
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Gdzie znaleźć...
Gdzie znaleźć darmowe formy terapii? Problemy finansowe a dostęp do psychoterapii
Bartek
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Danuta Pakosz
Usunięty Specjalista_tka
Dzień dobry.
Jeśli występuje ograniczony budżet można skorzystać z kilku możliwości:
- terapii na NFZ,
- stowarzyszenia i fundacje,
- terapia indywidualna w prywatnym gabinecie co 2 tygodnie (a nie co tydzień jak w większości przypadków)jeśli na taką formę zgodzi się terapeuta i też Pan czuje się zmotywowany do takiej formy pracy,
-warto poszukać też terapeutów, którzy oferują pomoc psychologiczną w granicach 100 zł za sesję, można poszukać na portalu twojpsycholog.pl
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Warto zapisać się do kolejki na NFZ, aby już zająć kolejkę, a w między czasie posiłkować się telefonami zaufania. Chociaż proszę spróbować i nie zakładać z góry, że nic z tego nie będzie. na infoliniach pracują przeszkoleni ludzie, którzy pomagają. Mówię z autopsji, gdyż sam wiele miesięcy pracowałem w telefonie zaufania. W trudnych przypadkach możan udać się na SOR i być może znajdzie się miejsce na oddziale dziennym.
Karolina Kolwas
Dzień dobry,
w takiej sytuacji wsparcia można szukać w Centrach Zdrowia Psychicznego, które funkcjonują w ramach NFZ. Pierwsze spotkanie w Centrum Zdrowia Psychicznego odbywa się w ramach PZK (Punktu Zgłoszeniowo-Koordynacyjnego), gdzie specjalista określa potrzeby pacjenta, a następnie informuje, jakie świadczenia byłyby odpowiednie dla pacjenta. Zdarza się również, że specjalista kieruje pacjenta do innego ośrodka lub fundacji, jeśli specyfika trudności pacjenta wychodzi poza ramy działania danego CZP.
Pozdrawiam,
Karolina Kolwas

Zobacz podobne
Czuję, że stoję z boku wszystkiego, jakbym był jakimś obserwatorem, a nie uczestnikiem życia. Nawet kiedy jestem wśród ludzi, czuję się samotny i oderwany. Mam wrażenie, że nic naprawdę do mnie nie trafia. Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest przypadkiem coś w rodzaju społecznego wyobcowania, jakbym nie pasował do tego, co się dzieje wokół.
Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

