Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Witam, jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi.

Adrian

Witam, jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi. Prz spotkaniu z kimś, nogi robią się jak galareta, zatyka mnie i nie mogę oddychać, trzęsę się cały i ogólnie odcina mi mózg, ogólnie mam problem z wyrażaniem uczuć od dziecka i myślę, ze mam jakiś autyzm czy ADHD,add, bo nie ogarniałem od zawsze różnych informacji, gdzie rówieśnicy wszystko ogarniali, mam ogromne problemy w zapamiętywaniu informacji od czasów szkolnych. Obecnie mam 33 lata i jak widzę zaradność wiedzę inteligencje u osób w osobnym wieku, a nawet u młodszych osobników to nie chce mi się żyć. Wszyscy już się żenią, mają dzieci, a ja po prostu odstaję od innych, czuję, że mózg zatrzymał się w wieku szkolnym i nie dorównuje niczym innym. Przepraszam za chaotyczną pisownię, ale pisząc to, mam pustkę w głowie. Pozdrawiam
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Panie Adrianie polecam konsultacje z psychoterapeutą by szczegółowo przyjrzeć się temu, jak Pan reaguje i na co Pan reaguje. Często przyczyny naszych reakcji są w przeszłości.  Objawy związane z trudnością z oddychaniem mogą być paniką. Warto sprawdzić z psychoterapeutą.  
Pozdrawiam serdecznie 

Piotr Karpiński

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry. Polecam pełną diagnostykę u specjalisty, np. lekarza psychiatry, a później psychoterapeuty. Myślę, że terapia grupowa na oddziale dziennym byłaby również wskazana. Tam bedzie miał Pan przestrzeń na naukę zachowań spolecznych podczas 3 miesięcy. Pozdrawiam  

Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

To, o czym Pan napisał, wskazywałoby na lęk społeczny. Opisane objawy są właśnie wynikiem lęku, który jest na wysokim poziomie i utrudnia funkcjonowanie, a w tym przypadku również wchodzenie w relacje. Stwierdzenie ,,odcina mózg" może również wskazywać na najwyższy poziom tej emocji, co może powodować szum w uszach, gonitwę myśli, zaburzenia widzenia czy trudność w skupieniu uwagi, a nawet omdlenia. Warto zastanowić się nad źródłem lęku. Jak wyglądała Pana relacja z pierwszymi opiekunami? Styl przywiązania rzutuje na funkcjonowanie społeczne w dorosłym życiu. 

Porównuje się Pan na niekorzyść w stosunku do innych ludzi. Pojawia się refleksja na temat Pana samooceny, czy nie jest zaniżona. Myślę, że warto spotkać się z psychoterapeutą, by odkryć swoje zasoby, umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach, poprzyglądać się, skąd się biorą trudności. Tym bardziej jest to wskazane, że napisał Pan, iż nie chce mu się żyć. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zazdrość w małżeństwie: partner ogląda profile innych kobiet na Facebooku
Cześć, piszę tutaj, bo już jestem całkiem zdezorientowana, załamana i zwyczajnie nie mam z kim porozmawiać.. Jesteśmy z mężem już prawie 10lat po ślubie. Był dobrym mężem, dobrym ojcem, uczestniczył w życiu rodzinnym, interesował się życiem rodzinnym, pytał czego mi potrzeba itp.Ale.. ma jedną bardzo dużą wadę. Interesują go kobiety, za bardzo. Zauważyłam to już przed ślubem, pisał z "koleżankami", lajkował ich zdjęcia itp.. Myślę że to była czerwona flaga i wtedy powinnam dać sobie z nim spokój. Ale kochałam go. Gdy się zaręczyliśmy powiedziałam, jak się z tym czuję, że nie chce by utrzymywał tego typu kontakty. Powiedział, że już nie będzie, kocha mnie.. Wzielismy ślub. Potem szybko pojawiło się dziecko. Zorientowałam się, że ogląda filmy porono, jego FB jest zawalony gołymi kobietami.. Poczułam się jakby mnie zdradził, byłam w połogu, po ciężkiej porodzie, z noworodkiem na rękach a on w tym czasie zabawiał się..Błagał, przepraszał.. wybaczyłam, ale dałam warunek żeby to się już nie powtórzyło. Do tej pory nie zauważyłam by dalej w tym siedział, ale doszła kolejna kwestia..gapi się, na każdą atrakcyjną kobietę. Ja rozumiem, że to jest facet, a ja nie jestem miss świata. Ale myślałam, że jak się jest w małzenstwie to nie potrzeba podniecać się innymi choćby z szacunku do drugiej osoby..Wierzcie mi, że żadnej nie przepuści. Potrafił przy mnie wymieniać się uśmieszki z innymi, obracać się.. Moje poczucie wartości jest już na dnie, czuje się brzydka, nieatrakcyjna, nic nie warta..mówiłam mu o tym, ale niewiele to pomogło. A najbardziej obrzydliwe, dla mnie jest gdy po takich "widokach" przychodzi do mnie strasznie napalony i chce seksu. Wtedy wiem, że nie myśli o mnie tylko o tym co widział np. na mieście. No i ostatnia wisienka na torcie i rzecz, która mnie przymusila to tego posta. Czułam, że coś jest nie tak. Wiem, że nie powinnam, ale sprawdziłam mu FB. A tam znów przeglądane co ładniejsze "koleżanki", a szczególnie jedna. Śliczna, jego ideał, znał ją od czasów szkolnych. I nie miałabym nic przeciwko, gdyby raz na jakiś czas zajrzał co tam u niej. Ale odwiedza ją prawie codziennie, o 6 rano po przebudzeniu, o 22 przed spaniem.. to chyba nie jest w porządku, ani normalne tak często oglądać "koleżankę"? Wiem, że się zorientował, że zaglądałam, bo pokasował te wyszukiwania, lecz wczoraj znów to się powtorzyło. Dodam, że ona ma męża i nie sądzę by mnie fizycznie zdradził, ale przypuszczam że się w niej od zawsze podkochuje..mimo tych 10 wspólnych lat ciągle odwiedza jej profil. Powiedzcie czy ja przesadzam? Czy jestem jakoś chorobliwie zazdrosna? Sama już nie wiem, a szczerze mówiąc tak się źle z tym czuje, że myślę o rozwodzie.
7 odpowiedzi
Rozstanie po pierwszym razie, ból podczas seksu i lęk, że nie znajdę nikogo, kto mnie pokocha
Dwa dni temu zerwał ze mną chłopak. Związek trwał bardzo krótko, ale ciężko to znoszę. Mam ponad 20 lat, ale był to mój pierwszy związek. Domyślam się, że powodem zerwania był seks. Przeżyłam z nim swój pierwszy raz - był bardzo bolesny, przez co później przed każdym stosunkiem bardzo się spinałam. Nie potrafiłam się rozluźnić i widziałam, że on również nie czuje się z tym dobrze. Chciałam z nim o tym porozmawiać, jednak on wcześniej zakończył tę relację. Bardzo mi wstyd i nie wiem z kim mogę o tym porozmawiać. Boję się, że nigdy nie spotkam kogoś, przy kim będę mogła czuć się swobodnie i kogoś kto mnie pokocha.
11 odpowiedzi
Jak radzić sobie po rozstaniu i depresji po odejściu żony?

Dzień dobry. Mam ogromny problem ze sobą, rozstaliśmy sie żoną - to ona odeszła, jesteśmy ze sobą w małżeństwie pół roku a w związku 3 lata i koniec, a ja ją cały czas kocham..nie mogę o niej zapomnieć, a minęło 2 miesiące od rozstania. Oglądam zdjęcia, płacze, przeszukuje ja w mediach społecznościowych i aż płacze jak ją widzę jedynie tylko na zdjęciach. Byłem u psychiatry, biorę leki na depresję, ale czuję, że to mi nie pomaga ...co mam robić, jak mam dalej żyć? Proszę o poradę

4 odpowiedzi
Brak pracy, poczucie bycia gorsza i napięcie w związku - jak poradzić sobie ze stresem i zazdrością?
Od lekko ponad 3 msc nie potrafię się pogodzić ze szukanie pracy trwa tak długo, Mam 20 lat mój chłopak z związku na odległość znalazł pracę w moim mieście bardzo szybko. Niestety jak on już pracuje 3 msc to ja dalej szukam, dobija mnie to Czuje się gorsza, zazdroszczę mu bo on ma poczucie że coś robi a mi tego strasznie brakuje. Najgorzej jest jak chce i tym pogadać z nim Nie zawsze czuje od niego wsparcie a szczególnie w tej sprawie, przez co potem mam myśli że o tym powinnam przestać mu gadać o tym Jego reakcje są trochę takie że widać po nim że jest już zmęczony tym że jakby ja cały czas nie rozumiem i jakby nie chce zaakceptować tej sytuacji. Że przecież mamy tyle czasu wolnego że powinnam się cieszyć i nie mówię że nie bo fakt jak będę miała pracę będę go miała wolniej dodatkowo że obaj studiujemy stacjonarnie. Tylko przez to że już mieszkamy prawie jakby sami i w większości on wszystko opłaca, do tego rodzice mi chcą opłacać studia czuje się gorsza. A przez brak pracy mam więcej czasu na martwienie się nawet o rzeczy chłopaka w których mówi że nie mam czym się przejmować z czego potem wychodzą kłótnie. A myślę że gdybym miała pracę też bardziej bym była skupiona na tym że ja też mam jakieś obowiązki po za domem, rytm, cel i poczucie sprawności. Też jest kwestia że wiadomo jak ja siedzę więcej w domu to logiczne że większość obowiązków wykonuje ja bo chce odciążyć chłopaka który ma zmiany po 12h ale no wczoraj wyszła lekka kłótnia bo ja mu nie powiedziałam że robiłam pranie a chciałam pomocy żeby je powiesił tyle że on stwierdził że powinnam mu powiedzieć to by zrobił to bez problemu ale ja bym chciała żeby on sam czasem się zainteresował, zauważył czy nawet zapytał czy jest coś do zrobienia Sama nie wiem jak sobie poradzić z brakiem pracy a przez to że mi bardzo zależy to boli nawet to że już nie widzę ofert gdzie bym mogła wysyłać CV i moze faktycznie nie powinnam mówić chłopakowi o moich rozterkach i nie marudzić o obowiązki w domu?
7 odpowiedzi
Ludzie mówią, że sprawiam złe wrażenie na pierwszy rzut oka, jednocześnie spotykają mnie często przykre sytuacje.
Moje pytanie brzmi: dlaczego ludzie często mnie zaczepiają, ale w negatywnym sensie. Aby przybliżyć o co mi dokładnie chodzi przytoczę przykłady. Sytuacja 1. Wyrzucałam śmieci w deszczowy dzień i miałam założony kaptur na głowę, więc nic nie widziałam dookoła mnie. Po wyrzuceniu śmieci zamknęłam wiatę śmietnikową i zobaczyłam starszego pana, który w tym momencie powiedział do mnie: "Dziękuje pani bardzo, że mi pani zamknęła przed nosem. Właśnie tak są traktowane dziadki przez młodszych w Polsce". Ja tego pana w ogóle nie widziałam i nie zrobiłam tego celowo. Sytuacja 2. Stałam w kolejce w sklepie, za mną stały dwie osoby, które widziałam "kątem oka", kiedy przyszła moja kolej, podałam pani kasjerce kupon w totolotka do sprawdzenia i w tym momencie pan z kolejki stojący za mną powiedział do mnie "trzeba się wziąć za robotę, a nie totolotka puszczać" Dodam, że wracałam wtedy z pracy a totolotka "puszczam" sporadycznie, może raz na pół roku, więc mnie ugodziła ta uwaga. ale nic nie odpowiedziałam. Sytuacja 3. Paliłam papierosa i przeszłam na drugą stronę w nieoznakowanym miejscu i w tym samym miejscu postanowił przejść pan z drugiej strony ulicy i kiedy obok niego przechodziłam powiedział do mnie "gdzie z tym papierosem gówniaro" Dodam, że mam 30 lat, a palę sporadycznie. Tych kilka sytuacji to tylko przykład, takie sytuacje mam minimum raz w tygodniu od najmłodszych lat. Bardzo mi to przeszkadza, bo takie rzeczy psują mi zawsze nerwy i zastanawiam się zawsze wtedy czy to ze mną jest coś nie tak. Ludzie, którzy mnie otaczają mówią, że na pierwszy "rzut oka" również mnie nie polubili, ale zyskałam w dalszym poznaniu, jednak jest to przeszkadzające w codziennym życiu, bo wiadomo, że czasem o powodzeniu świadczy pierwsze wrażenie.
2 odpowiedzi
Zrozumienie kryzysu małżeńskiego po chorobie i nagłe zmiany w relacji z żoną

Dzień dobry Jestem 46 latkiem ze stwardnieniem rozsianym - normalnie funkcjonuje, pracuje, chodzę (jak na dzień dzisiejszy choroby nie widać poza tym, że jestem chudy). Mam żonę od 18 lat. 2 dzieci 16 i 13. Nasze małżeństwo miało kryzys 7 lat temu - żona rozmawiała z kolegą na tematy mocno seksualne. 

Od tamtej pory jakoś funkcjonujemy raz lepiej raz gorzej. 

Żona miała ostatnie 10 lat ciągle problemy z pracami (ma ciężki charakter, a z tej okazji pracodawcy ją wykorzystywali, dając jej zbyt wiele obowiązków). Do.czego zmierzam, żona wolała i woli spędzać czas z koleżankami- puby, kluby, sport. Ma w ostatnim czasie wielką potrzebę odwiedzania znajomych (naprawdę ich odwiedza - sprawdzone). W listopadzie zachorowałem na anginę, krtań, a finalnie zapalenie płuc z pobytem 9 dni w szpitalu. 

Po powrocie żona ledwo że mną rozmawiała, jakbym był obcym człowiekiem. A ostatnie 2 miesiące raz rozmawia, a za chwilę milczy. I to jest mega chore, że 4 dni rozmawiamy normalnie a za chwilę cisza .... nie wiem, z czym to dopasować - znudziłem się jej. Chce mnie wymienić, ma depresję, jest zmęczona. Ma kryzys wieku średniego. Naprawdę nie wiem, co robić, żeby było OK. JK

2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.