
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, psychoterapia, rodzicielstwo i rodzina, traumy, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- 11 kwietnia miałam...
11 kwietnia miałam pierwszą wizytę u psychiatry
Anonimowo
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z tego co Pani pisze poszukuje pomocy w aspekcie objawów, które jak przypuszczam, znacznie utrudniają Pani codzienne funkcjonowanie. Na pewno dobrym krokiem była wizyta w lekarza psychiatry, który jest specjalistą w dziedzinie zdrowia psychicznego i może przepisywać farmakoterapię. Oczywiście swoje zalecania dostosowuje do sytuacji pacjenta, z którym przeprowadza wywiad. Rozumiem, że przepisanie leków przez psychiatrę może wzbudzać niepokój, natomiast dokonuje tego specjalista w oparciu o przesłanki medyczne. Jak rozumiem potencjalne skutki uboczne zaniepokoiły Panią. Natomiast taka sytuacja ma miejsce w przypadku każdego leku czy procedury medycznej, oprócz częstych skutków ubocznych, może pojawić się reakcja indywidualna. Oczywiście dany lek czy dawka może okazać się niedostosowana do pacjent (np. tak bywa w przypadku antybiotyku, który może być nieskuteczny w przypadku niektórych infekcji, szczepów bakteryjnych). Dlatego ważne są wizyty kontrolne i stały monitoring stanu psychicznego i fizycznego.
Zalecenie dotyczące psychoterapii jest również częstym i prawidłowym postępowanie. Jak wykazało wiele badań i obserwacji klinicznych połączanie psychoterapii i farmakoterapii daje najlepsze rezultaty, a co ważne zmiany są długotrwałe.
Rozumiem, że ma Pani wątpliwości jeśli chodzi o kwestie merytoryczne i finansowe leczenia; zarówno psychoterapia jak i farmakoterapia zaczną być skuteczne po jakimś czasie (kilku tygodniach). Mimo tych wątpliwości zachęcałam bym Panią do nierezygnowania z leczenia, być może wizyta u innego psychiatry pozwoliłaby zmniejszyć Pani obawy, podjęcie psychoterapii (chociażby tutaj na forum jest możliwości darmowej konsultacji), oprócz tego w internecie są liczne grupy wsparcia dla pacjentów zmagającymi się z podobnymi problemami; gdzie osoby dzielą się swoimi historiami ale też informacjami o pomocnych specjalistach.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
przykro mi ze względu na Pani sytuacje, jednocześnie wydaje się, ze właśnie w niej potrzebuje Pani najbardziej pomocy. Odpowiadając na pytania: tak, to normalne i zdarza się bardzo często, że podczas pierwszej wizyty u lekarza psychiatry zostają przypisane leki. Dzieje się tak wtedy, kiedy lekarz nie ma wątpliwości co do diagnozy i/lub stan pacjenta wymaga wdrożenia natychmiastowego leczenia. Z opieki lekarza psychiatry, jak i z pomocy psychologicznej może Pani korzystać bezpłatnie w ramach NFZ. O ile do lekarza nie powinno być kolejek większych niż te prywatne (czasem 2-3 tyg. wiec warto umawiać z wyprzedzeniem), o tyle na psychoterapię być może będzie Pani musiała poczekać, dlatego również warto nie zwlekać tylko zapisać się od razu. Wszystkie te usługi są świadczone w ramach poradni zdrowia psychicznego. W zależności od miejsca zamieszkania może Pani szukać pomocy psychologicznej również w ramach MOPR/GOPS oraz w wielu fundacjach i stowarzyszeniach działających w Pani okolicy. Wówczas pomoc świadczona jest nieodpłatnie. Życzę powodzenia, Magdalena Bilinska Zakrzewicz
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Sądzę, że warto zastosować się do decyzji lekarza. Jednak rzeczywiście ważne jest, aby farmakoterapia była wspomagana psychoterapią. Stany depresyjne trzeba leczyć i nauczyć się rozpoznawać źródło lęku oraz jak sobie z nim radzić. Zachęcam do skorzystania z psychoterapii na NFZ.

Zobacz podobne
Na czym polega psychoterapia ericksonowska? W jakich problemach się na nią zgłosić?
Co zrobić, gdy rodzice nie zgodzą się na terapie w formie online?
Czy psycholog ma prawo okłamać pacjenta w celu? Mój partner trafił na tydzień do szpitala psychiatrycznego w związku z traumą, miał tam kilka spotkań z psychologiem. Na jednym ze spotkań psycholog twierdził, że rozmawiał ze mną i powiedziałam mu o czymś (nigdy ze mną nie rozmawiał), po czym pytał partnera o naszą relację - jak nam się układa, czy nie ma w związku toksycznych zachowań (partner sam mi o tym powiedział, ja nie pytałam go o treść spotkań). Jak najbardziej rozumiem zasadność zadawania takich pytań pacjentowi w trakcie terapii, tylko zastanawia mnie czy taka metoda była ze strony psychologa etyczna i czy konieczne było użycie akurat tego sposobu, zwłaszcza w realiach szpitalnych, gdzie nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak zazwyczaj i może to prowadzić do nieporozumień. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie każde z nas otrzymało od personelu znacząco różne informacje. To wszystko miało miejsce jakiś czas temu, ale ciekawi mnie czy to są powszechnie stosowane metody, bo zawsze wydawało mi się, że psycholog powinien być z pacjentem szczery żeby terapia była oparta na zaufaniu.

