Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam taki problem, że od jakiegoś czasu nie panuję w ogóle nad swoimi emocjami, potrafię się rozpłakać w obojętnie jakim miejscu

Witam serdecznie, mam taki problem, że od jakiegoś czasu nie panuję w ogóle nad swoimi emocjami, potrafię się rozpłakać w obojętnie jakim miejscu w pracy , w sklepie na zakupach gdziekolwiek i nie jestem w stanie tego zatrzymać ani nic z tym zrobić, co mogłabym z tym zrobić? Byłam kilka lat temu , u psychologa na kilku wizytach , ale po nich czułam się jeszcze gorzej , dlatego nie chciałabym tego powielać. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
Katarzyna Faryniarz

Katarzyna Faryniarz

Witam serdecznie, Opisywane problemy wskazują, że znacznie wpływają na Pani jakość życia. Walka z tak trudnymi i silnymi emocjami może wywoływać uczucie bezradności. Przykro mi, że źle wspomina Pani poprzednie wizyty u psychologa, lecz specyfika pracy jaką jest praca na naszych emocjach czy przekonaniach nierzadko prowadzi na początku do stanu, które możemy odebrać jako pogorszenie naszego stanu psychicznego. Jest to związane głównie z przywoływaniem trudnych wspomnień oraz wysiłkiem jaki pacjent wkłada na samych konsultacjach psychologicznych. Z mojej strony zachęcam do zawalczenia o lepsze samopoczucie i skorzystania z usług psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Po stracie mamy i pracy nie potrafię funkcjonować. Moje definicje przestały istnieć i nie wiem, gdzie i kim tak naprawdę jestem.
Chciałam w życiu tylko coś znaczyć! Mam ponad 30 lat, męża i 4 letnie dziecko. Ciążę spędziłam na l4, po urodzeniu dziecka rozwiązano ze mną umowę o pracę, więc nie pracuję w zasadzie od prawie 5 lat. Miałam pracę którą uwielbiałam, która pomogła przetrwać mi najgorszy czas w życiu (poważna choroba i śmierć mamy), niestety firmę zamknięto, ludzi zwolniono ( to było jeszcze przed ciążą). Obecnie otrzymałam diagnozę depresji, fobii społecznej i problemów z zaaklimatyzowaniem się w sytuacji dla mnie trudnych. Czuję, że nic w życiu nie znaczę, czuję jakbym przegrała własne życie. Nie potrafię znaleźć pracy, bo wiem (z góry zakładam), że sobie z niczym nie poradzę. WIEM, że będę wytykana palcami przez pracowników, mam wrażenie, że odniosę porażkę już w pierwszej godzinie. Mam takie poczucie, że wraz z mamy śmiercią, a potem stratą pracy straciłam wszystko co mnie definiowało. Mama była jedyną osobą, która we mnie bezgranicznie wierzyła, która mnie doceniała, która mnie wspierała nawet wtedy, kiedy inni stawiali na mnie krzyżyk! ( a stawiali wszyscy, od nauczycieli przez koleżanki po rodzinę). W pracy wypracowałam sobie pozycję, może nie kierownika, ale pracownika, do którego po pomoc i poradę przychodzili wieloletni pracownicy, do której prezes osobiście przychodził i zlecał zadania, które wymagały bardzo dużego zaangażowania, dokładności i umiejętności. Dziś... jedyne co potrafię to posprzątać i ugotować obiad! Tak bardzo chciałabym coś znowu znaczyć! Zaimponować sobie samej, a boję się podjąć pracę, bo przecież jestem nikim!!
Po opuszczeniu przez partnera (który nie wspiera finansowo ani emocjonalnie) wpadłam w uzależnienie od alkoholu - bardzo źle się czuję, proszę o pomoc
Witam, dwa lata temu urodziłam córkę, drugą już. W czasie ciąży wyszło, że partner ma długi hazardowe i to ogromne...ciąża zagrożona...tuż po zostawił i pojechał za granicę, dalej kłamał, grał, nie pomagał...płakałam chyba prawie cały czas...skończyłam karmić piersią i kiedyś w tych nerwach sięgnęłam po piwo, by, nie wiem, uspokoić się, zasnąć...I tak od tego czasu piję codziennie i to z 3 lub 4, pracuję po 12 godz dziennie, jak przychodzę usypiam dzieci i piję, bo tylko tak mogę zasnąć, płaczę nadal...to już będzie niedługo półtora roku, pomaga mi to w zaśnięciu, ale całe dnie myślę o wieczorze, że znowu będzie mi ciężko, że będę płakać, on obiecuje, mówi, że się poprawi, ale jak wraca raz na dwa miesiące to woli spać niż mi pomóc czy spędzić ze mną czas...jestem wycieńczona, chciałabym coś zmienić...przestać pić...naprawić nasze relacje, bo ponoć już nie gra od roku, ale to długa historia...Ja opłacam rachunki, utrzymuję dom, dzieci, opłacam opiekunkę, on się nie dokłada praktycznie, czasem jakiś grosz rzuci typu 500zl, nie okazuje uczuć a ja ciągle mu je okazuje, wybaczam, staram się naprawdę, by dzieciom niczego nie brakło mimo ciężkiej sytuacji finansowej, spędzam z nimi każdy dzień wolny, ale jestem już naprawdę zmęczona walką o rodzinę, dzieci, o związek...martwi mnie ze beż tych 3 czy 4 czy 2 czasem piw nie zasnę, jak mam to ogarnąć? Czy walczyć? Wydaje mi się, że on już odpuścił...nawet na urodziny moje, jak był, usłyszałam wszystkiego najlepszego i nawet drobiazgu nie dał mi, zabolało🙄 teraz zamiast ze mną być, woli spać, proszę o pomoc...to tylko część z tego ogólnikowa, dodam, że jak mi nie odpisuje wieczorem to wpadam w panikę i płaczę do rana, aż nie padnę z wycieńczenia...jakiś uraz? Nerwica? Depresja? Źle się czuję psychicznie, nie mam kiedy odpocząć i nie mam wsparcia od tej niby najważniejszej osoby😟
Trudności w relacji z rodzicami, podejrzenie depresji i zmaganie z ADHD

Rodzice nie dają mi dojść do słowa gdy rozmawiamy, ponieważ to oni są mądrzejsi i lepsi co nie? Gdy się kłócimy, potrafią wyrzucić do śmieci moje najważniejsze rzeczy, których później nie mogę odzyskać. Chcę się im wygadać, ale nie potrafię, jest to dla mnie zbyt ciężkie. Mam przypuszczenia ciężkiej depresji przez moją psycholożke. Na dodatek całe życie z ADHD. To życie jest tak przes***e, że już miałam z 10 prób. Żadna nie zadziałała, a mama? Nadal niczego nie zauważyła. Gdy zrobię jeden MALUTKI błąd to rodzice dobrze wiedzą, że mam phoneholizm i blokują mój telefon. Już nie potrafię sobie radzić, bo rozumiecie robić kontrolę rodzicielska TRZYNASTOLATCE? Która rozumie jak działa Internet i tak dalej? Chore.

Bóle psychosomatyczne związane z korzystaniem z Facebooka i myśli samobójcze
Nie mogę już dłużej żyć z bólami psychosomatycznymi. Założyłam nowe konto na facebooku, ale tylko kiedy to zrobiłam zaczęło mnie strasznie gnieść, piec i mrowić w lewym boku koło pośladka (w układzie lędźwiowym). Usunęłam konto i ból automatycznie minął. Ale strasznie chciałam mieć facebooka, więc założyłam go ponownie i ból, pieczenie i mrowienie automatycznie powróciło w tym samym miejscu. Nie daję już rady dalej żyć, to jest naprawdę irytujące uczucie. Szczególnie piecze kiedy siedzę. Jestem na granicy samobójstwa, mam dość. Nie mogę siedzieć przez to pieczenie, ale nie chcę usuwać swoich mediów społecznościowych.
Jak radzić sobie z wahaniem nastroju i negatywnymi myślami o przyszłości?

Jakie są sposoby na radzenie sobie z wahaniem nastroju (raz jestem wesoły, a za 10 minut smutny) oraz z negatywnymi myślami na temat tego, co może się wydarzyć ?

depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.