Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Moja córka 22 miesiące od wyjścia ze szpitala zrobiła sie bardzo nerwowa,rzuca zabawkami,krzyczy. W nocy budzi sie z płaczem,wygina sie i wali głową o podłogę. Czy to jest jakis uraz,lęk po pobycie w szpitalu?
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Trudno określić, co jest przyczyną takich gwałtownych reakcji. Warto skonsultować się z lekarzem rodzinnym, żeby sprawdzić, czy to nie ma podłoża somatycznego, a oprócz tego z psychologiem specjalizującym się w pomocy małym dzieciom i ich rodzicom, np. w Bliskim Miejscu (w Warszawie lub online).
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emilia Wojewódzka

Emilia Wojewódzka

Trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi z uwagi na małą ilość informacji. Hospitalizacja może być dla dziecka bardzo stresującym doświadczeniem, szczególnie jeśli dziecko nie miało kontaktu lub ograniczony kontakt z opiekunami oraz dodatkowo miało wykonywane nieprzyjemne zabiegi medyczne. Ważne jest w takim momencie zaopiekowanie dziecka w jego emocjach i powrót do przywracania mu poczucia bezpieczeństwa w relacji z opiekunami.
3 lata temu
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Jak pisali poprzednicy - trudno jednoznacznie określić po tak małej liczbie informacji. Niemniej opisane objawy mogą sugerować wystąpienie stresu pourazowego PTSD i być może warto byłoby się temu przyjrzeć. Skuteczną terapią może okazać się EMDR, jeśli faktycznie mamy do czynienia z PTSDu Państwa dziecka.
3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Polecam spotkać się ze specjalistą zdrowia psychicznego, aby udzieliła Pani większej ilosci informacji aby otrzymała Pani trafną i kompetentną pomoc, która uwzględnia szerszy obraz tego, o czym Pani pisze. Może być wiele przyczyn takie zachowania, od fizycznych po psychiczne.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

1 rok temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry. Tak, takie zachowanie może być reakcją na stres i lęk po pobycie w szpitalu, zwłaszcza u tak małego dziecka, które nie potrafi jeszcze nazwać ani zrozumieć swoich emocji. Hospitalizacja bywa dla malucha bardzo obciążającym doświadczeniem, nawet jeśli z perspektywy dorosłych przebiegła spokojnie. Nagła zmiana otoczenia, ból, rozłąka z domem, obcy ludzie i procedury medyczne mogą zostać zapisane w ciele jako zagrożenie. Po powrocie do domu napięcie często „schodzi” właśnie w postaci krzyku, złości, rzucania przedmiotami, wybudzeń nocnych i silnych reakcji fizycznych, takich jak wyginanie się czy uderzanie głową. Nie musi to oznaczać trwałego urazu, ale jest sygnałem, że dziecko przeżywa duże emocje i potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. Warto na ten czas obniżyć wymagania, zapewniać dużo bliskości, spokoju i przewidywalności oraz reagować na emocje córki spokojnie, bez karania. Jeśli objawy są bardzo nasilone, utrzymują się dłużej lub nasilają się z czasem, warto skonsultować się z pediatrą oraz psychologiem dziecięcym, aby ocenić, czy potrzebne jest dodatkowe wsparcie. Pani czujność jest bardzo ważna i sama w sobie jest już formą ochrony dziecka.

Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak najlepiej odciąć pępowinę od córki lat 18, z którą mam bardzo dobry kontakt
Jak najlepiej odciąć pępowinę od córki lat 18, z którą mam bardzo dobry kontakt, aczkolwiek dostrzegam, że córka każdą decyzję podejmowaną konsultuje ze mną, a jeśli już podejmuje sama kroki jakiekolwiek, to wpada w panikę, że coś źle zrobiła 😪 Nie chcę, aby czuła odrzucenie z mojej strony, ale też wiem, ile tą nadopiekuńczością zrobiłam jej krzywdy.
Jak wspierać 11-latkę wykluczoną przez koleżanki w nowej szkole?

Córka 11 lat zaczęła nową szkołę we wrześniu, początek był świetny, ale od kilku tygodniu koleżanki wykluczają ja z grupy, powiedziały, że jest pasywnie agresywna i nie chcą się z nią już kumplować, unikają ja, córka nie bardzo wie co zrobiła i bardzo to przezywa. Nie wiem, Jak ja wesprzeć w tej sytuacji, co doradzać, powinna się w tej sytuacji zachowywać

Proszę o wskazówki dla poradzenia sobie z traumą i rzutowaniem jej na mój związek, na radzenie sobie z pracą.
Witam serdecznie, od jakiegoś czasu nie radzę sobie z życiem, wszystkim wydaje się, że jestem osobą silną, a w środku przeżywam katusze. Mój problem sięga dzieciństwa przepełnionego alkoholem mojego ojca i brata. Mam stresującą pracę. Po bardzo długim czasie jestem w związku, w którym nie czuję się stabilna, na każdym kroku doszukuję się zdrady, braku zaufania. Jak mam sobie z tym poradzić?
Trudności życiowe- martwię się o moje małżeństwo, córkę i jej związek oraz opiekuję się jej dziećmi, ze względu na utracone prawa rodzicielskie.
Witam. Pomijając, że mąż ma skłonności i w sumie słabość do łatwego nawiązywania kontaktów z innymi kobietami, choć ufam, że nie przekracza granic wierności(już raz zdradził )to częstotliwość mnie denerwuje. To dodatkowo moja córka jest osobą silnie uzależnioną od toksycznego partnera, przez co z powodu jego złych postępków wobec jej dzieci, ograniczono jej prawa rodzicielskie a dzieci trafiły do mnie i męża pod opiekę i zostaliśmy rodziną zastępczą. Dzieci są u nas bezpieczne, jednak nadal martwię się o córkę i też martwię się o mój związek- jesteśmy z mężem osobami po przejściach i mamy oboje po 50 lat i jesteśmy w małżeństwie od 3 lat. Łączy nas wyjątkowa więź, kocham go i wiem, że mąż mnie kocha, jednak nasz związek jest narażony na wiele prób. Płaczę każdego dnia i odczuwam lęk, czasem bardzo silny. Z powodu opieki nad małymi (4 i 7 lat)pozostaję na urlopie rodzicielskim. Przebywam w domu i praktycznie nie spotykam się z nikim, prócz rodziny, mąż jest zapracowany. Czuję czasem, że jestem bliska załamania, jednak ciągle zbieram siły i pokonuję kolejne przeszkody. Czy jestem bliska załamania? Czy powinnam skorzystać z pomocy psychologa?
Zacznę od tego, że dwa lata temu urodziłam córkę.
Zacznę od tego, że dwa lata temu urodziłam córkę. Wychowuję ją praktycznie sama, bo mąż ciągle w pracy. Przez ten cały czas, kiedy jestem mamą, nie jestem szczęśliwa. Mam wahania nastroju, szybko się denerwuję, często płaczę, lecz staram się nie pokazywać tych emocji dziecku. Czasem jednak się to nie udaje . Ostatnio zauważyłam u siebie napady lękowe. Nie wiem, skąd się wzięły. Po prostu przyszły tak nagle. Czy to depresja?
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.