
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jestem w związku,...
Jestem w związku, ale partner nie chce się widzieć często na żywo, tłumaczy się wymówkami.
KK
Magdalena Sikora
Dzień dobry, bardzo mało informacji, ale zakładam, że znajomość nawiązana za pośrednictwem portalu randkowego i do spotkania jeszcze nie doszło. Niepokoi mnie to, że została ta znajomość nazwana związkiem. Powodów braku spotkania może być mnóstwo. Najczęściej jedna ze stron nie jest zainteresowana spotkaniem lub ma coś do ukrycia.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Najlepszą opcją będzie szczerze zapytać dlaczego osoba ta nie chce się z panią spotkać. Wierzę, że jest jakieś logiczne wytłumaczenie, więc szczera rozmowa jest tutaj jak najbardziej potrzebna. Czasem ludzie potrzebują więcej czasu, by wyjawić nam ciezkie lub skomplikowane dla nich rzeczy lub powody ich zachowania. Proszę nie naciskać na spotkanie ale szczerze spytać o powód jego braku.
K Rosenbajger
Psycholog

Zobacz podobne
Mam problem z partnerem. Daje się wykorzystywać ludziom, pomaga nawet swoim kosztem, nawet naszym, bo mieszkamy już razem. Syn dorosły mieszkający z matką wyciąga od niego kasę (płaci jeszcze alimenty na syna), a to ciuchy, a to prawo jazdy, nawet samochód oddał synowi mniej palący, a sam musi jeździć dużo palącym mercedesem, a nie może znaleźć pracy i się zadłuża. Boję się, co mnie czeka z nim w przyszłości.
Sama mam najniższą krajową, leczę się na depresję. Lęki mnie przytłaczają, ciągła walka o byt.
Dzień dobry,mam pytanie. Nie wiem czy nadmiernie analizuje pewien fakt czy próbuje ignorować oczywistą odpowiedź.
Jestem z moim partnerem dwa lata. W międzyczasie były zdrady (emocjonalne)z jego strony,problemy i zerwania. Rok temu poznał koleżankę w pracy, przed którą udawał singla i jeszcze zanim się dowiedziałam szukał "pierścionka zaręczynowego". Dla mnie był chłodny,udawał, że całe dnie spędza w pracy, a tak naprawdę szukał okazji, żeby być z nią. Dowiedziałam się, zerwaliśmy.
Dwa miesiące później wróciliśmy do siebie, powiedział, że tam do niczego nie doszło, bo ona nie była nim zainteresowana. Potwierdziłam to i wybaczyłam mu, ale póżniej okazało się, że kupił na jej urodziny złoty pierścionek z diamentem za tysiąc złotych chociaż był już wtedy w długach. Przez kilka miesięcy nie pracował, ja go utrzymywałam a kiedy rok póżniej były moje urodziny (już pracuje i spłacił długi) dostałam kolczyki z najniższej próby złota i to wszystko. Ona pierścionek (upiera się, że się nie oświadczał, ale mu nie potrafię uwierzyć) i kwiaty, a ja nawet jakbym sprzedała wszystko co podarował mi przez dwa lata nie doszłoby do takiej kwoty. Czy on jest ze mną tylko dlatego, że jest mu wygodnie, a nie kocha mnie tak jak tamtą?

