
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, traumy, zdrowie seksualne
- Czy psychoterapeuta...
Czy psychoterapeuta może zgłosić na policję moją dawną relację seksualną ze starszym mężczyzną?
Aleksandra Pawlak
Sytuacje, które opisujesz, mogą być bardzo trudne emocjonalnie i zrozumiałe jest, że zmagasz się z przeszłością. Warto pamiętać, że psychoterapeuta ma za zadanie wspierać Cię w radzeniu sobie z trudnościami, a nie osądzać czy wtrącać się w Twoje życie prywatne bez Twojej zgody.
W Polsce psychoterapeuci, podobnie jak inni profesjonaliści zdrowia psychicznego, są zobowiązani do zachowania tajemnicy zawodowej. Zgłaszanie informacji na policję bez zgody pacjenta jest możliwe tylko w sytuacjach określonych przez prawo, na przykład, gdy istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób.
Jeżeli sprawa dotyczy przestępstw seksualnych, które miały miejsce, gdy byłaś niepełnoletnia, psychoterapeuta może Cię wesprzeć w procesie zgłaszania tego do odpowiednich organów, jeśli zdecydujesz, że to jest coś, co chcesz zrobić. Jednak decyzja o zgłoszeniu należy do Ciebie, chyba że obowiązujące prawo nakazuje inaczej.
Jeżeli masz wątpliwości, warto przed rozpoczęciem terapii omówić kwestię poufności i ograniczeń tajemnicy zawodowej z przyszłym terapeutą. To pomoże Ci poczuć się bezpieczniej i bardziej świadomie korzystać z pomocy psychoterapeutycznej.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Kaźmierowska
Dzień dobry,
psychoterapeuta ma obowiązek zgłosić sytuacje, które zagrażają życiu i zdrowiu pacjenta lub, gdy pacjent przyzna, że chce popełnić przestępstwo. Ten obowiązek wynika z prawa oraz etyki zawodowej.
W innych sytuacjach Sąd lub prokurator może zwolnić takie osoby od obowiązku zachowania tajemnicy, jeżeli ustawy szczególne nie stanowią inaczej.
Warto sięgnąć po wsparcie psychoterapeuty, to forma zaopiekowania się sobą po trudnych doświadczeniach. Terapia może pomóc w przepracowaniu i poradzeniu sobie z przeszłymi doświadczeniami aby móc żyć w większym komforcie w tu i teraz.
Serdeczności
Aleksandra Kaźmierowska

Zobacz podobne
Poniżanie żony przed pasierbicą
Poznałem moją obecną żonę 11 lat temu. Ma dwójkę dzieci – syna niepełnosprawnego i córkę, która ma obecnie 14 lat. Początkowo wszystko dobrze się układało. Pasierbica mnie zaakceptowała, mówi do mnie „tato”. Syn, mimo że nie jest moim biologicznym dzieckiem, to moje oczko w głowie.
Od kilku lat pojawił się jednak problem z żoną, nie z pasierbicą. Chodzi o wychowanie nastolatki. Żona ciągle ją faworyzuje, na wszystko pozwala i nie liczy się z moim zdaniem. Nawet jeśli coś uzgodnimy, i tak postępuje tak, żeby córce było dobrze. Byliśmy nawet u psychologa po poradę i wyszło na moim.
Ostatnio ustaliliśmy, że zgodzimy się na kolczyk w nosie, ale pod warunkiem, że córka pięć razy skosi trawnik – żeby uczyła się, że nic nie ma za darmo. Niestety, już po pierwszym razie doszło do kłótni, bo nie wykonała zadania, a kolczyk i tak już zrobiła. Tym razem powiedziałem, że nie odpuszczę. Zostałem za to tak zwyzywany, że głowa boli.
Zawsze wygląda to tak samo – ja nigdy nie mam racji, musi być tak, jak żona chce. Wyciąga wszystkie brudy, wciąga całą rodzinę, byle tylko nie przyznać, że się myli. Od tygodnia naprawdę myślę o rozstaniu, bo tak po prostu nie da się żyć.
Czuję się we własnym domu jak niewolnik – gdy mam coś dać, jestem „tatą”, a gdy czegoś wymagam, to nagle staję się najgorszym ojczymem na świecie.
Proszę o poradę, co można zrobić w takiej sytuacji.
Witam man pewnie problem, który praktycznie jest tylko w przedszkolu na co dzień żywe dziecko, bez żadnych objawów zaburzeń, nikt inny nie skarży się, panie w przedszkolu raz chwała za poprawę, raz zarzucają adhd, czy inne zaburzenie, bo syn nie chce słuchać czasami, jak maluje, czasem śpiewa sobie, bo lubi tak, ale tłumaczenia pomagają czy muszę zgadzać się na wizytę psychologa, jeżeli będą mi kazać.

