
- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne, związki i relacje
- Niestety uważam, że...
Niestety uważam, że jestem osobą uzależnioną od pornografii.
Wojciech
Dorota Figarska
Panie Wojciechu,
Z powyższej widomości wnioskuję, że jest Pan osobą, której zależy na partnerze oraz satysfakcji ze wspólnego życia intymnego. Podjął już Pan nawet pewne kroki, by poprawić swoją sytuację i chce dalej szukać rozwiązań. Niestety, to co możemy zaobserwować w filmach pornograficznych znacząco różni się od zbliżenia w realnym życiu. Jak wskazują badania, częste oglądanie tego typu filmów może przyzwyczajać mózg do określonych, intensywnych lub łatwo dostępnych bodźców, często niemożliwych do odtworzenia w realnym życiu. W konsekwencji może to zniekształcać wizję tego, co jest normalne i być powodem późniejszych rozczarowań - samym sobą, partnerem, relacją między Wami i seksem w ogóle. Sam Pan zauważył, że potencja nie jest tożsama z podnieceniem - i rzeczywiście to drugie dotyczy przede wszystkich sfery emocjonalnej i poznawczej. Nie radziłabym patrzeć na ten problem jako coś, co można rozwiązać przy użyciu instrumentalnych technik, a raczej zalecałabym terapię u specjalisty z dziedziny seksuologii, który może Panu pomóc lepiej zrozumieć swoje potrzeby oraz poszukać zdrowego sposobu na ich zaspokojenia. Dużą rolę odgrywa też dobra komunikacja z partnerem, szczerość, otwartość i poszukiwanie tego, co będzie dla Was obojga atrakcyjne - raczej w formie zabawy opartej na obustronnej zgodzie, niż presji nastawionej na konkretny cel.
Pozdrawiam, psycholog Dorota Figarska

Zobacz podobne
Mój mąż choruje na depresję, ale nie chce pomocy specjalisty. Ten stan utrzymuje się od kilku miesięcy (narodziny dziecka), chociaż już przez 2 miesiące widziałam poprawę, to od dwóch tygodni znowu jest gorzej. Jest zobojętniały, wycofany, nie ma ochoty na bliskość, często nie chce jeść, ma problemy ze snem. Jak mogę mu pomóc? Staram się mu powtarzać, że go kocham i jest dla mnie ważny, ale mam wrażenie, że jemu jest to obojętne, mówię żeby spróbował zrobić coś co wcześniej sprawiało mu przyjemność, ale cokolwiek mówię to jak zderzenie ze ścianą.

