
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, traumy
- Nauczycielka...
Nauczycielka zaczęła przejawiać stresujące nas zachowania, mszczące się, żartuje o chorobach czy śmierci.
Agnieszka Wloka
Dzień dobry,
przyznam szczerze, że wolałabym z Tobą rozmawiać niż pisać, bo dużo tu niewiadomych. Szczególnie dla mnie, gdyż pracuję w szkole i wiem, że klasowa atmosfera z punktu widzenia uczniów i nauczyciela jest diametralnie różna. Chodzi mi o to, jak Wy jako klasa zachowujecie się w szkole wobec niej, wobec nauki. Czy faktycznie jej zmiana jest niezależna od Waszego zachowania. Z tego co wiemy i co piszesz, to przede wszystkim Wy jako licealiści macie uczciwie zdać maturę według swoich możliwości i mieć do tego nauczycieli, którzy Was jak najlepiej przygotują. Dlatego pierwsze co jest do zrobienia to zgłosić sprawę - najlepiej pisząc konkretne pismo z wymienieniem tego, co się źle dzieje - niesprawiedliwych ocen, sprawdzianów, materiałów, form nauczania - i iść z nim albo od razu do Dyrekcji albo najpierw do pedagoga czy psychologa. Macie swój samorząd, macie do tego prawo, macie też prawo żądać dyskrecji. Poza tym macie rodziców i choć niektórzy jesteście pełnoletni to akurat chodzi o mocno ważne sprawy i rodzice od tego są. Powodów komentarzy o śmierci i różnych dziwnych rzeczach, o których piszesz, może być masę - więc jednocześnie zgłaszając to, co się dzieje, możecie Pani pomóc, żeby ktoś w porę zareagował.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
TwójPsycholog
Cześć Lilo!
Jesteście bardzo świadomymi, fajnymi osobami, dlatego też zadbajcie i o siebie. Jeśli boicie się, jako pojedyncze osoby, zgłosić trudność z zajęciami i ze współpracą z nauczycielką, pójdźcie grupą do dyrekcji i psychologa szkolnego. Dyrekcja jest od tego, by Was wysłuchać i Wam pomóc, porozmawiajcie o powtarzających się zachowaniach - najlepiej spiszcie je na kartce, dokładnie opisując szczegóły. Porozmawiajcie też o lęku przed konsekwencjami - nikt nie powinien wymieniać imion nauczycielce, do której dojdzie skarga. Myślę, że pomoże to też i jej samej - psycholog szkolny i dyrekcja zajmą się funkcjonowaniem Waszej nauczycielki, pomogą jej. Jeśli uważacie, że wciąż będzie to wszystko trudne - spotkajcie się z rodzicami, współpracujcie. Myślę, że rodzice będą mogli Was wesprzeć w wizycie u dyrekcji oraz zaopiekują się Wami.
Powodzenia dla Was!

Zobacz podobne
Cześć, jestem tatą 10-letniego Jasia i naprawdę nie wiem już, co robić. Ostatnio Jaś zaczął unikać szkoły, każdego ranka płacze, boli go brzuch, a czasem mówi, że po prostu nie da rady... Nauczycielka też mówi, że jest wycofany i przestał się uczyć, chociaż kiedyś miałem same dobre oceny. To już trwa kilka tygodni i nie wiem, jak mu pomóc. Kiedy pytam, co się dzieje, nie potrafi mi powiedzieć… tylko mówi, że jest mu „niedobrze” i że „boi się szkoły”. Próbowałem wszystkiego, ale nic nie pomaga. Czy ktoś miałem podobne problemy z dzieckiem? Jak rozpoznać, czy to może być jakiś rodzaj lęku, a może po prostu stres związany ze szkołą? Będę wdzięczny za każdą radę
Nie wiem już, co mam robić. Mój syn przeżywa coś strasznego, bo jest nękany w internecie. To zaczęło się niby od głupich komentarzy, ale teraz… mam wrażenie, że to go przytłacza.
On się zamyka w sobie, unika rozmów, a ja nie wiem, jak do niego dotrzeć. Czuję się tak cholernie bezradna, bo widzę, że to go boli, a nie wiem, jak mu pomóc. Jak mam rozmawiać, żeby nie poczuł się jeszcze gorzej? Boję się, że jeśli nie zrobię czegoś teraz, to będzie tylko gorzej. Co mam zrobić? Jak go wesprzeć, żeby poczuł, że nie jest sam? Mam ochotę wyrzucić mu telefon, żeby to wszystko się skończyło, ale wiem, że to tak nie działa.
Jak chronić dziecko przed tym całym syfem, nie naruszając jego prywatności?
Błagam, pomóżcie, bo boję się, że coś przeoczę i naprawdę nie dam rady sama.

