Dzień dobry, wyobrażam sobie, że musi być Pani bardzo trudno, a doświadczone objawy odejmują pani radość z życia. To bardzo ważne, że zdecydowała się pani na skorzystanie z jakiejś formy pomocy – leczenie farmakologiczne, niestety jest ona zdecydowanie niewystarczające. Przyjmowane leki co prawda mogą wyrównać poziomie neuro przekaźników w układzie nerwowym, co znaczącym stopniu ułatwia regulacji emocji, jednak nie załatwia całej pracy psychologicznej, którą trzeba by było wykonać aby Pani lepiej rozumiała siebie w kontekście doświadczonych objawów, stopniowo wypracowywała nowe sposoby i narzędzia radzenia sobie z emocjami, zyskiwała coraz większą świadomość siebie, która pozwala nam wpływać na to jak wygląda nasze życie. Słyszę, że wydarzyło się coś co zniechęciło Panią do Psychoterapii, jednak wygląda na to że jej podjęcie to jedyna możliwa forma uzyskania poprawy i zmiany Pani stanu. Na rynku dostępnych jest obecnie wielu doświadczonych specjalistów, ich kompetencje powinny być poświadczone odpowiednio ukończonymi szkoleniami/certyfikatami, jednak istotne jest również aspekt tego, jak się Pani czuje w kontakcie z danym specjalistą. Ważne, aby jednorazowa sytuacja nie spowodowała, że zrezygnuje Pani z możliwości pomocy sobie. A o tym co wydarzyło się w kontakcie z poprzednim psychologiem warto rozmawiać zgłaszając się do kolejnego specjalisty. Pani historia pokazuje również, że ma pani na swoim koncie wystarczająco dużo cierpienia, związku z czym warto byłoby jak najszybciej zadbać o siebie. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz
- Strona główna
- Forum
- odżywianie się, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Przewlekły stres,...
Przewlekły stres, depresja a bóle brzucha i wzmożony apetyt - jak sobie z tym radzić, do kogo się udać, czy to od kortyzolu?
Domi
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Zobacz podobne
Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale coraz bardziej boję się jeść w miejscach publicznych. Nawet myśl o tym, że ktoś na mnie patrzy, sprawia, że mam ochotę uciec. Boję się, że ktoś mnie oceni — jak jem, co jem, albo nawet jak wyglądam przy stole.
Kiedyś uwielbiałam wyjścia do restauracji, spotkania z ludźmi, a teraz to mnie paraliżuje. Już kilka razy wymyślałam wymówki, żeby tylko nie musieć nigdzie iść. Chcę to zmienić, ale nie wiem, od czego zacząć. Może powinnam próbować chodzić w mniej zatłoczone miejsca? Ale czy to coś da? Jak w ogóle przestać się przejmować tym, co myślą inni? Czuję się coraz bardziej zamknięta w sobie przez ten strach, a to tak bardzo nie jestem ja. Pomóżcie mi, proszę, bo nie wiem, jak z tym walczyć, a chciałabym znowu cieszyć się życiem i zwykłymi rzeczami.
Dzień dobry. Chciałabym opowiedzieć o moich nawykach żywieniowych, bo czuję, że wpływają one na moje zdrowie i samopoczucie. Kocham jeść. Naprawdę lubię jedzenie, i to w dużych ilościach. To jest dla mnie ogromna przyjemność. Często traktuję jedzenie jako nagrodę. Na przykład po ciężkim dniu w pracy. Zawsze muszę przegryźć coś słodkiego po obiedzie. Jeśli zjem coś wytrawnego, od razu mam ochotę na czekoladę albo ciasto i do tego dużą słodką kawę. Dodam, że moje obiady są spore i niezbyt zdrowe, ponieważ po zjedzeniu czegoś mniej kalorycznego czuję, że się nie zaspokoiłam. Po zjedzeniu czuję się super, ale później czasem mam wyrzuty sumienia, że było tego za dużo. Nigdy nie odmówię fast fooda, nieważne, że jadłam już spory obiad. Często jak postaram się dłużej powstrzymać z jedzeniem niezdrowego jedzenia, to po jakimś czasie dostaję napadów głodu i jem, co popadnie. Już mnie to męczy. Czuję się coraz większa (i jestem większa!), opuchnięta, woda w organizmie stoi a ja nie mogę się powstrzymać przez jedzeniem. Nawet teraz siedzę w pracy, piszę to i myślę o tym, co dobrego sobie zjem po powrocie do domu... Pieniądze, które wydaje na jedzenie to następny problem...
Materiały wspierające
Warto przeczytać
Sprawdź też

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.









