
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jestem w związku,...
Jestem w związku, ale partner nie chce się widzieć często na żywo, tłumaczy się wymówkami.
Magdalena Sikora
Dzień dobry, bardzo mało informacji, ale zakładam, że znajomość nawiązana za pośrednictwem portalu randkowego i do spotkania jeszcze nie doszło. Niepokoi mnie to, że została ta znajomość nazwana związkiem. Powodów braku spotkania może być mnóstwo. Najczęściej jedna ze stron nie jest zainteresowana spotkaniem lub ma coś do ukrycia.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Najlepszą opcją będzie szczerze zapytać dlaczego osoba ta nie chce się z panią spotkać. Wierzę, że jest jakieś logiczne wytłumaczenie, więc szczera rozmowa jest tutaj jak najbardziej potrzebna. Czasem ludzie potrzebują więcej czasu, by wyjawić nam ciezkie lub skomplikowane dla nich rzeczy lub powody ich zachowania. Proszę nie naciskać na spotkanie ale szczerze spytać o powód jego braku.
K Rosenbajger
Psycholog

Zobacz podobne
Jestem 35-letnim facetem mającym Żonę I 9-letnią Córkę.
Nie jesteśmy specjalnie zamożni, ale też głodem nie przymieramy. Dlaczego o tym mówię? Mam problem. Lubię sobie w wolnym czasie (późny wieczór/noc) pograć na konsoli. Jakiś czas temu ją sprzedałem, ponieważ na horyzoncie pojawiła się możliwość dodatkowych godzin w pracy i zwyczajnie nie było czasu, żeby grać. Teraz ten czas znów się pojawił, ale moja Żona jest przeciwnikiem zakupu konsoli. I zapewne względy finansowe nie są tu decydujące, bo na zakup telefonu za ponad 3k nie był dla Niej problem i wyraziła aprobatę. Żona nienawidzi, jak gram na konsoli- uznaje to stratę czasu, za rozrywkę przeznaczoną dla Dzieci. I żeby nie było- grając kiedyś, nie zaniedbywałem obowiązków jako Tata, jako Mąż, czy też tych zawodowych.
Kilka miesięcy temu trafiłem na dobrą promocję i zakupiłem sprzęt z tym, że mam go skitranego w pracy. Żona o tym nie wie.
Taki stan trwa już z 3 miesiące. Nie chcę awantur, ale wiem, że jakakolwiek próba rozmowy na ten temat, że może bym kupił, skończy się właśnie awantura. Czy jestem na straconej pozycji ? Co mam zrobić, aby przekonać Żonę, że też mam prawo do swoich pasji i odrobiny rozrywki - nie sama praca i obowiązkami człowiek żyje.
Dzień dobry mam takie pytanie, jestem z partnerem, który ma depresję, bierze tabletki już któryś raz mi gadał o zabiciu się, próbuje mu pomóc, ale jego nic nie zadowala, nie cieszy, wiecznie ma pretensje o wszystko, nawet jak by było dobrze. Jak można mu w tym pomóc?

