Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zdrowie seksualne - brak orgazmu z różnymi partnerami, przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych

Odkąd zaczęłam współżyć niesamowicie trudno mi jest szczytować w momencie samego zbliżenia. Kiedy robię to sama nie ma żadnego problemu. Moje podniecenie jest bardzo krótkie i ulotne a w momencie kiedy zaczyna się stosunek to zawsze niweluje się do 0. Miałam 2 partnerów plus kilka jednorazowych przygód i za każdym razem jest to samo. Nie ważne w jaki sposób jest to robione. Od 2 lat mam zdiagnozowane zaburzenia lękowo depresyjne. Czy da się to jakoś naprawić pod kątem psychologicznym? Jakie są ewentualne opcje?
Małgorzata Jabłońska-Trautman

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Dzień dobry, proszę skonsultować się z seksuologiem, pomoże Pani rozwiązać intymny problem. Seksuolog analizuje życie płciowe pacjenta zarówno na poziomie fizycznym, jak i psychicznym. Pozwoli znaleźć źródło Pani dolegliwości.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy. Zaburzenia lękowe, na jakie Pani cierpi mogą wpływać na różne sfery życia m.in. seksualną (pytanie czy oprócz diagnozy uczeestniczy Pani w terapii). Sugeruję na pewno konsultację z seksuologiem,  jak również konsultację z psychoterapeutą.

Pozdrawiam

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Problem z erekcja podczas spotkań z nowymi partnerkami
Witam, jestem przed 40, na wstępie zaznaczę że zawsze korzystałem z leków typu sildenafil czy tadalafil. Zawsze lubiłem sex bez zobowiązań i nie było żadnych problemów z erekcja. Od ponad dwóch lat spotykam się ze stałą dziewczyną, są to spotkania bez zobowiązań czysto na stopie erotycznej. Przy niej nie ma żadnych problemów. W między czasie miałem okazję się spotkać kilka razy z nowymi dziewczynami i przed każdym spotkaniem czułem stres (np.wysoki puls, myślenie czy zadziała mimo tabletek na erekcję i że muszę bo będzie wstyd) i za każdym razem od tych ponad 2 lat do nowej dziewczyny nie mogę osiągnąc erekcji nawet przy pomocy tabletek. Nie wiem co się stało, skąd ten stres i lęk że zawiodę mimo tabletek gdzie kiedyś nie było takiego problemu. A dodam że mialem bardzo dużo partnerek sexualnych. Byłem u urologa i androloga i problem nie leży w tych dziedzinach. Jak zlikwidować ten starch i lęk przed zbliżeniami z nowymi osobami? Czy są jakieś leki/zioła blokujące ten lęk jednocześnie nie usypiające i nie obniżające libido? Żadne masaże, rozmowy przed i w trakcie nie pomagają. Dodam że nie mam nadwagi, nie biorę używek itp.
Kryzys w małżeństwie: brak bliskości, nieporozumienia i brak chęci do zmian ze strony męża.

Witam serdecznie! Mam problem w relacji z mężem- jesteśmy razem już 14 lat, w tym roku (o ile dotrwamy) będzie nasza 10 rocznica ślubu. Od jakichś 6 lat w naszym związku jest burzliwie, ale ostatnio jest totalny armagedon- kłótnie, ciche dni, żądania rozwodu, "wyprowadzki" na kanapę, brak bliskości, chamskie odzywki...Mam wrażenie,że to koniec. Ja nie chcę seksu- mąż bardzo przytył, nie dba o siebie-pomimo że ma zalecenia lekarskie związane ze stanem przedcukrzycowym potrafi np.wieczorem zjeść całą paczkę żelek, a na moje stwierdzenia że przecież miał zmienić nawyki żywieniowe stwierdza,że "nie,bo po co mu takie życie", albo że ma to gdzieś. Ma bardzo słomiany zapał-miał ćwiczyć i nie zrobił w tym temacie dosłownie nic,bo jest ciągle zmęczony. Nie widzi,że to błędne koło.Bywa też dla mnie bardzo nieprzyjemny, nie chce współdzielić obowiązków domowych,ma humory-nigdy nie wiadomo w jakim nastroju wróci z pracy. Myślę,że chodzi mu o ten nieszczęsny seks,bo ten ma wielkie znaczenie dla niego, ma on bardzo duże potrzeby,gdzie współżycie 1-2 razy w tygodniu to za mało, natomiast dla mnie to optymalna liczba, szczególnie w sytuacji, kiedy on coraz mniej mnie pociąga (z uwagi na nadwagę i przede wszystkim zachowanie), mogę się też nie kochać w ogóle, szczególnie po kłótni, czy jakichś chamskich odzywkach z jego strony. Tak zamyka się błędne koło nieporozumień w naszym związku,bo on chce seksu, a ja coraz mniej i nie sprawa mi on przyjemności. Próbowałam mu komunikować,żeby się za siebie wziął,zrzucił kilka kg i przede wszystkim zmienił nawyki żywieniowe i swoje zachowanie wobec mnie,ale on nie wykazuje realnej chęci zmiany, za to zaczyna ataki w stylu "jak ci się nie podobam, to sobie zmień". Czy jest tu co ratować, a jeśli tak,to jak?

Jak poradzić sobie z problemami w związku związanymi z pornografią i brakiem intymności?
Kilka lat temu odkryłam, że moj partner korzysta z portali dla dorosłych i masturbuje się do filmów pornograficznych. Nigdy (7 lat związku) nie miał ze mną orgazmu. Obecnie zapewnia, że tego nie robi. Kocham go, ale moja samoocena w sprawach łóżkowych spadła do zera i teraz nie mam ochoty na seks, mam niechęć, bo wiem, że i tak nie jestem w tym wystarczająco dobra. Czasami dochodzi do zbliżenia, ale zawsze wywoluje to u mnie smutek. Mam nawracające epizody depresyjne i zespół lęku uogolnionego. Mam 38 lat. Boję się, że brak seksu jest niezdrowy dla mojego partnera, zaczęłam nawet namawiać go na skok w bok.
Mój problem (lub nie) to jest bardzo częsta erekcja w różnych sytuacjach.
Dzień dobry, Mój problem (lub nie) to jest bardzo częsta erekcja w różnych sytuacjach. Mam 30 lat i chyba jest to większy problem niż wieku nastoletnim. Mam częstą erekcję, która jest wywoływana różnymi sytuacjami, często niezwiązanymi w ogóle z seksualnością. Np. w przebieralni sklepu odzieżowego, przymierzam spodnie, w momencie ściągania już czuję, że następuje erekcja. Na ulicy, gdy mijam kobietę z dużym dekoltem. Przy partnerce, z którą mam regularne stosunki płciowe, też jest erekcja w normalnych sytuacjach np. podczas przebierania się. Na basenie pod prysznicem, na plaży nudystów też się zdarza, w saunie. Przypadkowa myśl o seksie = erekcja. Zaczyna mnie to martwić, ponieważ często przez ubranie widać tę erekcję, a gdy jestem np. w pracy jest to duży dyskomfort. Czy z moją psychiką jest wszystko dobrze, czy jest to jakieś skrzywienie na tle seksualnym? Czy coś może powodować takie zachowania? Pozdrawiam
Nie podobają mi się narządy płciowe - czy ludzie przychodzą z takimi problemami do psychologa?
Nie podobają mi się narządy płciowe. Swoje również nie do końca, myślę, że mogłyby być bardziej estetyczne przez co też mam niechęć do zbliżeń w świetle dnia. Również penisa nie uważam za szczególnie estetyczny narząd, ale nie przeszkadza mi to w ogóle, bo nie jest mój, a co do swoich narządów płciowych to uważam, że nie pozwalają mi się cieszyć w pełni estetyką swojego ciała. Czy ludzie mają takie problemy? Bo w internecie trafiam na tematy, gdy ktoś pisze, że się wstydzi przed partnerem swojego ciała, ale niekoniecznie znajduje takie wątki, gdzie ktoś ma problem z estetyką tych miejsc tak ogólnie. Wiem, że powinnam przepracować to ze specjalistą i mam zamiar skorzystać z tej pomocy, ale ciekawi mnie czy ten temat się pojawia, czy ludzie przychodzą z nim po pomoc do psychologa, czy ja jestem dziwna, czy po prostu tematy takie są ogromnym tabu?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.