Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Boję się, że partner będzie kłamać u psychiatry. Czy psychiatra jest w stanie to zauważyć?

Dzień dobry, co zrobić w sytuacji, kiedy partner od jakiegoś czasu jest całkowicie bez humoru, ciągle smutny , bez chęci do niczego , nie pomaga w domowych obowiązkach , mamy dziecko nie interesuje się co ma w szkole, co się dzieje u nas. Postanowił mnie zostawić, nie chce podjąć jakiejkolwiek próby rozmowy, ani pomocy, nie chce iść do psychologa. Mówi, że nie ma powodów do radości. Że jest mu dobrze w ciszy i samotności. Nie poznaję swojego partnera. Nie wiem co robić. Proszę o jakąś radę. Udało się namówić partnera na wizytę u psychiatry, mówi, że robi to żeby mi udowodnić, że z nim wszystko dobrze. Boję się , że zacznie kłamać w gabinecie. Czy psychiatra ma jakieś sposoby , żeby wyciągnąć prawdę i dojść do jego zachowania? Pytam, ponieważ nie byłam nigdy w takiej sytuacji.

User Forum

Karolina

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Pani Karolino,

super, że stara się Pani pomóc swojemu partnerowi tym samym okazując mu wsparcie. Wizyta u psychiatry to bardzo dobry pomysł. Nie mamy pewności jak przebiegnie to spotkanie, dlatego na razie proszę uzbroić się w cierpliwość. Natomiast przy tym zaznaczę, że niestety Nasi bliscy potrafią czasami dokonywać niesprzyjających im wyborów życiowych, a my nie zawsze możemy ich powstrzymywać. Gdy dajemy im dobre rady, spotykamy się z gniewem lub, w najlepszym przypadku, z zażenowaniem. Często jedynym rozwiązaniem, po wypróbowaniu wcześniej tysięcy innych pomysłów i oferowania pomocy, jest to, żeby po prostu przy nich BYĆ i w momencie, kiedy zdecydują się na sięgnięcie po pomoc, to tą pomoc im zaoferować. Ja wiem, że czuje się Pani bezsilna, ale NIE MA PANI WPŁYWU na postępowanie partnera. Sama obecność to naprawdę bardzo wiele. 

Trzymam kciuki,

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Patryk Falerowski

Patryk Falerowski

Dzień dobry,

To, że udało się Pani namówić partnera na wizytę u psychiatry, to już ważny krok. Nawet jeśli twierdzi, że robi to, aby udowodnić, że z nim wszystko w porządku, samo to, że zgodził się na wizytę, daje nadzieję na możliwość wsparcia. Psychiatra to specjalista, który ma doświadczenie w ocenie stanu psychicznego pacjentów i potrafi rozpoznać ewentualne trudności, nawet jeśli pacjent początkowo nie chce o nich mówić otwarcie.

Ważne, aby dać partnerowi przestrzeń i pozwolić specjaliście zająć się diagnozą. Warto również pamiętać, że proces zmierzający do poprawy może zająć czas. Proszę być cierpliwa, gotowa na wsparcie, ale jednocześnie pamiętać o swoim własnym samopoczuciu oraz o dobru dziecka. Jeśli czuje Pani, że potrzebuje dodatkowego wsparcia w tej sytuacji, warto również pomyśleć o konsultacji z psychologiem dla siebie.

Pozdrawiam serdecznie,
Patryk Falerowski

1 rok temu
Katarzyna Aleksandrzak

Katarzyna Aleksandrzak

Dzień dobry. Rozumiem, że sytuacja, w której się Pani znalazła, jest bardzo trudna i wywołuje wiele niepokoju. Widząc, jak partner wycofuje się emocjonalnie i oddala od Pani oraz rodziny, naturalnie pojawiają się obawy o jego stan psychiczny i przyszłość Waszego związku. To, że zgodził się na wizytę u psychiatry, jest ważnym krokiem, nawet jeśli deklaruje, że robi to, by udowodnić, że wszystko jest w porządku.

Zachowanie, które Pani opisuje – smutek, brak energii, wycofanie, brak zainteresowania codziennymi sprawami i relacjami – może sugerować, że partner zmaga się z trudnościami emocjonalnymi, takimi jak depresja, choć nie można tego stwierdzić bez diagnozy specjalisty. Wizyta u psychiatry jest kluczowa, ponieważ to on będzie w stanie ocenić, co się dzieje i zaproponować ewentualne dalsze kroki leczenia.

Jeśli chodzi o obawy dotyczące tego, że partner może nie być szczery podczas wizyty, warto pamiętać, że psychiatrzy są wykwalifikowani w prowadzeniu rozmów, które pomagają zrozumieć, co rzeczywiście się dzieje. Nawet jeśli partner stara się minimalizować swoje objawy, specjalista będzie potrafił wyczuć pewne subtelne sygnały i zapytać o kluczowe kwestie, które mogą rzucić światło na jego stan psychiczny. Jednak warto również spróbować porozmawiać z partnerem przed wizytą, delikatnie wyrażając swoje obawy i nadzieję, że będzie szczery z lekarzem – nie po to, by go naciskać, ale by dać mu do zrozumienia, że zależy Pani na jego dobrostanie i wsparciu.

Najważniejsze jest, aby Pani również zadbała o siebie i swoje potrzeby w tej trudnej sytuacji. Rozumiem, że zmartwienie o partnera może przysłaniać wszystko inne, ale proszę pamiętać, że Pani samopoczucie i zdrowie są również bardzo ważne – zarówno dla Pani, jak i dla dziecka. Jeśli czuje Pani, że sytuacja staje się zbyt przytłaczająca, warto pomyśleć o rozmowie z psychologiem lub terapeutą, który pomoże Pani lepiej radzić sobie z emocjami i znaleźć sposób na wsparcie partnera, bez obciążania siebie.

Zachęcam do cierpliwości i próby otwartego komunikowania się z partnerem, nawet jeśli teraz wydaje się to trudne. Czasami depresja lub inne trudności psychiczne sprawiają, że ludzie wycofują się, ponieważ czują się przytłoczeni swoimi emocjami i nie wiedzą, jak prosić o pomoc. Mam nadzieję, że wizyta u psychiatry będzie pierwszym krokiem do znalezienia odpowiedniego wsparcia i poprawy sytuacji. Proszę nie wahać się szukać pomocy dla siebie, aby miała Pani siłę na wspieranie partnera i dbanie o rodzinę.

Życzę powodzenia.
Katarzyna Aleksandrzak
Psycholog, Psychoterapeuta

1 rok temu

Zobacz podobne

Boję się odejść od toksycznego partnera.
Boję się odejść od toksycznego partnera. W kółko krytykuje, poniża (nawet przy znajomych). W domu nie mogę praktycznie nic, nie mogę mieć swojego zdania. Mam już tego dosyć. Wieczorami nie mogę zasnąć, bo wszystko siedzi w głowie. Mamy dwójkę dzieci (5 i 2 lata), boję się, że nie poradzę sobie sama. A w dodatku ostatnio przekracza granice związane z odzywaniem się do dzieci. Potrafi o byle co dziecku zrobić awanturę i o każdy mały szczegół krzyczeć (nawet wyzwać). Mam lęk, że nie poradzę sobie finansowo. W dodatku mam kilka pożyczek wziętych przez niego, które cały czas spłacam. Czy ktoś podpowie co robić? Czy psycholog bądź psychoterapeuta wchodzi w grę?
Mój partner poszedł do prostytutki - nie potrafię mu tego wybaczyć
Partner zdradził mnie rok temu. To nie był romans, poszedł do prostytutki. Nie umiem sobie z tym poradzić. Zgłosiłam się po pomoc, dostałam leki na depresję, czekam na psychologa. Jednak już nie jest tak jak było. Boję się uprawiać z nim seks. Odrzuca mnie myśl, że robił to z nią. On nie chce o tym wcale rozmawiać, zachowuje się tak, jakby to nie miało miejsca, po prostu to wyparł. Miał po tym próbę samobójczą. Ja też. Ciągle myślę o śmierci. Czuję się tak, jakbym umarła w środku po tym jak mi o tym powiedział. Jak sobie pomóc?
Partner izoluje się, odchodzi, nie ma w nim radości. Co robić?
Dzień dobry, co zrobić w sytuacji, kiedy partner od jakiegoś czasu jest całkowicie bez humoru, ciągle smutny , bez chęci do niczego , nie pomaga w domowych obowiązkach , mamy dziecko nie interesuje się co ma w szkole, co się dzieje u nas. Postanowił mnie zostawić, nie chce podjąć jakiejkolwiek próby rozmowy, ani pomocy, nie chce iść do psychologa. Mówi, że nie ma powodów do radości. Że jest mu dobrze w ciszy i samotności. Nie poznaję swojego partnera. Nie wiem co robić. Proszę o jakąś radę.
Partner mi uniża, nie zajmuje się własną córką, nie pochwala terapii. Jak mu pomóc?
Od pewnego czasu w moim związku jest kryzys. Mieliśmy bardzo trudny czas: ciąża, budowa domu, zmiana pracy i studia. Dużo się tego nałożyło. Obecnie już jest luźniej, ale nie potrafię dogadać się z partnerem. Potrafi nadmiernie dbać o dom. Robi awantury o błahe sprawy: bo gdzieś lekko zabrudziła się ściana albo kot usiadł na kanapie i zostawił trochę sierści. Nie mogę w domu nic robić, bo "nie umiem i nie robię tego na 100%". Przestało mi zależeć, żeby cokolwiek robić w domu, bo za cokolwiek się nie wezmę słyszę krytykę. W weekendy śpi do 12, a potem przez cały dzień siedzi w komórce lub ogląda tv. To samo po pracy. Do mnie ma pretensje jak raz na jakiś czas zajrzę do komórki. Nie zajmuje się córką. Jak idę do pracy lub np. do lekarza to nie mogę jej z nim zostawić, bo on musi odpocząć. Nie bawi się z nią, bo jest zajęty siedzeniem na kanapie. O spacerach i wspólnym spędzaniu czasu razem też nie ma mowy. Od czasu porodu (czyli prawie 2 lata) tylko 2 razy spędzaliśmy czas w 3 i raz poszedł z nią sam na spacer. Do tego doszło, że codziennie musi wypić jedno piwo (bo mu się po pracy należy). No i jak ma wolne to lubi sobie zapalić coś zielonego od rana. Twierdzi też, że wszyscy wszystko robią źle i on musi wszystko kontrolować. Wszystko musi być tak jak on to sobie wymyśli. Dosłownie - często słyszę, że mam się domyślać. Słyszę jego ust ciągłe narzekanie na wszystko ona wszystkich. Odbiera mi to energię. Brak jest czułości, brak spędzania czasu razem. Nigdy nie podobają mu się pomysły na wspólne spędzanie czasu. O urodzinach też zapomniał. A jak się obroniłam to nawet nie pogratulował. Na terapię nie chce iść, bo twierdzi, że to pranie mózgu i nabijanie kasy psychoterapeutom. Mojej terapii też nie pochwalał, więc chodziłam w tajemnicy. Jak mogę mu pomóc? Jak z nim rozmawiać, skoro on nie chce słuchać i wie wszystko lepiej. Twierdzi, że to we mnie jest cały problem. Nie chcę go zostawić, tylko pomóc mu, bo wiem, że ma problem. Nie mam już niestety pomysłu.
Boję się podjąć rozmowę z psychoterapeutą, ale nie daję już sobie rady w małżeństwie, z relacją z córką, z zauroczeniem do kogoś innego.
Witam. Bardzo bym chciała prosić o rozmowę z psychoterapeutą, nie mam odwagi zadzwonić, nie wiem od czego zacząć rozmowę, czy jest możliwość mailowo dopóki nie będę miała odwagi zadzwonić, koszty rozmowy pokryję?! Od dłuższego czasu nie radzę sobie z niczym, ciągle mi się chce płakać, doznałam dużej straty i dużo się dzieje na raz w moim życiu. Mam męża, który robi dla mnie wszystko o co go poproszę, ale nie rozmawia ze mną i nie okazuje uczuć, nie wspomnę już o bliskości, jest źle...Poznałam w tym czasie kolegę, z którym grupowo mamy wspólne zainteresowania i często spędzamy czas razem. Zaznaczę, że z mężem zaczęło mi się źle układać odkąd poznałam jego, zaczął mi komplementy prawić itp, ale to przez koleżankę, która powiedziała, że u mnie w związku jest źle i on był tego pewny, ale powiedział mi o tym po paru miesiącach, co ja go zbywałam to i tak nie ustępował, aż się zakochałam, wydaje mi się, że owinął mnie w kolo palca i co powie to tak ma być, zaczął naciskać mi na rozwód, żebym się wyprowadziła i mieszkała sama a ja nie potrafię odejść od męża, po prostu nie potrafię, nie chcę go skrzywdzić i nie chcę rozwalać rodziny, ale też nie potrafię przestać myśleć o koledze, nie wiem czy to chwilowe zauroczenie, ale 17 lat małżeństwa bardzo mi szkoda. Co powiem mu, że to nie ma sensu, to obraca wszystko i dalej napiera a ja w tym tkwię. Wszystko mnie tak przerosło, że nie mam dobrej relacji z córką, nerwy mną targają i na męża patrzę inaczej. Mam wahania nastrojów, dziś się cieszę, a jutro płaczę i tak na zmianę, boję się sama już o siebie. Bardzo proszę o poradę lub kontakt mailowy. Paulina116@vp.pl
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!