
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, traumy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Mam lekko ponad 20...
Mam lekko ponad 20 lat. Nigdy nie byłam w żadnym, nawet dziecięcym czy nastoletnim związku.
Anna Dudzińska
Myślę że stawianie diagnoz po kilku zdaniach, w których opisujesz swoje trudności byłoby nieodpowiedzialne. Podłoże może być złożone i rzadko jest jedyna słuszna odpowiedź na wszystkie kłopoty, o których piszesz. Dopiero pooglądanie każdego z nich może Cię wesprzeć w lepszym rozumieniu siebie i swoich potrzeb.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karina Makara
Przede wszystkim dziękuję, że zdecydowała się Pani podzielić tym pytaniem. Domyślam się, że nie było to proste.
Samą tożsamość seksualną pojmuje się jako kontinuum, co implikuje dla wielu osób spore trudności w wyborze odpowiedniej dla siebie definicji. Każdy z nas mieści się gdzieś na tym spektrum, a wpływają na to nie tylko biologiczne czy bardziej specyficznie genetyczne wpływy, ale również różne sytuacje społeczne i role, które w ciągu życia podejmujemy
Trafnie zauważyła Pani, że trudności, które Pani opisuje, mogą być w dużej mierze powiązane z doświadczeniem wykorzystania seksualnego w przeszłości. Niewykluczone jednak, że także może składać sie na to poczucie bycia aseksualną czy demiseksualną osobą. Warto byłoby dowiedzieć się jak przebiegał Pani rozwój, zarówno biologiczny, jak i emocjonalny i społeczny. Generalnie wywiad rozwojowy (w tym kontekst relacyjny) i ustalenie najbardziej przeszkadzających obecnie trudności byłoby niezbędne.
Ze swojej strony zdecydowanie polecam konsultacje psychologiczne, a najlepiej- regularną pracę ze specjalistą. Dzięki temu zapewne udałoby się ustalić ważne konteksty oraz zająć się głównym obszarem problemowym- w tym zapewne nieprzepracowaną traumą, o której Pani wspomina.
Trzymam kciuki za rozwiązanie Pani trudności i znalezienie odpowiedzi, która będzie dla Pani pomocna.
Marlena Wandas
Opisana przez Panią sytuacja wygląda na trudną. Jak najbardziej doświadczenie molestowania, czy wykorzystania w dzieciństwie może mieć istotny wpływ na Pani podejście do relacji intymnych czy sytuacji współżycia. Tak samo jak Pani poczucie bycia niechcianym dzieckiem. Związki intymne wymagają zaufania, otwarcia i powinny sprawiać, że czuje się Pani bezpiecznie. Co do rozważań nad orientacją to zdecydowanie bym się wstrzymała z określaniem jej na tym etapie, właśnie z powodu Pani doświadczeń, które jak Pani wspomina - nie są jeszcze przepracowane. Jest duża szansa, że Pani sytuacja się zmieni, gdy jednak zmierzy się Pani z tą traumą i odnajdzie na nowo sferę komfortu w intymności i bliskości fizycznej. Sugeruję w tym kierunku wsparcie psychologiczne lub proces terapeutyczny. Trzymam za Panią kciuki!
Karolina Białajczuk
Twoje uczucia i myśli są ważne i zrozumiałe w kontekście twojego doświadczenia. Wiele czynników, w tym traumy i doświadczenia z przeszłości, może wpływać na nasze podejście do relacji i intymności. Jeśli zastanawiasz się nad swoją orientacją seksualną, warto pamiętać, że to bardzo osobista kwestia i każdy ma swoje unikalne odczucia.
Jeśli odczuwasz dezaprobatę lub obrzydzenie w kontekście myśli o intymności, może to być związane zarówno z traumatycznymi doświadczeniami z przeszłości, jak i z innymi czynnikami. Rozważenie rozmowy z profesjonalistą, takim jak psycholog, może pomóc w zrozumieniu swoich uczuć i wyborze najlepszej drogi dla Ciebie. Pamiętaj, że zrozumienie i zaakceptowanie siebie są kluczowe, niezależnie od tego, jakie uczucia i myśli wyłaniają się w Twoim życiu.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk

Zobacz podobne
Bardzo proszę o pomoc. Mój mąż jest zazdrosny o moją przeszłość - o były związek, zanim poznałam mojego męża. Dla mnie był to krótki, niewiele znaczący związek, problem dotyczy tego ze doszło między nami do zbliżenia, dodatkowo nie pomaga fakt, że chciałam wzbudzić w nim zazdrość i okłamałam go, że były wtedy też dodatkowe 'zabawy' . Mąż jest oburzony, nie miał wcześniej takich doświadczeń. Od tego czasu cały czas ta sytuacja do nas wraca, mąż próbuje dopytywać o szczegóły, krzyczy, że nie wybaczy mi tego kłamstwa, że nie wierzy, że nic więcej między nami nie było. Od tego czasu ciągle się kłócimy, różne sytuacje, czy obcy mężczyźni kojarzą mu się z moim byłym, wtedy chodzi zły, smutny, oskarża mnie ze byłam naiwna, że tak łatwo dałam się tamtemu omotać. Wiem, że źle zrobiłam okłamując go, bardzo tego żałuję. Mam wrażenie, że już powiedziałam mu wszystko o tym poprzednim związku, przyznałam, że poza tym 1 stosunkiem nic więcej między nami nie było, ale on ciągle swoje. Ciągle zarzuca mi kłamstwo, nie wierzy mi i twierdzi, że nigdy nie uwierzy. Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo to tej sytuacji wszystko było między nami idealnie. Chciałabym to wszystko naprawić, mam wrażenie, że jestem winna wszystkiego. Jak mam z nim rozmawiać? Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego, a boli mnie ciągłe wracanie do tego tematu, oskarżanie mnie i ciągła zazdrość

