie ważne jest, abyś miała wokół siebie ludzi, którzy Cię wspierają.

Pamiętaj, że nie jesteś sama. Wiele osób doświadcza podobnych problemów w związkach. Jeśli czujesz się przytłoczona, możesz porozmawiać z psychologiem, który pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia. Nie ma tutaj jednej dobrej rady. Najważniejsze jest, abyś zrobiła to, co jest dla Ciebie najlepsze. Życzę Ci, abyś podjęła najlepszą dla siebie decyzję.

Pozdrawiam serdecznie i powodzenia,
psycholog Anna Gwoździewicz

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Zosiu

 

 Piszesz o związku z chłopakiem, w którym jesteś i który aktualnie jest w fazie kryzysu. Jednocześnie poznałaś nowego chłopaka i jesteś nim zauroczona, chociaż nie wiem, czy to jest odpowiednie słowo. Jako nastolatka dojrzewasz i pewnie jeszcze nie raz i nie dwa będziesz się zakochiwała szybko i zmieniła obiekty westchnień. I nie ma w tym nic złego. Deklaracje typu żona, mąż są na wyrost i nie dlatego, że jesteście niedojrzali, gdyż tego nie pisze, ale dlatego, że w takim wieku jest to bardzo płynne. Pytasz, co masz zrobić? Zawsze słuchaj swojego serca i głosu rozsądku, ale także dawaj sobie czas. On tutaj jest najlepszym sprzymierzeńcem. Twój aktualny chłopak jest pewien swoich uczuć, ale Ty nie jesteś pewna tego samego. W każdym związku ważna jest szczerość i uczciwość oraz komunikowanie się. Porozmawiajcie o tym, ale bez krzyku, we wzajemnym szacunku. 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak wspierać partnera z depresją i odbudować więź z dzieckiem?
Dzień dobry, Postanowiłam napisać, ponieważ czuje się bezradna, zmęczona sytuacją, sama już nie wiem gdzie szukać pomocy. Mój partner od roku ma ciężki nawracający epizod depresyjny. Niestety bez znaczącej poprawy. W tym czasie zmiana lekarza, leków, terapeuty. Czuje sie ciągle zmęczony, śpiący, wyczerpany, nie ma siły, nie ma energii, nic mu się nie chce. To, co kiedyś go interesowało/cieszyło teraz nie cieszy. W międzyczasie stracił pracę, nie umie się określić co dalej, w jaka stronę pójść, co ma ze sobą zrobić. Ma wobec siebie ogromny krytycyzm, niska samoocenę, perfekcjonizm i poczucie że musi być lepszy, najlepszy a nic w zyciu nie ma i nie osiągnął i pewnie już nie osiągnie. Myśli s i myśli rezygnacyjny czasem występują jednak już w mniejszym stopniu niż wcześniej. W przyszłym tygodniu idzie na diagnostykę i leczenie na oddział psychiatryczny, ze wskazań lekarza. Oprócz tego mamy 20miesieczna córkę. Po porodzie przez pierwsze 2-3 miesiące to ja miałam problem z epizodem depresyjnym po porodzie i to partner przejął opiekę i obowiązki nade mną i dzieckiem. Wyleczyłam się, czuje się dobrze, wróciłam też do pracy, ogólnie wszystko ok. Pracuje na zmiany, mam prace i w weekendy i na noce gdzie partner zostaje z córką sam. Od pewnego czasu partner mówi, że jak jest z nią sam to nie czuje więzi z córką, że przebywanie z nią go po prostu męczy, wyczerpuje energetycznie. Bardzo ją kocha jednak przebywanie z nią jest dla niego ciężkie i to widać. Najczęściej to ja go zachęcam do kontaktu z córką, do zabaw, do interakcji. Zazwyczaj trwa to jakiś czas i partner wraca do swojego pokoju. Co robić? Jak mu pomóc odbudować tą relacje i więź żeby przebywanie z dzieckiem było dla niego przyjemnością, żeby sam chciał z nią przebywać bez mojej zachęty? Jestem naprawdę przeciążona, sfrustrowana biernością i niemocą partnera i zwyczajnie mam dosyć bo sytuacja trwa już długo i jest obciążeniem dla nas wszystkich. Czasem trudno jest mi wydobyć z siebie empatię i zrozumienie, gdy widzę jak jest znowu przybity, kiedy słyszę że po raz kolejny nie ma na coś siły albo gdy widzę że po 10min zabawy z córką po prostu położył się na podłodze i leży, a córka obok bawi się sama. Co robić? Szczerze mówiąc jestem już też pesymistycznie nastawiona i obawiam się, że ten pobyt w szpitalu niewiele pomoże i niewiele zmieni tylko co wtedy pozostaje? Z góry dziękuję jeśli ktoś przeczyta całość i będzie chciał odpisać, pomóc. Serdecznie pozdrawiam.
Utknęłam w związku bez zaangażowania i podziału obowiązków – jak sobie z tym poradzić?
Mam 28 lat, mój partner również, jestem z nim od 5 lat, mieszkamy w moim mieszkaniu od 2 lat. Dzielimy się wydatkami po połowie, on zarabia różnie, ale raczej minimum 5 tyś. więcej niż ja. Nie jesteśmy zaręczeni, nie mamy dzieci. Nasze wspólne życie zaczyna być dla mnie co raz bardziej uciążliwe - nie idziemy do przodu, żyjemy z dnia na dzień. Dom w 80% ogarniam ja, swój samochód również ja. Partner żyje w swoim świecie - praca, odpoczynek po pracy przed TV, czasem siłownia, motor, również jeszcze studiuje, ja też. Co mi doskwiera, to ten brak myślenia o założeniu rodziny, gdzie zawsze o tym marzyła, ale również to, że on po prostu tak naprawdę w domu robi niewiele. Nie sprząta, czasem wyrzuca śmieci, odkurzy i coś ugotuje. Mówię i rozmawiam z nim o tym od wielu tygodni, ale nic się nie zmienia, więc ja po prostu na niego wybucham, bo czuję się zmęczona i przytłoczona. Prosiłam go wielokrotnie, żeby się rozstać, żeby się wyprowadził, i dalej nic. Na dwa dni jest dobrze, poproszę go, żeby coś zrobił w domu, on nie robi tego, i ja znowu wybucham. Nie umiem już tak żyć, zaczęłam czuć do siebie i do niego nienawiść. Bardzo bym chciała albo żeby to wszystko się zmieniło, albo żeby on naprawdę dał mi spokój, ponieważ czuję, że to już dla mnie za dużo. On mnie nie rozumie, mówię do niego, ale po prostu się czuję, jakbym mówiła do ściany. Jak z tego wyjść, jak sobie z tym poradzić?
Dziewczyna powiedziała, że kończy znajomość, bo dla niej ta sprawa przekreśla znajomość.
Witam, Mam taką sprawę. Spotkam się z dziewczyną od miesiąca. Początek był bardzo fajny, wszystko szlo jak po maśle, ale niestety w pewnym momencie popełniłem jeden błąd, przez który dziewczyna się obraziła na mnie. Nie będę opowiadał, o co chodzi, bo to zajęłoby cala wieczność, ale chodzi o to, że z początku dziewczyna powiedziała, że kończy znajomość, bo dla niej ta sprawa przekreśla znajomość. Poszło o inną dziewczynę, z która kiedyś się spotykałem i ta dziewczyna, z którą obecnie się spotykam, myślała, że cały czas utrzymuje z tamta dziewczyna kontakt, kiedy tak nie było. Tak czy inaczej, na początku powiedziała, że kończy znajomość, ale ja nie dawałem za wygrana. Starałem się jej wytłumaczyć, co i jak i w końcu się spotkaliśmy i wyjaśniliśmy sobie wszystko. Dziewczyna powiedziała, że potrzebuje czasu. Nie rozmawiamy ze sobą już tydzień. Zero wiadomości telefonów itd. W tamten wtorek wyslalem jej bukiet róż, ucieszyla się, powiedziała, że chce się spotkać w tym tygodniu, ale do dzisiaj od tamtej chwili nie otrzymałem żadnej informacji od niej. Sam nie pisze ani nie dzwonie, bo nie chce wyjść na zdesperowanego albo natrętnego. Zastanawiam się, co mogę zrobić? Napisać do niej, zadzwonić, czy czekać?
Odczuwam zazdrość, gdy partner rozmawia dużo ze znajomymi nam osobami. Nie czuję trudności we własnej samoocenie.
Witam, Przychodzę z pewnym problemem, dotyczącym relacji z partnerem. Otóż, w codziennej relacji jest między nami wszystko dobrze, wsparcie, miłość, zrozumienie, wspólne podejście. Uogólniając mamy dobrą relację. Jednak problem pojawia się w mojej zazdrości, gdyż pomimo że partner mnie nigdy nie zdradził, to wkurzam się kiedy, np. widzę, że rozmawia z inną dziewczyną. Nie mówimy tutaj też o każdej obcej dziewczynie, tylko sytuacjach, że chodzimy we wspólne miejsce i przewijają się tam, można powiedzieć, stare twarze, które znamy. Denerwuje mnie fakt, że mój partner pogada, wymieni kilka zdań, później wróci do swoich zadań, po kilku chwilach znowu jest wymiana zdań. Te rozmowy są luźne, nie ma w nich podrywu czy innych dziwnych rzeczy, po prostu sam fakt tego zagadywania czy też odpowiadania komuś mnie drażni. Rozmawiałam z partnerem o tym i twierdzi, że to nic złego, że skoro często się kogoś widzi to jest normalne, że z kimś się rozmawia. Oczywiście ja też tak uważam, co więcej też rozmawiam z facetami, jednak nie zagaduję kogoś kilka razy jednego dnia sama z siebie, potrafię to zbalansować. Też czasem komuś coś odpowiem, też czasem sama zagadam i zamienię parę zdań, ale zawsze mam z tyłu głowy, żeby było to normalne, a nie przesadne zachowanie. Domyślam się, że trochę wariuje, jednak denerwuje mnie to w pewien sposób. Co więcej w większości przypadków jesteśmy w tym miejscach wspólnie, oczywiście każdy robi swoje i też większość osób, z którymi rozmawiamy o tym wie. Wiem, że powinnam sobie coś takiego odpuścić, wiem, że nie do końca moje zachowanie jest fajne, a partner zamieniając parę zdań czy rozmawiając kilkanaście minut z płcią przeciwną, od razu kogoś nie podrywa, ale boli mnie, że pomimo że mówię mu o moich przykrościach to on twierdzi, że nic nie zmieni, bo nic złego nie robi. Że wymiana zdań czy rozmowa to po prostu normalne, skoro często się kogoś widzi. I że on nie będzie zachowywał się niegrzecznie, że ma się nie odzywać czy nie odpowiedzieć. Tylko czy nie można po prostu grzecznie odpowiedzieć, ale samemu po prostu dać sobie spokój z zagadywaniem? Proszę o odpowiedź, jestem ciekawa spojrzenia osób trzecich. Dodam, że w kwestii poczucia własnej wartości, wydaje mi się, że nie mam z tym problemu. Czuje się atrakcyjna, dość ładna, jestem ceniona w pracy i w domu. Chyba nie tu leży przyczyna. Dziękuję za przyszłą odpowiedź
Mój partner ukrywa oglądanie porno i aktywność na portalach randkowych

Witam, ostatnio odkryłam, że mój partner codziennie ogląda porno. Robi to, gdy jest w pracy lub gdy nie ma mnie w domu. Najgorsze jest to, że on to ukrywa, myśli, że ja nie wiem, a do tego przegląda portale randkowe i strony typu escort. Ostatnio powiedział, że nie ma już takiego libido, że może żyć bez seksu i że jemu się już nie chce. To skoro tak mówi, to czemu ogląda to porno? To dla mnie bardzo dziwne. Dodam, że mamy dobry seks, niestety ja mam większe potrzeby, często sama muszę inicjować. Wiem także, że stosuje saszetki typu kamagra, ale oboje o tym wiemy. Niestety wiem, że nie używa ich tylko dla naszego seksu – gdy mnie nie ma, to one ubywają. Podejrzewam, że używa ich także sam, myśląc, że o tym nie wiem.

Kiedyś byłam chora i chciał się kochać – to raz jedyny odmówiłam, źle się wtedy czułam. Poszedł wieczorem do sypialni i sam zrobił sobie dobrze. Następnego dnia z ciekawości sprawdziłam w telefonie, pod co to zrobił, i w ten sposób odkryłam, że to było porno, a w historii wyświetliła się masa stron porno, sex-randki, kamerki bez nagłośnienia, strony typu escort. Patrzył na kobiety w naszym mieście, czyli w okolicy. Nie wiem, co mam zrobić – gdy powiem, że widziałam historię, oskarży mnie, że grzebię mu w telefonie itd. Dodam, że od niedawna ma ustawione czyszczenie historii, ale widzę to przez inną stronę. Znamy blokady naszych telefonów, także tego nie ukrywa.

Jestem załamana. Mówi, że mnie kocha, że nie uznaje zdrady i nigdy by mnie nie zdradził, a ja codziennie myślę, że on jara się tymi pornusami i codziennie to ogląda.

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.