
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Nerwowe zachowanie...
Nerwowe zachowanie dziecka po wyjściu ze szpitala: czy to trauma?
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Emilia Wojewódzka
Konrad Smolak
Usunięty Specjalista_tka
Polecam spotkać się ze specjalistą zdrowia psychicznego, aby udzieliła Pani większej ilosci informacji aby otrzymała Pani trafną i kompetentną pomoc, która uwzględnia szerszy obraz tego, o czym Pani pisze. Może być wiele przyczyn takie zachowania, od fizycznych po psychiczne.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka
Dagmara Łuczak
Dzień dobry. Tak, takie zachowanie może być reakcją na stres i lęk po pobycie w szpitalu, zwłaszcza u tak małego dziecka, które nie potrafi jeszcze nazwać ani zrozumieć swoich emocji. Hospitalizacja bywa dla malucha bardzo obciążającym doświadczeniem, nawet jeśli z perspektywy dorosłych przebiegła spokojnie. Nagła zmiana otoczenia, ból, rozłąka z domem, obcy ludzie i procedury medyczne mogą zostać zapisane w ciele jako zagrożenie. Po powrocie do domu napięcie często „schodzi” właśnie w postaci krzyku, złości, rzucania przedmiotami, wybudzeń nocnych i silnych reakcji fizycznych, takich jak wyginanie się czy uderzanie głową. Nie musi to oznaczać trwałego urazu, ale jest sygnałem, że dziecko przeżywa duże emocje i potrzebuje poczucia bezpieczeństwa. Warto na ten czas obniżyć wymagania, zapewniać dużo bliskości, spokoju i przewidywalności oraz reagować na emocje córki spokojnie, bez karania. Jeśli objawy są bardzo nasilone, utrzymują się dłużej lub nasilają się z czasem, warto skonsultować się z pediatrą oraz psychologiem dziecięcym, aby ocenić, czy potrzebne jest dodatkowe wsparcie. Pani czujność jest bardzo ważna i sama w sobie jest już formą ochrony dziecka.
Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog
Piotr Ziomber
dzień dobry
Warto skonsultować takie zachowanie z psychologiem lub pedagogiem. Przyczyn może być wiele od najbardziej niewinnych do bardziej złożonych. Tak, czy inaczej, trzeba się temu przyjrzeć. Zachowanie samo w sobie jest niepokojące i mam nadzieję, ze sprawa się wyjaśni, a Pani, jako matka, odzyska spokój.
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Przede wszystkim proszę przyjąć ogromne wyrazy wsparcia, bo to dla Pani niezwykle trudny i lękowy moment. Opisywane przez Panią zachowania są częstą reakcją tak małego dziecka na traumę związaną z pobytem w szpitalu, gdzie doszło do przerwania poczucia bezpieczeństwa, bólu i kontaktu z obcymi ludźmi i lęk przed ponownym poczuciem odrzucenia i krzywdy, który maluch odreagowuje ogromnym krzykiem oraz agresją. Zanim jednak uznamy to wyłącznie za lęk, kluczowe jest skonsultowanie się z pediatrą lub neurologiem, aby upewnić się, czy wyginanie się i uderzanie główką nie jest objawem fizycznego bólu np. powikłań po chorobie, ucisku czy silnego bólu ucha, którego dziecko nie potrafi inaczej zakomunikować. Na ten moment w domu najważniejsze jest zabezpieczanie córeczki przed samookaleczeniem, czyli podkładanie poduszek pod głowę, oraz dawanie jej maksymalnej, wręcz terapeutycznej bliskości, stałości rytmu dnia i cierpliwości, bez karania za te wybuchy. Jeśli badania medyczne wykluczą ból, a stan ten nie minie w ciągu najbliższych tygodni, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym zajmującym się wczesnym wspomaganiem rozwoju.
Pozdrawiam Panią bardzo ciepło i życzę dużo siły.
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Mąż często się śmieje. Mam wrażenie, że ze mnie.
Coś robię, a on po cichu coś mówi do mojej mamy i się śmieje z moją mamą. Kiedy pytam, o co chodzi - słyszę o nic i widzę jak dalej się śmieje z moją mamą. Ja wracam do swojej czynności i wtedy słyszę często "O O O" z ust męża i śmiech mamy.
A ja dalej nie wiem, o co chodzi. Jak chcę coś powiedzieć i przychodzi moja mama , by coś powiedzieć, to nagle mąż się śmieje z mojej wypowiedzi. Wtedy ja cichnę, czuję się upokorzona i wtedy mama może mówić swobodnie.
Ich rozmowa na chwilę cichnie i mogę coś powiedzieć na dany temat, co wiem lub przeczytałam, wtedy słyszę albo "O znów się wymądrza" albo śmieje się razem z moją mamą z tego, co mówię. Ostatnio nawet zaczął się śmiać, jak jesteśmy sami.
Ja naprawdę mam ochotę z kimś porozmawiać o tym, czego się dowiedziałam itp. Ostatnio nasze rozmowy po prostu kończą się na suchych faktach. Czyli co trzeba zrobić, ile pieniędzy na co, co tam u dzieci i tyle. Nie chcę z nim rozmawiać, jak się ze mnie śmieje, ale jednocześnie mam potrzebę mu opowiadania o sobie. Nie wiem, jak przestać mówić do niego przypadkowe informacje. Może ktoś mi podpowie, bo mam dość.
To tak boli, szczególnie jak później słyszę, że to tylko był żart, lub dla mojego dobra, bo się nakręcam na dany temat.

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
