
- Strona główna
- Forum
- inne, rozwój i praca, traumy, zaburzenia lękowe
- Największym moim...
Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem
Emilia Jędryka
Szanowna Autorko,
Bardzo dziękuję za podzielenie się Pani historią. Rozumiem, że jest Pani w bardzo trudnej dla siebie sytuacji. Pani odczucia są bardzo ważne i niezwykle istotne. Na podziw zasługuje to, że pomimo trudności i przeciwności, walczy Pani o siebie i swój dobrostan, szukając pomocy. Jest to duży krok w kierunku lepszego jutra. Współpraca ze specjalistą może okazać się pomocna i przynieść nowe rozwiązania. Do czasu spotkania z psychologiem polecam Pani książki samopomocowe, artykuły lub webinary psychoedukacyjne, które często są darmowe i dostępne w internecie. Pozytywne zmiany może przynieść też szczera rozmowa o Pani trudnościach. Zachęcam do zapoznania się z fundacją "Telefon Pogadania". W miarę Pani możliwości finansowych, proszę rozważyć podjęcie terapii krótkoterminowej np: Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR). Zmiany wymagają czasu, jednak założeniem TSR jest, aby współpraca trwała dokładnie tyle, ile potrzeba i ani spotkania dłużej.
Życzę wszystkiego dobrego,
Emilia Jędryka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Kamila Błędek
Droga Autorko,
Zgadzam się z Panią Emilią. Co do książek, które mogą pomóc - polecam pozycję: Umysł ponad nastrojem. Zmień nastrój poprzez zmianę sposobu myślenia Padesky Christine A. Greenberger Dennis, często można znaleźć tę książke w bibliotekach uniwersyteckich, czy też innych publicznych. W pozycji tej znajdują się karty zadań z jasnym wyjaśnieniem i podejściem pełnym współczucia do tego co Pani przeżywa i też dotyczące myśli, którę sie u Pani pojawiają.
Jeśli chodzi o podcast to poleciłabym np. Ogarnij: Emocje i relacje - jest kilka odcinków dotyczących lęku, wstydu, poczucia winy. Myślę, że na czas oczekiwania na terapię może być to pomocne.
Pozdrawiam,
Kamila Błędek

Zobacz podobne
TW- Samookaleczanie.
Mam 18, miałam rok przerwy od samookaleczeń, spróbowałam samookaleczania znowu, wcześniej robiłam to głęboko dość i mam widoczne grube blizny na udach, ale teraz jak znowu to zrobiłam, czego żałuje, zrobiłam to bardzo płytko, mało krwi a miałam bardzo złą reakcję, nie mogłam oddychać, kręciło mi się w głowie i prawie zwymiotowałam, bo cofało mi się z żołądka i miałam odruchy wymiotne, trwało to z kilka minut i już się w ogóle boję to powtarzać, nie wiem, co mogło się stać, że aż tak zareagowałam?
Mam 15 lat i od jakiegoś czasu zauważyłem bardzo niepokojące zachowanie u moich rodziców (ojciec 53 lata, matka 41 lat). Zaczęli powtarzać dziwne frazy typu „tung tung tung sahur”, „tralalero tralala”, „lirili larila” — dosłownie non stop, także w nocy. Ojciec napisał sprayem na ścianie w mieszkaniu te same wyrazy, a także obkleił maskę samochodu dziwnymi zdjęciami związanymi z tym trendem nazywającym się „Italian Brainrot”. Mama kupiła figurki „Italian Brainrot” i wrzuciła je do akwarium, które jest moją własnością, kupione za moje legalnie zarobione pieniądze i w którym nie powinna ingerować bez mojej wiedzy i zgody. Co gorsza, puszczają głośno muzykę związaną z tym trendem, co bardzo mocno narusza mój spokój. Zachowują się tak, jakby byli oderwani od rzeczywistości. Cała sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca i nie wiem, co się z nimi dzieje. Z tego, co się dowiedziałem "italian brainrot" to jakiś nowy trend z Tiktoka, obecny w przedszkolach i podstawówkach. Sam totalnie tego nie rozumiem, ponadto nie posiadam aplikacji tiktok, ponieważ nie utożsamiam się z taką patologią. Dodam jeszcze, że moja matka pracuje w przedszkolu, więc tam mogła mieć kontakt z tym zjawiskiem. Czy ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć, co to może być za zaburzenie lub co powinniśmy zrobić? Czy jest jakaś pomoc, z której mogliby skorzystać? Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie wiem już, jak sobie poradzić.
Przez ostatnie pół roku mam wrażenie, że nie jestem tą samą osobą, którą byłam wcześniej. Zauważyłam, że moje odbicie w lustrze czasami wydaje się patrzeć na mnie inaczej, jakby miało własne życie. W niektóre dni czuję, że to odbicie żyje własnym życiem i robi rzeczy, których ja nie robię. W innych dniach moje odbicie jest tak samo zdezorientowane, jak ja. Co może być przyczyną tego zjawiska i czy powinnam zasięgnąć porady psychiatry?

