
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Po sytuacji z...
Po sytuacji z mężem, jego masturbacją, poczułam się źle - niewystarczająca i oszukiwana.
Anonimowo
Katarzyna Jadwiga Lewińska
Dzień dobry, rozumiem, że dla Pani ta sytuacja jest bardzo trudna - dobrym rozwiązaniem jest poszukanie wsparcia u specjalisty - psychoterapeuty lub psychoterapeuty seksuologa, który prześledzi z Panią tropy, jakie doprowadziły do obecnego Pani samopoczucia. To wpuszczenie do siebie innej perspektywy pomoże Pani wyjść z “zaklętego kręgu”, w jakim się Pani teraz znajduje emocjonalnie.
Masturbacja sama w sobie jest jednym ze sposobów bycia ze swoim ciałem, kontaktu z nim, także obniżenia napięcia lub dawania sobie przyjemności. Czy Pani próbowała w ten sposób być samej ze sobą? Często wspólne w parze doświadczanie masturbacji jest dla relacji intymne i pokazuje, co nam się podoba, czego chcielibyśmy doświadczyć ze strony partnera czy partnerki.
Pozdrawiam serdecznie!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jarosław Orzechowski
Dzień dobry,
z Pani opisu wynika, że jest Pani bardzo wyczerpana tą sytuacją. Co więcej, wygląda jakby Pani zatroskanie pogłębiało się z upływem czasu. Gorąco zachęcam do zwrócenia się o pomoc psychoterapeuty.
Ponadto być może powinni Państwo wspólnie udać się do seksuologa, który pomoże Państwu wyrazić i zrozumieć różnice w zakresie potrzeb seksualnych; może również pomóc w wypracowaniu efektywnych sposobów lepszego dopasowania się w tym obszarze. Nie wydaje się, żeby rozwód był koniecznością, skoro kochacie się i Wasz związek jest bardzo udany.
Powodzenia!
Michał Baczewski
dzień dobry,
czytając opis, mam poczucie ze to trudna dla Ciebie sytuacja związana z relacją z osobą, którą kochasz. Jeśli uznasz, że to dla Ciebie będzie wspierające, zachęcam do rozmowy z psychologiem, psycholożką, terapeutą lub terapeutką. Twoje uczucia są ważne a reakcja na nie czasem wymaga pracy. Co do samej masturbacji - jest ona naturalym zachowaniem seksualnym, niekoniecznie oznacza brak zadowolenia z życia seksualnego. Może wynikać z wielu innych przyczyn, np. stres, potrzeba odreagowania itd … To, że Twój mąż się masturbował, nie musi też oznaczać, że nie jest zadowolony z Waszego życia seksualnego lub że Cię nie kocha i nie uważa za atrakcyjną, choć rozumiem, że tak możesz o tym myśleć.
dobrego dnia
Michał Baczewski
Agnieszka Wloka
Dzień dobry
a czy te natrętne myśli nie są dowodem Pani braku wiary w siebie?:) Dotąd żyła Pani w przeświadczeniu, że jest dobra w łóżku, bo mąż dawał Pani takie sygnały…pytanie czy z innymi kwestiami życiowymi też tak Pani ma, że wierzy Pani, że coś Pani wychodzi, tylko wtedy, gdy ktoś to doceni? Myślę, że tu jest klucz do zrozumienia….na ile Pani sama siebie ceni tak jako kobietę, jak i w każdej innej kwestii. Zachęcam Panią do spojrzenia na siebie tak z zewnątrz, jak na kogoś obcego- co jest we mnie ma plus, z czego mogę być dumna?
A druga sprawa to jeśli już ma Pani w głowie, że jest nieatrakcyjna to warto coś zrobić, żeby poczuć sie bardziej atrakcyjną - podejdźmy do problemu od tej strony. Proszę sobie przypomnieć czas jak zabiegaliście o siebie przed ślubem - nie pomyślałaby Pani wtedy, żeby rezygnować, bo jemu coś nie odpowiada, tylko walczyłaby Pani. Teraz może być podobnie - wizyta u kosmetyczki, fryzjera, nowy ciuch, inwestycja w siebie - to jest Pani lekarstwo.
Agnieszka Wloka

Zobacz podobne
Od prawie roku mam ataki paniki. Najczęściej w sytuacjach, gdy partnerka jest na mnie zła/obrażona przez co ja czuję się winna i bojąc się, że ją stracę, zaczynam zmieniać swoje zdanie/zachowanie tak, aby partnerka była dla mnie miła i żeby między nami było dobrze.
Momentami nie rozumiem pewnych rzeczy. Gdy partnerka czegoś chce i ja też, ale ona bardziej, a z mojej strony nie ma jasnej deklaracji, że w pełni się z nią zgadzam, ale mam pewne kwestie, w których nie jestem pewna i próbuje je zakomunikować . Efekt? Dalsza rozmowa wygląda tak, że to moja wina (a przynajmniej tak to odbieram) i robi mi wyrzuty i próbuje pokazać czy przekonać do tego, żeby było po jej myśli, co kończy się tym, że ja wpadam w panikę i przepraszam ją lub staram się zrobić wszystko, żeby tylko było dobrze między nami.
Dostawałam bardzo wiele szans od niej, muszę się ze wszystkim pilnować, bo nasz związek wisi na włosku. Mówiąc o tym, że mam problem ze sobą i moja psychika i że potrzebuje pomocy psychologa odpowiedź jest taka, że psycholodzy to mi nie pomogą, bo kiedyś ona korzystała, bo była w ciężkim dole i jej nie pomogli, tylko powiedzieli, że ma się wziąć w garść i że jak zacznę brać leki, to jak przestanę, to będzie jeszcze gorzej, bo ktoś tam tak miał.
Dodam, że jeśli nie jest pod wpływem alkoholu, to jest super i że mnie rozumie, ale nagle zaczyna zmieniać zdanie, kiedy jest po alkoholu, wtedy jest najgorzej, ciężko mi cokolwiek powiedzieć na swoją obronę i tylko przyznanie racji, bądź zgoda na coś tam w jakimś stopniu łagodzi sytuację.
Jestem zmęczona psychicznie, fizycznie, bo też pracuje prawie na okrągło . Nie mam siły i energii a najchętniej cały czas leżałbym w łóżku . Podczas ataku paniki potrafię bardzo mało spać, po 3h dziennie i prawie nic nie jeść podczas dnia. Czy ja się zachowuje źle i faktycznie to moja wina czy jednak jestem słaba psychicznie i poddaje się manipulacjom partnerki?
Dzień dobry, Proszę o wsparcie w sytuacji, która opiszę niżej. Jesteśmy po ślubie ok rok. Nie mieszkaliśmy razem przed, teraz odkryłam, że mąż trzy razy mnie okłamał. Sprawdziłam jego telefon. Powiedziałam mu o tym, ale on nie widzi w tym nic złego, wręcz przeciwnie powiedział mi, że jestem żałosna przeglądając jego telefon i uznał to gorsze niż to, że mnie okłamywał… nie odzywamy się do siebie, zawsze wychodziłam pierwsza z inicjatywą rozmowy i pogodzenia się. Czuję się źle, że przeczytałam te wiadomości, ale to utwierdziło mnie tylko w tym, że miałam rację i potwierdziło, że to były kłamstwa. Widziałam te wiadomości. Ciche dni ranią jeszcze mocniej, ale obiecałam sobie, że nie przeproszę pierwsza, bo uważam, że bycie oszukanym bardzo boli i to ta osoba powinna sobie zdać z tego sprawę . Co mam zrobić? Potrzebuje jakiegoś wsparcia w tej całej sytuacji
Witam. Mam 38 lat mój mąż 57. problem Leży w tym, że mąż często po alkoholu zagląda w internet i dość często przegląda filmy erotyczne, nawet kilka z nich pościągał. Ma również większą ochotę na sex niż zwykle na trzeźwo. Często też zdarza się, że natarczywie oblapia mnie po alkoholu w miejsca intymne, czasem nawet mój sprzeciw i słowo ,,nie,, nie pomaga. Kiedy go odrzucam, zaczynają się wyzwiska, o których nie chce tutaj pisać, ze względu na cenzurę. Z czego to wszystko może wynikać. Rozmowy nie przynoszą efektu, bo jak sam razu równego stwierdził on już tak ma, a raczej faceci tak mają. Pomóżcie mi proszę zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, co opisałam.
