Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Trudności z wizualizacją czynności, ich odtwarzaniem.

Witam , Od jakiegoś czasu zauważyłem, w sensie łapie się na tym, że nie myślę o tym, co robię. Mianowicie podczas czynności nie jestem w stanie przeanalizować procesu, który wykonywałem już wielokrotnie. Czasem też pojawia się pustka w głowie, np. podczas jazdy autem nie mogę zwizualizować sobie drogi, którą już wcześniej jechałem. Dwa razy zdarzyło się tak, jakbym się ocknął nagle i musiałem się zastanowić co w ogóle robię . Potrafię zadać pytanie na temat, który powinienem sam rozwiązać i wychodzi tak, jakbym był zwyczajnie głupawy. Wcześniej tak potrafiłem na bieżąco rozwiązywać problemy, teraz czasem najprostsze sprawy potrafią być dla mnie dużym problemem .
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Aby dobrze Panu udzielić wsparcia należałoby zebrać dokładny wywiad oraz ustalić źródło problemu. Najkorzystniej być może byłoby się udać do neuropsychologa, który to zrobi oraz zastosuje odpowiednie próby i testy psychologiczne sprawdzające Pana zdolności poznawcze. Druga rzecz, która przychodzi mi do głowy to pytanie, czy w ostatnim czasie nie przechodził Pan jakiegoś trudnego wydarzenia, wypadku? Po Pana wpisie trudno to ustalić, dlatego zachęcam do odbycia indywidualnej konsultacji. 

pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry.

Wyobrażam sobie, że to może być bardzo niepokojące, kiedy nagle zdajemy sobie sprawę z zachodzących w nas zmianach. Natomiast informacji jest zdecydowanie za mało, aby udzielić Panu sensownej odpowiedzi.

Polecałabym zacząć od najprostszej opcji: kontaktu z lekarzem rodzinnym, który zbierze od Pana wywiad i pokieruje na dalszą diagnostykę (będzie to prawdopodobnie najszybsza i najtańsza opcja na początek).

Podstawową zasadą jest, aby zacząć diagnostykę od fizjologii, biologii, dopiero później kiedy te przyczyny zostaną wyeliminowane warto poszukiwać przyczyn w psychice.

 

Pozdrawiam

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

powodów opisanych trudności może być bardzo dużo. Myślę, że na sam początek bardzo wartościową rzeczą byłby tutaj dobrze przeprowadzony wywiad. Najlepiej będzie udać się do specjalisty - być może dobrym pierwszym krokiem będzie kontakt z lekarzem rodzinnym, który ewentualnie pokieruje dalej. Warto na początku wykluczyć różne medyczne trudności a następnie szukać przyczyny w psychice.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Zobacz podobne

TW. Próba samobójcza, nie mam już siły, trudności finansowe, związkowe. Za mną mnóstwo terapii.
Dzień dobry, nie wiem ile mam miejsca, spróbuję się streszczać. Mam 25 lat, studiuję zaocznie 2. rok psychologii. Za mną 6 nieudanych terapii psychodynamicznych i terapia schematów, która zmieniła moje życie. Ale miała trwać rok, a w połowie nie było mnie dłużej stać. Mam borderline, ADHD i podejrzenie spektrum, ale diagnostka stwierdziła, że na końcu może powiedzieć, że nie wie (różnicowanie z traumą) więc przerwałem. Praca to dla mnie koszmar, bo źle rozumiem instrukcje a jak się czegoś trzeba domyślić to źle się domyślam. Jak potrzebuję o coś zapytać to słyszę "jak możesz tego nie wiedzieć" więc przestałem pytać, popełniam masę błędów, mimo że robię sobie w telefonie notatki. W rezultacie boję się ludzi (na co dzień też), nienawidzę siebie i zwalniam. Dwa lata zmagałem się finansowo, doszło do tego, że dorabiałem na prostytucji. To było łatwiejsze niż 8h np. w fast foodzie, w trybie walcz uciekaj. Zakochałem się w kliencie. Wydawało się, że jest wzajemność, mówił różne rzeczy, w tym, że chciałby tam zaparkować na stałe. Pochwalił moją inteligencję, co jest dla mnie ważne. Niesamowicie się rozumiemy, mamy podobne charaktery, jesteśmy też dobrani w łóżku. Miał wybrać i wybrał - żonę. Nie widzę już sensu w życiu. Nie chcę być już sam. Myślałem, że wymarzona praca terapeuty schematów wypełni mi pustkę, ale nie zapowiada się. Nie potrafię pojąć, że spotkałem kogoś idealnie dobranego i ta osoba mnie nie chce. Nienawidzę spotykanych na ulicach par. Nawet nie wiedzą, że mają supermoc. Moje życie nie ma żadnego sensu. Lubię dowiadywać się nowych rzeczy, ale co z tego, na nikogo to nie wpływa. Nikt mi nie towarzyszy. Nie robi żadnej różnicy, że codziennie wstaję z łóżka. Teraz szukam pracy po przeprowadzce i telefon milczy. Zrobiłem bardzo dobre CV, a potem jeszcze rozmowa nie do przejścia - utrzymuj kontakt wzrokowy, nawiąż small talk, spraw wrażenie sympatycznego, zadawaj pytania. Czuję, że nie ma dla mnie miejsca na tym świecie, od zawsze. Miałem próbę w grudniu, ale niestety przeżyłem. Nie wiem po co. Pierwszy raz próbowałem się zabić w 6. klasie podstawówki, potem w gimnazjum. Nikt tego nie widział, zawsze planuję tak, by nikt mi nie przeszkodził i sam muszę siebie przekonać, że to moje jedyne życie i póki żyję coś może się zmienić. Nie wierzę, że uda mi się uzbierać na terapię i wyzdrowieć. Nie wierzę już w miłość. Czuję się tak potwornie sam. Zostawiłem większość przyjaciół we Wrocławiu, łatwo było ich poznać przez studia, a w Łodzi mam zaoczne i jest trudniej. Cieszę się, że nie mam przerwy w studiach, ale tryb podoba mi się mniej - nie da się żyć studiami. To jedyna dziedzina w życiu jaka mi wychodzi. Nie wiem jakie mam pytanie, i tak na dniach się zabiję wreszcie, bo nie mogę znieść tej samotności i pustki.
Jak radzić sobie z postępującą demencją?
Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, pierwszą reakcją było niedowierzanie. "To na pewno jakaś pomyłka." Ale lekarz nie miał wątpliwości. Demencja. Postępująca. Pierwsze, co zrobiłam, to zaczęłam czytać. Szukałam czegokolwiek, co mogłoby pomóc. Ćwiczenia umysłowe, zdrowa dieta, aktywność fizyczna – wszędzie powtarzano to samo. Więc zaczęliśmy: krzyżówki, spacery, wspólne gotowanie. Z początku było dobrze. Mama się śmiała, cieszyła się, kiedy udało jej się coś zapamiętać. Ale potem… potem przyszły dni, kiedy nie chciała nic robić. Patrzyła w okno, zmęczona, zrezygnowana. Czy to wszystko wystarczy? Czy naprawdę można coś zrobić, czy tylko oszukujemy się, że mamy kontrolę nad czymś, co i tak się wydarzy?
Problemy z pamięcią i brak myśli w głowie
Mam taki problem od kilku lat z pamięcią. Od gimnazjum a mam teraz 36 lat. Nie potrafię skupić się na tym co ktoś do mnie mówi, słyszę tę osobę ale nie potrafię zapamiętać tego co mówi . Nie mam w ogóle myśli, nie potrafię nic sobie wyobrazić, skupić się nad czymś coś jakby mgła mózgowa. Czasami mam wrażenie że robię jak automat, lub czuję jakbym nie wybudziła się ze snu, jeśli chodzi o umysł. Chodzę jak lunatyk. Nie wiem co się dzieje, czasami zapominam co ktoś powiedział i robię nie tak jak trzeba. Np. Mama poprosiła bym kupiła to a ja co innego kupiłam, a przed chwilą mówiła. Jestem jakaś roztargniona i nie wiem gdzie co daje. U lekarza jak chcę coś powiedzieć to zapominam często co miałam powiedzieć . Nie mam żadnych objawów depresji, a ni zadnych chorób psychicznych, żadnych głosów nie słyszę. Biorę ginkofar intense ale nie pomaga za wiele. Żyję jak we śnie. Wiecznie zmęczona i senna. Badania ok. W normie. Gdzie się udać? Do jakiego lekarza? Spacery na powietrzu mam codziennie z psem, więc ruch jest. Ciężko mi się uczyć np. Języków obcych bo wszystko ucieka z tej pamieci?
Problem z pamięcią krótkotrwałą - nie pamiętam co robiłam przed chwilą
Dzień dobry. Mam taki problem z pamięcią krótkotrwałą . Odczuwam to jakby mój mózg był we śnie. Jestem w pełni przytomna wiem co się dzieje ale mój mózg tego nie rejestruje. Czytam książkę, oglądam tv ale nie wiem o czym jest ta książka i film. Rozmawiam z kimś ale nie wiem co ta osoba do mnie mówi. Słyszę ją ale nie rozumiem nic. Czasami odpowiem nie na temat z automatu . Jestem u lekarza , mówi do mnie a po minucie czy kilku minutach nie pamiętam nawet że byłam u lekarza. Po kilku godzinach przypominam sobie urywki rozmowy i coś mi tam świta ale nie wszystko. Wszystko muszę zapisywać i pamiętnik prowadzić bo gdyby nie to to nic bym nie pamiętała. Czuję się trochę tak jakbym miała amnezje. Mój mózg nic nie rejestruje. Żadnych innych objawów tylko ta mgła mózgu. Psycholog z którą rozmawiałam wykluczyła depresję i lęki. Wyniki z krwi w normie. Mam już tak kilka lat. Ale dokładnie jak długo nie pamiętam. Zdrowo się odzywiam. Spacery też mam, piję dużo wody ale to nic. Ćwiczenia na poprawę pamięci i nic nie pomaga. Ostatnio dziewczyna mówi do mnie część i mówi pewnej pani że znamy się bo na jednej ulicy mieszkamy ale nie wiem kim ona jest a głupio mi zapytać. Wydaje mi się znajoma ale nie wiem kim ona jest. Jutro mam neurologa. Czy to Alzheimer? Mam 37 lat. Śpię dobrze. Ale co to może być?
Jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami przy chorobie Parkinsona?

W ostatnich tygodniach coraz mocniej odczuwam trudności, związane z codziennym funkcjonowaniem, a wszystko to przez moją chorobę Parkinsona. Proste rzeczy, jak zrobienie herbaty czy zapięcie guzików, stały się dla mnie nie lada wyzwaniem. 

Staram się jak mogę, robię wszystko, co radzili inni - Np planuję z wyprzedzeniem i ustalam rutyny, ale bywa, że czuję się przytłoczony, gdy coś idzie nie tak, jak zaplanowałem. 

Czy są jakieś konkretne metody, które mógłbym wdrożyć, aby zminimalizować skutki choroby? Myślę też, czy warto byłoby rozważyć terapie.

Z góry bardzo dziękuję za Waszą pomoc i porady.

spektrum autyzmu

Spektrum autyzmu - przyczyny, symptomy i sposoby wsparcia

Spektrum autyzmu to złożone zaburzenie neurorozwojowe wpływające na postrzeganie świata i interakcje. Poznaj przyczyny, objawy i strategie wsparcia poprawiające jakość życia osób z ASD.