
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia neurologiczne
- Mam trudności z...
Mam trudności z tokiem myślenia, z pamięcią i przypominaniem. Paliłem marihuanę przez 5 lat.
TwójPsycholog
Cześć!
Przy niewielkim opisie i przez internet nie jesteśmy w stanie postawić diagnozy, dlatego myślę, że dobrym wyborem byłoby znalezienie na stronie neuropsychologa_żki. To psycholodzy mający specjalizację z neuronauki, zajmują się układem nerwowym i trudnościami z funkcjami poznawczymi - pamięcią, myśleniem, mową itp. Taka osoba, oprócz diagnozowania i przyglądnięciu się problemowi, zaproponuje odpowiedni rodzaj pomocy :)
Powodzenia!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Martyna Tomczak-Wypijewska
Dzień Dobry
Dobrze, że zwrócił Pan uwagę na palenie marihuany, opisane objawy mogą być skutkiem palenia (ale nie muszą, mogą też wskazywać na coś innego). W związku z tym warto skonsultować się z psychologiem klinicznym, który np. za pomocą testów określi Pana poziom funkcjonowania i pokieruje co dalej robić.
Pozdrawiam
Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Zobacz podobne
Dzień dobry
czy ktoś tutaj też zmaga się z migreną? Mam wrażenie, że ona rządzi całym moim życiem. Ataki bólu są tak silne, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować – nie tylko odwołuję plany, ale czasem muszę brać wolne w pracy. Czuję się z tym strasznie bezradna i sfrustrowana, bo ból pojawia się nagle, a ja nie wiem, jak go zatrzymać.
Próbowałam już różnych rzeczy: zmieniałam dietę, próbowałam medytacji, ale efekty były raczej średnie. Ciągle boję się kolejnego ataku i mam wrażenie, że ten stres tylko wszystko pogarsza. Czasem myślę, że może jakaś terapia pomogłaby mi lepiej ogarnąć ten strach i chaos, jaki migrena wprowadza w moje życie.
Jak funkcjonować w pracy, kiedy głowa rozsadza od bólu?
Jak radzić sobie psychicznie z tym, że migrena wraca i wraca? Będę wdzięczna za każdą radę – serio, wszystko się przyda, bo na ten moment jestem już na granicy wyczerpania.

