
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Mama chce ustalać...
Mama chce ustalać moje wesele, inaczej mówi, że się nie pojawi.
Anonimowo
TwójPsycholog
Dzień dobry,
najważniejsze jest, że jest to Pani i Partnera wesele - nie Pani mamy. Czasem rodzice chcą przeżyć swoje marzenia za nas, ale tutaj warto postawić osobistą granicę w spokojnej, ale asertywnej rozmowie z mamą. Pomogłoby tutaj NVC, czyli porozumienie bez przemocy:https://twojpsycholog.pl/blog/nvc-porozumienie-bez-przemocy
Bardzo ważnym jest, by spędziła Pani ten dzień w zgodzie ze sobą. Jeśli mama mówi, że nie przyjdzie dlatego, że ma Pani swoje granice - to tutaj warto porozmawiać z mamą o szanowaniu granic i nieprzekraczaniu ich. Jeśli mama, może się zdarzyć, nie zrozumie, nie zaakceptuje wątków rozmowy, proszę pamiętać, że nie jest Pani odpowiedzialna za to zrozumienie.
Trzymam kciuki
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Irena Kalużna-Stasik
Dzień dobry.
Współczuje pani tej trudności, tak jak dla Pani jest to bardzo ważny dzień w Pani życiu. Zapewne też ta trudność może wywoływać w pani napięcie i dyskomfort, związanym z trudnym zdaniem mamy. Bo w tak ważnym dniu, pani by chciała, żeby Pani mama była blisko i obecna na pani weselu. A jednocześnie pani usłyszała od mamy pewien szantaż emocjonalny, przekraczające Pani granice. Co Pani może zrobić w tej sytuacji, to aby porozmawiać z mamą i wyjaśnić asertywnie jej, że to jest Pani dzień i Pani potrzeby są bardzo ważne. Widzę z tego co Pani napisała, że jest dla Pani ważne, żeby mama Pani była na weselu a w tej trudnej sytuacji nie ma Pani wpływu na swoją mamę.
Irena Kalużna-Stasik

Zobacz podobne
Mam 15 lat i od jakiegoś czasu zauważyłem bardzo niepokojące zachowanie u moich rodziców (ojciec 53 lata, matka 41 lat). Zaczęli powtarzać dziwne frazy typu „tung tung tung sahur”, „tralalero tralala”, „lirili larila” — dosłownie non stop, także w nocy. Ojciec napisał sprayem na ścianie w mieszkaniu te same wyrazy, a także obkleił maskę samochodu dziwnymi zdjęciami związanymi z tym trendem nazywającym się „Italian Brainrot”. Mama kupiła figurki „Italian Brainrot” i wrzuciła je do akwarium, które jest moją własnością, kupione za moje legalnie zarobione pieniądze i w którym nie powinna ingerować bez mojej wiedzy i zgody. Co gorsza, puszczają głośno muzykę związaną z tym trendem, co bardzo mocno narusza mój spokój. Zachowują się tak, jakby byli oderwani od rzeczywistości. Cała sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca i nie wiem, co się z nimi dzieje. Z tego, co się dowiedziałem "italian brainrot" to jakiś nowy trend z Tiktoka, obecny w przedszkolach i podstawówkach. Sam totalnie tego nie rozumiem, ponadto nie posiadam aplikacji tiktok, ponieważ nie utożsamiam się z taką patologią. Dodam jeszcze, że moja matka pracuje w przedszkolu, więc tam mogła mieć kontakt z tym zjawiskiem. Czy ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć, co to może być za zaburzenie lub co powinniśmy zrobić? Czy jest jakaś pomoc, z której mogliby skorzystać? Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie wiem już, jak sobie poradzić.
Dzień dobry, zacznę jeszcze raz temat, mam na imię Sylwia, mam 32 lata. I jak pisałam z zapytaniem, czy powinnam wyprowadzić się na czas, kiedy mama ma tak schizofrenię.
Mama bierze leki tylko po 4 latach dostała ataku.
Dużo czynników się na to złożyło i prawdopodobnie też to, że poznałam faceta i zaczęłam się z nim spotykać. I to mamie nie pasuje, bo traktuje mnie jak małe dziecko. Gdy dostaje ataku, zawsze traktuje mnie jak wroga. Podczas drugiego ataku próbowała dociekać mi głowę do poduszki, bo jak to ujęła " próbowała wygonić ze mnie szatana" od tamtej pory, kiedy mama ma atak, zamykam się na klucz w pokoju, gdy jestem sama z nią w domu. Wezwałam pogotowie w piątek tydzień temu.
Powiedzieli, że jej nie zabiorą, bo jest z nią kontakt.
I nie wyraziła zgody. Siostra namówiła mamę na wizytę u lekarza i była w poniedziałek. Ma zwiększone dawkowanie leków, ale nie wiem, czy wyciszy się w domu. Na terapię zaczęłam chodzić od miesiąca, żeby stać się bardziej pewna siebie i asertywna.
Co też widzę, że nie koniecznie się to podoba mamie, bo uważa, że powinnam się jej słuchać i robić to, co ona chce.
Jestem już tym zmęczona, innych członków rodziny nie traktuje tak jak mnie. Mnie za każdym razem nienawidzi, a ja chcę tylko jej pomóc.

