Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Moja sytuacja wygląda tak. Mieszkam z teściami partnera. Mamy 1.5 roczną córkę

Moja sytuacja wygląda tak. Mieszkam z teściami partnera. Mamy 1.5 roczną córkę z partnerem. Do tej pory życie nasze było super, wychodziliśmy raz na jakiś czas gdzieś z partnerem rozerwać się, a teściowa pilnowała wtedy córkę (druga babcia, moja mama, nie wchodzi w grę, bo moja córka się jej boi, rzadko się widują i dlatego). Od jakiegoś czasu jestem pokłócona z teściami partnera i to grubo i teściowa podczas kłótni wypomniała mi to, że pilnowała małą i że od teraz już nie będzie i rzeczywiście tak jest. Teraz nigdzie nie wychodzę z domu, bo nie mam jak. Z partnerem też nigdzie, bo ma taką pracę, że dużo czasu mu zajmuje. Jedynie na jakieś zakupy, ale to tylko z dzieckiem i to jeszcze raz na jakiś czas, ale już nawet takie zakupy mnie nie cieszą. Mieszkam na wsi, nie mam prawka, więc nie mogę nigdzie sama z córką pojechać. Już moja psychika jest rozdarta na kawałki... Mam dość buntów córki. Tego, że ja zajmuje się nią prawie 24h/7 jestem wykończona psychicznie i jeszcze to, że siedzę non stop w domu i relacja z partnerem też mi się pogorszyła o to, bo ostatnio dużo płaczę, bo już nie wytrzymuje, a on twierdzi, że wymyślam i że non stop nic mi nie pasuje. Nie rozumie mnie w ogóle. Swoją zmianę tłumaczy brakiem czasu. Dodatkowo mamy w drodze kolejną dzidzię. Nie wiem, jak moja psychika to wytrzyma. Już teraz mam złe myśli, nic mnie bardzo nie cieszy, ale jedynie od tych myśli odpędza mnie fakt, iż mam taką cudowną córkę i drugie dziecko w drodze. Ale moja psychika już nie wytrzymuje i partner dodatkowo się zmienił i mało bardzo czasu spędzamy razem. Wcześniej nawet jak nie miał czasu, to jeździłam z nim gdzieś, gdzie jeździł w sprawach służbowych i tak spędzaliśmy razem czas, a wtedy teściowa pilnowała małą i wtedy było okey z moją psychiką, bo mogłam odpocząć od małej i spędzić czas z partnerem. Nie ważne jak, ważne, że z nim sam na sam bez dziecka. Co mam zrobić, żeby czuć się lepiej? Najczęściej potrafię być tylko na chwilę szczęśliwa z czegoś, a potem znów wraca zły stan psychiczny, smutek i przygnębienie. Czy to może być depresja??
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

Czytając Pani historię zauważam jak bardzo duże znaczenie na prezentowane objawy ma dla Pani odpoczynek, czas na relaks, czas na budowanie relacji z partnerem i Wasze wspólne wyjścia. Wręcz niemożliwe jest pracowanie 24/7, a opieka nad dzieckiem to bardzo wymagająca praca.  Zwłaszcza teraz, gdy Pani córka rozwojowo zbliża się do takiego dość wymagajacego dla wielu rodziców okresu autonomii i samodzielności i " bunty" będą miały miejsce - są wręcz prawidłową oznaką rozwoju. W takim czasie potrzebne jest dodatkowe wsparcie i zadbanie o siebie. Zwłaszcza, gdy Pani ciało wykonuje tak ogromną pracę - dając życie nowej istocie - drugiej dzidzi. 

Dla rozpoznania, czy jest to epizod depresyjny należałoby to uczucie smutku umiejscowić w czasie - ile ono trwa, od kiedy? A także przyjrzeć się, co jeszcze się dzieje? Do czego Panią zachęcam, proszę dbać o siebie.

mgr Anna Białecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, sytuacja, która Pani opisuje, jest rzeczywiście trudna i z pewnością dla Pani wyczerpująca. Wydaje się, że pomóc sobie może Pani próbować wielotorowo: 

  1. 1. skorzystać z konsultacji z lekarzem psychiatra, w celu oceny, na ile doświadczane objawy kwalifikują Panią do leczenia farmakologicznego (są leki przeciwdepresyjne bezpieczne w ciąży) 
  2. 2. zgłosić się na konsultacje do psychologa/psychoterapeuty - są osoby pracujące online, w różnych godzinach, tak, że mogłaby Pani dopasować godzinę spotkania do rytmu dnia/obecności partnera lub znaleźć osobę pracującą w okolicy Pani miejsca zamieszkania. 
    3. porozmawiać z partnerem na temat tego, co się z Panią dzieje, jak Pani przeżywa pogorszenie stosunków między Państwem oraz ustalić, czy partner nie może ze swoimi rodzicami ustalić jakiejś formy pomocy dla Pani nawet, jeśli pozostajecie w trudnych relacjach 
  3. 4. zastanowić się (być może właśnie z pomocą terapeuty) czy w grę wchodziłaby dla Pani rozmowa z teściową o tym, co się między Wami dzieje. 
     
  4. Wyłączna opieka nad małym dzieckiem sprawowana przez jedną osobę jest wykańczająca i przy braku możliwości zadbania o siebie i uzupełnienia swoich zasobów może prowadzić do pogarszającego się stanu psychicznego a w efekcie uniemożliwić opiekowanie się dzieckiem. Dodatkowo jest Pani w ciąży, co samo w sobie stanowi wyzwanie emocjonalne i zdrowotne. 
    Warto potraktować tą sytuację i to, co się z Panią  dzieje bardzo poważnie i zadbać o swoje zdrowie psychiczne. 
    Życzę powodzenia Magdalena Bilinska Zakrzewicz 
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Nie wiem, co zrobić z moją siostrą, ma ponad 40 lat, jednak od zawsze miała obsesję na punkcie leków i odchudzania się.
Nie wiem, co zrobić z moją siostrą, ma ponad 40 lat, jednak od zawsze miała obsesję na punkcie leków i odchudzania się. Teraz chodzi przynajmniej 2 razy w tyg. do lekarza i to prywatnie, bo jej się wydaje, że ma jakąś chorobę i umrze. Dodam, że odeszła od męża zostawiła 3 dzieci i w ogóle się nimi nie interesuje. Od psychologa na rozprawie dostała papiery, że nie może sama funkcjonować, pojawiły się problemy, bo od 3 lat nie płaci alimentów, nabrała pożyczek i wysyła oszustom w Afryce, Francji, nie da sobie przetłumaczyć, że to oszust. Nie pracuje, bo cały czas na L4, nie chce iść do psychologa. Czy mogę ją ubezwłasnowolnić? Ale boję się, że wtedy ja będę musiała jej długi płacić. Kiedy próbuję z nią rozmawiać, wścieka się i nie odzywa kilka mies. Jestem wykończona tą sytuacją. Jest za granicą kilka lat, ale nie ma nic, bo wszystko wysyła, później przyjeżdża do mnie, bo nie ma gdzie mieszkać, a ja z nią 2 tyg nie mogłam wytrzymać. Mogę ja na siłę wysłać do psychologa? Zresztą nikogo nie słucha, nawet policji się nie boi, a wiem że ją zamkną jeśli alimentów nie będzie płacić. Poszłabym na policję z tym oszustem, ale boję się ja wkopać z tymi alimentami. Do mojej córki zwraca się chamsko, nie zwraca nawet na nią uwagi, bo 24/7 na tel, nawet śpi tylko 2 godz a reszta w internecie. Potem że umiera bo jej nogi puchną, nic nie robi, nie chodzi a jest otyła. Nawet mamie nic w domu nie pomogła. Nie wiem, gdzie prosić o pomoc, gdzie zgłosić, bo ja już nie daję sama rady.
Jak pomóc dziecku, które nie chce chodzić do szkoły i jest na lekach?
Co mogę zrobić jak syn nie chce chodzić do szkoły? Jest na lekach i nic to nie dało...
Jak pogodzić się z nową rzeczywistością po rozwodzie rodziców i odzyskać relację z mamą?

Mam 23 lata i od zawsze miałam super kontakt z moją mamą, ale od czasu rozwodu rodziców w tym roku wszystko się zmieniło. 

Był to trudny rok dla mnie pod wieloma względami - studia, rozwód rodziców, a do tego wszystkiego przeprowadzka do nowego mieszkania, mój ślub i moja mała siostra, która ma dopiero 8 lat. 3 miesiące przed moim ślubem, który był planowany od ponad 2 lat, mój tata oznajmił nam, że chce rozwodu, jak się później okazało stała za tym inna kobieta. 

W obliczu tego wszystkiego poświęcałam wiele czasu i energii na rozmowy z mamą i wspieranie jej w tak trudnej dla wszystkich chwili, ale niestety po dwóch miesiącach od początku tej rodzinnej katastrofy moja mama zaczęła desperacko szukać nowego partnera i odsunęła się ode mnie. 

Przestała do mnie dzwonić, spotykać się z nami ze względu na to, że nie pochwalałam tak szybkiej decyzji o szukaniu nowego partnera, bo wiem, że moja mama bardzo kochała tatę i chciałam, żeby przepracowała to najpierw sama ze sobą. 

Jak się jednak okazało, stałam się przez to jej wrogiem i na dodatek okazało się, że w przeciągu pół roku moja mama spotyka się już z 3 partnerem, który jak każdy poprzedni śpi w rodzinnym domu i spędza czas z moją 8-letnią siostrą. 

Jestem przerażona tym, co się dzieje i żadna rozmowa nie ma na to wszystko wpływu. Mama podejmowała próbę wproszenia na mój ślub faceta, którego 2 dni przed ślubem widziała pierwszy raz na żywo, ale odmówiłam, przez co się bardzo pokłóciłyśmy. 

Mama do wszystkich mówi, że nasz kontakt się zmienił, ponieważ teraz mam męża i swoje życie, ale z mężem mieszkamy ze sobą od 5 lat i tak naprawdę ślub nic nie zmienił w naszej relacji. 

Od tamtej pory widziałyśmy się 2 razy, przyszły święta a ja bardzo tęsknię za moją siostrą i dawną mamą. 

Rodzice męża nie żyją, a my jesteśmy w kropce. 

Pojawił się kolejny partner i po raz kolejny mam go zaakceptować albo moja mama zastrasza mnie, że już nigdy więcej się do mnie nie odezwie, jeśli nie przyjedziemy do nich na święta i zabroniła mi zabrać siostrę do siebie. Babcia straszy mnie, że moja mama zrobi sobie krzywdę przeze mnie, a mama grozi, że kolejnym razem, zamiast odwiedzać ją na święta, to będę odwiedzała jej grób. Jestem bardzo tym wszystkim zmęczona i potrzebuję wsparcia.

Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Wydaje się spokojnym i normalnym facetem.
Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Wydaje się spokojnym i normalnym facetem. Ale dowiedziałam się czegoś dziwnego o nim, czego nie mogę zrozumieć. Ma 25 lat i śpi w jednym! łóżku z bratem 18 lat. Mają jeden pokój i jedno łóżko. Wiem, że nie pochodzi z bogatej rodziny, ale nie rozumiem tego. On pracuje i brat też, rodzice też pracują. Mieszkanie rozumiem ma tylko salon gdzie rodzice śpią i pokój, gdzie on z bratem. Jak go pytałam, to dla niego to ok i nigdy nie myślał, że z tym coś nie tak, jak i jego rodzice. Dla tego chciałam spytać państwo, jaki może mieć wpływ na jego psychikę ta sytuacja? Czy tylko ja uważam, że to jest meeega nie ok?
Partner nie opiekuje się swoimi dziećmi, ciężko mi sobie z tym radzić.

Dzień dobry, mam pytanie, otóż mam partnera od 9 lat, on ma córkę z poprzedniego związku, ale piecze mają dziadkowie(od strony jego byłej partnerki), bo oboje rodziców mają odebrane prawa, partner już miał odebrane, jak ona była mała, kiedyś miał możliwość widywania się z dzieckiem(byłam na początku ciąży) i szczerze powiem czułam się jak piąte koło u wozu, nie zachęcał, abym się do nich zbliżyła czy coś, po czasie miał możliwość odzyskać prawa, ale po dłuższym namyśle stwierdził, że nic z tym nie zrobi, bo już na nowo ma mieć swoją rodzinę i tak się stało - zaszłam w drugą ciążę i tak życie leciało, moje dzieci mają 8 i 3 lata, w dzień ojca partner dostał życzenia od byłej córki i pytała o to, dlaczego ją zostawił itp. Ona już ma 13 lat, a ja znowu stanęłam jak pod ścianą, co robić, jeśli ona będzie się chciała z nim spotykać? Ja wiem, że nie zaakceptuje tej sytuacji, bo widzę momentami jakie podejście ma do naszych dzieci, np. sam nie wyjdzie z nimi na spacer, nie wyjeżdżamy nigdzie, po prostu sam nie zajmuje się dziećmi. Sama popadam w paranoje, czy sama stwarzam problem?

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.