
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Podejrzewam u męża...
Podejrzewam u męża ChAD. Psychiatra dał leki, ale nie postawił diagnozy - mąż ma napady lęku i poczucie beznadziei. Czy tak może być?
Kasia
Daria Dobrzyńska
Dzień dobry! Diagnoza jest często dosyć skomplikowanym procesem z uwagi na to, że na konkretne jednostki chorób/zaburzenia/trudności składa się wiele aspektów. Jeżeli był to pierwszy kontakt Pani męża z psychiatrą jest duża szansa, że na diagnozę jest po prostu za wcześnie. Może być też tak, że niektóre objawy są na tyle zakłócające rzetelną diagnozę, że trzeba je po prostu ustabilizować. Leki również mają to do siebie, że dobranie ich często zajmuje dłuższą chwilę, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość, ale równocześnie czujnie obserwować wszystkie zmiany lub ich brak. Odpowiadając z drugie pytanie: Wiadomo jest, że najskuteczniejszą formą pomocy na tego typu trudności jest połączenie farmakoterapi z psychoterapią. Może warto rozważyć spotkania z terapeutą? Można też pójść o krok dalej i rozejrzeć się za specjalistą, który pracuje z ludźmi z ChAD - byłoby to niezwykle cenne w kontekście nabywania umiejętności radzenia sobie z chorobą i jej objawami.
Mam nadzieję, że udało mi się trochę podpowiedzieć
Pozdrawiam! :)

Zobacz podobne
Od dłuższego czasu zmagam się z trudną sytuacją w moim związku. Mój partner ma zdiagnozowane zaburzenia osobowości, co sprawia, że nasza relacja stała się toksyczna. Czuję się często manipulowany i obarczany winą za sytuacje, na które nie mam wpływu. Z jednej strony, zależy mi na tej osobie, ale z drugiej, coraz bardziej odczuwam, że tracę siebie. Nasze konflikty są intensywne i wyczerpujące, a ja zaczynam mieć wątpliwości, czy jestem w stanie dalej to znosić. Zauważyłem, że te toksyczne wzorce zaczynają wpływać na moje poczucie wartości i samoocenę. Często czuję się zagubiony i przytłoczony, nie wiedząc, jaką decyzję podjąć. Czy w takiej sytuacji lepiej jest skupić się na wsparciu partnera, czy może bardziej na ochronie własnego zdrowia psychicznego? Jak mam radzić sobie z tą sytuacją bez dalszego pogarszania naszej relacji?

