
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia osobowości, zaburzenia psychotyczne
- Czuję się czasem,...
Czuję się czasem, jakbym była w innym czasie swojego życia niż jestem aktualnie
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, niestety ze względu zbyt małej ilości informacji trudno jest udzielić konkretnej odpowiedzi. Stan, którego Pani doświadcza faktycznie wydaje się być niepokojący, dlatego w pierwszej kolejności proponuję odbycie konsultacji diagnostycznej u lekarza psychiatry. W następnej kolejności w zależności od diagnozy być może potrzebny będzie wsparcie psychologiczne lub Psychoterapia (są to dwie różne rzeczy i prowadzone przez różnych specjalistów), ale prawdopodobnie lekarz zasugeruje którąś z tych form i być może przekieruje Panią do odpowiedniego specjalisty. Konsultacja u lekarza psychiatry przysługuje za darmo, należy zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego w swoim miejscu zamieszkania. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Chciałabym opisać moja sytuacje, która jest ze mną, w sumie odkąd pamiętam, myślę, że jest to tez uwarunkowane genetycznie, bo mój tata tez się z tym utożsamia. Mianowicie w domu przez rodzinę, jestem postrzegana no i tak tez się zachowuje: niezadowolona wiecznie, chamska, docinająca, pyskata, zawsze mam jakiś problem, focha, wszystko mnie denerwuje i przytłacza, a poza domem zupełnie odwrotnie: pełna Energi, zadowolona, uczynna, nikt by nie pomyślał, ze mam taki charakter w domu. Oczywiście są wyjątki, ale jednak tak to się kreuje większa część mojego życia. Chciałabym jakoś to sobie wyjaśnić albo usprawiedliwić nawet jakimś schorzeniem wiec proszę o pomoc. Jestem 18-latka.
Ostatnio czuję, że wszystko kręci się wokół sprzątania. Dosłownie! Każdy drobiazg, bałagan, coś nie na swoim miejscu – od razu mnie spina. Muszę to ogarnąć, nie ma wyjścia, bo inaczej czuję taki dziwny niepokój, że nie mogę się skupić na niczym innym. Problem w tym, że zaczyna mi to odbierać całą energię i czas.
Nie wiem już, czy to normalne, czy przesadzam. Jak znaleźć jakiś balans? Jak ogarnąć to, żeby porządek nie rządził całym moim dniem? Nie chce, żeby to się przerodziło w zaburzenie osobowości, a dużo czytałem ze tak jest
Od dłuższego czasu zmagam się z trudną sytuacją w moim związku. Mój partner ma zdiagnozowane zaburzenia osobowości, co sprawia, że nasza relacja stała się toksyczna. Czuję się często manipulowany i obarczany winą za sytuacje, na które nie mam wpływu. Z jednej strony, zależy mi na tej osobie, ale z drugiej, coraz bardziej odczuwam, że tracę siebie. Nasze konflikty są intensywne i wyczerpujące, a ja zaczynam mieć wątpliwości, czy jestem w stanie dalej to znosić. Zauważyłem, że te toksyczne wzorce zaczynają wpływać na moje poczucie wartości i samoocenę. Często czuję się zagubiony i przytłoczony, nie wiedząc, jaką decyzję podjąć. Czy w takiej sytuacji lepiej jest skupić się na wsparciu partnera, czy może bardziej na ochronie własnego zdrowia psychicznego? Jak mam radzić sobie z tą sytuacją bez dalszego pogarszania naszej relacji?

