Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy psycholog może wystawić opinię o ojcu bez rozmowy z obydwoma rodzicami? Nieetyczne zachowanie psychologa

Dzień dobry. Zapisałem dzieci do psychologa zgodnie z zaleceniami WWR z placówki psychologiczno-pedagogicznej. Dzieci były na jednej wizycie i psycholog poprosił jeszcze o spotkanie ze mną i żoną, aby ogólnie porozmawiać o dzieciach i dowiedzieć się więcej. Po wspólnym spotkaniu moja żona zadzwoniła telefonicznie i powiedziała, że jesteśmy w trakcie rozwodu i bardzo się nie dogadujemy. Ja nie wiedziałem, że w czasie spotkania mamy o tym powiedzieć, bo nie mówię na prawo i lewo o tym stanie rzeczy. Myślałem, że psycholog, jeśli to istotne, sama zapyta o takie rzeczy. Na tej podstawie psycholog wystawiła zaświadczenie mojej żonie, że ona przejmuje się dziećmi, a ja niestety nie przejawiam inicjatywy rodzicielskiej i nie zajmuję się dziećmi. Nadmienię, że jestem wiodącym rodzicem, ponieważ żony wiecznie w domu nie było i nie ma, ponieważ prowadzi bujne życie prywatne, imprezowo, a ja sam od lat wychowuję dzieci. Żona jest w domu gościem. 

I teraz moje pytanie: Czy psycholog może o mnie wystawić opinie, chociaż w ogóle ze mną na ten temat nie rozmawiała i chociaż nie jestem przedmiotem badania? Natomiast odbyła rozmowę prywatną z moją żona, a ze mną już nie... W zaświadczeniu napisała, że "bazując na rozmowie matki z dziećmi stwierdzam, że ojciec nie przejawia inicjatywy rodzicielskiej" Jak można stwierdzić coś takiego o trzeciej osobie bazując na rozmowie matki z dziećmi? Przecież to jest kpina. Potem napisałem obszerną wiadomość opisując mój punkt widzenia i dołączając dowody na to, iż biła dzieci (miała niebieską kartę) oraz że kłamie w czasie spotkań... Poprosiłem o wystawienie zaświadczenia dla mnie iż opłacam zajęcia ja oraz przywożę dzieci na nie. Uzyskałem odmowę wydania zaświadczenia.... Czy tylko mnie się coś wydaje, że coś tutaj jest nie tak ? Czy można coś takiego zgłosić? Jak tak to gdzie? Czy dlatego, że jestem mężczyzną to można stosować wobec mnie podwójne standardy? Dla mnie to jest po prostu kpina....

User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,
 

Z opisu sytuacji rozumiem, że czuje się Pan niesprawiedliwie potraktowany i ma Pan do tego pełne prawo. To naturalne, że kiedy poświęca się czas, energię i troskę dzieciom, a następnie spotyka się z opinią, która tego nie odzwierciedla pojawia się poczucie krzywdy i niezrozumienia.  W relacjach rodzinnych, zwłaszcza w sytuacjach rozwodowych, bardzo łatwo o niepełny obraz, szczególnie gdy jedna ze stron przedstawia własną wersję wydarzeń. Psycholog podejmujący się oceny sytuacji rodzinnej powinien dążyć do jak najszerszego poznania kontekstu, uwzględniając różne perspektywy - zarówno dzieci, jak i obojga rodziców. Czasami zdarza się, że opinie oparte są głównie na informacjach dostępnych w danym momencie, a te mogą być niepełne.

 

To dobrze, że zdecydował się Pan przedstawić swój punkt widzenia i udokumentować swoje zaangażowanie w wychowanie dzieci. Warto dążyć do dialogu, spokojnie przedstawiając fakty i zaznaczając swoją gotowość do współpracy. Pana zaangażowanie i troska są widoczne i mają ogromne znaczenie - zarówno dla dzieci, jak i w dalszych działaniach prawnych czy opiekuńczych. Warto zadbać, by zostały one właściwie zauważone i ujęte w dokumentacji, bez negowania pracy drugiej strony, a raczej z naciskiem na potrzebę obiektywności i pełnego obrazu sytuacji.

 

Myślę, że warto udać się na rozmowę z tym psychologiem. Jeśli to nic nie wniesie, udać się do kierownictwa placówki w której przyjmuje. 

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska 
psycholog

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry, przedstawiona przez Pana sytuacja nie powinna mieć miejsca. Nie wiem, w jakim celu żonie zostało wydane zaświadczenie. Tak, jak Pan pisze, dzieci trafiły do placówki ze względu na potrzebę wspomagania ich rozwoju. Kontakt z pracującym z dziećmi psychologiem powinien mieć na celu jak najszersze poznanie ich sytuacji i służyć pracy z nimi. Jeśli to zaświadczenie zostało wydane np. dla celów sądowych, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że nie zostanie ono wzięte pod uwagę. W sprawie zbadania więzi rodziców i dzieci w sytuacji rozwodu sąd kieruje do właściwego Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów. Badania te są rzetelne i kilkuetapowe. Obie strony są traktowane identycznie. 

Zachęcam do kontaktu i wyjaśnienia sprawy z psychologiem pracującym z Pana dziećmi.  Naturalnie, że ma Pan prawo, a psycholog obowiązek wysłuchać Pana spostrzeżeń i informacji dotyczących dzieci i Państwa życia rodzinnego.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

1 rok temu
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry,

sytuacja, którą Pan opisuje, ma znamiona wątpliwej etyki pracy psychologa, który przeprowadzał z Państwem rozmowę. W sytuacji, w której psycholog przyjmuje do siebie dwoje rodziców, parę, małżeństwo, rodzeństwo etc. jest zobowiązany zachować przede wszystkim obiektywizm i bezstronność, a także stosować identyczne praktyki w stosunku zarówno do Pana, jak i matki dziecka.

Nie wiem, na jakiej podstawie zostało sporządzone takie zaświadczenie dla Pańskiej żony, jednak to, co Pan opisuje, jest bardzo alarmujące i ważne. Dobrze, że opisał Pan swój punkt widzenia. Odmowa wydania zaświadczenia, iż opłaca Pan zajęcia dzieci, powinno być podparte powodem takiej decyzji. Wspomina Pan o bardzo ważnym aspekcie, jakim jest założenie Pańskiej żonie Niebieskiej Karty z uwagi na stosowanie przemocy fizycznej wobec dzieci. Rozumiem Pana rozgoryczenie i w tej sytuacji jest ono zupełnie zrozumiałe. Proponuję Panu, aby zainicjował Pan rozmowę z psychologiem, który prowadził Państwa spotkania. Jeżeli to nie pomoże rozwiązać tej sytuacji, proszę zgłosić się do placówki, w której wspomniany psycholog Państwa przyjął i porozmawiać z kierownikiem. Przykro mi, że doświadczył Pan takiego traktowania ze strony miejsca, które na pierwszym miejscu powinno stawiać na obiektywizm i profesjonalne podejście do każdego klienta/pacjenta. 

 

Trzymam za Pana mocno kciuki :)

Pozdrawiam,

Magdalena Pardo

psycholożka

1 rok temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry, 

sytuacja, którą Pan opisuje, budzi istotne wątpliwości i rzeczywiście nie powinna mieć miejsca. Zgodnie z przeznaczeniem takich spotkań, współpraca z psychologiem w ramach wsparcia rozwoju dziecka powinna skupiać się przede wszystkim na potrzebach dzieci, a nie stanowić podstawy do oceny rodzica bez jego udziału. Jeśli celem było wydanie zaświadczenia do wykorzystania w kontekście prawnym, należy zaznaczyć, że tego typu dokumenty — powstałe bez pełnej diagnozy i obiektywnej analizy — zazwyczaj nie mają wartości dowodowej w postępowaniach sądowych. Kwestie dotyczące więzi rodzinnych i opieki są badane przez sądowych specjalistów w toku rzetelnych, wieloetapowych opinii. Ma Pan pełne prawo do tego, by zostać wysłuchanym, a psycholog, który pracuje z dziećmi, powinien również znać Pana perspektywę, by mieć pełniejszy obraz sytuacji rodzinnej. Zachęcam do ponownego kontaktu z placówką i wyjaśnienia sprawy — Pański głos w tej relacji rodzicielskiej ma taką samą wagę.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Anonimie,

 

na pewno zastanawiające jest to, dlaczego psycholog wysnuł takie wnioski wysłuchując stanowisko tylko z jednej ze stron? 

Dlaczego otrzymał Pan odmowę uzyskania zaświadczenia? Jaki argument podał psycholog?

Czy psychologa i matkę Waszego dziecka łączą jakieś relacje prywatne?

 

Jeśli psycholog pracuje w jakiejś instytucji lub placówce proszę tą sprawę zgłosić do przełożonego wspomnianego psychologa. 

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Czy psychoterapia systemowa jest skuteczna w fobii społecznej i depresji lękowej?
Czy psychoterapia systemowa może zadziałać na fobię społeczną, depresję i nerwicę lękową? Są jakieś badania na ten temat? Co mówi na ten temat nauka, czy leczenie tych zaburzeń tym nurtem jest skuteczne? Ja będę miała psychoterapię w tej modalności i cierpię na te zaburzenia
Alternatywy dla psychoterapii - co zrobić, gdy terapia nie pomaga?

Jakie są alternatywy dla psychoterapii, gdy ona zupełnie nie pomaga? Byłam na bardzo wielu psychoterapiach, nawet tego nie zliczę, ale zawsze spotykałam się z ogromnym niezrozumieniem mojej sytuacji. Proszę mnie nie przekonywać do kolejnej terapii. Mam dość. Cierpliwość ludzka nie jest niewyczerpana. Jakie są alternatywy dla psychoterapii?

Zaburzenia nastroju, lęk, problemy ze snem. Biorę leki, ale nie wystarczają. Proszę o wsparcie
Leczę się na nerwicę od kilku lat.od 3 tygodni miałem bardzo duże natężenie stresu w pracy i jedynie propranolol wspomagał mnie, żebym sobie jakoś radził. Niestety organizm nie wytrzymał stresu i z wtorku na środę dostałem padaczki nerwicowej. Obecnie jestem na terapii diazepamem 9 dni. Mam również zaburzenia nastroju z jednej strony lgnę do ludzi a z drugiej wolę być sam. Mam również ostatnio problem ze spaniem, mimo że biorę wieczorem trittico cr 100 mg. Nie mam pomysłu, jak sobie pomóc. Od urodzenia mam mózgowe porażenie dziecięce.
Córka ma lat 11, jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, zachowuje się, ubiera i maluje jak 16-17 latka
Córka ma lat 11, jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, zachowuje się, ubiera i maluje jak 16-17 latka, w głowie raczej na 11 lat. Konflikt z ojcem, ignoruje go, często powtarza, że nienawidzi. Z premedytacją robi mu na złość. Często straszy mnie, że zrobi sobie krzywdę. Gdzie się udać po pomoc, co robić, jak z nią rozmawiać?
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach.
Dzień dobry, na ogół czuję się szczęśliwym człowiekiem- oczywiście miałam gorsze etapy w życiu, ale mam poczucie, że nauczyłam się z nimi radzić i godzić z bezradnością w pewnych kwestiach. Wydaje mi się, że mam lekką nerwicę natręctw i ona pomaga mi we wspomnianym radzeniu sobie, a każdy stres i nerwy puszczają mi, gdy zabiorę się za plan.. ale nie o tym. Czynnikiem, który diametralnie zmieni mój obraz o życiu, przyszłości i zmienia mnie w osobę kompletnie zakompleksioną, jest moja mama. Ma 73lat, 5 lat temu zmarł mój kochany tata, który miał ogrom wad i bywał despotyczny, ale zawsze dawał mi poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i zainteresowanie. Był w domu osobą, jaką jestem teraz ja- bardzo zorganizowaną, pilnującą wszystkiego. Po jego śmierci mama z niczym nie chce sama sobie radzić, nie raz złapaliśmy ją z siostrami na popijaniu, miała udar, a potem zaczęła się runda po szpitalach, gdzie jest pod stałą opieką 9 specjalistów. co wiąże się z ciągłymi wizytami na kontrolach, leki.. mama, mimo to, jest samodzielna i chce mieszkać sama- proponowałam jej pokój przy przeprowadzce, mimo ostrzeżeń, że psychicznie nie dam rady, ale odmówiła. Opowiada po rodzinie, że siostry ją biją. Ma 30%wydolności serca, przez brak diety tragiczny cukier, co grozi dializą nerek. Wszystko jej nawala i nie słucha żadnych zaleceń. Przed moim ślubem przestała jeść i pić, mimo interwencji ignorowała wszystkich. Nie było jej na ślubie a ja ciągle martwiłam się czy to prawda, że jej stan (już w szpitalu) jest stabilny, czy to kłamstwo sióstr, bym mogła wyjść za mąż, a to było już moje drugie podejście, więc temat dość stresujący. Mama wymaga, aby za nią wszystko robić, mimo że jest sprawna. Jej wady się wyostrzyły i jest leniwa. Nie wyjdzie po chleb, ale wychodzi po papierosy, których bardzo dużo pali, wydaje mnóstwo pieniędzy, nie wiemy na co. Jestem w 8 miesiącu ciąży i cała sytuacja mnie przerasta. Kłamie w dzienniku wagi, pomiaru cukru i ciśnienia. Nie słucha zaleceń lekarzy, nie chce się myć, bardzo wybiórczo traktuje ludzi- pani, jaka przychodziła jej pomagać, jest jej ulubienicą i wszystko o niej wie, o jej byłych partnerach i jest jej żal, a co do mnie - nie wie nawet czy pracuje, czy nie, mimo że mówiłam, kiedy idę na zwolnienie. Całe życie mam z siostrami poczucie, że bardziej ją interesowali inni niż dzieci, nigdy nie dbała o więź z nami. Nie mam czasu, sił, pieniędzy, ani ochoty skakać koło niej, skoro jej nie zależy na własnym życiu, a żadne rozmowy ani płacz, ani krzyk nic nie dają. Mama była u psychiatry (całkiem inna osoba, wesoła pogodna staruszka), który mówił, że musi wyjść ze swojej strefy komfortu i mimo braku chęci musi się starać, bo będzie gorzej. Psychologów było trzech i żaden u niej nie stwierdził depresji - taki charakter i wiek. Ja już nie wiem czy to ja powinnam iść na terapię, ona, czy my i siostry? Czuję się maltretowana psychicznie. Doprowadza mnie do szału, a potem mam wyrzuty sumienia, bo to matka.. polecicie może jakiegoś specjalistę w Krakowie, dla którejś z nas albo rady, jak sobie z tym poradzić? Wiele osób z rodziny mówi: zostawicie ją samą sobie, jak alkoholika, bo musi sama chcieć a inni- odpuśćcie jej, opiekujcie się, a ona niech pali. To droga do łóżka albo trumny, a jak wyląduje w pampersie, nie wiem co zrobimy. Nie stać jej ani nas na dom opieki ani stała opiekunkę. Ja szykuję pokój dla dziecka a docelowo chcę mieć dwójkę. Siostry z kredytami i każda pracuje.. jestem załamana bezradnością. Jak tylko z nią rozmawiam albo o niej myślę, szoruję cały dom i zastanawiam się, jak jej mnie nie żal..
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.