
- Strona główna
- Forum
- odżywianie się, zaburzenia lękowe
- Kompulsywne...
Kompulsywne używanie substancji psychoaktywnych, kompulsywne jedzenie.
Wojciech
TwójPsycholog
Dzień dobry Panie Wojciechu,
te wszystkie sytuacje kompulsji i natrętnych myśli mają właśnie podłoże w Pana lęku, stresie. OCD, czyli zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne jest klasyfikowane w grupie zaburzeń lękowych. Natomiast nie jest to oczywiście diagnoza - do niej zachęcam konsultację u Specjalisty zajmującego się zaburzeniami odżywiania i OCD (na platformie mamy zarówno Specjalistów, jak i Ośrodki).
Rozumiem Pana frustrację i złość, to w porządku, że miewa Pan wskazane myśli czy wyobrażenia. Nie są one jednak Panem, nie definiują Pana - to tylko myśli, które przepływają przez nasz mózg.
Podstawą w radzeniu sobie z odżywianiem kompulsywnym czy kompulsywnym zażywaniem substancji jest akceptacja stanu rzeczy, zbudowanie w sobie spokoju w takich sytuacjach. Spokój powoduje, że lęk nie nakręca się, a ten nie nakręca dalej kompulsji. I wtedy można pracować głębiej nad trudnościami - źródłem, emocjami. Czyli pierwszym krokiem jest aktywne przerywanie koła zamkniętego za pomocą życzliwości i spokoju wobec siebie, szczególnie podczas dziejących się sytuacji :)
Zachęcam do odpowiedzenia sobie na pytania:
Co czuję przed zachowaniem kompulsywnym (zjedzeniem, zażyciem, wypiciem), podczas i po? Jak te emocje się zmieniają?
Czy mogę stworzyć inny, zdrowszy rytuał przejścia z emocji “przed” do emocji “po”?
Zachęcam do poczytania o “intuicyjnym jedzeniu”, którego model można przenieść na inne aspekty codzienności :)
Oraz szczególnie zachęcam do konsultacji psychologicznej! Wspólnie z psychologiem_żką/ psychoterapeutą_tką zbuduje Pan sposoby radzenia sobie w takiej codzienności, odkryjecie źródła lęku :)
Na Forum jest też sporo pytań i odpowiedzi na temat “OCD”, można też poczytać :)
Trzymam za Pana kciuki
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Kaźmierowska
Dzień dobry Panie Wojciechu,
gratuluję odwagi w podzielaniu się tym czego Pan doświadcza, to ważny krok w kierunku poszukiwania pomocy. Rozumiem, że sytuacje, które Pan opisuje i to czego Pan doświadcza powodują cierpienie. W tym wypadku rekomenduję poszukanie wsparcia specjalisty stacjonarnie - osoby, która specjalizuje się również w temacie uzależnień. Przy wsparciu specjalisty będzie mógł Pan przyjrzeć się źródłom lęku a także poszukać zdrowych form rozładowywania napięcia. Chciałabym zaznaczyć, że przyjmowanie środków uspokajających, nasennych i przeciwlękowych z alkoholem stanowi poważne zagrożenie dla Pana życia i zdrowia.
Pozdrawiam,
Aleksandra Kaźmierowska
Bożena Nagórska
Panie Wojciechu,
to, co Pan opisuje, to stan ogromnego przeciążenia układu nerwowego, który rozpaczliwie szuka ukojenia. Mieszanie alkoholu z benzodiazepinami (np. Xanaxem) i lekami nasennymi jest sytuacją bezpośrednio zagrażającą Pana życiu ze względu na ryzyko depresji oddechowej i silne właściwości uzależniające tej mieszanki. Pana zachowania związane z jedzeniem oraz natrętne myśli np. o opluciu rozmówcy, to najprawdopodobniej próby rozładowania gigantycznego napięcia wewnętrznego i lęku, który objawia się również pod postacią hipochondrii czy klaustrofobicznych odczuć u fryzjera. Samodzielne poukładanie tak złożonych problemów jest niemal niemożliwe, ponieważ Pana organizm jest w trybie przetrwania.
Najważniejszym i najbezpieczniejszym krokiem jest teraz pilna konsultacja u lekarza psychiatry, który pomoże Panu bezpiecznie odstawić substancje, oraz podjęcie psychoterapii, aby dotrzeć do źródła tych lęków i odzyskać kontrolę, o której Pan tak bardzo marzy.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska


