Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Argumenty za i przeciw testom psychologicznym.

Proszę o podanie argumentów za i przeciw testom psychologicznym wraz z wytłumaczeniem.
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

wypowiem się za siebie, ponieważ myślę, że każdy może mieć odmienne zdanie jeżeli chodzi o używanie testów psychologicznych. Dla mnie testy psychologiczne mają bardzo dużo plusów, jeżeli ktoś wie jak ich używać:

a) pomagają diagnozować - są rzetelne i trafne

b) są obiektywne - każdy odpowiada na te same pytania/stwierdzenia co daje możliwość porównań w większej grupie populacji 

c) pomagają ocenić nasilenie objawów lub cech 

Jedyny minus:

a) pacjent może manipulować wynikami 

Ogólnie rzecz biorąc testy psychologiczne są bardziej pomocne niż mniej, po to też zostały stworzone. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Zielińska-Świątek

Paulina Zielińska-Świątek

Pani Krystyno,

Odpowiem na to pytanie TO ZALEŻY. Zależy jakie są to testy, jaka jest ich m.in. trafność i rzetelność, świadcząca o wartości testu i tego co ma badać. 

Z testów mogą korzystać psycholodzy oraz inni specjaliści po uprzednim szkoleniu m.in. z psychometrii, dlatego wykonując test warto zapoznać się z kwalifikacjami danej osoby. Istnieją również testy, które mogą zostać zakupione dopiero po ukazaniu dyplomu ukończenia studiów psychologicznych i stosowane wyłącznie przez psychologów.  

Jednakże test psychologiczny jest narzędziem pomocniczym w rękach specjalisty, który poszerza nam perspektywę diagnostyczną nie dając 100% pewności uzyskanego wyniku. Zadaniem psychologa jest zatem by dokładnie poszerzyć badane obszary funkcjonowania danej jednostki o dobry wywiad oraz swoją wiedzę diagnostyczną i doświadczenie.

Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Testy psychologiczne są narzędziem jak wiele innych, wspierają diagnozę oraz rozwój badań naukowych, mogą być także wykorzystywane do ewaluacji oddziaływań psychoterapeutycznych, czy jakiegoś programu profilaktycznego, psychoedukacyjnego, zajęć kompensacyjno-korekcyjnych.. Jest to naprawdę szeroki temat, bo diagnozuje się nimi przeróżne zagadnienia i aspekty ludzkiej psychiki: od cech temperamentu, osobowości, emocji, intelektu i procesów poznawczych, czy np. określonych objawów, które mogą występować w przypadku autyzmu, ADHD i innych zaburzeń. Są testy i skale obserwacyjne wykorzystywane w diagnozie małych dzieci, nastolatków, dorosłych, diagnozy zaburzeń neurologicznych. Są takie, które są bardzo krótkie przesiewowe i trwajace długo i bardzo dokładne, niektóre już nie obowiązują, część dopiero się tworzy.. albo właściwie normalizacje polskie są w trakcie opracowania. To jest rzeczywiście obszerny temat i trudno przywołać takie jednoznaczne stanowisko na zasadzie ZA i PRZECIW bez odniesienia do konkretnego przypadku i kontekstu. Najlepiej byłoby odpowiedzieć ulubionym sformułowaniem wszystkich psychologów: “to zależy”. Na pewno wszystkiego samym wywiadem psychologicznym nie można zebrać, bo inaczej, po co by istniały testy? 
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jestem mężczyzną, lubię udawać kobietę w ciąży zmieniając ubiór, jest to dla mnie przyjemne. Czy to jest ok?
Witam serdecznie, jestem mężczyzną, mam 34 lata. Od kilku lat robię coś, co wizualnie przypomina bycie w ciąży-wkładam sobie poduszki i staram się z nich tworzyć sobie największy brzuch, jaki dam radę zrobić i faktycznie wygląda to wtedy tak, jakbym rzeczywiście był w ciąży, choć niekoniecznie traktuje to jak udawanie ciąży, po prostu lubię to robić. Robię to praktycznie codziennie, bardzo lubię też chodzić spać z takim brzuchem wypchanym.
Żona jest na wycieczce. Umiera jej zwierzątko. Czy dać jej znać, czy poczekać aż wróci?
Żona, za moją namową, pojechała na zagraniczną wycieczkę. W domu, w trakcie wycieczki, umiera jej ulubione zwierzątko. Żona wie, że stan zwierzątka był dość ciężki, nawet omówiliśmy co robić, gdyby... Czy mówić żonie, czy raczej poczekać aż wróci ?
Co robić w derealizacji i depersonalizacji?
1. co robić w derealizacji i depersonalizacji? 2. męczy mnie takie spostrzeżenie, że ludzie są tak naprawdę nie realni i nie istnieją.
Czy jąkanie w dorosłości można wyleczyć?
Czy jąkanie można wyleczyć? Pytanie dotyczy mojego partnera, który jąka się od dziecka. Zachęcałam go do spróbowania leczenia tego. Nawet nie chodziło o to, że mi to jakoś przeszkadzało czy się nie podobało. Ale widziałam nieraz jego zdenerwowanie z tego powodu. Jakby złość wobec samego siebie i jednocześnie takie zdołowanie i wycofanie. Był u logopedy na ćwiczeniach, ale niewiele to dało a powinien jeszcze w domu ćwiczyć, co robił bardzo rzadko. Ostatecznie z innego powodu zgłosił się do psychoterapeuty. I przy okazji omawania innych spraw był również poruszony ten temat. I według pani psycholog jego jąkanie wiąże się z brakiem wyrażania swoich potrzeb i zdania. To, że jest ugodowy i zawsze czyjeś stawia pierwsze ponad swoje. No i okej, pracujemy nad tym w związku. Partner częściej wyraża swoje opinie i szukamy kompromisów takich, żeby obie osoby były zadowolone. Wiem, że samo w sobie to nie wyleczy jąkania. Natomiast mam wrażenie, że wyrażanie swojego zdania go stresuje i szczerze mówiąc mam wrażenie, że zaczyna się jąkać jeszcze bardziej. Nawet w takich warunkach bardzo neutralnych, domowych, nawet rozmawiając o tematach mało istotnych. Czy to jest ze sobą powiązane? Czy może być tak, że to jąkanie mu zostanie do końca? Czy jest szansa na pozbycie się tego?
Co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją?
Dzień dobry, co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją? Oprócz tego mam OCD. Od prawie roku się zmagam z tymi pierwszymi 2 zaburzeniami i nie umiem do końca ich opanować. Chodzę na terapię, widzę poprawę, lecz nie jest to nadal stan, gdzie funkcjonuje bez problemu. Mimo że pomocną terapię rozpoczęłam dopiero 2 miesiące temu to od samego początku ćwiczę wychodzenie z domu, od początku tego roku już tym bardziej. Jestem zmęczona tym, że nie mogę się od tego uwolnić, mimo tylu miesięcy. Czy w przypadku, gdy codziennie praktycznie dotyka mnie odrealnienie jest podstawa do udania się też do psychiatry? Potrafię iść do szkoły, do sklepu czy ewentualnie na spacer i się tak czuć dopóki nie wejdę do jakiegoś pomieszczenia, chociaż czasami dopiero w domu dobrze się czuję. Tak samo często jak patrzę na swoje zdjęcia to poznaje, że to ja, ale nieswojo mi się patrzy na siebie, w lustrze czasem też. Bardzo bym chciała już normalnie żyć, chociaż trochę obawiam się ewentualnej wizyty u psychiatry, wystarczy, że często wstyd mi z tym, że chodzę na terapię. Prawie nikt tego nie wie, ale i tak. Nie uważam, że inni powinni się tego wstydzić, ale za to gdy myślę o tym, że to ja tam chodzę to myślę jedynie, że nie umiem sobie sama poradzić z problemem, który przez wielu z mojego otoczenia nie jest nadal brany na poważnie. Czasami ktoś z tego zażartuje, czasami powie, żebym po prostu przestała się bać czy zostawia mnie podczas wyjścia na dwór gdy obiecał, że będzie iść ze mną (to ostatnie zdarza się tylko w szkole ze znajomymi). Zaczynają się wakacje, których bardzo się obawiam, ze względu na wyjazd za granicę (podczas wyjazdów zawsze łapie mnie mocna derealizacja) czy wybicie się z rutyny. Poza tym nie wiem nawet jak zmotywuje się by wchodzić z domu, nie chcę chodzić ze znajomymi, bo mam wrażenie, że od czasu moich lęków tylko im przeszkadzam. Zawsze jak wychodzimy na dwór muszą patrzeć czy ja przypadkiem nie panikuję, a jak już nie wyjdę, bo zbyt się boję to doskonale się bawią, tak samo każda wycieczka szkolna była „niezapomniana i najlepsza” i mimo że zapewniali mi, że ze mną byłoby jeszcze lepiej to ja już zdążyłam przypisać sobie to, że nie będę im psuć wycieczek i na nie jeździć. Czuję się bezradna, wiem co robić z lękiem czy odrealnieniem, więc czemu to działa tylko w wybranych momentach? Czy w tej sytuacji te leki jednak nie są złym pomysłem? Chcę wreszcie odzyskać spokój, ludzi wokół i przede wszystkim całą siebie.
FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.