
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Chodzę po...
Chodzę po terapeutach od blisko 15 lat z zerowym efektem. Obecny wywołuje na mnie poczucie winy.
Witam.
Chodzę po terapeutach od blisko 15 lat z zerowym efektem.
Obecnie jestem u terapeuty, od którego już raz odszedłem, ale po półrocznym okresie postanowiłem jednak znów powrócić.
Niestety znów się pojawił powód mojego wcześniejszego odejścia z terapii i nie daje mi to spokoju. Powodem jest to, że czuję się przez swojego terapeutę oceniany i przymuszany do pewnych działań. Terapeuta mówi mi, że powinienem czuć wstyd przed samym sobą i że z pewnych powodów nie jestem w stanie tego poczuć.
Dla mnie taka terapia to już jakiś rodzaj nękania, który niestety nie pojawia się po raz pierwszy. Jestem gotów odejść na stałe. Nie wiem tylko co dalej ... Czy to normalne by terapeuta sugerował jak powinienem się czuć ?! Czy to nie ja decyduje o swoich emocjach ?? Czuję po raz kolejny, że przy tym terapeucie tracę ostatnie resztki niezależności / wolności, której i tak niewiele w moim życiu. Zawsze uważałem, że terapeuta powinien stać po stronie pacjenta, a nie sugerować by to pacjent czuł się z samym sobą źle. Dla mnie to wszystko jest o tyle trudniejsze, bo sam żyje w izolacji z poczuciem wstydu i winy. Gdy mi to mówi czuję, że jestem sam sobie winny. To jest już dramat. POMOCY.
Marcin
Anna Martyniuk-Białecka
Przykro mi to czytać. Terapeuci raczej nie mówią tego, co klient/pacjent powinien. Nie znam takiego podejścia, w którym wydawałoby się to zasadne. Nawet tu na portalu Twójpsycholog, możesz udać się na konsultację psychologiczną z innym specjalistą. Zachęcam do szerszego omówienia nurtujących Cię wątpliwości. Warto zawalczyć o siebie i swoją przyszłość!
Pozdrawiam ciepło
psycholog Anna Martyniuk-Białecka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Paweł Franczak
Drogi Marcinie,
terapia jest lekcją relacji. To, jaką więź nawiązujemy z terapeutą, pokazuje często jakie tworzymy relacje w życiu poza gabinetem. To oczywiste, że nie ze wszystkimi specjalistami czuje się "chemię", ale 15 lat "chodzenia po terapeutach" powinno być sygnałem dla Pana - czy to oni wszyscy nie potrafili Panu pomóc, czy ma Pan tak niespotykanego pecha, czy jest coś z Pana strony, że trudno wejść Panu w zależność od terapeuty, bo m.in. na tym polega proces terapeutyczny. Bywają np. pacjenci, którzy są niezadowoleni z terapii, nie mówią jednak o tym w gabinecie, problem z czasem narasta, milczenie trwa i nie sposób kłopotu rozwiązać, a potem pojawia się chęć odejścia i racjonalizacja, która ma dostarczyć powodu.
Warto byłoby ten temat poruszyć ze swoim terapeutą.
Powodzenia,
Paweł Franczk
Katarzyna Panasiuk
Dzień dobry
Przykro mi kiedy czytam, że nadal nie uzyskał pan tego, czego szuka w terapii. Z pewnością jest to bardzo frustrujące i zniechęcające. Może warto porozmawiać o trudnościach w relacji z obecnym terapeutą. I sprawdzić czy miał dokładnie to na myśli, co Pan usłyszał. Wydaje mi się, że ta relacja musi być dla Pana ważna, skoro pan wrócił. A skoro sytuacja się powtarza, to tym bardziej warto o tym porozmawiać. A potem zdecydować co dalej robić.
Powodzenia


