Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW. Samookaleczanie, brak poczucia jakiejkolwiek wartości, obwinianie się.

Mam problem ze sobą. Nie potrafie na siebie patrzeć w lustrze, czuje wielkie obrzydzenie do siebie. Bez makijażu mój wygląd mnie zawstydza. Za każdym razem kiedy ktoś mi robie zdjęcie z ukrycia, wychodzę beznadziejnie. Całokształt sie przekłada na moje życie. Rozpoczęłam samookaleczanie sie kilka miesięcy temu i nie mogę od tego uciec. Ciężko mi przez to uczęszczać do szkoły. Moja mama próbuje ze mną rozmawiać, ale czuję, że każda rozmowa z nią prowadzi donikąd. Czuje, że na nią nie zasługuję, bo nie daje sobie pomóc. Czuję, że nie zasługuję na jakiekolwiek zaspokajanie potrzeb. Za każdym razem wracam do domu to odrazu płaczę. Kiedyś zostałam obmacana przez takiego chłopaka i najgorsze jest to, że nie winie go, a siebie. Obwiniam sie bardzo dużo razy za rzeczy, za które nie powinnam sie obwiniać. Czy dam jakoś rade sama z tego wyjść?
Olga Madej

Olga Madej

Amelia przede wszystkim, chciałam Ci podziękować że napisałaś. Szukanie dla siebie wsparcia, jest oznaką SIŁY, nie słabości. 

To zapewne trudne dla Ciebie co w tej chwili czujesz i przeżywasz. Myślę sobie o tym, że sytuacja przykra, jaka miała miejsce z chłopakiem, który pozwolił sobie na przekroczenie, naruszenie Twoich granic, absolutnie nie powinna mieć miejsca. Pamiętaj, że nikt nigdy nie ma prawa do zbliżenia, dotykania nas bez naszej zgody. Masz prawo do tego, aby odmówić, masz prawo do zaprzestania sytuacji w której czujesz, że ktoś robi coś wbrew Ciebie. 

Nie jesteś i nie byłaś winna. 

Mówienie o swoich potrzebach, tego co czujemy, chcemy bądź również mówienie o tym, czego w tej chwili nie chcemy, ma bardzo ważną rolę. Jasne wyrażanie wśród bliskich, znajomych, naszego otoczenia prowadzi do tego, że jesteśmy lepiej rozumiani. Nie mówienie, zamykanie się to droga do frustracji i złego samopoczucia. Spróbuj nazywać to, co czujesz, wtedy kiedy jest Ci źle, ale i wtedy kiedy czujesz radość. Myślę, że łatwiej będzie wtedy również Tobie rozmawiać z mamą, kiedy będzie wiedziała co czujesz. 

Nie wstydź się prosić o pomoc, kiedy czujesz, że nie dajesz sama rady. 

 

 

 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Beata Burnat

Beata Burnat

Droga Amelio dokładnie tak jest jak pisze koleżanka powyżej, sam fakt ze już o tym piszesz jest oznaką twojej ogromnej  siły. W życiu spotykamy się z wieloma nowymi sytuacjami, osobami przy których nie wiemy jak się zachować co zrobić, powstaje wtedy w nas wiele nowych uczyć, których mamy prawo nie rozumieć i to jest normalne. Zdarza się tez tak ze jeśli ktoś przekracza nasze ganicie, czujemy złość wstyd smutek i nie wiemy co tymi uczuciami zrobić? Jesli długo je w sobie trzymamy zaczynają nam szkodzić i nas ,, atakować,, Wtedy warto się im przyjrzeć i pozwolić im dojść do głosu. Fajnie jest mieć wtedy kogoś kto pomoże nam sobie to  ktoś zaufany. Rozumiem ze czasami są tematy o których nie jest komfortowo rozmawiać z rodzicami ale zawsze można poprosić ich o innego rodzaju wsparcie w którym będziesz  czuć się bardziej komfortowo i bezpiecznie, jak rozmowa z psychologiem.

 

1 rok temu
Joanna Klamerus

Joanna Klamerus

Droga Amelio,

Problem, który opisujesz sprawia, że bardzo cierpisz i jest Ci trudno funkcjonować. Warto jednak siegnąć po pomoc i nie czekać. Spróbuj porozmawiać z mamą albo innym zaufanym bliskim dorosłym. Nie bój sie skorzystać z pomocy lekarza, czy psychologa. Nie wiem ile masz lat, ale tego typu problemy są częste u nastolatków. Zachęcam Cie mocno do skorzystania z pomocy.  Mam nadzieję, że wkrótce uda Ci sie inaczej spojrzeć na siebie. 

mniej niż godzinę temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry.

Amelio opis tego, co czujesz jest wyrazem głębokiego cierpienia. Jestem przekonana, że na nie nie zasługujesz, a Twoje emocje, myśli, uczucia są ważne i znaczące, a podzielenie się nimi z drugą osobą może okazać się bardzo pomocne. Doświadczasz trudności, które w konsekwencji prowadzą do tego, że myślisz o sobie źle oraz uważasz, że nie zasługujesz na pomoc i wsparcie. Elementem, który jest niezbędny będzie zgłoszenie się po wsparcie. Jeśli masz zaufaną dorosłą (może Twoja mama) osobę to dobrze, abyś się do niej zgłosiła po pomoc i powiedziała o swoim cierpieniu. Wizyta u lekarza psychiatry będzie również bardzo dobrym krokiem - okaleczanie o jakim piszesz zdaje się być rozdzierającą informacją o tym, jak jest Ci trudno z tym co przechodzisz. Nie musisz wszystkiego zmieniać od razu, z tymi emocjami z jakimi jesteś i samopoczuciem metoda małych kroków wydaje się, że może być pomocna. Zdecydowałaś się, aby napisać o swoich trudnościach - to jeden z tych kroków, zachęcam Cię serdecznie do spróbowania postawienia kolejnego kroku i podzielenia się np. z mamą tym jak jest Ci trudno. Jest szansa, że wspólnie poszukacie profesjonalnej pomocy. Pozostawanie samej w trudnej sytuacji może nie być wystarczająco pomocne. 

Serdecznie pozdrawiam.

Anna Ulatowska

mniej niż godzinę temu
Beata Matys Wasilewska

Beata Matys Wasilewska

Samookaleczanie, niska samoocena i obwinianie się to sposoby, w jakie twój umysł próbuje radzić sobie z bólem i lękiem. Najważniejszym krokiem, który możesz teraz podjąć, jest zwrócenie się o profesjonalną pomoc – psychoterapię i, być może, wsparcie psychiatryczne. Samookaleczanie jest formą radzenia sobie z bólem emocjonalnym, niewyrażoną złością i niezgodą na to co jest częścią twojego życia, poczuciem winy ale nie rozwiązuje problemu, tylko go pogłębia. 

Rozmowa z twoją mamą może być trudna, ale powiedzenie jej o swoich uczuciach i potrzebie terapii może być pierwszym krokiem w kierunku uzyskania wsparcia. Profesjonalna pomoc pozwoli ci stopniowo zrozumieć sama siebie, własne emocje, odzyskiwać wiarę w siebie i poczucie wartości oraz wpływu na swoje życie. 

Jesteś silniejsza, niż ci się wydaje, i samo to, że szukasz pomocy, świadczy o ogromnej odwadze. Krok po kroku możesz poczuć się lepiej. Nie bój się prosić o wsparcie – to właśnie oznacza siłę i jest pierwszym krokiem w kierunku odzyskania samoakceptacji i radości z twojego życia.

1 rok temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Źle się czuję ze sobą - pierwszy raz czuję samotność, chciałbym zaakceptować swój wygląd
Ostatnio źle się czuję sam ze sobą. Nie podoba mi się mój wygląd, sylwetka, ubrania, które noszę. Oprócz tego doskwiera mi brak kontaktu z ludźmi. Nikt do mnie nie pisze, nigdy mi to nie przeszkadzało, a teraz... Jak mogę sobie pomóc? Ćwiczę (oczywiście z umiarem) dzięki czemu mam poczucie, że coś robię, ale jak zmienić wygląd? Nie da się. Jak się z nim pogodzić?
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości.
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Boję się iść do pracy. Że sobie nie poradzę, że będę wyśmiana, nielubiana... Raz z pracy zostałam zwolniona. Bo domagałam się by szef dał mi w końcu umowę, a nie tak bez pracowałam przez kilka miesięcy. To mnie zwolnił z dnia na dzień. Strasznie to zniosłam. Potem pracowałam na siłowni jakiś czas, ale natłok pracy, gdzie ciężko mi się było skupić. Plus głupie teksty osób na siłce i konkurencja sprawiały, że nie mogłam znieść tego psychicznie. Wracałam do domu i płakałam, że się wygłupiłam albo że coś źle zrobiłam, powiedziałam, że coś mi nie wyszło. I odeszłam. Ciągle porównuje się do innych dziewczyn, że są ładniejsze, pewne siebie, mają super znajomych, partnerów, wiedzą czego chcą od życia, są zabawne, ja się czuję nudna osoba. Nawet wśród znajomych jak się z kimś spotykam, nie jest zabawnie. Nie śmiejemy się. Faceta też nie mam. Uwolniłam się z toksycznego związku, gdzie na koniec tez usłyszałam, że jestem nie dobra, i coś, że mną nie tak. Skończyłam studia, ale nie czuje się dobrze w swoim kierunku, mam 31 lat. I nie wiem, co chce robić w życiu, czuję, że się nie nadaje. Że zmarnowałam sobie życie. Przytłacza mnie to wszystko... Źle mi jest.
Przestałam czuć się dobrze ze sobą i w związku. Czuję się samotna, nierozumiana.
Nie wiem czy powinnam udać się do psychologa, czy może da się rozwiązać mój problem samodzielnie. Od jakiegoś czasu czuję się samotna z moimi problemami. Ciężko mi się zebrać do zrobienia czegoś w ciągu dnia, przez co potrafię przesiedzieć cały dzień w łóżku. Wydaje mi się, że mam problem ze zrozumieniem swoich emocji i tego co czuję. Boję się zranić moimi słowami innych. Nie wiem, czego chcę obecnie w życiu. Weszłam w relacje z moim przyjacielem, ale nie czuję się z tym dobrze. Mimo powiedzenia mu tego, on chce i tak spróbować a ja boję się go zranić. Od lat super się dogadywaliśmy, ale odkąd weszliśmy w związek, zaczął mnie denerwować, nie mam ochoty się z nim widzieć ani pisać, mimo że wcześniej nic w jego zachowaniu mi kompletnie nie przeszkadzało, a nawet myślałam, że może byłby dla mnie odpowiednią osobą. Do tego czuję się, jakbym miała problemy z pamięcią i problem ze słuchaniem innych. Kiedyś byłam świetnym słuchaczem, a aktualnie często zapominam co mi ktoś powiedział albo nie potrafię się skupić na tym co do mnie ktoś mówi. Czuję się źle ze sobą. Kiedyś uważyłam się za ładną, czułam obecność znajomych wokół mnie i to, że każdy mnie lubi, a aktualnie czuję się samotna, niezrozumiana i nieatrakcyjna. Kiedyś mimo że byłam bardzo nieśmiała, dużo łatwiej było mi nawiązywać relacje z ludźmi. Dodam, że mam obecnie 20 lat i od roku studiuję w innym mieście, oddalonym od mojego domu. Czy mama nadużywająca od paru lat alkoholu może mieć wpływ na to jak się obecnie czuję?
Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się
Witam. Mam problem z samookaleczaniem, uzależniłam się i w trudnych chwilach zawsze sięgam po nóż, nie umiem sobie radzić z emocjami. Nie mogę jednak powiedzieć o tym rodzicom, ponieważ już kiedyś (w 1 klasie liceum) zauważyli rany na rękach i się zdenerwowali. Zapisali mnie do psychologa, ale psychoterapia nie była pomocna, a wiem, że koszta były dość duże i nie chciałabym, aby kolejny raz musieli je ponosić... Tnę się teraz w innych miejscach, dlatego tego nie widzą. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mogę o nią poprosić. Mam teraz ponad 17 lat, za ok. pół roku będę pełnoletnia. Nie wiem czy spróbować przeczekać ten okres i liczyć jeszcze na jakąkolwiek pomoc, na własną rękę, (jeśli dożyję oczywiście) czy jest inne wyjście...
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą.
Dzień dobry, Od pewnego czasu bardzo męczę się sama ze sobą. Czuję się źle, gdziekolwiek jestem, wszystko sprawia, że chcę gdzieś uciec i się rozpłakać. Czuję się głupio i okropnie przez każdą najmniejszą porażkę np. upuszczenie widelca przy wszystkich na jakimś spotkaniu rodzinnym. Wcale w siebie nie wierzę, ciągle myślę tylko o tym, że nie poradzę sobie w życiu i nie dam rady. Ciągle martwię się o szkołę, strasznie się stresuje każdą lekcją np. że zostanę wybrana do odpowiedzi i zostanę ośmieszona i oceniona przy klasie. Nie mam w swojej klasie nikogo i od zawsze byłam nazywana tą cichą, bo jestem strasznie niepewna siebie i mam niską samoocenę, zawsze uciekam od każdego wzrokiem i wolałabym się już nie odzywać cały dzień niż powiedzieć coś głupiego i potem myśleć o tym cały dzień. Kiedyś w szkole podstawowej byłam bardzo oceniana przez jedną koleżankę i bałam się mówić o sobie i robić to co chce, bo wiedziałam, że powie mi coś przykrego i pewnego dnia zostawi mnie i będę sama. Czuję, że po wakacjach będzie jeszcze gorzej, teraz nie mam na nic motywacji, jest mi ciężko i nie chce o tym z nikim rozmawiać, bo jestem zamknięta w sobie. Rodzice zawsze mówili, że mogę im powiedzieć wszystko, ale ja wiem ze oni tego nie zrozumieją. Do mojej niskiej samooceny dochodzi również kwestia odżywiania, co chwile coś mi przeszkadza w moim wyglądzie i wydaje mi się, że co chwile wyglądam inaczej kiedy patrzę w lustro. Przez to myślę ciągle o kaloriach i boję się przytyć. Nie wiem już sama, kim jestem, jestem zagubiona i nie mam pojęcia co robić.
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.