
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Witam serdecznie,...
Witam serdecznie, od dłuższego czasu można powiedzieć,że od kilku lat borykam się z problem. Jestem mamą 2 dzieci 12 i 7 lat w małżeństwie jestem 9. Córkę mam z poprzedniego związku. Zauważyłam u siebie, że jestem bardzo nerwowa co bardzo mnie męczy. Do tego dochodzi ogólne osłabienie organizmu. Brak apetytu, duże zawroty głowy. Momentami czuje się jak bym była wręcz pijana. Nie mam siły ani ochoty na nic. Momentami to mam chęć usiąść i płakać z niemocy. Byłam u lekarza robiłam badania bo myślałam że to anemia lub tarczyca ale wyniki są dobre. W związku nie zbyt mi się układa sądzę że to małżeństwo ratuje tylko to że mąż pracuje za granicą i przyjeżdża na tydzień co 4-5 tyg. Ale jak jesteśmy to po 2 dniach wszystko mnie w nim irytuje. Jak bym mogła to bym tylko leżała i płakała nie wiem czemu tak jest. Był czas taki że leżałam bo mnie dosłownie wszystko bolało nie miałam nawet siły wstać zrobić dzieciom obiad ale musiałam bo to moje dzieci nikt tego za mnie nie zrobi. Co jest ze mną nie tak?
Gośka
mniej niż godzinę temu
Teresa Łącka
Witam, przewlekłe i brak wsparcia ze strony partnera mogły doprowadzić do tego, że obecnie jest Pani wyczerpana. Teraz najważniejsze jest, by odzyskała Pani siły i mogła funkcjonować jak dawniej. Symptomy, o jakich Pani pisze mogą wskazywać na zaburzenia depresyjne. Z tego względu najlepiej byłoby skonsultować się z psychiatrą, który oceni, czy konieczne jest wdrożenie farmakoterapii.
3 lata temu
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Lenek
Dzień dobry. Ponieważ badania wykluczyły inne przyczyny, opisane przez Panią trwające kilka lat objawy: przygnębienie, nerwowość, irytacja, osłabienie, brak energii, apetytu i siły mogą wskazywać na zaburzenia depresyjne. Jednak aby otrzymać dokładną diagnozę, proponuję skontaktować się z lekarzem psychiatrą, który przekaże także zalecenia do dalszego postępowania.
Może warto równocześnie rozważyć psychoterapię, aby przy wsparciu terapeuty poradzić sobie z obecnymi wątpliwościami, problemami i trudnościami.
3 lata temu

Zobacz podobne
Mam wrażenie, że zgłaszając się do specjalisty zawiodę samą siebie...
Czuję się źle. Mam nerwobóle między łopatkami. Pobolewa mnie głowa. Na nic nie mam siły ani ochoty. Jakoś wstaję do pracy, a po niej zmuszam się do domowych obowiązków. Czasami mam ochotę płakać albo żeby nikt niczego ode mnie nie chciał. A potem myślę, że jestem dorosła, mam dzieci i muszę być odpowiedzialna. Czy powinnam się zgłosić do psychologa? Czy to tylko zimowa chandra? Bo mam wrażenie, że zgłaszając się do specjalisty to zawiodę samą siebie...
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Jak pozbyć się złych myśli? Sama wychowuję syna, wynajmuję mieszkanie, mam myśli, że nie dam rady za parę lat, że wyląduje na ulicy.
Jak pozbyć się złych myśli? Sama wychowuję syna, wynajmuję mieszkanie, mam myśli, że nie dam rady za parę lat, że wyląduje na ulicy. Nie chce mi się żyć. Czuję czasem, że syn przeze mnie też jest nieszczęśliwy, bo np nie mogę mu kupować markowych ciuchów, nie wyjeżdżamy na wakacje, nie mogę mu dać tego co by chciał, źle się z tym czuję.
Boję się samotności, że będę sama do końca życia. Nie chce mi się ostatnio nic, przestałam przywiązywać uwagę do tego jak wyglądam, chodzę ciągle w dresach nie maluje się.
Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje.
Dzień dobry,
Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje. Nigdy nie ubieram się prowokacyjnie (jeansy i bluzki sportowe), nie maluję się, nie flirtuję itp. Zawsze jestem miła dla ludzi, ale sama nie mam odwagi rozpocząć rozmowy. Staram się być pomocna dla innych i często pytam się ludzi, czy im pomóc i może to sprawia, że ludzie myślą, że mogą mnie traktować przedmiotowo? Taką propozycję usłyszałam nawet od wujka (brat mojej mamy), który mieszkał piętro niżej... Nigdy nie skorzystałam z propozycji, ale zawsze wpływa to na mnie tak, że zamykam się w sobie i tracę chęć życia. Wczoraj sąsiad dał mi taką propozycję: że jeśli będzie mi brakować faceta, to zejdzie do mnie piętro niżej (choć sam wcześniej powiedział, że ma żonę, więc liczy tylko na okazję)... Obecnie przez takie sytuacje myślę, że zasługuję tylko na przedmiotowe traktowanie i że jestem nic nie warta, oraz wracają mi myśli samobójcze (a jestem już po czterech próbach, więc biję się z tym czy nie lepiej zakończyć wszystko i nie męczyć się z tym wszystkim). Czy takie sytuacje zdarzają się często? Czy tylko ja muszę być taką cichociemną, że aż prowokuje takie sytuacje?
Od złamania kostki źle funkcjonuję psychicznie. Nie mam na nic siły, jestem otępiała, płaczliwa. Czy jak wrócę do codziennej pracy i obowiązków, to mi przejdzie?
Od kiedy złamałam kostkę (ponad 2 miesiące temu) zauważyłam, że moje zdrowie psychiczne ucierpiało. Jestem teraz bardzo wrażliwa: często płaczę nawet z byle powodu, jestem przeważnie otępiała, a żeby nie płakać spędzam długie godziny na telefonie scrollując internet. Codziennie odczuwam stres związany z pracą ( pracuję obecnie zdalnie na czas powrotu do sprawności), czuję supeł w brzuchu, zgrzytam w nocy zębami, czasem stresuję się też bez wyraźnego powodu. Jedynie przy narzeczonym jest mi lepiej, ale jak tylko idzie do pracy/ do siebie (mieszkamy osobno) płaczę nawet bardziej. Za kilka dni wracam do stacjonarnej pracy w biurze. Moje pytanie brzmi, czy lepiej udać się po pomoc, czy raczej powinno ni przejść, jak już wrócę do pracy stacjonarnie?

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców
Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.