
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Nieprzerwane myśli...
Nieprzerwane myśli od zakończenia znajomości z mężczyzną. Nie chcę jednak wracać do tej relacji.
Marta
Agnieszka Wloka
Narcyz ma taką moc, ale grunt to Pani jasne w głowie przepracowanie, że Pani więcej z nim nie chce kontaktu - takie faktycznie szczere - pomocny może być bilans - pisze sobie Pani plusy i minusy Waszej relacji. To jedno, co Pani może zrobić, ale oczywiście, żeby serce to zaakceptowało trzeba czasu…Dobrze, żeby Pani zainwestowała w siebie, w inne obszary życia - gdyby Pani życie rozrysowała sobie jako koło to relacja damsko-męska jest jednym z obszarów, ale są też inne…skupienie na tych innych celach, wyzwaniach, dotarcia do swoich potencjałów - może nawet początkowo na siłę, bo on będzie wracał do głowy- daje Pani powrót do siebie. Narcyzm bardzo dobrze generuje wyrzuty sumienia - i u Pani to widać, więc teraz tylko troska o siebie. Dobrze troska poparta kimś bliskim z kim będzie Pani rozmawiała, nie tylko o tym, ale w ogóle.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam problem z rozmową z bliskimi na poważne tematy. Nie umiem prosić o pomoc, wyrażać swoje uczucia, często nie potrafię powiedzieć, dlaczego zrobiłem coś tak, a nie inaczej, zamazuje w pamięci argumenty i przykłady dotyczące tego, co mnie nurtuje, co mi przeszkadza, a boję się poruszyć i nazwać coś na bieżąco.
Często nie poruszam pewnych kwestii, ponieważ boję się, że będą odebrane jako bezsensowne, że nie przyniosą efektu, że doprowadzą do konfliktu. Nie widzę sensu w podejmowaniu działań i poddawaniu pomysłów, bo, częściowo z doświadczenia, wiem, że zostaną odrzucone.
Cały ten problem w mojej głowie przekłada się na moje relacje z bliskimi i na rażące obniżenie jakości mojego małżeństwa, które jeszcze przed zawarciem sakramentu nie było rewelacyjne.
Nie wiem co z tym zrobić, nie umiem sobie z tym poradzić. Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie konstruktywne podpowiedzi
Witam, Mam pewien problem od kilku miesięcy.
Przez ostatnie dwa lata tworzyłem relacje z koleżanką z pracy. Nie doszło między nami do zbliżenia, jednak zdarzały sie pocałunki w policzek i przytulanie, czułe słówka itd. W ostatnim czasie ta osoba wyjechała na kilka miesięcy i ten kontakt powoli wygasał. Ja nie mogłem sie z tym pogodzić i byłem zazdrosny, przerzucałem poczucie winy na nią i dochodziło między nami do kłótni. W pewnym momencie zrozumiałem, że to jest koniec tej relacji. Pomimo tego ciągle w głowie mam jej obraz, wcześniej analizowałem rozmowy, które odbywaliśmy i szukałem "drugiego dna" lub przeżywałem je. Poza tym w głowie odbywałem rozmowy, które nie miały miejsca, ale w moim wyobrażeniu mogłyby odbyć sie w przyszłości. Te rozmowy wytłumiłem i już tego nie robię, ale w trakcie dnia co bym nie robił i gdzie bym nie był, przypomina mi się ona. Doszło do tego, że na samą myśl o tym, że niedługo wróci zestresowałem sie bardzo i ten strach mnie sparaliżował. Jak pozbyć sie obrazu tej osoby z głowy mimo tego, że to "zauroczenie" dawno mi przeszło?

