Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Witam, jak radzić sobie z dzieckiem, u którego stwierdzono zaburzenia emocjonalne i brak radzenia sobie z nimi oraz nadruchliwość.

Enw

Witam, jak radzić sobie z dzieckiem, u którego stwierdzono zaburzenia emocjonalne i brak radzenia sobie z nimi oraz nadruchliwość. Ciągle swoje emocje wylewa na mnie, bije mnie, okłada pięściami i na koniec chce się przytulić, kiedy ja sama nie jestem w stanie, bo potrzebuję czasu, żeby również się uspokoić wewnętrznie. Wymusza na mnie w trakcie histerii wiele rzeczy i udaje, że mdleje i bardzo w tym czasie to przeżywam, a później on się śmieje z tego, nie zdając sobie sprawy, że ja się martwię. Dziś wymyśliłam, że siadamy razem na łóżku, liczymy do dziesięciu, bierzemy kilka głębokich oddechów i potem, jak nam przejdzie, przytulamy się, ale po kilku minutach znowu dochodzi do podobnych sytuacji i to trwa zazwyczaj od godziny 11:00- 15:00. Syn ma prawie siedem lat, jak mam pomóc jemu i sobie. Zapisałam go do psychiatry i psychologa a termin dopiero za trzy miesiące, boję się, co będzie w szkole. Tłumaczę starszym moim dzieciom od niego, żeby nas w tym czasie wsparli i rozmawiali z nim, natomiast trzylatek widząc tę histerię robi mi podobnie, szczypie, bije, drze za włosy i ciężko go uspokoić i dopiero po 15-20 minutach przechodzi i się przytula i zachowuje, jakby nic się nie stało. Co powinnam robić w tym czasie, kiedy on mnie bije, zazwyczaj przeczekuję to i proszę o uspokojenie się albo tłumaczę, że tak nie można mamie robić, bo mama jest tylko jedna.
Zdjęcie Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Psycholog
94 odpowiedzi na forum

Rozumiem, że obecna sytuacja z Twoim synem stanowi ogromne wyzwanie, a Twoje troski są zrozumiałe i ważne. Pierwszym krokiem, który już podjęłaś, jest konsultacja z psychiatrą i psychologiem. To doskonały kierunek, który pomoże w zrozumieniu i wsparciu Twojego syna.

W międzyczasie możesz podjąć kilka działań, aby pomóc zarówno jemu, jak i sobie. Wspólnie z synem ćwiczcie techniki oddechowe i relaksacyjne. To może pomóc mu w stopniowym opanowywaniu emocji. Wprowadź do domu spokojne i pozytywne zachowania. Pokazuj, jak można reagować na stresujące sytuacje w sposób kontrolowany. Pamiętaj, że to  ważne, abyś znalazła czas dla siebie. Może to pomóc Ci w opanowaniu własnych emocji i byciu wsparciem dla syna.

Regularna komunikacja z psychologiem i psychiatrą będzie kluczowa dla zrozumienia i zarządzania sytuacją.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Jesteś w trudnej sytuacji związanej z zachowaniem swojego dziecka, które ma  stwierdzone zaburzenia emocjonalne oraz nadruchliwość. Pomocne jest ustalenie spójnych i jasnych granic, co do akceptowalnych zachowań. Dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi często potrzebują pewnych ram, które pomagają im poczuć się bezpiecznie. Kiedy dziecko jest spokojne, porozmawiajcie o jego emocjach i o tym, jakie zachowania są akceptowalne. Wspólnie poszukajcie sposobów na wyrażanie uczuć w sposób konstruktywny. Jeśli potrzebujesz czasu na uspokojenie siebie, wyjaśnij dziecku, że potrzebujesz chwilę spokoju. Możesz także ustalić oznakowanie "czasu dla siebie", kiedy jesteś dostępna tylko na tyle, ile się zgodziłaś. Nagradzaj pozytywne zachowania i staraj się ignorować negatywne, jeśli to możliwe. To zachęci dziecko do bardziej konstruktywnych reakcji. Pamiętaj, aby dbać o swoje własne zdrowie psychiczne i poszukać wsparcia terapeutycznego dla siebie. 



 

Dzień dobry, 

Widać, że jest Pani w trudnej sytuacji i martwi się Pani o swojego syna oraz swoje zdrowie emocjonalne. Bardzo dobrze, że podjęła już Pani pierwsze kroki i zapisała syna do psychiatry i psychoterapeuty, ponieważ jedynie dobra diagnoza i odpowiednie leczenie może przynieść oczekiwany efekt. Zanim jednak do tego dojdzie, przestawiam kilka opcji, które mogą pomóc w radzeniu sobie z sytuacją: 

  • - Zachować spokój: To może być trudne, ale ważne jest, aby zachować spokój podczas ataku dziecka. Jeśli uda się Pani zachować spokój, to bardziej prawdopodobne, że dziecko również uspokoi się szybciej.
  •  
  • - Ustalić stałe i jasne reguły: Dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi i nadpobudliwością często potrzebują jasnych i stałych reguł. Warto pokazać  synowi jasne wytyczne, co jest akceptowalne, a co nie, i trzymać się ich konsekwentnie.

- Ustalić rutynę: Dzieciom z zaburzeniami emocjonalnymi pomaga rutyna. Stworzenie harmonogramu dnia może pomóc dziecku poczuć się bezpieczniej.

  • - Ćwiczyć techniki oddechowe: Razem z synem możecie ćwiczyć techniki oddechowe, takie jak głębokie oddechy, które mogą pomóc mu uspokoić się podczas ataku.
  •  
  • - Dać dziecku możliwość wyrażenia emocji: Zachęcać syna do wyrażania swoich emocji w zdrowy sposób, na przykład poprzez rozmowę lub rysowanie. To może pomóc mu zrozumieć i kontrolować swoje uczucia.
  •  
  • - Konsekwencja: W miarę możliwości należy być konsekwentnym w swoim podejściu do zachowań dziecka. Konsekwencja pomaga dziecku zrozumieć, jakie zachowania są akceptowalne.
  •  
  • - Wsparcie innych: Rodziny, przyjaciół lub grup wsparcia dla rodziców. Rozmawianie z innymi, którzy mogą przejść przez podobne sytuacje, może być pomocne.
  •  
  • Proszę pamiętać, że trudna sytuacja, którą Pani przeżywa, również ma wpływ na pani zdrowie psychiczne. Warto w tej sytuacji zadbać również o swoje potrzeby i ewentualnie udać się do specjalisty po pomoc. 

Pozdrawiam,

Magda Światkowska 

Dzień dobry, 

Zdecydowanie potrzebujecie profesjonalnego wsparcia. Czas oczekiwania jest długi, możecie Państwo spróbować otrzymać finansowanie pomocy wcześniej, np. korzystając z pomocy Fundacji Usłyszeć na Czas. Podaję instrukcje, ilość miejsc ograniczona: 

Zasady są proste wystarczy, że rodzic potrzebującego dziecka zgłosi się do fundacji przez formularz kontaktowy klikając w poniższy link

https://uslyszecnaczas.pl/kontakt/

Proszę wpisać do tematu, np. "Wsparcie finansowe terapii"
w treści WIADOMOŚĆ wpisać tylko imię i wiek dziecka

a my będziemy działali już dalej odsyłając im ,czego  potrzebujemy, by uruchomić systematyczne comiesięczne wsparcie.

WAŻNE

1. Opłacamy wizyty dzieci do ukończonego 18 roku życia u takich specjalistów, jak: psychiatra, psycholog, psychoterapeuta dziecięcy.

2. To rodzic wskazuje specjalistę, najlepiej tego, u którego jego dziecko już prowadzi lub chce by prowadziło terapię.

3. Jesteśmy w stanie podjąć się regularnej opłaty kolejnych 300 wizyt co miesiąc, może troszkę więcej to zależy od kosztów takich terapii które w zależności od miejsca potrafią się różnić i będzie to wsparcie comiesięczne tak długo jak będzie potrzeba.

4 Każdego dnia przychodzi do fundacji wiele zgłoszeń, więc prosimy o cierpliwość, maksymalnie w ciągu 72h od wysłania zgłoszenia powinniśmy odpowiedzieć, postaramy się to zrobić, jak najszybciej

Jeżeli uda się uzyskać wsparcie, musi Pani znaleźć prywatnych specjalistów w swojej okolicy, którzy przyjmą Was w krótkim czasie. 
Pozdrowienia 

Zobacz podobne

Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego
Dzień dobry. Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle, yarsenie, chlamydie pneumonie. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego. Miewam lęki i myśli samobójcze, ogarniają mnie często myśli co się ze mną działo i dlaczego się tak zachowywałem, czy na moje zachowanie i decyzje, jakie podejmowałem mogła mieć wpływ choroba, o której nie wiedziałem. Odkąd wiem o chorobie wiele rzeczy jest dla mnie po prostu niezrozumiałe - że po 13 latach związku małżeńskiego zrobiłem rzeczy, które teraz wydają się dla mnie po prostu niewiarygodne, a jestem od prawie 2 lat w trakcie rozwodu i sam nie rozumiem, jak do tego doszło. Żona ograniczyła mi widzenia z dziećmi, a sama mówi, że się mnie boi. Nigdy nie byłem agresywny, zawsze byłem duszą towarzystwa, a od 2 lat zamknąłem się dla wszystkich, tylko nieliczne osoby dopuszczam do siebie, ale to też na moich warunkach, bo jak zaczynam się źle czuć i przychodzą jakieś myśli, to uciekam, by mnie nie widzieli. W rozsypce nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę o jakąś poradę, co zrobić.
1 odpowiedź
Diagnoza, dokąd? Wszystko odczuwam mocniej. Zaburzenia sensoryczne.

Witam. Mam 22 lata i od dziecka zmagam się z objawami zaburzeń integracji sensorycznej, nerwicy natręctw, tików, a ostatnio w pełni rozwiniętej nerwicy lękowej i depresji. 

Objawy po raz pierwszy pojawiły się w szkole podstawowej (łącznie z zaburzeniami sensorycznymi, co jest nietypowe, gdyż te przeważnie pojawiają się dużo wcześniej, na początku życia) i od tamtego czasu towarzyszą mi z różnym natężeniem, aż do dnia dzisiejszego. Nie pamiętam dokładnie, jak to wszystko się zaczęło, ale prawdopodobnie najpierw pojawiły się tiki nerwowe w formie zaciskania powiek, marszczenia czoła czy chrząkania. 

Potem doszły do tego natręctwa związane z liczeniem i perfekcjonizmem. Liczyłem litery w słowach, wyrazy w zdaniach, linijki na stronie, zaczynałem często od nowa czynności, żeby zacząć je "idealnie". Wszystkie natręctwa były związane z nauką lub ogólnie pojętymi aktywnościami umysłowymi (jak czytanie książek np.). 

W międzyczasie doszły zaburzenia sensoryczne (chociaż bardzo możliwe, że wszystko zaczęło się mniej więcej w tym samym czasie) objawiające się ogólnie mówiąc czuciem wszystkiego "bardziej". I to dosłownie. Po prostu zacząłem zdawać sobie sprawę, że bardziej czuję na sobie ubrania, rzeczy w kieszeniach, krzesła na których siadam czy przedmioty, których codziennie dotykam (jak np. telefon gdy coś na nim piszę). 

Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że właśnie to "czucie" doprowadzi mnie do szału i myśli samobójczych, jakie doświadczam obecnie w życiu dorosłym, ponieważ przypadłość ta bardzo obniża jakość mojego życia, ogranicza aktywności, jakie podejmuję w ciągu dnia oraz jest źródłem permanentnego stresu i lęku. Już opisuję, o co chodzi. Kiedy zakładam spodnie, to bardziej czuję je w pasie, kroczu i na pupie, co często zmusza mnie do ich opuszczania czy poprawiania (zwłaszcza przy zmianach pozycji ciała). Ale to nie wszystko. Bardziej czuję rzeczy w kieszeniach, jak telefon czy portfel. Bardziej czuję bluzkę na brzuchu, pod pachami i wokół szyi, buty na stopach, plecak na plecach itp. Ogólnie zasada jest taka, że im więcej mam ubrań na sobie i im większy jest ich "ciężar", tym bardziej niekomfortowo się czuję. Jak byłem dzieckiem, nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, ale w życiu dorosłym jest to często nie do zniesienia i doprowadza do kuriozalnych sytuacji, kiedy wychodzę z domu w krótkich spodenkach i t-shircie na 15°C, bo wolę zmarznąć niż odczuwać dyskomfort psychiczny (który i tak w pewnym stopniu występuje, bo ludzie dziwnie na mnie patrzą). 

Z innych dziwnych zachowań, które "wymusza" na mnie ta przypadłość można wymienić wkładanie bluzek za spodnie, wkładanie rzeczy pod pachy z ich zaciskaniem (stymulacja sensoryczna) czy zaginanie rogów poduszki pod głową gdy na niej leżę. Sytuacja znacznie się pogorszyła po przebyciu covida 2 lata temu, bo "czucie" się wzmogło i doszły różnego rodzaju dziwne odruchy jak "dociskanie" ręki do ciała, nerwowe wymachy kończyn z ich prostowaniem, ocieranie kolanem o kolano czy grymasy twarzy. 

Do tego cała gama objawów nerwicowych, jak napięciowy ból głowy, chroniczne zmęczenie, szumy uszne, kłucie w sercu, problemy z oddychaniem i wzmożone napięcie mięśniowe. Żadne leki nie pomagają, to samo z psychoterapią. Od roku dzień w dzień wykonuję ćwiczenia z diety sensorycznej zalecone przez specjalistę od zaburzeń integracji sensorycznej - również bez żadnej poprawy w objawach. Dodam jeszcze, że na początku podejrzewałem u siebie jakąś rzadką chorobę neurologiczną, ale żadne badania, które do tej pory wykonałem na to nie wskazują, a trochę ich było (rezonans magnetyczny głowy, EEG, EMG, ENG, próba tężyczkowa, test na boreliozę - wszystko w normie poza EMG z cechami uszkodzenia pierwotnie mięśniowego, ale dalsza diagnostyka to biopsja mięśnia, na którą muszę jeszcze kilka lat poczekać i nie jest to powiązane z objawami, które wymieniłem).

 Nie mam również stwierdzonego autyzmu ani ADHD, tylko "zaburzenia czynnościowe ośrodkowego układu nerwowego". Tylko ja się czuję tak, jakby coś mi ten układ nerwowy, a konkretnie mózg, atakowało. 

Nie wiem tylko jak i gdzie można takie rzeczy zdiagnozować. Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem jak długo wytrzymam jeszcze tę mękę.

1 odpowiedź
Temperament a uszkodzenie mózgu - czy jest tutaj jakiś wpływ?

Oto poprawiony tekst pod względem ortograficznym:

Dzień dobry. Ostatnio interesuję się tematem temperamentów i osobowości. O ile osobowość jest rzeczą dosyć plastyczną, to temperament jest stały i uwarunkowany genetycznie. W związku z tym chciałbym zapytać o to, czy temperament może się bardzo mocno zmienić w wyniku uszkodzenia mózgu, np. wypadku. Na przykład: spokojny i opanowany flegmatyk staje się po wypadku agresywny, działa impulsywnie i jest wyuzdany seksualnie. Czy to możliwe? A może jednak temperament, w tym wypadku flegmatyczny, może jakoś załagodzić skutki urazu? I czy to, jakie będą zachowania, zależy od tego, jaki kto miał temperament, czy raczej od miejsca urazu?

3 odpowiedzi
Córka i diagnoza ADHD.

Moja córka, 13 lat, dostała diagnozę ADHD, a ja jestem w szoku. Zawsze się dobrze uczy, potrafi się zająć czym tam chce (np. polubiła dzierganie włóczką), nie widziałam, żeby była nadpobudliwa. Skierował nas do poradni psycholog szkolny. Niby omówiono ze mną diagnozę, ale w zasadzie to i tak nie umiem zauważyć w córce tego ADHD. No i nie wiem czy mam się inaczej teraz zachowywać, nie wiem czy mam w czymś jej pomóc? Jest raczej ciekawską, wesołą nastolatką, nie widzę problemów. 

2 odpowiedzi
Czy założenie konta na Discordzie może powodować fizyczne objawy pieczenia?
Czuję okropne pieczenie głęboko w ciele, w odcinku lędźwiowym w lewym boku obok pośladka. Założyłam konto na Discordzie i od tego się zaczęło. Kiedy usuwam konto, pieczenie mija AUTOMATYCZNE. Ale kiedy znowu założę konto to cały ten ból powraca. Ktoś wie co zrobic? Muszę mieć discorda by grać w miencrafta z moim kolegą, ale to strasznie boli. Przypominam że pieczenie automatycznie mija po usunięciu discorda, i powraca po założeniu.
5 odpowiedzi
Brak motywacji i odczuwania emocji - przyczyny.

Czemu odkąd pamiętam nie chce mi się nic robić, tylko leżeć i oglądać, np. seriale i tak dzień w dzień? Czasem odczuwam chęć wyjścia, ale na chwile i potem wolę wrócić do domu i leżeć. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek było inaczej, tak samo z motywacja nie mam na nic, i nie jest mi z tym źle i nie chce mi się szukać celu, nawet jeśli mnie przytłacza to, że nie ma sensu w życiu. Np. też mam dwie poprawki w sierpniu i muszę się uczyć, ale nie mam motywacji i wiem, że mogę nie zdać, ale nie czuję strachu, żadnego napięcia, czuję po prostu, że jak nie zdam to nie zdam i tyle, nie nauczę sie szybko, bo nie będę umiała na siłę, ale też nie przyciskam sie, bo mnie to nie obchodzi. Też np. często nie dbam o higienę, bo zapominam i leżę ciągle i jestem zmęczona cały czas, ale też nie czuje sie źle ani że chce zmienić coś. Mam też brak emocji, w takim sensie, że ich nie odczuwam, choć pewnie są we mnie, świadomie ich w ogóle nie czuję, tak samo lęki - ja mam reakcje w ciele, ale nie czuję ich ani nawet nie mam myśli lękowych/emocjonalnych. I nie mam potrzeby uzyskania pomocy czy zmian. Czemu tak jest? Mam 18 lat.

4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Nastolatek gra z tatą w koszykówkę

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.