30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Mam pytanie, zauważyłem ostatnio, że niektórzy ludzie zakrywają usta ręką.

Mam pytanie, zauważyłem ostatnio, że niektórzy ludzie zakrywają usta ręką. Byłem ostatnio w banku i załatwiałem sprawę. Gdy pani robiła to, co jej dałem, zakryła ręką usta. Nie wiem, co odznacza taki gest i jak to rozumieć.? Na pewno nie chodzi o mój ubiór, bo zawsze chodzę czysto i zadbanie. Dziwne to.
Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Zakrywanie ust ręką przez ludzi może mieć różne znaczenia i być spowodowane różnymi powodami. Warto pamiętać, że gesty i zachowania ludzi mogą wynikać z wielu czynników, w tym indywidualnych nawyków, emocji czy potrzeby zachowania prywatności.

Oto kilka możliwych przyczyn, dla których ktoś może zakrywać usta ręką:

Prywatność: Niektórzy ludzie, zwłaszcza w miejscach publicznych, mogą zakrywać usta, aby zachować swoją prywatność i uniknąć przypadkowego czy niepożądanego podsłuchiwania.

Niepewność: Gdy ludzie czują się niepewnie lub niekomfortowo w danej sytuacji, mogą automatycznie sięgać po różne gesty ochronne, takie jak zakrywanie ust. To może być odruchowa reakcja na stres.

Koncentracja: W niektórych przypadkach zakrywanie ust może pomagać w koncentracji lub myśleniu. Niektórzy ludzie robią to nieświadomie podczas rozważania lub przetwarzania informacji.

Nawyk: Zakrywanie ust może być nawykiem wykształconym na przestrzeni lat. Osoby, które często to robią, mogą robić to automatycznie, nie zastanawiając się nad tym.

Komunikacja niewerbalna: W niektórych przypadkach, zakrywanie ust może być elementem komunikacji niewerbalnej. Może to wyrażać niezrozumienie, zaskoczenie lub dezaprobatę.

Warto pamiętać, że gesty te nie zawsze muszą mieć głębsze znaczenie i niekoniecznie odnoszą się do twojego wyglądu czy zachowania. Mogą wynikać z indywidualnych preferencji lub odruchowych reakcji. Jeśli sytuacja była jednorazowa i nie miała większego wpływu na twoje życie, nie ma potrzeby zbytnio się tym przejmować. Jeśli jednak zauważysz, że takie zachowanie staje się powtarzalne lub wpływa na twoje samopoczucie, warto być bardziej świadomym swojego otoczenia i komunikować się w sposób otwarty, jeśli zachodzi taka potrzeba.

 

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Czym jest deindywiduacja?
Czym jest deindywiduacja?
Czy psychoterapeuta może zachęcać do podejmowania decyzji niechcianych przez pacjenta?
Witam serdecznie, Czy psychoterapeuta ma prawo zachęcać pacjenta do podejmowania zachowań, których pacjent nie chce, mimo że terapeuta uważa, że dzięki temu pacjent będzie szczęśliwy? Jestem osobą, która jest inna niż większość ludzi i ma inne potrzeby. Jednak terapeuci zachęcają mnie do robienia rzeczy niezgodnych z moimi potrzebami i zainteresowaniami, twierdząc że jest mi to potrzebne i bede dzieki temu szcześliwa. Ja uważam inaczej. Jak zatem ocenić ich zachowanie - z jednej strony to eksperci, z drugiej strony to przecież ja decyduję o tym, co daje mi szczęście i spełnienie w życiu.
Jak poradzić sobie z bolesną przeszłością i znaleźć empatycznego terapeutę w Warszawie?

Dzień dobry, 

Nie mogę pogodzić się z przeszłością. Powracają do mnie obrazy i ciągle o niej myślę. Nie mogę żyć teraźniejszością. Jak myślę o przeszłości, mam bóle brzucha, nudności. Bardzo mnie ona boli i stresuje. Proszę o pomoc, jaki nurt wybrać. Może polecicie psychoterapeutę z Warszawy, który jest empatyczny i mi pomoże. Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Jak przygotować się na rozmowę o trudnym wydarzeniu na terapii?

Dzisiaj powiedziałam swojej terapeutce, że jestem gotowa by mówić o tej sytuacji, o której tutaj mówiłam... o tej nieudanej randce. W 2019 ..szczerze mówiąc zaczynam się bać... stresować... Dzisiaj chciałyśmy poruszyć ten temat, ale właśnie czasu zbrakło, a jeszcze inne tematy poruszałyśmy... i po prostu terapeutka nie chciała zaczynać tego tematu i zostawić tak jakby otwartego okna...Ona to porównała do burzy... Po prostu chciała, żebyśmy poruszyły to na następnej terapii. Na następnym spokojnym spotkaniu. Żeby wiecie...otworzyć to okno i zamknąć... A ja na samą myśl się boję...I skręcam się... Mimo tego, że w sercu czuję się naprawdę gotowa. Gotowa by się zmierzyć z tą traumą. Jak przeżyć ten tydzień do przyszłego piątku? Ja wiem o czytaniu książki itd. Ale jak po prostu to przetrwać? Co jeśli popłacze się na terapii albo co jeśli pójdzie w drugą stronę i nie będę nic czuła? W sensie takim, że będę czytała notatki do tego wydarzenia, a po prostu będę mówiła to z maską na twarzy ? Mimo iż moją terapeutka tworzy mi bezpieczną przestrzeń...I coraz bardziej się otwieram przed nią...ja po prostu chce się z tym zmierzyć...zamknąć to za sobą...

Dlaczego niektórzy specjaliści uważają, że diagnoza to przyklejanie łatek?
Dlaczego wielu psychoterapeutów uważa, że nie należy diagnozować pacjentów, bo jest to "przyklejanie im łatek"? Moim zdaniem diagnoza może być bardzo pomocna, bo pozwala ona określić konkretne obszary do zmiany, dlatego nie do końca rozumiem ich podejście.