Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nerwowe zachowanie dziecka po wyjściu ze szpitala: czy to trauma?

Moja córka 22 miesiące od wyjścia ze szpitala zrobiła sie bardzo nerwowa,rzuca zabawkami,krzyczy. W nocy budzi sie z płaczem,wygina sie i wali głową o podłogę. Czy to jest jakis uraz,lęk po pobycie w szpitalu?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Trudno określić, co jest przyczyną takich gwałtownych reakcji. Warto skonsultować się z lekarzem rodzinnym, żeby sprawdzić, czy to nie ma podłoża somatycznego, a oprócz tego z psychologiem specjalizującym się w pomocy małym dzieciom i ich rodzicom, np. w Bliskim Miejscu (w Warszawie lub online).

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emilia Wojewódzka

Emilia Wojewódzka

Trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi z uwagi na małą ilość informacji. Hospitalizacja może być dla dziecka bardzo stresującym doświadczeniem, szczególnie jeśli dziecko nie miało kontaktu lub ograniczony kontakt z opiekunami oraz dodatkowo miało wykonywane nieprzyjemne zabiegi medyczne. Ważne jest w takim momencie zaopiekowanie dziecka w jego emocjach i powrót do przywracania mu poczucia bezpieczeństwa w relacji z opiekunami.
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Jak pisali poprzednicy - trudno jednoznacznie określić po tak małej liczbie informacji. Niemniej opisane objawy mogą sugerować wystąpienie stresu pourazowego PTSD i być może warto byłoby się temu przyjrzeć. Skuteczną terapią może okazać się EMDR, jeśli faktycznie mamy do czynienia z PTSDu Państwa dziecka.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Polecam spotkać się ze specjalistą zdrowia psychicznego, aby udzieliła Pani większej ilosci informacji aby otrzymała Pani trafną i kompetentną pomoc, która uwzględnia szerszy obraz tego, o czym Pani pisze. Może być wiele przyczyn takie zachowania, od fizycznych po psychiczne.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry. Tak, takie zachowanie może być reakcją na stres i lęk po pobycie w szpitalu, zwłaszcza u tak małego dziecka, które nie potrafi jeszcze nazwać ani zrozumieć swoich emocji. Hospitalizacja bywa dla malucha bardzo obciążającym doświadczeniem, nawet jeśli z perspektywy dorosłych przebiegła spokojnie. Nagła zmiana otoczenia, ból, rozłąka z domem, obcy ludzie i procedury medyczne mogą zostać zapisane w ciele jako zagrożenie. Po powrocie do domu napięcie często „schodzi” właśnie w postaci krzyku, złości, rzucania przedmiotami, wybudzeń nocnych i silnych reakcji fizycznych, takich jak wyginanie się czy uderzanie głową. Nie musi to oznaczać trwałego urazu, ale jest sygnałem, że dziecko przeżywa duże emocje i potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. Warto na ten czas obniżyć wymagania, zapewniać dużo bliskości, spokoju i przewidywalności oraz reagować na emocje córki spokojnie, bez karania. Jeśli objawy są bardzo nasilone, utrzymują się dłużej lub nasilają się z czasem, warto skonsultować się z pediatrą oraz psychologiem dziecięcym, aby ocenić, czy potrzebne jest dodatkowe wsparcie. Pani czujność jest bardzo ważna i sama w sobie jest już formą ochrony dziecka.

Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

dzień dobry

 

Warto skonsultować takie zachowanie z psychologiem lub pedagogiem. Przyczyn może być wiele od najbardziej niewinnych do bardziej złożonych. Tak, czy inaczej, trzeba się temu przyjrzeć. Zachowanie samo w sobie jest niepokojące i mam nadzieję, ze sprawa się wyjaśni, a Pani, jako matka, odzyska spokój.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Przede wszystkim proszę przyjąć ogromne wyrazy wsparcia, bo to dla Pani niezwykle trudny i lękowy moment. Opisywane przez Panią zachowania są częstą reakcją tak małego dziecka na traumę związaną z pobytem w szpitalu, gdzie doszło do przerwania poczucia bezpieczeństwa, bólu i kontaktu z obcymi ludźmi i lęk przed ponownym poczuciem odrzucenia i krzywdy, który maluch odreagowuje ogromnym krzykiem oraz agresją. Zanim jednak uznamy to wyłącznie za lęk, kluczowe jest skonsultowanie się z pediatrą lub neurologiem, aby upewnić się, czy wyginanie się i uderzanie główką nie jest objawem fizycznego bólu np. powikłań po chorobie, ucisku czy silnego bólu ucha, którego dziecko nie potrafi inaczej zakomunikować. Na ten moment w domu najważniejsze jest zabezpieczanie córeczki przed samookaleczeniem, czyli podkładanie poduszek pod głowę, oraz dawanie jej maksymalnej, wręcz terapeutycznej bliskości, stałości rytmu dnia i cierpliwości, bez karania za te wybuchy. Jeśli badania medyczne wykluczą ból, a stan ten nie minie w ciągu najbliższych tygodni, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym zajmującym się wczesnym wspomaganiem rozwoju. 

Pozdrawiam Panią bardzo ciepło i życzę dużo siły.

Bożena Nagórska

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak zainteresować półtoraroczne dziecko nowymi rzeczami? Ciężko zainteresować go jakąś zabawą
Dzień dobry , mam pytanie odnośnie mojego półtorarocznego synka . Tymuś jest bardzo żywym dzieckiem i wszędzie go pełno , rozumie rzeczy które do niego mówię ( podaj miseczkę , idziemy wstawiać pranie itp) wtedy wie co robimy . Niestety problem zaczyna się robić wtedy gdy chce go zainteresować jakąś zabawą , próbuje z nim układać klocki ale jak tylko mu pokazuje to bierze i nimi rzuca , kopie je, tak samo jest z puzzlami , jak kolorujemy kolorowanki , ruszy 2 razy kredką i również ją rzuca i sobie idzie . Tak jest z każdą zaproponowaną zabawą , za to bardzo lubi bawić się w kuchni i przesypywać różne rzeczy z pojemnika do pojemnika jak i przelewać wodę wtedy może tak siedzieć parę minut i bawi się sam ze sobą , lubi też obierać np cebulę , widzi jak ja to robię i sobie ją sam obiera . Wydaje mi się że on robi to co mu się już spodobało a nie chce poznawać nowych rzeczy .Chciałabym się dowiedzieć czy jest jakaś rada jak go zainteresować innymi rzeczami , może ja coś robię źle, czy z mój synek jest poprostu za mały i nie chce robić tego co ja próbuję mu pokazać . Już sama nie wiem co o tym myśleć . Martwi mnie to jego zachowanie bo u nas w rodzinie jest dziecko z autyzmem które ma 7 lat i obydwoje zachowują się tak samo ( wiem że moje dziecko jest jeszcze małe ale jakoś nie daje mi to spokoju ) Z góry dziękuję za odpowiedź
Jak radzić sobie z problemami wychowawczymi nastolatka? Wyzwania z 15-letnią córką
Witam. Mam problem z 15 letnią córką. Codziennie w domu są awantury. Nie daję już sobie rady z tą sytuacją. Zawsze myślałam, że będę miała dobry kontakt z moim dzieckiem jednak nie wychodzi mi. Bardzo cierpię z tego powodu. Przejdę do rzeczy.... Córka na ogół na sympatyczną, grzeczną, wrażliwą dziewczynką. Z boku nikt by nie powiedział, że mamy jakieś problemy. Kłócimy się głównie o naukę i bałagan w pokoju. Zawsze była bardzo dobrą uczennicą. Zawsze była też leniwa. Trzeba było "gonić" do nauki. Nigdy nie była tym zainteresowana. Problemy zaczęły się głównie w 7 klasie.... Lenistwo sięgnęło zenitu i ciągnie się to za nami do tej pory. Oceny ma fatalne... W domu nie pomaga i nigdy w niczym nie pomagała. Zawsze trzeba było zmuszać do sprzątania. Chyba nigdy sama z siebie nie posprzątała w swoim pokoju, czy w domu. Mega problemem jest nastawienie zmywarki. Stan pokoju jest krytyczny. Je w łóżku, zostają tam okruchy, pościeli nie zmienia, nie przeszkadza to jej. Na środku pokoju są porozwalane książki, podreczniki. Wyciąga je z plecaka na podłogę i tak zostawia. Kosz na śmieci pęka w szwach. Wszystkie ubrania leżą za biurkiem, na podłodze. Pełno kurzu, pajęczyn. Nie zaprasza koleżanek do siebie bo musiałaby to posprzątać. Ja od kilku lat nie dotykam się w kwestii sprzątania w jej pokoju. Uważam, że powinna robić to sama. Ma problemy z matematyką. Wożę ją co tydzień na korepetycje. W tym czasie dostaję informacje od nauczycielki matematyki ze szkoły, która rozdaje co tydzień ósmoklasistom zestawy zadań, że moja córka w ogóle ich nie opracowuje . Od lutego na 7 otrzymanych zestawów zadań oddała 0. Zastanawiamy się z mężem gdzie jest problem. Czy w nas? bo ciągle pilnujemy szkoły czy w córce.... Zapewniamy jej naprawdę dużo. Ma ubrania, gadżety, wymarzony telefon który miał być jednocześnie mega motywatorem do działania a okazał się największym złem. Przyjrzeć się temu wszystkiemu z boku to można zauważyć, że w domu moje dziecko tylko leży w łóżku, śpi , je, patrzy w telefon i czasem wynurzy się z pokoju żeby pogaadać. Przychodzi, opowiada mi co było w szkole, jakieś plotki itp. I Za chwilę przychodzi powiadomienie o nowej ocenie.... zwykle jest to 2. Czy mamy z mężem odpuścić temat szkoły?? córka jest w 8 klasie, ciężko nam przejść obojętnie w takiej sytuacji. Tym bardziej że jest zdolna i ma możliwości. Córka uważa że dla nas tylko oceny są ważne, a ona jako ona nie liczy się. Ciągle mówię jej że jest zdolna, mądra tylko musi sę przyłożyć, wygonić lenia, zaangażować w sprawy domowe. ale jakoś moje dziecko nie znajduje na to czasu. Ona sama pzyznaje, że jest leniwa, że jej się nic nie chce. Mam wrażenie że potrzebna jej jestem do zaspokajania jej potrzeb. Czyli pieniędzy. Sobotę najchętniej spędzałaby na zakupach z koleżankami. Bardzo chaotyczny jest ten wpis ale są we mnie tak straszne emocje, że nie mogę skupić się na poskładaniu tej wypowiedzi.
Jak pomóc 11-letniej córce z problemami emocjonalnymi i trudnościami w relacjach?
Dzień dobry, od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy moja córka zachowuje się w sposób normalny jak na 11 lat, czy potrzebuje specjalisty - psychologa spoza szkoły. Zwraca się do nas - rodziców na "Ty", do dorosłych innych też się zdarza, czasem robi histerie - wówczas krzyczy, płacze, ewidentnie ma problem z emocjami. O wszystko ma do mnie pretensje. Rok temu zmieniliśmy jej klasę ze względu na hejt ze strony rówieśników. Nie potrafiła nic odpowiedzieć na przykre słowa z ich strony. Dużo płakała i wręcz mówiła, że jest nieszczęśliwa. Zapisałam ją do psychologa szkolnego, ale nic się nie zmieniło w jej zachowaniu. Od dziecka miała też problem z akceptacją faktu, iż pojawił się na świecie brat, który ma teraz 9 lat, ale ostatnio jest naprawdę bardzo niemiła dla niego. On ma zainteresowania, pasje, a córka nie. On ma kolegów, córka nie. Nigdy nikogo nie faworyzowałam w żaden sposób. Dużo rozmawiamy, tłumaczymy. Nie wiem, co mam jeszcze zrobić. Proszę o poradę.
Córka partnera nie chce mieć z nim kontaktu. Czy powinnam w jakiś sposób być w tej sytuacji?
Mój partner jest ode mnie starszy o 16 lat. Ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa - córki 18 lat i 12 lat. Z córką 12 lat ma dobry kontakt, jednak 18-letnia córka dziś powiedziała mu przez telefon, że nie chce mieć z nim żadnego kontaktu, że był nieobecny w jej życiu, że zasłania się swoją chorobą (partner choruje na depresję - choć ja podejrzewam u niego zaburzenia afektywne dwubiegunowe - ale psychiatra na wizycie dał mu leki na depresję i stwierdził, że to przepracowanie). Odkąd jestem z mężem on kilkukrotnie próbował spotkać się z córką, jednak ta zawsze odmawiała. Ja sama wychowywałam się bez ojca i bardzo dotknęła mnie ta sytuacja, że jego córka oznajmiła, że nie chce mieć z nim kontaktu. Jednocześnie nie wiem, jaka powinna być moja rola w tym wszystkim. Czy powinnam zachęcać partnera do czegoś? Wiem, że córka jest też pod dość dużym wpływem swojej mamy, która nastawia ją negatywnie przeciwko ojcu (ojciec jest raczej do płacenia dość wysokich alimentów i przelewania pieniędzy).
Mama ma Instagrama, gdzie dodaje zdjęcia, których się wstydzę, a rówieśnicy już to obgadują. Mama przyprowadziła partnera z Francji, o którym nie wiem, co mam w ogóle myśleć.
Dzień dobry, mam dość duży problem, chodzi o relację z moją mamą nie wiem jak mam reagować, ale powiem o co chodzi, mam 17 lat mieszkam z mamą, z ojcem widuję się bardzo rzadko, prawie nigdy. Moja mama zawsze była sama, ale czasami kogoś przyprowadzała i mówiła mi, że to jej chłopak, ale była w związku może 3 miesiące i potem znowu była sama. Niestety teraz moja mama oszalała i spotyka się z takim Markiem, jest z Francji i zakochał się niby w mamie, on jest chyba młodszy od niej i jest też czarnoskóry, co mnie też zszokowało. Od jakiegoś czasu moja mama ma również Instagrama a dowiedziałam się od mojej koleżanki z klasy. I jak to zobaczyłam to mi się niedobrze zrobiło, dodała tam kilka zdjęć, gdzie jest nawet półnaga, a to mnie denerwuje. Dodała też zdjęcie ze swoim facetem, ale najgorsze jest to, że ona tam napisała, że jest queen of spades a koleżanka powiedziała, że to takie obraźliwe dla białej rasy. Teraz kilka uczniów wie o tym profilu, i że obgadują ją. Słyszałam, że nazywają ją suką dla czarnych i takie tam. Nie wiem co mam zrobić, często się ubiera w skąpe ubrania, kiedy on ma przyjść. Jestem na skraju wyczerpania. Nie wiem jak to mam rozwiązać.
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.