- Strona główna
- Forum
- inne
- Mam jeszcze jedno...
Mam jeszcze jedno pytanie. Czasami odczuwamy potrzebę zdobycia informacji o przeszłości, zdarzeniach, ludziach, których nie znamy, ale domyślamy się.
Mam jeszcze jedno pytanie. Czasami odczuwamy potrzebę zdobycia informacji o przeszłości, zdarzeniach, ludziach, których nie znamy, ale domyślamy się. Czy dobrym rozwiązaniem jest prowadzenie bloga, tak by zdobyć te informacje od innych? Zapytanie, po co nam ta wiedza. Myślę, że mogłaby pomoc zamknąć różne stare sprawy. Z góry dziękuję.
Andrzej
3 lata temu
Konrad Smolak
Podobno samo pisanie (niekoniecznie nawet publikowanie) pomaga ułożyć sobie sprawy, zobaczyć szerszą perspektywę, nazwać, a przed tym przeanalizować i uporządkować. To od strony psychologa.
Natomiast nie wiem, jakich informacji Pan poszukuje, ciężko radzić, czy Pana czytelnicy mogliby dostarczyć właściwych informacji - i według mnie ta kwestia to już pytanie nie do psychologa.
3 lata temu
Zobacz podobne
Jak przygotować się do pierwszej wizyty u psychoterapeuty?
W przyszłym tygodniu mam umówioną pierwszą wizytę u psychoterapeutki. Czy powinnam się jakoś na nią przygotować?
Czym jest uziemienie? W czym może pomóc?
Czym jest uziemienie? w czym może pomóc?
Spodobała mi się psycholożka, do której uczęszczam na terapię. Co zrobić? Czuję się zażenowany.
Dzień dobry,
uczęszczam od niedawna na psychoterapię. Już na samym początku, na pierwszym spotkaniu bardzo spodobała mi się moja terapeutka. Jest to dla mnie ogromny problem, bo jestem w związku, a Pani psycholog non stop siedzi mi w głowie, co bardzo negatywnie wpływa na moje relacje z drugą połówką. Zastanawiam się czy nie zrezygnować z terapii i nie odciąć się. Dodam, iż Pani psycholog zachowuje się bardzo profesjonalnie, nie daje mi żadnych powodów do tego, bym czuł się w ten sposób. Nie chciałbym rozmawiać o tym z Panią psycholog, gdyż czuje się zażenowany całą sytuacją.
Witam. Od dłuższego czasu mam problem, mianowicie czuję, że za bardzo martwię się o swoje zdrowie.
Witam. Od dłuższego czasu mam problem, mianowicie czuję, że za bardzo martwię się o swoje zdrowie. Ciągle czytam w internecie o objawach i jestem pewna, że choruję na jakąś chorobę. Najczęściej są to choroby groźne. Widzi to mój mąż i dzieci, uważają, że przesadzam, ale niestety nie umiem sobie z tym inaczej poradzić. Towarzyszy mi lęk przed wykonaniem badań, bo boję się diagnozy. W internecie szukam tak jakby pocieszenia, wytłumaczenia moich objawów z nadzieją, że jednak to nic takiego. No ale zazwyczaj objawy się albo nasilają, albo nadchodzą inne i tak w kółko. Jestem świadoma, że to hipochondria, ale nie biegam ciągle do lekarzy z powodu strachu. Nie wiem jakiej pomocy potrzebuję, dlatego tu piszę, bo jakiejś na pewno. Ten lęk i ciągłe martwienie się odbiera mi radość z życia, ciągle jestem poddenerwowana i z tyłu głowy mam coś takiego, że jestem chora na nieuleczalną chorobę. Niestety wpływa to negatywie na małżeństwo, dlatego szukam pomocy.
Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
