30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Frapuje mnie, czy to normalne, że przed zaśnięciem bądź w środku nocy doświadczam stanu „wybudzenia”, ale takiego chwilowego.

Dobry wieczór, Frapuje mnie, czy to normalne, że przed zaśnięciem bądź w środku nocy doświadczam stanu „wybudzenia”, ale takiego chwilowego. Podczas którego widzę dość wyraźnie przy swoim łóżku znajome mi osoby/postacie z życia codziennego, z którymi kiedyś pracowałam, albo które po prostu znam, patrzące się na mnie (nie mam z nimi styczności na co dzień). Bądź kręcące się w kółka (na suficie) pałeczki do gry na perkusji, albo robale, albo wbite w sufit kawałki szyb, które dematerializują się po chwili mojego wpatrywania się w nie? Tym zdarzeniom towarzyszy mój głośny sprzeciw, wyganianie, często przekleństwa, bo jestem zła, że nie dają mi spać, w pierwszych chwilach pojawia się też lęk. Czasem zdarza się, że usiądę szybko na łóżku, a czasem po prostu leżę, ale mogę ruszać rękami, oczami i głową… jestem w pełni świadoma. Nie zażywam żadnych narkotyków, alkohol piję sporadycznie… próbowałam brać melatoninę przed snem, ale nie pomagała za bardzo. Nie piszę tego również dla żadnego żartu, bo nie uważam żeby było to śmieszne. Bardziej krępujące. Nie wspominałam nikomu o swoich „przygodach” w nocy. Po prostu mnie zastanawia dlaczego nie mogę spać jak normalny człowiek.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry. Wyobrażamy sobie, że takie doznania mogą wywoływać lęk. Zapewniamy Panią jednak, że to całkowicie normalne. Są to tzw. omamy hipnagogiczne i hipnopompiczne. Treść takich omamów może być bardzo indywidualna, niektórzy widzą np. pająki, wzory na ścianie itp. Nie jest to traktowane jako zaburzenie, jeśli jednak powoduje u Pani duży dyskomfort, można zwrócić się do psychologów specjalizujących się w zaburzeniach snu. Na pewno nie ma się czego wstydzić i pewnie okaże się, że wielu z Pani znajomych doświadczyło czegoś podobnego 😊

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Czy można umówić się na konsultację z psychoterapeutą by przegadać relację terapeutyczną?

Czy jeśli potrzebuje przegadać z kimś swoją relację terapeutyczną, z osobą obcą, aby mieć obiektywny wgląd, to czy mogę umówić się na konsultacje do psychoterapeuty na 1 max. 2 spotkania? Czy psychoterapeuta będzie otwarty, aby to ze mną przegadać i pomóc mi zobaczyć jak ja postrzegam obecną relację i czy faktycznie mi ona służy? Potrzebuje opinii osoby z zewnątrz. Zastanawiam się, czy mogę się z tym problemem zgłosić?

Jak poradzić sobie z poczuciem zmarnowanego życia i depresją? Jaka terapia mogłaby pomóc?
Mam silne poczucie zmarnowania sobie życia. Miałem bardzo dobre warunki do rozwoju bez patologii, jednak przez swoją nieśmiałość wszystko zaprzepaściłem. Miałem wspaniałe podwórko a ja przez swoje lęki wolałem siedzieć w domu. Mogłem mieć dobre wykształcenie to ja przez nerwy wpadłem w prokrastynację i nie uczyłem się. Mogłem mieć wspaniałą dziewczynę to ja przez swoje kompleksy odrzuciłem ją. Zamiast pójść na imprezę to wolałem grać na komputerze mimo, że często byłem zapraszany i ludzie mnie lubili. Wiem, że to już przeszłość i trzeba się skupić na tym co jest i co może być jednak mając tyle spalonych za sobą mostów tylu odtrąconych ludzi ciężko stworzyć coś od nowa. Często mam epizody depresyjne i myśli samobójcze jednak na następny dzień wszystko mija i jest dobrze. Jak terapia mogłaby mi pomóc?
Czy podczas terapii mogą mieć miejsce przeniesienia dotyczące więcej niż jednej osoby?
Czy podczas terapii mogą mieć miejsce przeniesienia dotyczące więcej niż jednej osoby? Tzn. mogę się czuć względem psychoterapeutki tak jak kiedyś czułam się względem mojego tyrana ze szkoły, a innym razem mogę mieć uczucia do niej takie jak kiedyś miałam do mojej mamy? Jestem w trakcie oczekiwania na NFZ-owską psychoterapię, także nie wiem jeszcze tego z autopsji
Od zawsze pamiętam każdy swój sen, najmniejsze szczegóły.
Dzień dobry, Od zawsze pamiętam każdy swój sen, najmniejsze szczegóły. Nieraz są dziwne, nieraz wesołe czy wręcz przerażające. Mam tego dość. Chciałabym się w końcu wyspać. Dzisiaj w nocy miałam już kryzys. Śniły mi się kobiety w burkach, które ciągnęły mnie za ręce (nawet żadnego filmu nie oglądałam o takiej tematyce) nie mam pojęcia, skąd się to bierze. Obudziłam się tak przerażona, że od 1 w nocy nie spałam aż do rozpoczęcia pracy o 7 rano. Próbowałam suplementy lekki sen itp., ale niestety to nie pomaga. Nie wiem już co mam robić czy da się to jakoś załagodzić? Wyciszyć?
Nietypowy paraliż senny: brak wizji i nietypowe odczucia cielesne

Dzień dobry. Chciałabym zapytać o kwestię związaną ze zjawiskiem paraliżu sennego. Przeczytałam mnóstwo artykułów, ale w żadnym nie został poruszony przypadek taki jak mój. Otóż miałam całkiem niedawno paraliż senny, natomiast nie przypominał on tego, który jest wszędzie opisywany. Nie widziałam żadnych postaci, nie słyszałam żadnych obcych głosów, nie czułam ucisku na klatce piersiowej ani duszności, nic mnie też nie bolało.

Wyglądało to tak, że położyłam się na brzuchu z zamiarem pójścia spać i po jakimś krótkim czasie od położenia się zaczęłam czuć, jak gdyby ktoś mnie ręką masturbował, stymulował zewnętrzne narządy płciowe. Słyszałam „swoje” jęki, jęczałam bardzo głośno i pamiętam, że w głowie miałam wtedy jedną myśl – „Matko, co za wstyd, ktoś to pewnie słyszy”. Wynajmuję pokój i niedaleko moich drzwi mieszka jeszcze inna dziewczyna, czułam ogromne zażenowanie, że będzie to słyszeć.

Po jakimś czasie czułam, że moje ciało ktoś ściąga z łóżka (nie czułam, aby ktoś mnie trzymał za nogi, natomiast czułam, że moje ciało się zsuwa z łóżka, ląduje na podłodze i przez cały ten czas nadal czułam stymulację między nogami). Czułam lekki strach. Próbowałam z całych sił otworzyć oczy, ruszyć się, wołać o pomoc, ale nie mogłam zrobić nic z tych rzeczy, cały czas tylko słyszałam swoje jęki i myśli w głowie. Trwało to może kilka minut i w końcu udało mi się otworzyć oczy – leżałam w dokładnie tej samej pozycji, w której się kładłam.

Następnego dnia zapytałam dyskretnie współlokatorki, czy słyszała jakieś dźwięki w nocy. Była szczerze zaskoczona, że pytam, i mówiła, że całą noc była grobowa cisza. Zapytała, czemu pytam – jakoś się wykręciłam i na tym się temat skończył. Z perspektywy czasu oceniam tę sytuację jako dziwną, ale mimo że czułam lęk, czułam też przyjemność cielesną.

Proszę mi powiedzieć – co to może oznaczać? Dlaczego tak się zdarzyło? Z góry dziękuję za każdą wypowiedź i życzę miłego dnia!