Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Na co dzień prawie w ogóle się nie odzywam, bo albo nie mam/nie wiem, co powiedzieć, albo się wstydzę i boję krytyki.

Na co dzień prawie w ogóle się nie odzywam, bo albo nie mam/nie wiem, co powiedzieć, albo się wstydzę i boję krytyki. Mam tylko 1 przyjaciółkę, przed którą potrafię się otworzyć. Co zrobić?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, cześć! Tu Maja, psycholog. :) Bardzo chciałabym Ci/Pani doradzić, ale trudno coś powiedzieć, kiedy nawet nie znam Twojego/Pani wieku. Inaczej bym doradziła dziewczynie ze szkoły średniej, inaczej młodej dorosłej koło 30, a inaczej kobiecie po 40. Warto zastanowić się, z czego ten lęk wynika - okej, lęk przed krytyką, ale skąd on się w ogóle wziął? Brak akceptacji ze strony rodziców? Krytyczni rodzice? Niewspierający partner? By rozwiązać problem, warto znaleźć jego pierwotną przyczynę. W tym mógłby pomóc psycholog lub psychoterapeuta. Przeanalizowawszy ten trudności, można zacząć działać nad poprawą - wzmocnić pewność siebie, budować śmiałość społeczną. Może nie od razu staniesz się/stanie się Pani lwem salonowym, bo niektórzy po prostu mają charakter bardziej introwertyka. :) Ale dzięki spotkaniom z psychologiem na pewno da się wiele zdziałać. A rady na szybko, bo o nie jest prośba w pytaniu: wykorzystać przyjaciółkę i poszerzać grono znajomych razem z nią, z przyjaciółką we dwie zagadać do znajomych z klasy/uczelni/pracy. Ćwiczyć się w prowadzeniu rozmowy - jeśli nie mówić o sobie, to zadawać rozmówcy pytania o niego. Najpierw poznawać ludzi przez neta, np. grupy na FB i pisać z ludźmi, później rozmawiać przez telefon i tak stopniowo. Powodzenia!

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Obawy o stan psychiczny syna - lęki, kompulsje i problemy z rówieśnikami
Witam, proszę o wsparcie. Syn 16 lat dobrze się uczy ma ambitne plany ale psychicznie mam duże obawy o jego stan. Dziecko ma myśli lękowe tzn. myśli o tym że kogoś zabił, i za to poniesie konsekwencje i rozbije naszą rodzinę- Myśli te są przerażające - nie wiem jak reagować - jak na razie słucham i staram się dementować te opowieści w spokojnym tonie. Widzę że bardzo się męczy traci kontakt z rówieśnikami. Od jakiegoś czasu nagminnie myje dłonie wg. jakiegoś schematu, podobnie z prysznicem-twietdzi że to go uspokaja w tych myślach, a jak się to przerwie reaguje agresywnie. Był też czas kiedy dbał o dietę dokładnie licząc kalorie. Jesteśmy z prowincji gdzie pomoc psychologiczna/psychiatryczna jest ograniczona. Jako rodzic obawiam się o przyszłość dziecka - proszę o wsparcie. Pozdrawiam
Od pół roku co chwile wykonuje badanie USG, wykonałem już z 10 razy i zdarzało się że tego samego miejsca
hej Pisze z taką sprawą, że od pół roku co chwile wykonuje badanie USG, wykonałem już z 10 razy i zdarzało się że tego samego miejsca. Nie było to z dnia na dzień ale ostatnio miałem badanie tydzien temu układu moczowego i wykonalem go raz jeszcze dziś tego samego miejsca. Ogólnie to popadłem w paranoje, co mnie cos zaczyna bolec lub kłuć to od razu ide do lekarza. Zawsze mam wyrzuty sumienia po tym: po co ja poszedłem jak nic nie wykryto itp i poza tym teraz się stresuje tym że za jakiś czas będę mieć jakieś skutki częstego wykonywania usg w postaci raka. Nie wiem co robić aby pokonać to przewrażliwienie.
Natrętne myśli religijne, lęk, poczucie winy i wątpliwości co do tożsamości – jaka terapia mi pomoże?
Dzień dobry, chciałbym opisać to z jakimi problemami się zmagam, ponieważ ciężko mi wybrać dalszą ścieżkę terapii. Od kilku miesięcy chodziłem na terapię, ale ponieważ nie była do mnie dobrze dopasowana to ją opuściłem. Początki mojego problemu zaczęły się, kiedy jako dziecko odkryłem pornografię w internecie i już wtedy odczuwałem bardzo duży lęk przed Bogiem, spowiedzią i tym jak zareaguję ksiądz, gdy mu o tym powiem. Ostatecznie kilka lat temu poszedłem do spowiedzi, co kosztowało mnie bardzo dużo stresu i było szczerze dość traumatyczne, chociaż nie poczułem się bardzo oceniony przez księdza. Od tamtego momentu zacząłem bardzo, bardzo uważać na dosłownie wszystko co robię - to w jaki sposób myśle, jakie wykonuje ruchy fizyczne, jakich używam słów, jak się ubieram. Zacząłem być także przekonany, że moje marzenia, plany na przyszłość, moja osobowość i to kim jestem i chciałbym zostać jako osoba są z jakiegoś powodu złe (ciężko mi to nawet wytłumaczyć, bo wiem jak dziwnie to brzmi). W tamtym czasie wszystkie moje obawy sprawdzałem w internecie na forach religijnych, aby dowiedzieć się czy napewno nie zrobiłem czegoś złego. W wielu z tych przypadków dochodziłem do wniosku, że jednak to co robię jest złe i muszę to zmienić. Mój dzień w tamtym czasie wyglądał w taki sposób, że wstawałem rano, podczas dnia zdobywałem jakieś obawy albo rozmyślałem nad moją przeszłością i szukałem odpwiedzi na moje pytania w internecie, potem miałem kryzys emocjonalny, bo odpowiedzi na moje pytania były zawsze bardzo podzielone albo z niewiadomych powodów uważałem, że konkretnie w mojej sytuacji odpowiedź na nie jest jednak inna niż ta, którą znalazłem. Obecnie dalej czasami ekstremalnie reaguje na to co znajdę na szukane przeze mnie temat w internecie, ale nie zdaża się to napewno aż tak często jak kiedyś i w pewien sposób nauczyłem się już z tym żyć, chociaż jest mi ciężko. Zamiast poradzić sobie jakoś z tym problemem (dalej nie wiem jak), to odkładałem go na bok ponieważ nie miałem pojęcia co mogę zrobić, żeby się z nim zmierzyć i "pokonać" te przekonania. Mam wrażenie, ze przez te wszystkie lata ten problem stawał się jakby częścią mnie. Aktualnie ten problem objawia się w taki sposób, że mój mózg analizuje wszystko pod kontem religii. Wszystko to co widzę, słyszę zastanawiam się, czy jest zgodne z religią i z tym jak według mojej podświadomości "powinien" wyglądać świat. Przez to także, nie jestem w stanie wyrażać się w jakikolwiek sposób, nie robię rzeczy, które chcę robić, bo czuję się w tym uwięziony. Czuję się winny przez to jakiej słucham muzyki, jakie oglądam filmy, jakie rzeczy mi się podobają i mam głębokie wrażenie, że nie powinny mi się one podobać. Zwykle nie jest tak, że mam konkretną myśl, tylko jakby całe moje życie znajduje się w takim niepokoju, że coś jest ze mną nie tak. Muszę jeszcze dodać, że napewno część z tych problemów połączona jest z moją wizją męskości, która była kształtowana przez moje środowisko (w szkole, na obozach wakacyjnych, właściwie wszędzię). Od kiedy byłem mały podobały mi się rzeczy, które przez społeczeństwo kojarzone są z dziewczynkami. Moja rodzina zawsze była wspierająca pod tym względem i nie zabraniała mi się bawić lalkami, wózkiem dla dzieci itd. Zawsze wydawało mi się, że jestem nie wystarczająco "chłopięcy", bo nie grałem w piłkę nożną, nie robiłem problemów w szkole, byłem spokojny i nie zachowywałem się jak inni chłopcy w wielu sytuacjach. Wtedy też pamiętam, że inne dzieci mówiły do mnie, że jestem gejem i to bardzo, bardzo na mnie wpłynęło i do dzisiaj mam wiele kompleksów z tym związanych. Przez to też zacząłem się zastanawiać czy może rzeczywiście nie jestem osobą homoseksualną i do dzisiaj w sumie nie udało mi się nad tym w pełni zastanowić, ponieważ zawsze to było pod presją innych osób, które albo narzucały na mnie daną orientację seksualną albo zadawały mi pytania, przez które sam podważałem to co dotychczas na ten temat o sobie myślałem. Do tego dnia ciężko mi zidentyfikować i nazwać to z czym się zmagam, bo dalej czasami mam wrażenie jakby moje problemy były po prostu wymyślone przeze mnie i nie były realne. Oprócz tego, często zastanawiam sie czy moje zmagania z tymi problemami w dzieciństwie mogę nazwać traumą, bo wiem, że inni napewno mają dużo cięższe problemy. Tak naprawdę w największą moją zagwozdką jest to czy jestem wogóle kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób poradzic sobie z moim problemem i to często prowadzi u mnie do stanów depresyjnych. Jaka terapia byłaby najlepsza dla mnie w tym stanie? Czy jest możliwe to, żebym kiedykolwiek czuł się ze sobą dobrze?
Nie czuję poprawy podczas leczenia psychiatrycznego
Leczę się psychiatrycznie od 16 r życia wiem jakie mam choroby czy te leki napewno mi pomogą ja gdy nie czuję zmiany a mam myśli takie same
Jak pokonać lęk przed jedzeniem w towarzystwie?

Mam taki problem, że jedzenie w towarzystwie strasznie mnie stresuje. Każde spotkanie przy stole to dla mnie totalna męczarnia. Boję się, że ktoś mnie oceni – jak jem, co jem, albo że zrobię coś głupiego i się ośmieszę. Z tego wszystkiego coraz częściej unikam wspólnych posiłków, co, wiadomo, nie wpływa dobrze na relacje z rodziną i znajomymi. Nie chcę ich unikać, ale ten lęk mnie przytłacza i nie wiem, co z tym zrobić

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.