Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż nie umie zdecydować się na rozwód. Trzyma mnie w tym wielkim stresie.

Jestem mężatką od 9 lat. Znam się z mężem 12 lat. Ja mam 46 lat, mąż jest starszy o 2 lata. Nie mamy dzieci. Całkiem niedawno poinformował mnie, że się wypalił i że chce separacji. Argumenty po jego stronie to mój pracoholizm, zbyt mało seksu i poczucie braku zainteresowania się nim. Na co dzień pracuję naukowo. Moja praca jest specyficzna: pisanie książek, wyjazdy na konferencje, granty i realizacji projektów naukowych, do tego zajęcia ze studentami. To nienormowany charakter pracy, czasem do 23 - wymaga pracy przy komputerze. Mąż przed ślubem wiedział, że chcę pracować naukowo i jak bardzo jest to absorbująca praca. Do tego jestem osobą ambitną i dokładną. Jeśli coś robię to najlepiej jak potrafię. Do tego jeszcze dorabiam zawodowo, prowadząc warsztaty czy oceniając wnioski. Wielokrotnie nie miałam siły na seks. Byłam zwyczajnie zmęczona. Jestem też chora - moja przypadłość ma wpływ na libido. Mąż stwierdził, że ma dosyć, jest wypalony i że się wyprowadza na 3 miesiące. Od momentu wyprowadzki pomaga mi nadal we wszystkich ciężkich sprawach - ze względu na mój stan zdrowia nie jestem w stanie fizycznie wykonać pewnych rzeczy. Ja wielokrotnie sygnalizowałam, próbując ratować małżeństwo, że chcę zmienić mój tryb pracy. On nie chce o tym słyszeć. Jednak podjął decyzji o rozwodzie, bo jak stwierdził nie wie czego chce. Mam dylemat, czy unieść się damską ambicją i złożyć pozew o rozwód. To niezdecydowanie męża, wykańcza mnie psychicznie, płaczę po kątach, zawalam pracę, terminy, zobowiązania. Nie umiem funkcjonować. Jego to jakoś nie interesuje. Mam łaskawie czekać na jego decyzję.
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Dzień dobry. Na pytanie, co zrobić - a szczególnie już w tak ważnej sprawie jak pozostanie w relacji lub jej rozłączenie - psycholog/psychoterapeuta nie odpowie. Byłoby to nieetyczne. Raczej może Pani się spodziewać przyjrzenia się sprawom z szerszej lub innej perspektywy, itd. Według mnie jeszcze gorzej byłoby podejmować takie decyzje na podstawie luźnych wpisów na forum. Proponuję jednak, żeby na spokojnie udać się do specjalisty - jako para, zastanowić się wspólnie, co działało, a przestało działać i rozważyć dalsze kroki.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Gałka-Ruciak

Anna Gałka-Ruciak

Przechodzi Pani teraz przez trudne chwile i jest to całkowicie zrozumiałe, że przechodzi Pani przez dylematy. Jeśli myślała Pani o zmianie pracy to widać, że zależy Pani na tej relacji, to samo widać po stronie męża (skoro jeszcze nie złożył pozwu rozwodowego). Jeśli nadal są Państwo w związku małżeńskim to być może warto rozważyć udanie się na terapię par. Może praca nie jest tylko jedynym powodem wypalenia męża. Warto porozmawiać w atmosferze spokoju i bezpieczeństwa o swoich uczuciach i potrzebach. Psychoterapia może ten proces ułatwić.

Małgorzata Juźwińska

Małgorzata Juźwińska

Czytając o Pani wątpliwościach związanych z obecną sytuacją i podjęciem decyzji o dalszych krokach, myślę przede wszystkim, że warto byłoby zadbać o siebie w tym trudnym czasie i zidentyfikować własne potrzeby. Jak może Pani znaleźć dla siebie wsparcie? Czego Pani (abstrahując od męża) potrzebuje? 

Sądzę, że „unoszenie się ambicją” czy udowadnianie czegokolwiek innym może nie być odpowiedzią na Pani autentyczne potrzeby życiowe czy związkowe. 

Jeśli czuje Pani, że chciałaby skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty, w zidentyfikowaniu indywidualnych potrzeb może pomóc specjalista w terapii indywidualnej, nad związkiem z kolei można pracować (wraz z partnerem) w terapii par.

Magdalena Banasiak

Magdalena Banasiak

Związek jest umową dwóch osób i najlepiej funkcjonuje kiedy obie strony na bieżąco negocjują jego kształt i zasady. Czasem decyzja jednej ze stron o separacji jest desperacką próbą zasygnalizowania kryzysu narastającego przez dłuższy czas, a czasem efektem wielu lat niedomówień. W Państwa sytuacji być może warto byłoby rozważyć wspólną rozmowę o dalszym życiu i oczekiwaniach każdej ze stron. To zrozumiałe, że w opisanej sytuacji chce Pani mieć wpływ, a nie tylko czekać na decyzję męża, warto się jednak zastanowić, czy pozew o rozwód jest jedynym dostępnym działaniem? Może są jakieś inne decyzje, które ma Pani w zasięgu? Może oprócz zranienia i poczucia krzywdy jest w Pani ciekawość, żeby odkryć o czym jest ta historia w Waszym związku? W Pani życiu?

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Relację tworzycie Państwo oboje, więc zachęcam do wspólnych ustaleń, jak miałaby wyglądać ewentualna wspólna, preferowana przyszłość. Z Pani informacji wynika, że jest gotowa iść na pewne ustępstwa, aby więcej czasu spędzać z mężem, by nie czuł się samotny. Zachęcam do szczerej rozmowy albo skorzystania z psychoterapii par, być może uda się odbudować bliskość. Powodzenia

Katarzyna Waszak

Zobacz podobne

Czy to normalne i zdrowe, że partner sam z kolegami wybiera się na wyjazd się zabawić? Kiedyś tego nie lubił.
Dzień dobry. Jestem z partnerem już prawie 3 lata. Do tej pory mieliśmy różne wzloty i upadki, jednakże mieliśmy spokojny związek. To znaczy partner nie był chętny do imprez, wychodzenia beze mnie itp. Od jakiś 3 miesięcy się to zmieniło. Mój partner ma 24 lata. Wychodził z kolegami na noc na piwo, ale dzisiaj oznajmił mi, że lecą na weekend do Polski z 5 kolegami do energylandii, napić się, wyjść do klubów i się pobawić. Na codzień mieszkamy na Islandii, więc kultura tu trochę inna. Czy to jest normalne? Gdy powiedziałam, że się nie zgadzam, powiedział, że próbuję go ograniczyć, że on tylko mnie kocha i nic nie zrobi. Ale mi się to i tak nie podoba. On twierdzi, że nigdy nie był tak o z samymi kolegami i że chce, ze jeden też jest w związku, więc będzie okej, że o to nie muszę się martwić, żebym mu zaufała. Ja nie jestem za tym. Chce wiedzieć czy to normalne w związkach, że partner leci sam z kolegami spędzić gdzieś weekend? Czy to normalna rzecz?
Ciąża z byłym partnerem, uzależnienie emocjonalne i potrzeba wsparcia
Dobry wieczór. Mam spory problem. Mianowicie jestem w ciąży z byłym narzeczonym. Nasz związek zakończył się dlatego, że doszło do zdrady z mojej strony. Narzeczony też nie był w porządku, często kłamał, ciągle pił, siedział w zakładzie karnym i podnośnik na mnie rękę. Po rozstaniu się że mną spotykał i tak wpadliśmy. Teraz jest za granicą a ja jestem sama. Nie chce być przy porodzie dziecka i całkowicie podkreśla zakończenie naszej relacji z czym ja nie jestem sobie w stanie poradzić. Wydaje mi się, ze mnie sobie podporządkował i jestem od niego uzależniona. Już nie wiem co robić. Boję się ze to wpłynie na mojego synka. Interesuje się ciąża i dzieckiem ale wydaje mi się, ze on chce żyć swoim życiem a ja nie będę w stanie sobie z tym poradzić siedząc w domu i wychowując nasze wspólne dziecko. Proszę o odpowiedź czy potrzebna jest mi terapia bądź konsultacja psychologiczną. I czy mój stan może wpłynąć na rozwijające się we mnie życie.
Partner podejmuje wazne decyzje beze mnie i ignoruje moje potrzeby emocjonalne - co zrobic w zwiazku?
Jestem w związku partnerskim od 12 lat, ale popadam w frustrację gdyż czuję, że moje potrzeby emocjonalne są ignorowane, od początku związku raz na jakiś czas zdarzają się sytuacje kiedy moj partner podejmuje (wg mnie )ważne decyzje nie biorąc mnie pod uwagę, przykładowo były to decyzje: wyjechania na wakacje z kolegami, kupienia samochodu ojcu, pojechania służbowo na 1 dzień za granicę- poinformował mnie po ustaleniu z kolegą jeden tydzień przed wyjazdem nie pytając czy mam w tym czasie jakies inne plany; umówienia prac hydraulicznych trwających cały dzień w domu gdzie razem mieszkamy. Każda z tych sytuacji byla dla mnie stresująca gdyz zawsze dowiadywałam się o tym po fakcie lub jak w przypadku hydraulika w momencie kiedy on juz wchodzi do domu, wiele razy rozmawiałam o tym z partnerem i tłumaczyłam , że nie czuje się dobrze w tych sytuacjach i że nie jestem w stanie tak funkcjonować , jednak te sytuacje dalej się powtarzają. Malo tego generują pro i kłótnie. Nie rozumiem zachowania mojego partnera, tym bardziej , że on początkowo tylko szuka wytłumaczeń swoich zachowań jakby nie widział, ze jest to zachowanie nie w porządku, potem twierdzi , że mu na mnie zależy i więcej nie będzie tak robił no a jednak problem się pojawia ponownie. Czy sam nie wie dlaczego tak postępuje albo robi to celowo gdyż ma taką potrzebę? Czy jest to normalne zachowanie czy wymaga konsultacji psychologa ? Co mogę zrobić w tej sytuacji?
Situationship po zakończeniu długiego związku - jak poradzić sobie z brakiem wyjaśnienia?

Cześć. Jestem tutaj nowa po zakończonym 6letnim związku. Przez przypadek wpadłam w situationship, z facetem, który wydawał się świetny, dobrze zbudowany, zabawny, nie ukrywał ilości partnerek, ale do głowy mi nie przyszło, ze takie coś istnieje. Po 3 miesiącach kontaktu, spotkaliśmy się kilka razy, zamilkł, dopiero wtedy zdałam sb sprawę co to jest ten situationship. Nie wiem, jak sb z tym poradzić, bo jak można przestać dla kogoś istnieć po kilku miesiącach bez słowa wyjaśnienia. Co zrobić, aby przestać o tym myśleć i kminić co zrobiłam nie tak, pomimo, że wątpię, aby wina leżała po mojej stronie.

Mam męża i syna, których bardzo kocham, jednak ciągle myślę o swoim byłym partnerze. Boję się podjąć kroki.
Mam męża, jestem z nim ponad dwa lata, mamy cudnego 1,5 rocznego synka, kocham go bardzo, jednak ciągle myśle o swoim byłym. Nie jest to najlepszy kandydat, jednak cały czas o nim myślę, on ciągle daje mi jakieś znaki, jednak ja się boję.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.