
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Myślę, że kręci mi...
Myślę, że kręci mi się w głowie i wpadam w panikę.
Myślę, że kręci mi się w głowie i wpadam w panikę. Dodam, że wszystkie wyniki są super. Nic mi niby nie jest.
Mm
2 lata temu
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
mała ilość informacji nie pozwala bardziej szczegółowo odpowiedzieć na wiadomość ponad to, że jeżeli wszystkie wyniki zdrowia fizycznego są prawidłowe, a dolegliwości utrzymują się, należy zwrócić się do lekarza psychiatry w celu dokonania diagnozy, czy objawy mają podłoże psychiczne. Lekarz psychiatra w razie potrzeby włączy leczenie farmakologiczne i/lub skieruje do psychoterapeuty. Pozdrawiam
2 lata temu

Zobacz podobne
Silna nieśmiałość i lęk przed randkami oraz ludźmi – czy terapia grupowa ma sens?
Mam 28 lat i nigdy nie byłam na randce, bo na samą myśl o spotkaniu z facetem twarzą w twarz robi mi się niedobrze. Próbowałam Tindera, ale jak dochodzi do propozycji spaceru, to od razu usuwam parę. Boję się, że on zobaczy, jak trzęsą mi się ręce albo że zapadnie ta niezręczna cisza i on pomyśli, że jestem nudna. Moje życie to dom-praca-dom, unikam nawet sąsiadów na klatce, czekam aż przejdą, żeby nie mówić "dzień dobry". Czuję, że życie mi ucieka przez palce, a ja stoję za szybą. Czy terapia grupowa na taką nieśmiałość ma sens, czy tylko bardziej mnie to dobije?
Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego
Dzień dobry. Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle, yarsenie, chlamydie pneumonie. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego. Miewam lęki i myśli samobójcze, ogarniają mnie często myśli co się ze mną działo i dlaczego się tak zachowywałem, czy na moje zachowanie i decyzje, jakie podejmowałem mogła mieć wpływ choroba, o której nie wiedziałem. Odkąd wiem o chorobie wiele rzeczy jest dla mnie po prostu niezrozumiałe - że po 13 latach związku małżeńskiego zrobiłem rzeczy, które teraz wydają się dla mnie po prostu niewiarygodne, a jestem od prawie 2 lat w trakcie rozwodu i sam nie rozumiem, jak do tego doszło. Żona ograniczyła mi widzenia z dziećmi, a sama mówi, że się mnie boi. Nigdy nie byłem agresywny, zawsze byłem duszą towarzystwa, a od 2 lat zamknąłem się dla wszystkich, tylko nieliczne osoby dopuszczam do siebie, ale to też na moich warunkach, bo jak zaczynam się źle czuć i przychodzą jakieś myśli, to uciekam, by mnie nie widzieli. W rozsypce nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę o jakąś poradę, co zrobić.
Dysocjacja - czy potrzebna farmakoterapia?
Dzień dobry, czy jeżeli derealizacja i depersonalizacja utrzymują się w pewnym nasileniu praktycznie cały czas, momentami niezależnie od ataków paniki to potrzebna jest oprócz psychoterapii farmakoterapia?
Natrętne myśli o skrzywdzeniu kogoś, nasilone po kryzysie zdrowotnym.
Dzień dobry, od kilku dni mam nasilone natrętne myśli, które bardzo mnie stresują, nie potrafię sobie z tym poradzić i frustruje się całą sytuacją. Są to myśli dotyczące skrzywdzenia osoby, z którą mieszkam, denerwuje się na nią i unikam jej. Tydzień temu dowiedziałam się, że pogorszył się mój stan zdrowia, ma to związek z wadą wzroku, kilka dni po tej informacji miałam okropny koszmar, który wybudził mnie i nie mogłam zasnąć przez następne 2 godziny. Od tamtej pory dręczą mnie te myśli. Chwilami się uspokajam, ale zaraz wszystko wraca. Rozmowę z psychologiem mam dopiero za tydzień, brak wolnych terminów. Bardzo się boję tych myśli i chce mi sie płakać przez nie z bezsilności. Czy jest coś co mogę zrobić, żeby sie uspokoić? Czy będę musiała się zgłosić do szpitala psychiatrycznego?
Silne symptomy i cierpienie po toksycznym związku, w którym były zachowania prześladowcze i zespół Otella
Witam, 17 lat życia z osobą toksyczną, przy czym w ostatnim roku doszły zaburzenia prześladowcze oraz zespół Otella. Życie na krawędzi. Non stop oskarżenia o zdrady, kontrola, podsłuch, kamery.. horror. Ja po rozwodzie, jednak nie znika poczucie lęku, strachu wewnętrznego. Nerwowość. Lęk w środku niby na tle psychicznym, jednak ciało od środka pali. Kołatanie serca, uczucie bezsilności. Jednak na zewnątrz uśmiech i ukrywanie wewnętrznego rozdarcia. Czy to minie? Bo nie wiem, ile da się to wytrzymać. Co mi pomaga - Doreta, którą dostałam na bóle pleców. Pomaga nawet spokojnie się położyć, tak nie mogę zasnąć. Dreszcze poty. Zimno ciepło.. proszę o poradę

