
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Podejrzewam u męża...
Podejrzewam u męża ChAD. Psychiatra dał leki, ale nie postawił diagnozy - mąż ma napady lęku i poczucie beznadziei. Czy tak może być?
Daria Dobrzyńska
Dzień dobry! Diagnoza jest często dosyć skomplikowanym procesem z uwagi na to, że na konkretne jednostki chorób/zaburzenia/trudności składa się wiele aspektów. Jeżeli był to pierwszy kontakt Pani męża z psychiatrą jest duża szansa, że na diagnozę jest po prostu za wcześnie. Może być też tak, że niektóre objawy są na tyle zakłócające rzetelną diagnozę, że trzeba je po prostu ustabilizować. Leki również mają to do siebie, że dobranie ich często zajmuje dłuższą chwilę, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość, ale równocześnie czujnie obserwować wszystkie zmiany lub ich brak. Odpowiadając z drugie pytanie: Wiadomo jest, że najskuteczniejszą formą pomocy na tego typu trudności jest połączenie farmakoterapi z psychoterapią. Może warto rozważyć spotkania z terapeutą? Można też pójść o krok dalej i rozejrzeć się za specjalistą, który pracuje z ludźmi z ChAD - byłoby to niezwykle cenne w kontekście nabywania umiejętności radzenia sobie z chorobą i jej objawami.
Mam nadzieję, że udało mi się trochę podpowiedzieć
Pozdrawiam! :)

Zobacz podobne
Cześć, mam dość nietypowy i niepokojący problem w moim małżeństwie, który wywołuje u mnie coraz większy niepokój.
Od kilku miesięcy moje życie seksualne z żoną stało się bardzo dziwne. Zaczęło się od tego, że zauważyłem, że podczas stosunku zaczynam widzieć… inne twarze, nie mojej żony, ale zupełnie obcych osób. Na początku myślałem, że to tylko moja wyobraźnia, ale z biegiem czasu te obrazy stały się coraz bardziej wyraźne i zaczęły towarzyszyć mi przy każdej próbie zbliżenia. Czasami nawet słyszę w głowie ich głosy, które komentują to, co się dzieje. To nie tylko przeszkadza w relacjach z żoną, ale zaczynam czuć, jakby moje ciało miało dwa umysły – jeden, który chce być z żoną, a drugi, który domaga się, żebym miał relacje z kimś innym. To zjawisko stało się tak intensywne, że w pewnym momencie zacząłem udawać przed żoną, że wszystko jest w porządku, ale w rzeczywistości mam wrażenie, że moje pragnienia seksualne nie są już kontrolowane przeze mnie. Zaczynam mieć poczucie, że nie jestem w pełni obecny w moim małżeństwie, a moje ciało robi rzeczy, których nie chcę. Czy to oznacza, że mam jakieś zaburzenia tożsamości, czy może coś głęboko niepokojącego dzieje się z moimi pragnieniami? Jak poradzić sobie z tym, że czuję, jakbym miał dwie osobowości w jednym ciele?

